Gość: małgosia IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 20.02.03, 12:29 Skoro było o publicznym karmieniu piersią... niemniej jednak chyba jest różnica: kto ma lub miał noworodka w domu , ten wie, że jak dzidzia chce jeść, to tu i teraz, natychmiast. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
srootootoo Re: Publiczne całowanie się itp. 20.02.03, 12:32 Proponuje w Urzędzie Skarbowym z no panią lub jak kto woli z panem przy składaniu pit-ów.Może się uda jakieś ulgi skombinować! Odpowiedz Link Zgłoś
agick Re: Publiczne całowanie się itp. 20.02.03, 12:33 wątek o publicznym karmieniu piersią dziecka jest kontrowersyjny - dwie strony barykady mają swoje racje... ja osobiście jestem po stronie kobiet karmiących dziecko - uważam, że spychanie czynności karmienia oseska piersią w miejscu publicznym NIE jest czynnością wstydliwą i wymagającą chowania się po kątach. znacznie gorszy jest dla mnie widok obściskującej się pary na kanapie w klubie nocnym - lub wręcz uprawiania sexu.. a i takie widoczki się zdażają. Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: Publiczne całowanie się itp. 20.02.03, 12:42 zgadzam sie z Agick. mnie tez wkurza widok obsciskujacej sie parki, na przyklad na przystanku, bez zadnego szacunku dla reszty ludzi. nie mowie tu o pocalunkach czy przytulaniu sie, ale o czyms, co bardzo przypomina gre wstepna, lacznie z lizaniem, gryzieniem itp itd. a to ostatnio widuje sie bardzo czesto. u mojej mamy w szkole, uczniowie dziwia sie, dlaczego nauczycielka kaze chlopakowi wyciagnac reke (jego) spod bluzki dziewczyny, ktora mu siedzi na kolanach i ktora caluje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: małgosia Re: Publiczne całowanie się itp. IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 20.02.03, 12:45 Niezbyt wiem co zrobić w takich sytuacjach, szczególnie, gdy trzeba porozmawiać z jedną z tych osób. Stoimy w trójkę, ja gadam o czymś tam, ona mi odpowiada, ale patrzy na niego, on się lekko wtrąca do rozmowy, ale klepie ją po tyłku, ona w końcu mówi, ze jednak ona załatwi mi tę fakturę, co przypieczętowuje goracym pocaunkiem (z nim rzecz jasna , nie ze mną). Odpowiedz Link Zgłoś
glonik Re: Publiczne całowanie się itp. 20.02.03, 12:49 Buziaczki - tak. Macedonia - nie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miregal Re: Publiczne całowanie się itp. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 20.02.03, 12:54 no i co z tym calowaniem? ja sie caluje z moim chlopakiem np. na przystanku autobusowym czy w knajpce, ale tak niezbyt namietnie, bo to dla mnie zbyt prywatna sfera zycia. przytulam go tez publicznie niezbyt namietnie. to co, moze byc, czy juz gorszace? Odpowiedz Link Zgłoś
srootootoo Re: Publiczne całowanie się itp. 20.02.03, 12:56 LUDZIE CAŁUJCIE SIĘ!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miregal Re: Publiczne całowanie się itp. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 20.02.03, 13:07 calujemy sie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
agick Re: Publiczne całowanie się itp. 20.02.03, 13:02 miregal - a czy podczas całowania się z chłopakiem jego język niemal oblizuje Ci korę mózgową..? pocałunki a niesmaczne miętolenie się w miejscach publicznych to duża różnica.. tak samo ja z dyskretnym siusianiem w krzaczkach (w podróży czasem się zdaża) a ordynanrnym wywalenie "interesu" i oblewaniem ściany kamienicy w środku miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miregal Re: Publiczne całowanie się itp. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 20.02.03, 13:06 ni, nic mi kory mozgowej nie oblizuje to sa takie krotkie, dziecinne "cmokniecia", zadne pocalunki z jezykiem, tak to sie z nim caluje w domu, bo nie chcialabym tak prywatnej sfery zycia wszystkim na widok wystawiac Odpowiedz Link Zgłoś
agick Re: Publiczne całowanie się itp. 20.02.03, 13:08 więc sama sobie odpowiadasz na swoje pytanie - nie ma w tym nic gorszącego. pozdrawiam, agick Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: małgosia Re: Publiczne całowanie się itp. IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 20.02.03, 13:10 Są osoby, które wszystko gorszy... A jak rozmawiasz z innymi (np. z Twoją byłą wychowawczynią), to wtedy całujesz się z facetem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miregal Re: Publiczne całowanie się itp. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 20.02.03, 13:13 nie. no chyba ze siedzimy ze znajomymi w klubie przez 2-3 godziny, no to sie oczywiscie raz na jakis czas pocalujemy. ale nie jest to przerywnik rozmowy z kims innym. Odpowiedz Link Zgłoś
agick Małgosiu 20.02.03, 13:15 jest czas i miejsce na wszystko - jasne, że podczas rozmowy z kimkolwiek nie powinnno się (nie mówiąc o całowaniu) wykonywać innych czynności, nie związanych bezpośrednio z rozmową.. to po prostu brak kultury. taka jest moja opinia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: małgosia Re: Małgosiu IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 21.02.03, 13:38 jako i moja:) Odpowiedz Link Zgłoś
srootootoo Re: Publiczne całowanie się itp. 20.02.03, 13:15 agick napisała: > miregal - a czy podczas całowania się z chłopakiem jego język niemal oblizuje > Ci korę mózgową..? > pocałunki a niesmaczne miętolenie się w miejscach publicznych to duża różnica.. > > tak samo ja z dyskretnym siusianiem w krzaczkach (w podróży czasem się zdaża) a > > ordynanrnym wywalenie "interesu" i oblewaniem ściany kamienicy w środku miasta. No niezbyt udane porównanie szkoda...howngh! > > > Odpowiedz Link Zgłoś
agick Re: Publiczne całowanie się itp. 20.02.03, 13:27 pozwolę się nie zgodzić - skrajności najlepiej mogą zobrazować zamysł autora... chciałam pokazać, że pocałunek a pocałunek to mogą być kompletnie różne rzezy... mnie nie razi przykucnięta osoba w krzaczkach przy drodze E ileś tam ale facet odlewający się w parku wzbudza we mnie uczucie obrzydzenia i buntu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: Publiczne całowanie się itp. IP: *.acn.waw.pl 22.02.03, 22:22 Jak napisalo wiele osob nizej jest calowanie i calowanie. Ja nigdy sie publicznie z zadnym facetem nie calowalam. Moze dlatego jeszcze w czasach liceum nikt nie mogl zgadnac czy jestem ze swoim facetem czy nie, bo zachowalismy sie jak zwykli ludzie. A w tamtych czasach to wyznacznikiem chyba wlasnie bylo jakies publiczne demonstracje czulosci. (nie wiem jak teraz bo to bylo pare dobrych lat temu). Wlasciwie pozniej tez czulosci pozostawialam na teren domowych i nie raz jeszcze dezorientowalam innych ;-) Nie mam nic przeciwko krotkim pocalunkom ludzikow na przystanku czy w restauracji ale bez przesady. Gosia. Odpowiedz Link Zgłoś