Dodaj do ulubionych

Czas na herbatkę (może być z prądem) ::))

18.10.06, 08:08
Cześć Forumki/Forumowie/Forumiątka!
Zimno,co? Nie wjechałam na noc autem do garażu i dziś rano musiałam zdrapywać
z szyb warstwę lodu...brrr - przyjemności się skończyły. Idzie zima...w
ulotkach z supermarketów widać już promocje bombek i ozdób choinkowych.
Ehhhh...a mnie jest szkoda lata.
Na pociechę z samego rana zajadam herbatniki maślane i popijam herbatką
malinową. Jest tu ktoś kto by się przyłaczył? Zapraszam:)
Pozdrawiam Kasia vel Kawa
Obserwuj wątek
    • luciii przysiadam się z płonącymi lodami :))) 18.10.06, 09:40
      nie wiem na jak długo, bo mały już mi zaczyna kwilić
      • kawa_mielona Re: przysiadam się z płonącymi lodami :))) 18.10.06, 10:46
        Oj Luciii, tak dawno Cię nie było...napisz proszę jak się miewają Twoje
        dzieciaki, czy mały daje Ci ostro w kość i ogólnie co u Ciebie słychać?
        Pozdrawiam Kasia vel Kawa
        • doma791 Brrrr zimno.... 18.10.06, 12:12
          Witam drogie kolezanki.Ja się przysiadam z gorącą kawusią,choć rzadko ją
          ostatnimi czasy pijam,ale tak mi się zachciało.
          Lucii-miałas zdac relację co się z tobą działo jak Cię nie było.Jak się
          sprawuje najmłodszy członek rodziny itp?
          U mnie na szczęscie zaczęli juz grzać w miesszkaniu, i całe szczęscie bo te
          noce i poranki są okropne.
          • luciii :))) 18.10.06, 12:49
            a leci mi czas nieubłaganie szybko :P
            te dwa miesiące przeminęły jak z bicza trzasł ;)
            ale tak to już jest, jak się ma zajęcie 25h/dobę hihi

            Lucek zawitał na nasz ziemski padół 9 sierpnia i od tego czasu nie wiem co
            to ... czas ;PP

            po tygodniu od porodu wrócił do kliniki na fototerapię [żółtaczka], potem
            zaliczyliśmy wspólnie tydzień w pediatryku, no i teraz się bujamy po wszelkiej
            maści lekarzach :P [jak to zwykle z noworodkiem bywa na ledwo rozpoczętej
            drodze życia]

            było troszkę łez, było troszkę strachu, ale na całe szczęście teraz jest dobrze
            [odpukać] :))))

            tyle, że szkutek to taki domowy terrorysta [;P] i wymaga ode mnie wiecznego
            jego uwielbienia i uwagi :))))))) [szczególnie, gdy ja już padam z nóg]
            no ale, co bym nie pisała, to jestem szczęśliwa po same uszy :)))))
            i zniosę każdą dyktaturę maluszka ;))

            starsza natomiaast na ten rok szkolny pozapisywała się na wszystkie możliwe
            dodatkowe zajęcia i jest cała w skowronkach - nareszcie mama [czyli ja, hehe]
            zezwoliła w tym temacie na samodzielne decyzje :)
            do tego chodzi na próby zespołu [bo tańczy i śpiewa w zespole góralskim] :)
            więc też jeżdżę z nia, zawożę, odwożę, podwożę :P

            obym tylko zdzierżyła zimą, gdy śnieg zasypie nas po dach ;D

            ...
            i znów nie dopiszę do końca, bo Lucek kategorycznie żąda mojego posłuszeństwa ;P
            • doma791 Re: :))) 18.10.06, 13:27
              Ja czekam na moją pociechę,poród za jakies 2 m-ce,fajnie Lucii ze wróciłas na
              forum,będę mieć kolejną mamuśkę której będę mogła pozawracac głowę pytaniami i
              wątpliwościami:)U mnie narazie etap kompletowania wyprawki,rozglądania się za
              wózkiem i łożeczkiem.I od razu pytanko Lucii do ciebie:jaki twój Lucek ma
              wozek,i jaki ewentualnie polacasz?
              • kawa_mielona Re: :))) 18.10.06, 14:49
                No to Luciii masz swoisty powrót do pieluch i wcale a wcale nie wątpię, że
                jesteś szczęśliwa. Brak wolnego czasu czy brak snu jest po stokroć
                rekompensowany jednym bezzębnym uśmiechem lub zaciśnięciem małej piąstki na
                Twoim palcu. Samej zdarza mi się narzekać, że Michu psoci, że Michu marudzi, że
                rozpuszczony...ale kiedy tylko wchodzę po pracy do domu a on rzuca mi się na
                szyję z okrzykiem 'mamaaaa' to wiem po co żyję i czuję że żyć warto:)))

                Domciu, teraz przed Tobą te wszystkie piękne chwile:))
                • rasgeea Re: :))) 19.10.06, 07:53
                  witam wietam:)) Trochę mnie choróbsko zmogło. Wczoraj cały Boży dzień
                  wylegiwałam się w łóżeczku:) Pomogło:) Ale zaszalałam, aż cały dzień
                  wolnego :))))))
                  ale do pracy rodacy, wszak pity, city i vaty trzeba do urzedu zawieść:) ale
                  póki co - pyszna kawa :)))))
                  • doma791 Re: :))) 19.10.06, 09:16
                    ja tez się stukam gorącą herbatką tym razem.
                    Nie dość ze pół nocy nie przespałam to jeszcze się z samego rana obudziłam i
                    oczy w sufit.Mam doła ,nic mi się nie chce,i wszystko zaczyna się chrzanić nie
                    wtedy kiedy powinno.A co u was dziewczynki-tez zapadacie po mału w zimowy
                    sen,czy tylko mnie bierze jesienna depresja?
                    • luciii stukam się "siekierą" czarną jak węgiel i lecę po 19.10.06, 09:53
                      zapałki - muszę se podeprzeć czymś powieki, bom dziś spała całe PÓŁ GODZINY !!!

                      jeszcze jakiś zastrzał w gnyku dostałam i ledwo się ruszam, a boli jak jasny
                      gwint! ;/

                      depresja mnie raczej nie dopadnie - już mnie dawno minęła, bo ruszam się jak
                      mucha w smole, a ona jest zdecydowanie szybsza ;P
                      • rasgeea Re: stukam się "siekierą" czarną jak węgiel i lec 19.10.06, 10:11
                        Masz rację:) Deprecha śmiga i dopada nas bardzo szybko, tak że nawet nie mamy
                        czasu by się zorientować że nas dopada, jak już to orientujemy się po czasie:)
                        Ale zakmotałam, ale to tak z rana:) Te zapałki to jakieś solidne weź by sie nie
                        złamły :) to co porabiałaś, że tylko pół godzinki?;>
                        • luciii byłam posłuszna dyktaturze Lucusia ;P 19.10.06, 10:14
                          a że babcia go przez dzień uśpiła na cacy, to nocą sobie odbijał czas zabawy i
                          wyjców ;)
                        • doma791 Re: 19.10.06, 10:16
                          Lucii pewnie nie spała bo jej Lucek nie dawał pospać-no nie?
                          Ja po mału tez się nastawiam psychicznie na te nieprzespane noce, i za wszelką
                          cenę staram się wysypiac za wszystkie czasy.
                          U mnie zapałki pewnie przydadzą sie popołudniowa porą kiedy to dopadnie mnie
                          znużenie po dzisiejszej cięzkiej nocy
                          • luciii niom, nawysypiaj się na zapas :)) 19.10.06, 10:22
                            potem [ nie żebym straszyła, ale...] nie ma czasu na sen ;)

                            ale pocieszam się myślą, że za rok, dwa uda mi się przespać nockę :)))
              • luciii do doma791 :) 19.10.06, 10:20
                mam polski wytwór, raz, że nasze wcale nie gorsze od zagranicznych, dwa, że
                przynajmniej 4razy tańsze ;P

                wózek wielofunkcyjny wychamet breaker - babyactive :) na dmuchanych wielgaśnych
                oponach [są różne typy kół], bo na wiosze tak bąblem nie rzuca, gdy się zasuwa
                wózkiem po wertepach :))
                calineczka.pl/sklep/images/breakerkhaki.jpg
                • doma791 dzięki Lucii 19.10.06, 11:44
                  ale telepatia Lucii-właśnie się chciałam przypomnieć tobie z moim zapytaniem o
                  wozek, ale uprzedziłas mnie.Powiedz jeszcze jedno-czy on dla nas wielkoludów
                  się nadaje dobrze?
                  • luciii już go "raczyłam prowadzić" na 8cm obcasach :)))) 19.10.06, 12:57
                    i jest w sam raz :)

                    wysokość rączki ma regulowaną- gdy chodzę z nim w adidasach na nogach rączkę
                    mam obniżoną o stopień ;P [mam 182złote zwrostu :) ]

                    mi odpowiada w każdym calu :))
    • tulcymea Re: Czas na herbatkę (może być z prądem) ::)) 15.11.06, 16:01
      Ja sobie dzisiaj zrobię herbatkę z prądem i cytrynka. Tak mi jakoś smutno
      • kajkakajka1 Re: Czas na herbatkę (może być z prądem) ::)) 15.11.06, 20:23
        mnie tez troszki smutno... pewnie ta nibyzimowa pogoda i niskie cisnienie robia
        swoje... no coz... pozostaje wiara,ze bedzie lepiej :) a co do pradu to
        najlepiej lubie domowej roboty likierek tzn. wodeczke wymieszana z mlekiem
        skondensowanym (wczesniej to mleko trzeba 2 ha gotowac) PYCHOTA :)
        • misioczat Re: Czas na herbatkę (może być z prądem) ::)) 16.11.06, 00:34
          A ja mam poniosly nastroj, bo wlasnie wrocilam z opery (Don Giovanni
          www.teatrwielki.pl/galeria.php?action=search&full=1&id=63 ) i teraz
          sobie spiewam mi mi mi mi mi... o o o o o! :D
          Zeby nie bylo watpliwosci - bylam tam jako widz! :DDD
          • kawa_mielona Re: Czas na herbatkę (może być z prądem) ::)) 16.11.06, 07:33
            Hehehe Misio, ale mi z rana poprawiłaś nastrój:) Uśmiałam się szczerze z tego
            Twojego 'sprostowania', że byłaś w operze w charakterze widza:) Nie poznali się
            na Tobie bo inaczej już dziś Twoje nazwisko widniałoby na plakatach Teratru
            Wielkiego. Już to widzę "GOŚCINNIE MISIOCZAT w roli DONNY ANNY" :))))
            A tak poważnie to Ci zazdroszczę - też bym się chętnie tak ukulturalniła.
            Pozdrawiam Kasia
            • misioczat Re: Czas na herbatkę (może być z prądem) ::)) 16.11.06, 12:39
              :D
              No ja bym mogla chodzic do teatru codziennie, ale jakos nie chodze :) Kiedys
              wiecej chodzilam, z mama, a teraz juz nie.. Moj tata ma w pracy abonament na
              Teatr Wielki i znizke 30% i chyba co miesiac kupuje bilety, ale na spektakle
              chodzi moja mama z moja siostrzenica, ktora kocha teatr. No ale w tym miesiacu
              wyjatkowo mi bilety skapnely na urodziny :) W styczniu bylam jeszcze na
              Jeziorze Labedzim..
              I jak Ty ladnie Kawusia napisalas "ukulturalnilabym sie".. Ja mowie, ze sie
              troche odchamilam :)
              mi mi mi mi mi o o o o o o !!!!!
              :D
              • tulcymea Re: Czas na herbatkę (może być z prądem) ::)) 16.11.06, 13:34
                oj ja bym się przeszła do Opry, jakąś etolę z lisa narzuciła, kieckę do kostek
                z rozcięciem i torebusie. A tak na serio, niestety nie mam czasu, znajomi też
                chetni tylko nie możemy terminu zegrać. A nic tak nie robi na zmysły jak orgia
                świateł i dźwieków
                • misioczat Re: Czas na herbatkę (może być z prądem) ::)) 16.11.06, 14:38
                  Wiecie, na haslo "opera" zawsze przypomina mi sie, jak znajomy zdawal mature z
                  angielskiego i mial opowiedziec co widzi na obrazku (scena, aktorzy w sukniach,
                  babki z wachlarzami, widzowie itd), a ze niestety nie znal jezyka ;), to
                  powtarzal w kolko: "opra opra pipul in opra" :D Nie zdal :)
                  Ja wczoraj etoli i kiecki do kostek nie mialam ;) ale za to otworzylam sezon na
                  kozaki na obcasie (9cm) i ledwo do samochodu doszlam :D Ja na codzien w
                  trampkach chodze, wiec te obcasy czulam az po czerep ;) Uwiesilam sie na M,
                  ktory z kolei mial nowe, jeszcze nie rozchodzone buty i tak szlismy jak dwie
                  ofiary losu :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka