virusti
03.10.06, 14:47
Wygadana, samodzielna, w pewnym stopniu przebojowa. Do jej pokoju wchodzi
facet i na jej twarzy pojawia się zawstydzenie, a język zaczyna się plątać,
kolejne próby zbudowania poprawnie zdania kończą się fiaskiem, wyrazy
dobierane są coraz bardziej chaotycznie, z każdą sekundą rumieniec jest coraz
większy, w końcu czerwona jak burak milknie na dłuższa chwilę nerwowo
rozglądając się na boki – kompletna blokada zakończona jego wyjściem. Pytam bo
zamieszkali razem, a z założenia miało być neutralnie. Jest czy nie?