Dodaj do ulubionych

dlaczego warto studiować prawo?

22.06.06, 23:17
Witam,
mam 18 lat i właśnie wybieram kierunek studiów. na maturze zdawałam historię i
wos i wokół tych przedmiotów oscylują moje zainteresowania. zastanawiam się
nad wyborem prawa. czy to dobry pomysł? czy studia prawnicze mogą być ciekawe
dla humanisty? jak wygląda kariera absolwentki prawa? jaka jest atmosfera na
roku? proszę o garść informacji, które będą pomocne przy podjęciu mojej
życiowej ;) decyzji :)
Obserwuj wątek
    • tennesee Re: dlaczego warto studiować prawo? 23.06.06, 20:59
      myslę, ze to zależy od nastawienia konkretnej osoby. Na moim roku świetnie
      radziły sobie osoby, które były mocno nastawione na robienie kariery, w zasadzie
      od pierwszego roku bardzo na pracę prawnika nakierowane, w większości były to
      dzieci prawników, ale nie tylko. Wg mojej obserwacji prawnicze dzieci świetnie
      sobie radzą, głównie dlatego że wiedzą dokładnie co to są za studia i po co je
      robią- niekoniecznie to oznacza, że są najlepszymi studentami, po prostu maja
      bardziej przejrzystą wizję kariery.
      Drugi ciekawy typ to osoby nie z prawniczych rodzin mocno zdeterminowane.
      swietni studenci, oczytani itp, ale czesto w ich działaniach jest za mało praktyki.
      Typ trzeci to osoby o inteligencji delikatnie mówiąc przeciętnej i takichż
      zainteresowaniach, które na każdych studiach jakoś by sobie radziły ( albo jakos
      sobie nie radziły) bo jest im wszystko jedno czego się będą uczyć.
      Typ czwarty- osoby ni przejmujące i nie zajmujące się specjalnie studiami, które
      chodza czasem na jakieś zajęcia i zdają jakieś egzaminy, ale istota ich zycia
      jest coś zupełnie innego- praca nie związana z kieruniem studiów, albo jakaś pasja
      I wreszcie typ piąty, do którego zaliczam siebie- humaniści, którzy pomyśleli
      sobie, że tan humanizm można skanalizować w czymś praktycznym. Poszłam na te
      studia bez specjalnego zapału i zainteresowania w zasadzie kontestując od
      początku swój własny wybór. Dopiero seminarium magisterskie i pisanie pracy
      przyniosły mi pewną satysfakcję, ale i tak jestem jeszcze zakopana w egzaminach
      i zamiast sie bronić właśnie teraz obrobie się miejmy nadzieje jesienią. Moim
      zdaniem dla typowiego humanisty te studia nie są ciekawe, przeciwnie mni
      potwornie nudzą i kosztują głównie stresy, rozczarowania i oniżone poczucie
      własnej wartości. I przytycie 15 kg w ciągu 5 lat. Mam na roku kilka osób, które
      określiłabym jako humanistów i nie dla wszystkich te studia są taką traumą jak
      dla mnie, ale satysfakcji intelektualnej nikt z nich chyba nie osiągną (I can't
      get no satifaction.
      Nie zniechęcam Cię jednoznacznie, ale warto bardzo dobrze ten wybór przemyśleć
      i odpowiednio wcześniej porozglądać się za jakimis praktykami itp, żeby mieć
      wizję tego co i po co się robi. Ja tego nie zrobiłam na poczatku i teraz bardzo
      załuję. Polecam też pójscie do księgarni albo biblioteki i pooglądzanie ksiązek
      i kodeksów, żebyś wiedziała czego będziesz się uczyć.
      • fiordilligi Re: dlaczego warto studiować prawo? 23.06.06, 22:31
        Ja popieram zdanie poprzedniczki. Doskonale na studiach radzą sobie prawnicze
        dzieci poprzez niezachwianą pewność siebie i dokładne rozeznanie, co w trawie
        piszczy. Dla mnie traumą był pierwszy rok, kiedy zobaczyłam jak ida w ruch
        łokcie i kłamstwo. Potem jednak znalazłam swój sposób na studia i ostatecznie
        dotychczasowa praca prawnika jest dla mnie zyciowym i nieprzymuszonym wyborem.
        uważam, ze nie są to studia dla typowego humanisty, albowiem prawo wbrew
        pozorom jest dziedziną ścisłą, wymagająca stosowania reguł wykładni i
        umiejętnosci rozumienia i analizy przepisów. Słynne kazusy to zadania, które z
        powodzeniem da się porównać do zadań logicznych . Nie pozostaje zatem wiele do
        swobodnego studiowania , jakie spotyka się na wydziałach typowo humanistycznych.
        No i studia póki co nie kończą kariery edukacyjnej a wtedy zaczyna sie dróżka
        pod górę z zakrętami, za którymi stoją nagłe nowelizacje przepisów o zawodach
        prawniczych nie wróżące w tym względzie niczego trwałego.
        Nie pisze tego przez złośliwość ani chęć odradzania, ale takie jest moje
        zdanie.Lepiej się nastawić na trudną walkę i ciężką pracę i wtedy wybór nie
        rozczaruje.
      • paul_ina Re: dlaczego warto studiować prawo? 24.06.06, 09:29
        Hej Tennesee, ładnie to poukładałaś, ale nie do końca się z Tobą zgadzam - jestem przeciwnikiem szufladkowania :)

        Moim zdaniem autorka wątku powinna poprzeglądać podstawowe akty prawne (poniżej kilka linków). Albo Cię to kręci i wzrusza, i chcesz wiedzieć co się kryje za tymi prostymi zdaniami, albo nie - i wtedy daj sobie spokój.

        Potem postaraj sobie uświadomić trzy wielkie prawdy, jakie człowiek odkrywa w czasie studiów i krótko po:
        1. prawa trzeba się uczyć dokładnie i precyzyjnie (nie zaszkodzi wkuwać na pamięć - oczywiście ze zrozumieniem) - nagrodą jest opanowana terminologia i siatka pojęciowa, pozwalająca sprawnie myśleć;
        2. prawo to siostra matematyki, koło dziedzin typu historie miłosne, dramaty życiowe, poezja prawo przechodzi dumne i niewzruszone (mało ma z tym wspólnego) - prawo jest dla dociekliwych, starannych i cierpliwych;
        3. i nie trzeba pochodzić z prawniczej rodziny, żeby osiągnąć sukces; trzeba studiować w większym mieście, praktykować już praktycznie ;) od pierwszego roku i znać języki obce; wtedy nic Cię nie zatrzyma.

        Jak to mówią: PRAWO JEST JAK PŁOT - TYGRYS PRZESKOCZY, WĄŻ PRZEŚLIZGNIE SIĘ, A BYDŁO STOI I PATRZY. Ja osobiście nigdy nie miałam ambicji być tygrysem, rola węża to jest TO :) byleby bydło płaciło ;D

        eber.kul.lublin.pl/~fajgiel/StaraWWW/Ap/Kc/kc.htm
        www.prawo.lex.pl/bap/student/Dz.U.1964.9.59.html
        www.abc.com.pl/serwis/du/1997/0553.htm

        • tennesee Re: dlaczego warto studiować prawo? 24.06.06, 10:52
          Też nie szufladkuje namiętnie, ale
          1. obserwuje
          2. analizuje
          3. uogólniam żeby stworzyć pewien w miare uniwersalny model, ze świadomością
          tego, że jak każde uogólnienie ma on mankamenty
          4. wyciągam wnioski z modelowych postaw
          5. robie to zbyt późno
          6. ...jednoczesnie dochodząc do wniosku że te studia na pewno uczą porządkowania
          myśli

          pozdrawiam świętojańsko
        • grzespelc Re: dlaczego warto studiować prawo? 19.07.06, 10:12
          Ja osobiście nigdy nie miałam ambicji być tygrysem, rola w
          > ęża to jest TO :) byleby bydło płaciło ;D

          Ty chyba powinnaś znaleźć się w tej pierwszej setce z sygnatury adminki.

          A do meritum:
          1. Studiowałem na 2 uniwerkach i nie widziałem tegoż osławionego wyścigu
          szczurów, raczej ludzie starali się sobie nawzajem pomagać, bo inaczej mozna
          było ześwirować.
          2. Studia prawnicze to przede wszystkim kucie i brak czasu na tzw. życie
          studenckie, a korzyści z tych poświęceń nie zawsze są ich warte.
          3. Jeżeli ktoś wybiera prawo to powinien być pewny, że to lubi i tym się chce
          zajmować, inaczej nie warto zaczynać.
          • telka_es Re: dlaczego warto studiować prawo? 19.07.06, 14:15
            grzespelc napisał:

            > A do meritum:
            > 1. Studiowałem na 2 uniwerkach i nie widziałem tegoż osławionego wyścigu
            > szczurów, raczej ludzie starali się sobie nawzajem pomagać, bo inaczej mozna
            > było ześwirować.

            widzisz ja jeszcze nie ześwirowałam, a wyścig szczurów u mnie jak na zadnej
            innej innej uczelni! To ze sobie pomagaliście godne pozazdroszczenia, wiec
            zazdroszcze chciałabym zeby wszedzie tak było!


            > 2. Studia prawnicze to przede wszystkim kucie i brak czasu na tzw. życie
            > studenckie, a korzyści z tych poświęceń nie zawsze są ich warte.

            Jaki brak czasu? Ty chyba z choinki sie urwałes? Studia niezależnie jakie to
            przede wszsytskim zycie studenckie! U mnie przeważa i to znacznie nad nauką! I
            wcale nie wpływa to niekorzystnie na wyiki bo w tym roku miałam same 5 i jedną
            4 no i oczywiście jeden przedmiot zostawiłam sobie na wrzesien... tak dla
            draki,.:P


            > 3. Jeżeli ktoś wybiera prawo to powinien być pewny, że to lubi i tym się chce
            > zajmować, inaczej nie warto zaczynać.

            ja zaczęłam nie mając takiego przekonania! zdecydowałam się te studia by zdobyć
            jakiekolwiek wykształcenie, a wiadomo że prawo jest takim kierunkiem które
            przydaje się w niejednej ziedzinie! dopiero w trakcie zrozumiałam ze to mi się
            naprawdę podoba i w przyszłości chce wykonaywać zawód prawniczy(jeszcze nie mam
            sprecyzowane jaki) ;p


            tak więc w moim przypadku wszystkie twoje pkt. nie znalazły zastosowania!
            NAjbardziej to żałuję tego pierwszego, bo chciałabym na wydziale więcej
            zyczlwości zarówno od studentów jak i od poań w dziekanacie!!!!
            • grzespelc Re: dlaczego warto studiować prawo? 19.07.06, 22:19
              > Jaki brak czasu? Ty chyba z choinki sie urwałes? Studia niezależnie jakie to
              > przede wszsytskim zycie studenckie! U mnie przeważa i to znacznie nad nauką! I
              > wcale nie wpływa to niekorzystnie na wyiki bo w tym roku miałam same 5 i jedną
              > 4 no i oczywiście jeden przedmiot zostawiłam sobie na wrzesien... tak dla
              > draki,.:P

              Jeżeli imprezy nie przeszkadzają Ci w uzyskiwaniu dobrych wyników, to gratuluję.
              Ja co roku okres XII-III i V-VI miałem wyrwany z życiorysu.
              (dobra, nic już nie piszę, bo to forum nie dla facetów)
              • fiordilligi Re: dlaczego warto studiować prawo? 19.07.06, 22:51
                Szkoda, rodzynki by się dla osłody przydały ;-)
                • grzespelc Re: dlaczego warto studiować prawo? 20.07.06, 09:27
                  No jeżeli mam to rozumieć jako dyspensę (proszę o oficjalną wykładnię), to mogę
                  tu czasem pozaglądać, tyle że zawód, który w tej chwili wykonuję, nie do końca
                  jest zawodem prawniczym.
                  • telka_es Re: dlaczego warto studiować prawo? 21.07.06, 22:20
                    ale zaglądaj juak najbardziej głos doradczy, czasmi kontrowersyjny (z ktorym
                    nie musimy sie zgadzac) ze strony faceta zawsze sie przyda!

                    pzdr ;p
                  • fiordilligi Re: dlaczego warto studiować prawo? 21.07.06, 22:54
                    Prawnicy są potrzebni na dobra sprawe wszedzie, więc nie ma znaczenia gdzie
                    pracujesz, aby uczestniczyc w tematycznym forum rozrywkowym dla prawniczek(
                    ów ?) :-)))
        • drakkar1 Re: dlaczego warto studiować prawo? 20.07.06, 19:37
          Gratuluję wypowiedzi. Od siebie dodałbym, że uczyć sie jeszcze należy czegoś w
          rodzaju pokory wobec prawa i spraw, którymi prawnik się zajmuje. Przejrzałem
          forum i zamiast tego znalazłem wszystko to, co w tm zawodzie jest jakby
          najpłytsze. Szoda, że zamiast rozbudowanej dyskusji o tym, jak się ubierać do
          paracy (w rajstopach czy bez), żadna z Pań nie zastanowiła sie co będzie, gdy
          popełni pierwszy błąd - taki nieodwracalny. Jestem adwokatem (synem adwokata)i
          problemem dla mnie nie jest garnitur ale to, czy naprawdę TEN facet nie siedzi
          w więzieniu (25 lat) bo ja popełniłem błąd. Podałem jakiś tam
          przykład....chodzi o cholerną odpowiedzialność i jej poczucie - nigdzie na tym
          forum Jej nie zobaczyłem. A szkoda.
          Bez urazy.....
          • fiordilligi Re: dlaczego warto studiować prawo? 21.07.06, 22:52
            o jeju , jestes synem adwokata i co z tego, w porządku.Nie trzeba się z tego
            znowu tak spowiadać. Ale o kobietach przyjacielu nie masz raczej pojęcia. One
            zawsze gadają o ciuchach , perfumach , fryzurze. nie znaczy to, że są złymi
            prawnikami. Dobrze, że chca byc ładne- w tym zawodzie to TEZ ważne.
            My jestesmy ambitne, odważne, mądre i chcemy zdobywac świat.Nie jestesmy
            PŁYTKIE. pogadanki o ciuchach na tym niemerytorycznym forum tego wcale nie
            niweczą.
            Zapraszamy na forum! Wyluzuj i przyjmij do wiadomosci, ze wobec trudu tego
            zawodu trzeba czasem odetchnąc , tym bardziej wtedy, kiedy to nikomu nie
            zaszkodzi. Bez urazy... :-)))
            na marginesie - ja wychowuje niemalże samotnie dwoje dzieci i to jest także
            odpowiedzialność. Uwierz, to dopiero jest szkoła życia ciągnąc to wszystko i na
            dodatek miec ochote na humor, radośc i uśmiech.
          • banylus Re: dlaczego warto studiować prawo? 07.08.06, 00:39
            drakkar1 napisał:

            > Gratuluję wypowiedzi. Od siebie dodałbym, że uczyć sie jeszcze należy czegoś
            w
            > rodzaju pokory wobec prawa i spraw, którymi prawnik się zajmuje. Przejrzałem
            > forum i zamiast tego znalazłem wszystko to, co w tm zawodzie jest jakby
            > najpłytsze. Szoda, że zamiast rozbudowanej dyskusji o tym, jak się ubierać do
            > paracy (w rajstopach czy bez), żadna z Pań nie zastanowiła sie co będzie, gdy
            > popełni pierwszy błąd - taki nieodwracalny. Jestem adwokatem (synem adwokata)
            i
            > problemem dla mnie nie jest garnitur ale to, czy naprawdę TEN facet nie
            siedzi
            > w więzieniu (25 lat) bo ja popełniłem błąd. Podałem jakiś tam
            > przykład....chodzi o cholerną odpowiedzialność i jej poczucie - nigdzie na
            tym
            > forum Jej nie zobaczyłem. A szkoda.
            > Bez urazy.....

            na szczescie to nie adwokaci skazuja, tylko sady. moze ta uspokajajaca
            wiadomosc ukoi panskie nerwy. prosze bez taniej propagandy - prawidlowo
            poprowadzony proces karny nie zalezy od jednej pomylki adwokata. moze warto
            przejsc sie do sadu i popatrzec na sprawe karna z bliska, a najlepiej przyjsc
            na kilka terminow tej samej sprawy. adwokat nie popelnia w sprawie karnej
            bledow nieodwracalnych - chyba ze zawali termin apelacji. w sprawach karnych
            nie ma prekluzji sedziowskiej i naprawde trudno cos popsuc. pozr. B
      • paraffina Re: dlaczego warto studiować prawo? 24.06.06, 14:07
        dziękuję za światełko w tunelu :)
        • anastasia27 Re: dlaczego warto studiować prawo? 06.07.06, 22:49
          Stodia były dla mnie męką, bo nienawidzę wkuwania na pamięć, atmosfera studiów
          koszmar, było nas mnóstwo osób na roku i trwał nieustanny wyścig szczurów. Ale
          po latach okazuje sie,że to wkuwania na pamięć było konieczne, żeby wykonywać
          zawód, który jak dal mnie jest bardzo ciekawy, gdyż nie ma tu rutyny, ciągle
          robisz coś innego, ale muszisz lubić główkować nad problemami... Mi to daje
          dużo satysfakcji.
          • mandaryna-out Re: dlaczego warto studiować prawo? 13.07.06, 15:03
            witam,
            Mam prośbę mogłabys sprecyzować na czym polegał ten wyścig szczurów na
            studiach ? nie pierwszy raz o tym słyszę , czytam zastanawiam się tylko jak
            czym to sie objawia ? co to dokładnie znaczy wyścig szczurów na studiach
            prawniczych ?

            za oknem 38 stopni więc pozdrawiam mrrrroźno
            • tennesee wyścig szczurów 14.07.06, 09:55
              ...to ciekawe zagadnienie, myślę, ze raczej słowo wytrych, niż sformułowanie, za
              którym stoi jakaś treść.
              Jak napisałam powiżej w tym wątku nie lubie tych studiów i się męczę, są też
              osoby, które idą przez te studia jak tarany i z pieśnią o przyszłej karierze na
              ustach, często dobrze na tym wychodząc, nawet jeżeli merytorycznie nie powalają.
              Może to dla niektórych jest wyścig szczurów?
              wyścig szczurów dla mnie odznacza się przede wszystkim tym, że ów szczr w
              kieracie prędzej czy później podłoży innemu świnię (no, w przypadku szczurów to
              świnkę morską raczej:)), żeby osiągnąć coś jego kosztem. W trakcie studiów to
              chyba nie jest zbyt częste, albo się nauczysz albo nie, zdasz albo nie, no chyba
              że mowa o ściąganiu, ale to chyba nie jest niezwykłe, że ludzie nie daja ściągać
              i nie podpowiadają- raz, że to nieetyczne, a dwa- można wylecieć za to z
              egzaminu. Elementy wyścigu szczurów widoczne są może w przypadku, gdy trzeba się
              zapisać na jakiś bardzo oblegany termin i trzeba się ustawić nad ranem w
              kolejce- wiem że takie rzeczy się zdarzały na UWarszawskim, i w Poznaniu porzed
              egz z prawa karnego- ale też pojawia się pytanie, czy to wyścig szczurów?
              Latanie od pierwszego roku z teczuszka i praca w kancelarii- wyścig szczurów? A
              może po prostu jedne osoby wiedzą czego chcą i realizują to od razu?
              Reasumując moją chaotyczną wypowiedź- na studiach każdy robi na siebie, pracuje
              na własny rachunek. Atmosfera jest taka lub inna i można jej ulegać, mozna ją
              kontestować, mozna obserwować i robić swoje.

              ps. Trochę załuję, że na początku studiów nie poddałam się schematowi latającego
              z teczką studenta prawa, bo to na pewno ułatwia psychicznie studiowanie, dodaje
              pewności siebie. Później na egzaminach ulatywało ze mnie powietrze, kiedy
              widziałam tych pewnych siebie ludzi, którzy niejedną sprawę widzieli, a w każdym
              razie robili takie wrażenie, mimo, ze merutorycznie byli różni. Ale to,, ze
              takiej postawy nie przyjęłam, to moja wina, mój wybór, nie ma co zrzucać tego na
              wyścig szczurów.
              • mandaryna-out Re: wyścig szczurów 14.07.06, 13:26
                czyli to bardziej kwestia pewnej ogólnopojetej atmosfery niż konkretnych
                zachowań na uczelni, prawda ? Tak dopytuję, bo choć nie bez obaw, to zaczynam
                te studia od października. Mam w rodzinie prawnika więc wiem jak piękny moze
                być to zawód ale mam też świadomość ogromu pracy jaki mnie czeka abym mogła
                cieszyć się w przyszłosci swoją pracą. Wiem też , że ciężar pracy, nauki i
                dbania o rodzinę może mnie przygnieść,pozbawić marzeń ale no risk no fun ;)
                Cy mogłybyści napisać co w trakcie studiów sprawiło wam najwięcej problemów i
                ile czasu poświęcałyście na naukę ?
                Pewnie będzie mi też potrzebne róznorakie wsparcie waszego "grona" więc
                wybaccie jesli Was czasem pozanudzam :)

                Pozdrawiam
                • tennesee Re: wyścig szczurów 14.07.06, 16:29
                  Największym problemem dla mnie w czasie studiów byłam ja sama
                  1. Żle rozkładałam czas na naukę
                  2. nie umiałam sobie wypracowac jednoznacznego podejśca, czyli nic ciekawego nie
                  robiłam bo trzeba było się uczyć nie uczyłam saie bo mi nie szło i tak
                  przmarusdzałam całe dnie
                  3. lepszy tydzień efektywnej nauki dzień i noc, niz miesiąc snucia się między
                  telewizorem, kompem a podręcznukiem
                  4. bałam się egzaminów jak jasna cholera więc z nich dezerterowałam albo szłam z
                  grzechem niewiedzy wypisanym na twarzy
                  5. pamiętaj, ze pewność siebie to podstawa, choćby udawana
                  • telka_es Re: wyścig szczurów 14.07.06, 22:14
                    TEnnesee.....

                    wszystkie twoje punkty dokładnie odpowiadają mojej syt. dziwne ale chyba to
                    jakis schemat w który ja sie wpisuje...

                    ... > 1. Żle rozkładałam czas na naukę
                    > 2. nie umiałam sobie wypracowac jednoznacznego podejśca, czyli nic ciekawego
                    ni
                    > e
                    > robiłam bo trzeba było się uczyć nie uczyłam saie bo mi nie szło i tak
                    > przmarusdzałam całe dnie
                    > 3. lepszy tydzień efektywnej nauki dzień i noc, niz miesiąc snucia się między
                    > telewizorem, kompem a podręcznukiem
                    > 4. bałam się egzaminów jak jasna cholera więc z nich dezerterowałam



                    Z w/w powodów mam we wrzesniu dwa przedmioty do zaliczenia - boje sie jak
                    cholera.... ale musi pójść dobrze, bo wychodze z tego założenia, ze jak coś
                    robić to najlepiej jak sie moze....

                    :P
                    • paul_ina Re: wyścig szczurów 17.07.06, 22:22
                      Raz przełożyłam egzamin - z cywila na III roku, zobowiązania + spadki + rodzinne. Nie przyszłam na 1. termin i usprawiedliwiłam go z prośbą o przywrócenie. Wzięłam za dużo egzaminów, w tym m.in. finansowe, czułam, że nie dam rady. Męczyłam się potem z tym egzaminem jak cholera, nie miałam wakacji, bo ze stresu nawet na wyjeździe czytałam podręczniki.
                      W pierwszym odruchu żałowałam, a teraz nie, bo jak się cywila wtedy dokładnie nauczyłam, to - szczerze - do tej pory pamiętam. Dlatego nie jestem zupełnym przeciwnikiem przekładania egzaminów.

                      Będzie dobrze, nie martw się. Tzw. "banie się egzaminów" to coś czego nigdy nie zrozumiem, ja się zawsze martwiłam, że zrobię z siebie głąba przed tą mądrą i godną szacunku osobą, która mnie egzaminuje.
                      • mandaryna-out Re: wyścig szczurów 20.07.06, 00:10
                        dzięki :)

                        Zawsze boimy się tego co nieznane i stąd moje obawy, które mam nadzieję
                        przerodzą sie konstruktywne działanie i niepohamowany pęd do wiedzy juz od
                        października [ tak sobie powtarzam co wieczór, dla otuchy ;) ] Ale pietra mam
                        jak cholera, odwykłam juz od systematycznej nauki, nie wiem czy znajdę wspólny
                        język z tymi wszystkimi młodziakami i czy nie zawiodę moich bliskich i samej
                        siebie itd itp. Nie musicie na to odpowiadać, tak tylko chciałam się pożlić,
                        żeby świat wiedział że cierpię... Mam natomiast jedno pyt. w jakim wieku są
                        najstarsi studenci na prawie wieczorowym UW a może innych uczelniach i czy poza
                        wiedzą udało wam się wynieść ze studiów jakieś przyjaźnie, czy pomagacie sobie
                        w karierze itp (to w kwestii wyścigu szczurów brrrr... )

                        pozdrawiam serdecznie

                        dobranoc
                        • g.dziwota Czy studiować ?? 20.07.06, 14:15
                          Pozdrawia Was Rodzynek.
                          Wpisuję się w ten wątek (by nie tworzyć nowego) podobny tematyką z moim
                          problemem.

                          Od dziecka marzyłem o prawie - etos zawodowy, status, ciekawe problemy itp.
                          To pewnie za sprawą rożnych filmów-seriali o prawnikach, sędziach, adwokatach
                          tudzież dedektywach.
                          Myśląc o zawodzie prawniczym byłem świadom, że trzeba być dobrym m. in. z
                          historii. Szło nieżle ale jednak na maturze wybrałem geografię (mniej dat do
                          nauki - hehehe) i równiez poszedłem na studia geograficzne. Ukńczyłem
                          specjalizację gospodarka przestrzenna i planowanie przestrzenne z bardzo dobrym
                          wynikiem. Następnie rozpocząłem podyplomowe z Zarządzania finansami i
                          marketingu (na ukończeniu) i z Urbanistyki i gospodarki przestrzennej (w
                          trakcie).
                          Oczywiście myśle co robic dalej. I cały czas to prawo mi krąży po głowie.
                          I teraz pytanie czy warto? Czy jest sens?
                          • leszek21 Re: Czy studiować ?? 21.07.06, 00:51
                            Prawo to dość specyficzny kierunek. Moje rady i uwagi są następujące:
                            - to NIE SĄ STUDIA DLA TYPOWYCH HUMANISTÓW (jeśli dla humanistów w ogóle)
                            - najlepiej na studiach radzą sobie dzieci prawników oraz kombinatorzy,
                            załatwiacze, oraz specjaliści od spadania na 4 łapy
                            - panuje specyficzna atmosfera panująca wśród studentów (bezwzględny wyścig
                            szczurów, nepotyzm, kombinacje, załatwienie sobie różnych rzeczy np. dogodnych
                            terminów egzaminów czy egzaminów ustnych); rozpychanie łokciami jest wręcz
                            prowokowane przez niektórych wykładowców; jeśli ktoś się tego szybko nie nauczy
                            bo jest np. słaby psychicznie - może mieć problemy z przetrwaniem
                            - anonimowość (roczniki na większości uczelni są b. liczne), tworzą się
                            kilkuosobowe "koterie"
                            - traktowanie studentów jako zła koniecznego przez znudzonych wykładowców
                            - nauka sprowadza się w zasadzie do wykuwania na pamięć dużych ilości formułek
                            i wyliczanek a potem precyzyjnego odtwarzania ich na egzamienie (można tak w
                            zasadzie przejść całe studia); jednak dla samego siebie warto uczyć się
                            dogłebnie i ze zrozumieniem
                            - jest to kierunek, po którego ukończeniu niektórzy absolwenci mają dość prawa
                            na całe życie
                            - ogólnie dzieci prawników mają dużo prostsze zadanie ponieważ wiedzą dobrze na
                            czym polegają te studia i na co od początku zwracać uwagę, ewentualnie ich tata
                            albo mama pracuje na wydziale prawa :-) Dzieci prawników nie mają też większych
                            problemów z przyszłością zawodową, bo najczęściej wiedzą że obejmą kancelarie
                            po rodzicach
                            - ukończenie studiów to dopiero początek - aby pracować w zawodzie trzeba odbyć
                            aplikację, ale to już inny temat rzeka
                            - ogólnie na prawie pokutuje mit: studia, aplikacja, kariera, KASA KASA KASA !
                            (oczywiście nie ma on za wiele wspólnego z rzeczywistością ale jest czym karmić
                            biednych maturzystów)
                            - generalnie są to studia dla dzieci prawników którzy są im w stanie zapewnić
                            przyszłość, oraz osób piekielnie zdolnych które będą w stanie poradzić sobie
                            samodzielnie, natomiast przyszłość pozostałych przeciętnych studentów prawa w
                            obecnej sytuacji kształtuje się raczej nieciekawie
                            - moim zdaniem nie warto kończyć prawa jeśli nie będzie się wykonywać
                            prawniczego zawodu albo pracować w ministerstwie
    • toskania8 oczywiście warto,oczywiście dla humanistów 23.07.06, 20:49
      Witam wszystkich, podczytuję Wasze wątki z zainteresowaniem. żródła tego
      zainteresowania są głównie dwa.
      Po pierwsze też jestem prawniczką. Po drugie - ja już jestem dalej, niż
      większość z Was na mojej ścieżce kariery, raczej mi już bliżej niż dalej. Ale
      pracuję z ludźmi o średniej wieku 25 i bardzo mnie interesuje co myślą ci,
      którzy są na początku drogi.
      A teraz na temat. Czy warto studiować prawo ?
      Jasne że warto. Ale pamiętajcie, że atmosfera na roku czy to jacy są wykłaowcy
      oczywiście umila studiowanie, ale studia to tylko pięć lat a wybieracie sobie
      zawód na resztę życia.
      To jest moim zdaniem wymarzony zawód dla humanisty. Bo historia czy filologie
      to prowadzi głównie do nauczycielstwa.
      A prawo jest przede wszystkim nauką logicznego myślenia. Wcale nie pamięciówką,
      jak sądzą niektórzy. System studiów teraz jest taki, że wiele trzeba zakuć,
      żeby zdać (testy ! okropność!). Ale potem, w pracy, trzeba umieć znaleźć i
      umieć przeczytac. Pamiętać nie warto, tak szybko się wszystko zmienia, ale
      trzeba wiedzieć jak dotrzeć do żródeł, gdzie wygrzebać przepisy, komentarze,
      orzecznictwo. I przeczytać, czyli logicznie i precyzyjnie zinterpretować.
      Nie byłam dzieckiem z rodziny prawniczej, rodzina nie ułatwiała mi kariery. Nie
      byłam też czołgiem miadżącycm wszystko po drodze do własnego sukcesu.
      Bo chyba mogę powiedzieć, że odniosłam sukces. Ale moim zdaniem tajemnica tego
      sukcesu tkwi przede wszystkim w tym, że naprawdę lubię to, co robię, podchodzę
      do swojej pracy z pasją i ciągle jeszcze, codzień od nowa czegoś się uczę.
      Chociaż robię coś zupełnie innego, niż, zamierzałam, idąc na studia.
      Nie ulegało wątpliwości, że chciałam być sędzią rodzinnym. Zrobiłam aplikację
      sądową i okazało się, że to zupełnie nie to. Zajęłam się prawem gospodarczym. I
      to okazało się prawdziwą pasją.
      Więc odpowedź czy warto jest taka - warto na pewno, ale pomyśl, czy to jest to,
      co Cię będzie pasjonować. Bo jak nie, to w każdej pracy, w każdym zawodzie
      będziesz po prostu przeciętniakiem.
      I jeszcze coś o micie "rodzin prawniczych". Bo moim zdaniem jest to mit, że na
      aplikację dostają się tylko dzieci z rodzin prawniczych.
      Mam w mojej kancelarii troje młodych radców prawnych i jednego aplikanta. Ani
      jedno z nich nie jest z rodzin prawniczych. Pytałam jednego z nich ilu było na
      roku aplikcji dzieci prawników - wiecie ilu? Ani jednego ! Więc to już chyba
      nie przypadek, Jak się nauczysz, to zdasz.
      Życzę mądrego wyboru

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka