Dodaj do ulubionych

Rozwód koscielny

04.10.06, 16:59
Mam do was prosbe, potrzebuje informacji na temat rozwodu koscielnego,
najlepiej od kogos kto juz przez to przeszedł albo jest w trakcie.
Do kogo mam sie zwrocic i jak to w ogole zaczac?
Powod mam nie do obalenia - moj ex maz nie chcial miec dzieci mimo ze przed
slubem twierdzil co innego.
Z gory wam dziekuje za pomoc
:)
Obserwuj wątek
    • ibelin26 Re: Rozwód koscielny 04.10.06, 17:11
      Nie ma rozwodu kościelnego - jest unieważnienie małżeństwa.

      Bardzo trudna sprawa do przeprowadzenia.
      • siciliana Re: Rozwód koscielny 04.10.06, 17:26
        Wiem ze trudna, wiem ze trwa długo ale mimo to chce sprobowac
        Potrzebuje bardzo informacji, nawet nie wiem jak to zaczac..
        pzdr
        • kleo1 Re: Rozwód koscielny 04.10.06, 17:37
          powodem do unieważnienia małżeństwa jest niewywiązywanie się z obowiązku
          małżeńskiego(jakoś tak) czyli niechęc do posiadania dzieci...
          gdzieś to było dokładnie omówiona ale chyba nie na tym forum, raczej
          na 'macochach', albo na 'samodzielnych mamach' albo na 'nowej rodzince'...
      • pieskuba Re: Rozwód koscielny 04.10.06, 19:50
        Nie ma unieważnienia małżeństwa - jest uznanie go za zawarte nieważnie :o)
        • mamand Re: Rozwód koscielny 04.10.06, 20:03
          > Nie ma unieważnienia małżeństwa - jest uznanie go za zawarte nieważnie :o)

          jest, można unieważnić małżeństwo jeśli nie zostało ono skonsumowane

          w innych wypadkach wypadach trzeba udowodnić, że był nieważnie zawarte
      • agnieszka776041 Re: Rozwód koscielny 10.10.06, 18:30
        Nie ma nawet - jak to mówisz - unieważnienia małżeństwa, bo to świadczyłoby, że
        małżeństwo było ważne. Kościół może wydać orzeczenie o nieważności małżeństwa.
        Jeśli sprawa jest tak jednoznaczna, problemu nie powinno być, ale trochę
        potrwa... na początek najlepij iść do proboszcza w swojej parafii. Proboszcze
        bywają różni, więc jeśli on jest z tych różnych, to od razu do kurii bym
        radziła...
      • annajustyna Re: Rozwód koscielny 11.10.06, 17:52
        NIe ma uniewaznienia malzenstwa - jest stwierdzenie niewaznosci. Nlaezy
        udowodnic, ze przyczyna niewaznosci istniala juz przed slubem - tutaj niechec do
        posiadania potomstwa. Nlaezy zwrocic sie do sadu biskupiego w danej diecezji.
        • isshia Re: Rozwód koscielny 19.10.06, 09:31
          dlaczego rozwod cywilny nie wystarczy? czy musisz nastepny zwiazek zawierac w
          kosciele?
    • lena575 Re: Rozwód koscielny 04.10.06, 17:55
      Najlepiej zapytaj w twojej parafii lub kurii, nawet zadzwoń, udzielą ci
      wszelkich informacji. Ja mieszkam w Katowicach i w mojej Bazylice Panewnickiej
      często słyszę w ogłoszeniach parafialnych wyznaczone terminy spotkań z
      prawnikami kościelnymi dla usób chcących unieważnić małżeństwo.Mój kolega ma
      unieważnione pierwsze małżeństwo ale to jego była żona sama o to wystąpiła i
      przyznała się,że gdy brała ślub była narkomanką o czym jej przyszły mąż nie
      wiedział, byłą też bezpłodna po unuięciu kilku ciąż z niewiadomokim w
      niewiadomojakim stanie o czym oczywiście też nie wiedział.
    • iberia30 Re: Rozwód koscielny 04.10.06, 19:24
      www.vinculum.pl/
      poszukaj na forum spoleczenstwo bo juz taki watek byl :-).
    • aquira Re: Rozwód koscielny 04.10.06, 19:26
      Heh... Rozwód kościelny? Unieważnienie? Nie nie nie... Fachowo to się nazywa:
      Uznanie małżeństwa za nieważne (wbrew pozorom to nie to samo co unieważnienie,
      ale nie chce mi się tłumaczyć ;) ). Lepiej rzeczywiście zapytaj proboszcza, czy
      księdza z pobliskiej parafii. Podstawowymi fukcjami rodziny są: zapewnienie
      udanego życia małżonków, oraz wychowanie potomstwa. Skoro twój mąż okłamał Cię w
      tej ważnej (tym bardziej z punktu widzenia Kościoła) kwestii, to możesz się o to
      ubiegać. Zajmie Ci to parę dobrych lat (może się też w ogóle nie udać), ale
      widzę, że Ci zależy... No to spróbuj! Może kiedyś ponownie weźmiesz ślub
      kościelny, ale z właściwym mężczyzną...
      Powodzenia!
      • carolinascotties Tu znajdziesz odpowiedź: 04.10.06, 20:51
        www.kosciol.pl/uniewaznienie_malzenstwa
    • siciliana Re: Rozwód koscielny 05.10.06, 08:29
      Dziekuje wam wszystkim bardzo :) rowniez za wyjasnienie kwestii formalnej w
      sprawie nazwy:)
      Pewnie ze mi zalezy i dlatego chce to zrobic.
      pzdr
      • wojtek_blankietowy Re: Rozwód koscielny 05.10.06, 09:00
        A ja jestem przeciwnikiem tego typu instytucji. Malzenstwo to swietosc i nie
        mozna z obojetnie jakiego powodu (no za wyjatkiem impotencji) zadac jego
        rozwiazania. Mowiac krotko widzialy galy co braly i trzeba byc doroslym i
        poniesc tego konsekwencje.
        • saskiaplus1 Re: Rozwód koscielny 05.10.06, 09:02
          Wojtek, z całym szacunkiem, Twoje braki wiedzy kompromitują Cię jako katolika,
          więc lepiej milcz i nie przynoś wstydu reszcie.
        • siciliana Re: Rozwód koscielny 05.10.06, 09:08
          Nie prosiłam o ocene mojego postepowania tylko o informacje. Sa rozne powody
          dla ktorych ludzie chca uniewaznic małzenstwo i skoro nie znasz moich do konca -
          twoja krytyka jest po prostu nic nie warta.

          BTW, masz w sobie duzo z Giertycha, tak mi sie jakos skojarzyło :)
        • mamand Re: Rozwód koscielny 06.10.06, 09:32
          hmmm
          a dlaczego impotencja ma być według ciebie jakoś specjalnie traktowana??
          no przecież widziały gały co brały :P
          • ade1 Re: Rozwód koscielny 06.10.06, 09:50
            cos mnie sie wydaje ze uniewaznic malzenstwo mozna naprawde bez wiekszych
            problemow. moja koleznak uniewaznila bo powiedziala ze nie wiedziala ze jej maz
            jest niewierzacy,a dla niej to bardzo wazne ( powiem dodatkowo ze kolezanka
            uwaza sie za wierzaca ale nie chodzi do kosciiola - to tak jak wiekszosc
            tych "wierzacych". i na tej podsawie dostala uniewaznienie. Matko coz za
            hipokryzja
            • saskiaplus1 Re: Rozwód koscielny 06.10.06, 10:05
              Dla osoby wierzącej takie "unieważnienie", jak piszesz, nie ma żadnej wartości i
              nie będzie próbowała go uzyskać. Bo owszem, sąd biskupi można oszukać, ale Pana
              Boga nie, a przecież osoba wierząca chce być w porządku wobec niego, a nie wobec
              proboszcza.
              Kwestia hipokryzji dotyczy osób, które tylko podają się za katolików (choć nimi
              nie są), bo tylko one zawracają sobie głowę nie istniejącym w rzeczywistości
              "unieważnianiem". Strasznie byłam zawsze ciekawa, po jaką cholerę im te
              formalności, skoro można po prostu wziąć rozwód cywilny i zarejestrować nowy
              związek w USC? Nigdy nie mogłam dojść, jakie można mieć z tego realne
              korzyści... Ale cóż, głupota ludzka nie zna granic.
              • souls_hunter Re: Rozwód koscielny 06.10.06, 10:41
                saskiaplus1 napisała:

                > Dla osoby wierzącej takie "unieważnienie", jak piszesz, nie ma żadnej wartości
                > i
                > nie będzie próbowała go uzyskać. Bo owszem, sąd biskupi można oszukać, ale Pana
                > Boga nie, a przecież osoba wierząca chce być w porządku wobec niego, a nie wobe
                > c
                > proboszcza.

                No i wlasnie to samo chcialem napisac. O kant d... potluc te rozwody koscielne. Komu i czemu one maja sluzyc? Poprawie samopoczucia to chyba jedyny powod. Bo jesli
                Sytuacja "A" Bog istnieje, to On dobrze wie o co chodzi,czy slub byl wazne czy nie.
                Sytuacja "B" Bog nie istnieje to tym bardziej nie ma sensu.
                • maria37a Re: Rozwód koscielny 06.10.06, 11:15
                  Dokładnie popieram że to głupota. Moim zdaniem takie rozwody kościelne są bez
                  sensu. Świadczą źle tylko o tych którzy je biorą bo:
                  a) udaja że są głęboko wierzący, a gdyby byli tacy wierzący naprawde wytrwali
                  by w małżeństwie, a nie szukali pretekstu dla rozstania kościelnego.
                  b) zależy im na pokazaniu się najbardziej, a nie na szcześciu bo gdyby liczyło
                  się szczeście wzieli by normalny rozwód cywilny
                  c) zazwyczaj w takim procesie rozwodu kościelnego ludzie nie mówią prawdy lecz
                  by dojść do celu kłamią na potęge.
                  Bez obrazy ale moim zdaniem to straszna hipokryzja.
                  • saskiaplus1 Re: Rozwód koscielny 06.10.06, 12:34
                    Trzeba tylko pamiętać, że zdarzają się sytuacje wyjątkowe i faktycznie, jeśli
                    małżeństwo nie zostało zawarte ważnie, to nie zostało i koniec. Jeśli dwie osoby
                    chcą i mogą w takiej sytuacji ze sobą być, powinny (!) ponownie zawrzeć ważny ślub.
                  • bmatroszka Re: Rozwód koscielny 06.10.06, 12:36
                    Już szybciej świadczą źle o Prawie Kanonicznym, które dopuszcza takie sytuacje.
                    Rzeczywiście w sumieniu człowiek ocenia sam czy był to związek ważny czy nie.
                    Nikt nikogo nie zmusza do przestrzegania tego prawa jednak jako katolicy nie
                    mamy prawa go negować - prawda?
                    Kościół katolicki zakłada, że osoba oszukana przez partnera ma prawo do uznania
                    sakramentu za zawarty nieważnie i słusznie - uważam, że to sprawiedliwe, a Sąd
                    Metropolitarny na podstawie dowodów rozstrzyga te kwestie.
          • jowita771 co do impotencji to... 06.10.06, 18:46
            jesli oczy są mocno katolickie, to chyba nie widziały, a w kazdym razie nie
            powinny...
    • agnieszka776041 Re: Rozwód koscielny 10.10.06, 18:40
      To nie spam, myślę, że tu znajdziesz odpowiedzi na kilka nurtujących Cię pytań:
      www.kosciol.pl/uniewaznienie_malzenstwa
    • krystyna_mm Re: Rozwód koscielny 11.10.06, 15:18
      to wcale nie jest takie trudne: idziesz do Sądu Metropolitalnego na
      Nowogrodzkiej w Warszawie, tam dyżurny ksiadz prawnik radzi jakie papiery masz
      zropbić i gdzie wysłać, ile zapłacic itd;
      Mam to zrobic tylko się juz którys rok ociągam - ale ani to trudne ani straszne
      - jest procedura i wszystko da się załatwic.
      Powodzenia!
      • daisy266 Re: Rozwód koscielny 11.10.06, 22:30
        A mi sie udało, rzeczywiście trwało to troche ale warto było czekać.
        Jeśłi masz jakieś pytania pisz na mojego maila
    • mirka17 Re: Rozwód koscielny 19.10.06, 10:48
      taaak, koleżanka sie o to stara obecnie, dłuuuugo to trwa
      W kurii najpierw musiała wplacic 5 000 zł wraz z wnioskiem o wstępne
      rozpatrzenie sprawy czy gra warta świeczki (co wcale nie znaczy że to
      uniewaznienie otrzyma - twierdzili że jest to możliwe bo małżonek nie ma
      bierzmowania - no to jak mógł ślubować?????)
      A prawdziwy powód dla owej kobitki to następny chłop w kolejce do ślubu.

      A co na to kościół? jak kto ma forsę to i można unieważnic to i owo, a biednemu
      jak i w cywilu zawsze wiatr w oczy. Rozumiem jakąś opłatę, ktos musi sie tymi
      dokumentami zająć, no ale 5000???? Paranoja. To NIBY na jakies szczytne cele w
      Rzymie
      Reputacja kościoła znowu na włosku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka