Dodaj do ulubionych

Życie to paradoks

25.08.06, 08:38
MAG /24.08.2006 13:59/ DWA LATA TEMU MÓJ EX MĄZ WYBRAŁ "FANTASTYCZNE"ŻYCIE
ZE SWOJA KOCHANKA.ODSZEDŁ ZOSTAŁAM SAMA Z DWU LETNIM SYNKIEM.CÓŻ OWSZEM
BOLAŁO JAK DIABLI.ZRANIONA MIŁOŚĆ,AMBICJA,POSZARPANA DUMA NIEWIADOMO CO
BARDZIEJ.CHCIAŁAM ŻEBY MU SIĘ NIE UDAŁO ŻEBY TAMTEN UKŁAD UMARŁ WYPALIŁ
SIĘ ...ZASTANAWIAŁAM SIĘ W CZYM ONA JEST LEPSZA ODE MNIE,CO MA TAKIEGO CZEGO
NIE MAM JA...DZIS WIEM ŻE TO BEZ SENSU.MIJAŁY GODZINY, DNIE,MIESIĄCE.... Z
DNIA NA DZIEŃ KOCHAŁAM GO CORAZ MNIEJ ,PEWNEGO DNIA OKAZAŁO SIĘ ŻE TA MIŁOŚC
WŁAŚCIWIE WYGASŁA JUŻ CAŁKOWICIE.POMYŚLAŁAM SOBIE PO PROSTU ZE SKORO ON TOCZY
SOBIE BEZTROSKIE ŻYCIE Z KOBIETA DLA KTÓREJ POŚWIECIŁ CAŁE NASZE MAŁŻEŃSTWO
TO WŁAŚCIWIE NIE MA CZEGO ŻAŁOWAĆ.PARADOKSALNIE KIEDY JA PRZESTAŁAM
ŻAŁOWAĆ ,MAM WRAŻENIE ŻE ON ZACZĄŁ,ŻE JEGO CUDOWNY UKŁAD NIEMAL IDEALNY WCALE
NIE JEST TAKI NA JAKI SIĘ ZAPOWIADAŁ.ŻE TAMTA KOBIETA RÓWNIEŻ MIEWA ZŁE DNI I
NIE WSZYSTKO JEJ IDEALNIE PASUJE... MAM WRAŻENIE ŻE ZROZUMIAŁ RÓWNIEŻ JAK
NIEWIELE ZNACZY SŁOWO KOCHAM W USTACH OSOBY KTÓRA PRZEZ NIEMAL 1,5 ROKU
OSZUKIWAŁA SWEGO MĘŻA SPOTYKAJĄC SIĘ Z MOIM... OWSZEM SĄ CIĄGLE RAZEM,ALE
KOSZTY EMOCJONALNE JAKIE PONOSZĄ SĄ ZDECYDOWANIE WIĘKSZE NIŻ SIĘ OBYDWOJE
SPODZIEWALI... DZIŚ MOGĘ Z CAŁĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ POWIEDZIEĆ ŻE NIC W ŻYCIU
NIE DZIEJE SIĘ BEZ PRZYCZYNY...ZDRADA KTÓRA KOSZTOWAŁA MNIE TYLE ZDROWIA
PARADOKSALNIE POZWOLIŁA ZAJRZEĆ W GŁĄB SIEBIE I ZROZUMIEĆ ŻE TAK NAPRAWDĘ
WARTA JESTEM TYLE ILE SAMA CHCE I ZASŁUGUJĘ NA COŚ LEPSZEGO NIŻ FACET KTÓRY
NIE DOJRZAŁ DO ZADNEGO ZWIĄZKU.CZAS LECZY RANY
Obserwuj wątek
    • lupus48 Re: Życie to paradoks 25.08.06, 08:42
      święta prawda
    • stylwia1978 Re: Życie to paradoks 25.08.06, 08:57
      Mądra wypowiedź! Nie warto marnowac życia dla gogoś takieg jak on, wybrał inną,
      sa siebie warci. Pewnie bedzie żałował i to nie raz. Z facetami już tak jest,
      że potrzebują dużo czasu by docenic to co w życiu jest dla nich najwazniejsze i
      najlepsze. Tylko czy my kobiety musimy ciagle traci czas na ich olsnienie?
      Mysle, że nie warto. Jestem sama, też po przejsciach. Życie nauczyło mnie
      jednego: nigdy nie można wierzyc facetą na 100% ale nie można też traci nadziei
      na znalezienie własnego szcześcia. A co do tej kobiety, która odebrała Ci męża
      to zapewne niewiele jest warta. Z czasem dostanie od losu to na co zasługuje,
      bo "nie czyń drugiemu co tobie nie miłe" to działa w dwie strony.
      • kotbehemot6 Re: Życie to paradoks 25.08.06, 09:52
        w kwestiach zasadniczych masz rację, ale wybacz rozśmieszyło mnie to
        która odebrała Ci męża
        to zapewne niewiele jest warta. Z czasem dostanie od losu to na co zasługuje,
        -hehehohoh-biedny mężuś co to każda może sobie wziąć , a on pozwala-nie
        przesadzaj z tymi kobietami odbierającymi mężów bo albo faceci to bezrozumni
        idioci albo do odejścia jednak trzeba wykazać się aktem podjęcia samodzielnej
        decyzji
    • kobieta_na_pasach paradoksalnie to..... 25.08.06, 09:04
      ...powinnas mu wybaczyc i pozwolic wrocic do siebie. bo zycie dwojga ludzi to
      juz nie tylko ich interes, ale takze interes tego czlowieka, ktorego kiedys
      powolaliscie do zycia. jestescie zbyt mlodzi, by wszystko stawiac na jednej
      szali. jesli tak szybko wypalilo sie Twoje uczucie to znaczy,ze to nie byla
      jednak prawdzwia milosc (taka, jak moja, ktora trwa juz kilkanascie lat, mimo
      burz). przemysl to. faceci dluzej od nas dojrzewaja.
      • magg2 Re: paradoksalnie to..... 25.08.06, 09:47
        to że zmienił swoje zachowanie wcale nie musi oznaczać chęci jego
        powrotu,owszem mam wrażenie że on załuję tego co się stało,ale z drugiej strony
        od 2 lat mieszka nadal ze swoja kochanką .Sadze że moja miłość była prawdziwa
        awypalała sie ponad 1,5 roku.To sporo czasu...A ja nie chcę po raz kolejny
        przechodzic przez to piekło...pozdrawiam
        • wm32 Re: paradoksalnie to..... 25.08.06, 09:55
          i tak trzymaj , nie wracaj - i daj sobie zrobic prania mozgu ; moja
          przyjaciolka wrocila i dzis jest wrakiem bo on po jakims czasie wrocil znow do
          tamtej kochanki
          • magg2 Re: paradoksalnie to..... 25.08.06, 10:41
            tego się właśnie boje cyklicznie co dwa lata zmiany kobiety na kolejna i
            kolejną,a poza wyleczyłam się z tego związku skutecznie i tego zamierzam się
            trzymać:-)dziękuje Wam wszystkim za słowa otuchy i energie do dalszego działania
            • kobieta_na_pasach Re: paradoksalnie to..... 25.08.06, 14:39
              magg2 napisała:

              > tego się właśnie boje cyklicznie co dwa lata zmiany kobiety na kolejna i
              > kolejną,a poza wyleczyłam się z tego związku skutecznie i tego zamierzam się
              > trzymać:-)dziękuje Wam wszystkim za słowa otuchy i energie do dalszego działani
              > a
              zona to nie kobieta.
        • kobieta_na_pasach Re: paradoksalnie to..... 25.08.06, 14:38
          magg2 napisała:

          > to że zmienił swoje zachowanie wcale nie musi oznaczać chęci jego
          > powrotu,owszem mam wrażenie że on załuję tego co się stało,ale z drugiej strony
          >
          > od 2 lat mieszka nadal ze swoja kochanką .Sadze że moja miłość była prawdziwa
          > awypalała sie ponad 1,5 roku.To sporo czasu...A ja nie chcę po raz kolejny
          > przechodzic przez to piekło...pozdrawiam

          mieszka, bo boi sie twojej reakcji. jednak twoja milosc nie byla prawdziwa.
          pozdrawiam.
      • maretina Re: paradoksalnie to..... 25.08.06, 10:19
        kobieta_na_pasach napisał:

        > ...powinnas mu wybaczyc i pozwolic wrocic do siebie. nie zgadzam sie z tym.
        to cofanie sie, dzialanie na szkode samej siebie.
        • wm32 Re: paradoksalnie to..... 25.08.06, 10:21
          dokladnie , nie wolno ci tegozrobic
          • kobieta_na_pasach Re: paradoksalnie to..... 25.08.06, 14:39
            wm32 napisała:

            > dokladnie , nie wolno ci tegozrobic

            a skad wy wiecie , co dla niej jest lepsze?
    • magg2 Re: Życie to paradoks 04.09.06, 08:09
      brr wczoraj nastąpiła kolejna ostra wymiana pogladów na temat tego co
      było.dziwne ale to wcale nie ja zaczynam te mało konstruktywne
      rozmowy....dziwia mnię jedynie jego dziwne stany emocjonalne od euforii i
      czułego obejmowania mnie w miejscach publicznych po flustrację i obarczanie
      mnie całą wina za rozpad naszego małżeństwa.ba wczoraj po raz kolejny mnie
      okłamał twierdzac że przyjechał do naszego synka z kolegą i pomimo usilnych
      próśb synka zeby jeszcze troszke został powiedział że musi już leciec bo kolega
      na niego czeka,a pod naszym blokiem czekała jego kochanka właśnie.Kłamstwo ma
      krótkie nogi i prędzej czy później wychodzi na jaw
      • ab03 Re: Życie to paradoks 04.09.06, 11:10
        ales dziewczyno dala po oczach, chcesz zeby ludzie wzrok potracili ? male litery
        to nic wstydliwego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka