03.10.06, 14:47
Wygadana, samodzielna, w pewnym stopniu przebojowa. Do jej pokoju wchodzi
facet i na jej twarzy pojawia się zawstydzenie, a język zaczyna się plątać,
kolejne próby zbudowania poprawnie zdania kończą się fiaskiem, wyrazy
dobierane są coraz bardziej chaotycznie, z każdą sekundą rumieniec jest coraz
większy, w końcu czerwona jak burak milknie na dłuższa chwilę nerwowo
rozglądając się na boki – kompletna blokada zakończona jego wyjściem. Pytam bo
zamieszkali razem, a z założenia miało być neutralnie. Jest czy nie?
Obserwuj wątek
    • walutka Re: Lokatorka 03.10.06, 14:49
      Ale to Ty jesteś jej współlokatorem? Może jest nieśmiała do wszystkich
      mężczyzn, tak dobrze ją znasz?
    • mala_mee Re: Lokatorka 03.10.06, 15:11
      Chyba nie jest do końca neutralnie.
      Co stoi na przeszkodzie żeby zmienić charakter z neutralnego na nie???
    • aureliana Re: Lokatorka 03.10.06, 16:28
      co wam sie stalo z ta narracja w 3 osobie? powariowali wszyscy- pyta sie kobieta?
      • wytrwala Re: Lokatorka 03.10.06, 16:32
        moze jak tak wparowales nie zdazyla wibratora wyjac :/ puka sie
    • bohema77 Re: Lokatorka 03.10.06, 16:34
      Jeżeli wcześniej zachowywała się normalnie, to najprawdopodobniej wszedłeś nie
      w porę- może miała coś krępującego na wierzchu, była niekompletnie ubrana czy
      coś w tym stylu, i wydawało się jej, że na pewno to zauwazysz.
      • aureliana Re: Lokatorka 03.10.06, 16:37
        albo wlasnie baka puscila, kolege trzymala pod lozkiem, miala na kolanach koc?
        moz e ktos jej akurat minete robil? a moze miales rzodkiewke na zebach? albo
        kupe na spodniach?
        • wytrwala Re: Lokatorka 03.10.06, 16:39
          albo noga aureliany wystawala z lozka :]
          • aureliana Re: Lokatorka 03.10.06, 16:40
            hehe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka