moim_zdaniem
05.10.06, 08:35
Dziewczyny
Mój mąż wychował się w rodzinie, w której matka nie pracowała, więc
codziennie miał obiadki 2-daniowe w domu.
Zaraz po ślubie starałam się sprostac oczekiwaniom męża, dla którego obiad to
najważniejszy posiłek dnia, i gotowałam codziennie jakieś sosy, ryby itp.
Obecnie jesteśmy 3 lata po ślubie, ja pracuję do 16 i dla mnie gotowanie
klasycznych obiadków to koszmar - nie mam na to po prostu czasu. Wymyślam
więc jakies potrawy "na szybko" z makaronem lub z ryżem, ale jemu to tak nie
bardzo, wolałby codzienie klasycznego schabowego z ziemniakami. I przyznaję,
ze ten brak obiadów to ostatnio temat zapalny w domu.
Mam więc pytanie, jak sobie radzicie pracując i prowadząc dom, zeby było w
miarę normalnie (wg mojego męża standardów), bo przeciez oprócz gotowania
jest jeszcze inne życie: ja chodzę na kurs językowy, chciałabym czasami
spotkac się z koleżanką itp.
Poradźcie coś, proszę