Dodaj do ulubionych

Kucharze !!! HELP, HELP, HELP !!! :)

IP: *.payrollservice.pl / *.gazeta.pl 10.02.03, 09:34
Pozdrawiam wszystkich i błagam o pomoc.

Moja śliczna blondyneczka uwielbia gotować. Właśnie wróciłem z weekendu,
podczas którego znalazłem się w kulinarnym niebie. Dziś natomiast pomyślałem,
że prezent dla niej w walentynki może być tylko jeden :)Serducho z czerwonego
aksamitu sam naszyję, ale porzebna mi najpierw ta konkretna rzecz.

Gdzie w Warszawie można kupić czapkę szefa kuchni, moi drodzy?! Nie mam
pojęcia, pomóżcie mi proszę...
Obserwuj wątek
    • pajdeczka Kurna! 10.02.03, 09:47
      Gdyby mi facet wręczył czapkę kucharza z naszytym nawet własnoręcznie
      aksamitnym, tfu!, serduchem, to byłyby to ostatnie walentynki jego ze mną.
      • Gość: Pablito Re: Kurna! IP: *.payrollservice.pl / *.gazeta.pl 10.02.03, 10:03
        Cóż. Jaka bejbi, taki prezent. Tobie moja droga naszyłbym walentynkowe serducho
        na kaganiec ;)
        • piasia Re: Kurna! 10.02.03, 10:22
          hej Pablito!

          Ty, dziennikarz gazetowy nie wiesz, gdzie szukać pomocy (i czapki)?
          Szukaj u źródła!
          Zadzwoń do pierwszej lepszej (tzn. nie do pierwszej, tylko do lepszej)
          restauracji, poproś szefa kuchni i dowiedz się, gdzie kupują czapki.
          Jak w pierwszej nie powiedzą, dzwoń do drugiej.

          pzdr
          Piasia
          (też dziennikarz, ino radiowy)
        • pajdeczka Re: Kurna! 10.02.03, 11:00
          Gość portalu: Pablito napisał(a):

          > Cóż. Jaka bejbi, taki prezent. Tobie moja droga naszyłbym walentynkowe
          serducho
          >
          > na kaganiec ;)

          Jak masz "bejbi" to naszyj jej serducho na śliniaczek.\Jaki "men" takie pomysły.
          Jednym słowem : gówniarz.
          • Gość: Pablito Re: Kurna! IP: *.payrollservice.pl / *.gazeta.pl 10.02.03, 11:17
            Śliniak jest dla tych, którzy się ślinią. Na przykład z wściekłości
            Pajdeczko... :) Beznadziejne przypadki to wścieklizna i wtedy do pacjenta się
            strzela.

            A co do gówniarstwa... Cóż. Ktoś za rzeczo romantyczną uważa czapkę szefa
            kuchni, ktoś bieliznę a ktoś inny - czarny gumowy penis. Bieliznę już kupiłem,
            jest bordowa, świetnie skomponuje się z czapką. Jak dorosnę to zacznę kupować
            inne prezenty... Co radzisz kupić, tak żebym mógł stanąć przed lustrem i
            nareszcie sobie powiedzieć "Jestem 100% facetem"!? :)

            Słodka jesteś Pajdeczko...

            • pajdeczka Riposta 10.02.03, 12:48
              Ripostuję, j.n.:
              - śliniak jest dla tych, którym z buzi wypada (nie tylko przy jedzeniu)
              - preferujesz jakieś niehumanitarne metody leczenia wśiekłych ludzi
              - bordowa bielizna - dobry wybór, bo niebrudząca
              - czapka kucharza rzeczywiście będzie się ładnie komponowała z bielizną, wszak
              każdemu według zasług:)
              - co Ci radzę? kupować swojej kobiecie takie rzeczy, które będą jej sprawiały
              przyjemność czy radość, a nie wg własnego uznania. Ja osobiście cieszyłabym się
              z pięknej karminowej róży.



              Gość portalu: Pablito napisał(a):

              > Śliniak jest dla tych, którzy się ślinią. Na przykład z wściekłości
              > Pajdeczko... :) Beznadziejne przypadki to wścieklizna i wtedy do pacjenta się
              > strzela.
              >
              > A co do gówniarstwa... Cóż. Ktoś za rzeczo romantyczną uważa czapkę szefa
              > kuchni, ktoś bieliznę a ktoś inny - czarny gumowy penis. Bieliznę już
              kupiłem,
              > jest bordowa, świetnie skomponuje się z czapką. Jak dorosnę to zacznę kupować
              > inne prezenty... Co radzisz kupić, tak żebym mógł stanąć przed lustrem i
              > nareszcie sobie powiedzieć "Jestem 100% facetem"!? :)
              >
              > Słodka jesteś Pajdeczko...
              >
    • tralalumpek niekucharka radzi 10.02.03, 10:17
      podoba mi sie twoja riposta i dlatego pomimo ze nie mam pojecia gdzie sie
      takie czapki kupuje postaralam sie cos poszukac. Jezeli masz dostep do
      internetu a przeciez masz bo jestes na forum, to wejdz na google
      (www.google.pl) wstukaj slowo "czapka kucharska" i znajdziesz tam sklepy z
      odzieza robocza i czapki kucharskie tez
      Pozdrawiam
    • anula73 HELP, HELP, HELP !!! :) 10.02.03, 13:02
      Czapka kucharska na walentynki???
      Co bedzie dalej?
      Rekawica do garnkow? patelnia? scierka do podlogi?
      Troche romantyzmu mezczyzni!!!
      • Gość: Pablito KOBITY, LITOŚCI !!! :) IP: *.payrollservice.pl / *.gazeta.pl 10.02.03, 14:08
        Przecież moje Słonko :) to nie kuchta, ani qra domowa.

        Oprócz mnie, kocha gotowanie, uwielbia to i realizuje się w tym oprócz pracy
        zawodowej (w zasadzie wyłącznie w weekendy, bo oboje jesteśmy zarobieni w
        biurze po szyję). Ktoś ogląda seriale albo gra na komputerze, tudzież siedzi na
        forum, a ona zajmuje się wymyślaniem wycieczek kulinarnych, śmiganiem po
        sklepach, szukaniem sera ricotta, pasty sezamowej albo wąchaniem i macaniem
        najlepszych awokado, z których np. później zrobi pastę do śniadanka i będzie
        miała ztego dobry humor na cały dzień... Takiego ma frika, tak lubi i jest to
        dla niej jak najbardziej przyjemne. Ja to wszystko zjadam, bo ona ciągle się
        odchudza (jakby miała z czego... 170 cm. i 53 kg. wagi) i w ogóle nie je mięsa.
        Dzielimy się więc pracą - ona gotuje i ma frajdę, ja zjadam :)Nie dałbym jej
        czapki po kilku latach bycia ze sobą, ale jesteśmy ze sobą 3 mies. i jest
        słodziutko. Poza tym wykażę inwencję i sam naszyję serducho (a krawiec ze mnie
        jak z koziej d. gwizdek) Czy to nie urzekające....czy nie jest
        urzekające...choć trochę przynajmniej?

        Dlatego w tym roku, mój osobisty Szef kuchni, a przede wszystkim mojego serca,
        dostanie. Howgh!!! A bielizna i róże, świece i kolacja podczas weekendowego
        wypadu na narty - swoją drogą :)
        • Gość: Pablito Re: KOBITY, LITOŚCI !!! :) IP: *.payrollservice.pl / *.gazeta.pl 10.02.03, 14:15
          Sprostowanie:

          "Dlatego w tym roku, mój osobisty Szef kuchni, a przede wszystkim mojego serca,
          oprócz bielizny dostanie CZAPKĘ Z SERDUCHEM. Howgh!!!"
        • anula73 Re: KOBITY, LITOŚCI !!! :) 10.02.03, 14:31
          Gość portalu: Pablito napisał(a):

          > Przecież moje Słonko :) to nie kuchta, ani qra domowa.
          >
          > Oprócz mnie, kocha gotowanie, uwielbia to i realizuje się w tym oprócz pracy
          > zawodowej (w zasadzie wyłącznie w weekendy, bo oboje jesteśmy zarobieni w
          > biurze po szyję). Ktoś ogląda seriale albo gra na komputerze, tudzież siedzi
          na
          >
          > forum, a ona zajmuje się wymyślaniem wycieczek kulinarnych, śmiganiem po
          > sklepach, szukaniem sera ricotta, pasty sezamowej albo wąchaniem i macaniem
          > najlepszych awokado, z których np. później zrobi pastę do śniadanka i będzie
          > miała ztego dobry humor na cały dzień... Takiego ma frika, tak lubi i jest to
          > dla niej jak najbardziej przyjemne. Ja to wszystko zjadam, bo ona ciągle się
          > odchudza (jakby miała z czego... 170 cm. i 53 kg. wagi) i w ogóle nie je
          mięsa.
          >
          > Dzielimy się więc pracą - ona gotuje i ma frajdę, ja zjadam :)Nie dałbym jej
          > czapki po kilku latach bycia ze sobą, ale jesteśmy ze sobą 3 mies. i jest
          > słodziutko. Poza tym wykażę inwencję i sam naszyję serducho (a krawiec ze
          mnie
          > jak z koziej d. gwizdek) Czy to nie urzekające....czy nie jest
          > urzekające...choć trochę przynajmniej?
          >
          > Dlatego w tym roku, mój osobisty Szef kuchni, a przede wszystkim mojego
          serca,
          > dostanie. Howgh!!! A bielizna i róże, świece i kolacja podczas weekendowego
          > wypadu na narty - swoją drogą :)


          No dobra, teraz to troche inaczej wyglada :-)))
          Nawet moze jest troche urzekajace ;-) Zwlaszcza z ta cala reszta ;-)
          Dla mnie po prostu kuchnia kojarzy sie z koszmarem. Cieko zrozumiec ze ktos
          moze miec takie hobby ;-)

          Zycze Wam milego i goracego wieczoru walentynkowego :-)))
          Pozdrawiam
          • pajdeczka Re: KOBITY, LITOŚCI !!! :) 10.02.03, 14:59
            >>
            > No dobra, teraz to troche inaczej wyglada :-)))
            > Nawet moze jest troche urzekajace ;-) Zwlaszcza z ta cala reszta ;-)
            > Dla mnie po prostu kuchnia kojarzy sie z koszmarem. Cieko zrozumiec ze ktos
            > moze miec takie hobby ;-)
            >
            > Zycze Wam milego i goracego wieczoru walentynkowego :-)))
            > Pozdrawiam
            >
            >
            Bo kuchnia to naprawdę koszmar, kiedy staje się codziennością. Co tu dużo
            mówić, ona mu dogadza, bo znają się dopiero 3 mce.
        • pajdeczka Re: KOBITY, LITOŚCI !!! :) 10.02.03, 14:57
          Gość portalu: Pablito napisał(a):

          > Przecież moje Słonko :) to nie kuchta, ani qra domowa.
          >
          > Oprócz mnie, kocha gotowanie, uwielbia to i realizuje się w tym oprócz pracy
          > zawodowej (w zasadzie wyłącznie w weekendy, bo oboje jesteśmy zarobieni w
          > biurze po szyję). Ktoś ogląda seriale albo gra na komputerze, tudzież siedzi
          na
          >
          > forum, a ona zajmuje się wymyślaniem wycieczek kulinarnych, śmiganiem po
          > sklepach, szukaniem sera ricotta, pasty sezamowej albo wąchaniem i macaniem
          > najlepszych awokado, z których np. później zrobi pastę do śniadanka i będzie
          > miała ztego dobry humor na cały dzień... Takiego ma frika, tak lubi i jest to
          > dla niej jak najbardziej przyjemne. Ja to wszystko zjadam, bo ona ciągle się
          > odchudza (jakby miała z czego... 170 cm. i 53 kg. wagi) i w ogóle nie je
          mięsa.
          >
          > Dzielimy się więc pracą - ona gotuje i ma frajdę, ja zjadam :)Nie dałbym jej
          > czapki po kilku latach bycia ze sobą, ale jesteśmy ze sobą 3 mies. i jest
          > słodziutko. Poza tym wykażę inwencję i sam naszyję serducho (a krawiec ze
          mnie
          > jak z koziej d. gwizdek) Czy to nie urzekające....czy nie jest
          > urzekające...choć trochę przynajmniej?
          >
          > Dlatego w tym roku, mój osobisty Szef kuchni, a przede wszystkim mojego
          serca,
          > dostanie. Howgh!!! A bielizna i róże, świece i kolacja podczas weekendowego
          > wypadu na narty - swoją drogą :)

          A dajże jej tą czapkę, może wreszcie przejrzy na oczy. A jeśli nie przejrzy to
          znaczy - prawdziwa kuchta.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka