Dodaj do ulubionych

inny problem niz wzrost:(

15.08.06, 19:00
witam wszystkich bardzo goraco.
sama mam 176cm i w porownaniu do niektorych z Was to malutko ale nigdy nie
rozpatrywalam mojego wzrostu jako problem,wrecz przciwnie zawsze bylam
widoczna i to mi sie chyba podoba. ja sie marwie zupelnie czyms innym,
poniewaz po operacji mam ogromna blizne na policzku i uwazam ze to wlasnie
odstrasza facetow a nie moj wzrost :( buziaki for all
Obserwuj wątek
    • doma791 głowa do góry:) 15.08.06, 21:34
      Nie przejmuj się kobieto,niepotrzebnie uczepiłaś się tej własnie blizny.Z
      pewnością jestes fajną,wartościową i sympatyczna wysoką osóbką,i żadna blizna
      nie powinna rzutowac na twoje kontakty z innymi.A jak ktoś nie zwraca uwagi na
      twoje wnętrze,albo na inne wdzięki twej osoby(z pewnością masz ładne oczka,bądż
      zadziorny nosek)tylko atrzy przez pryzmat blizny to sie zastanów czy to napewno
      twój przyjaciel???Wiem ze takie pocieszenie być może cię nie podniesie na
      duchu,ale uwierz ze kazda z nas,pomijając juz kwestię wzrostu którą jedna uważa
      za atut a inna za mękę,to jak każda kobieta mamy swoje niechciane
      wady.Pozdrawiam:)
      • kawa_mielona Re: głowa do góry:) 15.08.06, 22:12
        Witaj, fajnie, ze się do nas przyłączasz (bo sie przyłączasz, prawda?). Tutaj
        kazda z nas ma swoje mniej lub bardziej skrywane słabości i kompleksy - tak jak
        w normalnym życiu. Pamiętaj, że zawsze możesz tu zaglądać, żeby pogadać na
        powaznie i na wesoło. My wysokie baby trzmamy się w kupie (ekhm tzn. razem) :))
        Pozdrawiam Kasia vel Kawa
        • malwi19 Re: głowa do góry:) 16.08.06, 12:58
          hej. pewnie ze sie przylączam :) zawsze mnie ciągnęło do fajnych ludzi wiec na
          pewno bede tu czesto zagladala. dzieki za fajne słowa, buziaki
          • vejni Re: głowa do góry:) 16.08.06, 15:52
            Hej Malwi,
            Wiesz, blizny tez potrafia miec swoj urok, zawsze to jakas cecha
            charakterystyczna;) kazda blizna ma swoja historie w koncu...;)
            Co prawda to czesciej sie sprawdza u facetow, ale sama mialam kiedys kolezanke,
            ktorej wycinali costam z plecow, i prosila lekarza, zeby zostawil jej jak
            najwieksza blizne. patrzyl sie troche jak na nienormalna, ale ona naprawde
            teraz kazdemu sie ta blizna chwali.
            Ja sama mam pooperacyjna (to taki malo ciekawy rodzaj w porownaniu z blizna po
            postrzale na przyklad;), ale i tak mi nie przeszkadza zeby zalozyc kostium
            kapielowy (przeszkadzaja mi czasem kompleksy innego rodzaju;)
            Takze wiesz, wszystko mozna polubic:)
            Pozdrawiam!
          • miraculum Re: głowa do góry:) 16.08.06, 22:51
            Wiesz powiem Ci coś. Moja kuzynka w dziecinstwie została draśnieta w policzek
            pazurem przez psa.. wiadomo jaka delikatna jest skóra twarzy.. szybko sie
            rozeszła ta szrama na cały policzek. Lekarze zszyli rane ale blizna została.
            Troszkę zmniejszyła sie z wiekiem i po masazach i i nnych zabiegach. Naprwdę jak
            patrze na nia to nie widzę tej blizny bo to uśmiechnieta zadowolona z zycia
            nastolatka, a faceci do niej ustawiaja się w kolejcie i w nich dziewczyna
            przebiera. Wiara w siebie, w swa wartość, otwartość, spontaniczność i uśmiech na
            twarzy, to sprawia ze blizna jest tylko małym dodatkiem do jej urody. Dlatego
            zawsze powtarzam i Tobie Też to mówie trzeba być dumną z siebie, wierzyć w
            siebie to sprawia , ze jesteśmy bardziej otwarte mniej sie przejmujemy
            pierdołami i jesteśmy bardziej atrakcyjne.. Na pewno znajdzie sie facet który
            nie będzie widzial Twojej blizny - dodatku do urody.. bo oślepi go twój
            wewnętrzny blask :) Pozdrawaiam serdecznie
    • tulcymea Re: inny problem niz wzrost:( 17.08.06, 08:38
      Absolutnie nie przejmuj się blizną. Traktuj ją jak coś normalnego, trudno -
      stało się, ale to o niczym nie świadczy. Na pewno nie o Tobie jako kobiecie. Im
      naturalniej do tego podejdziesz tym inni nie będą zwracać uwagi. Wiem - to jest
      buzia, sama mam problemy z buzią , ale to osobowość, ciekawe wnętrze, ciepło,
      poczucie humoru najbardziej przyciągają ludzi. Jak komuś blizna będzie
      przeszkadzać to równie dobrze niebieskie oczy, lokowane włosy, pieprzyk itp.
      Idiotów nie sieją, sami rosną. I jeszcze jedna hipa odnośnie blizny. Ja mam na
      ramieniu dość obrzydliwą, coś mi tam wycinali jak miałam 12 lat. To było tak
      dawno, że w sumie już zapomniałam. Ale ciekawscy nie i dopytują się po czym.
      No to im sprzedaję historię o tym jak miałam tatuaż w kształcie iguany i
      usunęłam, bo miłość mojego życia sobie nie życzył. Tu dość długi opis przebiegu
      znajomości i puenta - rzucił mnie po 3 tygodniach. Na głupie pytania - głupie
      odpowiedzi. Ludziom robi sie niezręcznie, nie wiedza co sądzić i dają spokój a
      ja mam ubaw - jacy oni płytcy.
      • malwi19 Re: inny problem niz wzrost:( 17.08.06, 10:29
        jestescie naprawde rewelacyjnymi babeczkami:))))) a wiecie co Wam jeszcze
        powiem ze wlasnie wczoraj moj najukochanszy kumpel napisal mi sms-a ze dobrze,
        że sie ustawilam w kolejce i po wzrost i po rozum :) nikt nigdy mi jeszcze
        takiego komplementu nie powiedzial ale zrobilo mi sie tak milo ze az z wrazenia
        nie wiedzialam co mu odpisac:) on jeden nigdy sie nie dopytywal po czy mi
        zostala ta blizna:)buziaki
        • miraculum Re: inny problem niz wzrost:( 17.08.06, 21:08
          No no, może to nie kumpel jest? Może to coś więcej? Będzie ;)
          • malwi19 Re: inny problem niz wzrost:( 18.08.06, 12:20
            Eeeee chyba nie, tyle sie juz znamy, ze jakby to mialo byc cos wiecej to juz by
            dawno bylo, a szkoda bo fajny jest.... :)
            • miraculum Re: inny problem niz wzrost:( 18.08.06, 14:10
              Fajny fajny no i ładne słowa Ci pisze ;)
              • tulcymea Re: inny problem niz wzrost:( 18.08.06, 14:18
                hej, a może warto kobiecym okiem na niego spojrzeć, nie tylko jak na kolegę.
                Moja Wielka Miłość zaczęła się od koleżeństwa. Tak sobie rozmawialiśmy i
                rozmawialiśmy i zaufaliśmy i poszło:o)
                • malwi19 Re: inny problem niz wzrost:( 19.08.06, 19:45
                  ja juz na Niego patrze kobiecym okiem ale niestety bezskutecznie... Ci
                  faceci... A podobno to nas kobiety jest ciężko rozszyfrowac haha
    • bruce6 Re: inny problem niz wzrost:( 21.09.06, 22:12
      Witaj, ja tu jedynie gościnnie - 170 :)

      Chciałam Ci powiedzieć, że mam bliznę na czole. Taka ciemna płaska kreska,
      wyrażna przechodząca przez całe czoło, trochę na ukos od linii włosów do brwi.

      Nigdy nikt nie zwrócił mi na to uwagi, nigdy nie miałam problemu z brakiem
      zainteresowania sobą, a mój obecny mąż normalnie przez kilka miesięcy
      znajomości jej NIE ZAREJESTROWAŁ (mimo, że oczka ma zdrowe i bystry jest). Po
      prostu nie to było istotne. Jak mu w końcu sama zwróciłam uwagę, kiedy
      oglądaliśmy wspólne zdjęcia, to stwierdził, że faktycznie dość widoczna ta
      blizna, ale on ma podobną na plecach czy gdzieś tam (chwaląc się prawie). I na
      tym dyskusja się skończyła :)

      U mnie blizna nikogo nie odstraszyła, a co lepsze - mimo codziennego mycia
      twarzy i spoglądania w lusterko, uświadamiam sobie, że ją mam nie częściej niż
      raz na tydzień. I może dlatego ludzie też jej nie widzą :)

      Pozdrawiam,
      i nie martw się, Twoja blizna to tylko malutki fragmencik Ciebie całej :)
    • keepersmaid Re: inny problem niz wzrost:( 22.09.06, 12:44
      Nie wiem co dokladnie oznacza "ogromna blizna", bo moze to tobie ona sie wydaje
      taka ogromna i straszliwa, ale na wszystko sa sposoby, grunt to myslec
      pozytywnie.

      - Jezeli blizna jest stosunkowo swieza jest sporo specyfikow pomagajacych
      w "rozpuszczaniu" zbliznowacen, zapytaj lekarza albo w aptece.
      - Jezeli bardzo cie to doluje - zacznij zbierac na chirurga plastyka.
      - Przestudiuj babskie sposoby - korektory, podklady, rozswietlacze i inne
      takie - kosmetyczka/wizazystka powinna cos doradzic.
      - Przyzwyczaj sie, do tego, ze ja masz...

      Zycie pisze na naszej skorze rozne rzeczy (niektorzy dopisuja wlasne kawalki w
      postaci tatuazy etc.), to nasza historia.

      Ja mam 2 male blizny na twarzy - jedna na brodzie, druga po rozwalonym luku
      brwiowym (typowo bokserska kontuzja hi hi hi); spora blizne pooperacyjna na
      szyi (ciagle widoczna po 20 latach); slady po laparoskopii na brzuchu i blizne
      na plecach, ktora wyglada jak po kuli... Kazda z nich ma swoja historie,
      czasami dramatyczna, czasami glupkowata - to czesc mojego zycia, tak jak
      posiwiale w jedna noc w szoku wlosy na skroniach (yup, to naprawde sie zdarza).
      Na codzien wogole tego nie widze, a kiedy "widze" to sie usmiecham sama do
      siebie :)

      PS - lepsza blizna niz rozmazany, ropiejacy tradzik...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka