paliwowy
18.10.06, 14:22
mąż się nie zgadza, nie lubi dzieci itp., zapewnia jednak, że to nie ostatnie słowo, może się zmieni, może dojrzeje, ale ja czuję, że mam coraz mniej czasu, w związku z tym muszę działać... niestety, mąż się zabezpiecza (prezerwatywy) i moje pytanie: przedziurawić dyskretnie? uda się? wiem, można spróbować i się przekonać, ale chcę najpierw zasięgnąć "języka"... nie zorientuje się? (rady typu: czekać na jego uniesienie, gdy zlekceważy brak gumki z góry są chybione: on jest zbyt zapobiegliwy i przewidujący w tej kwestii i gumki zawsze są w zapasie...:()
zatem? jakieś dobre rady?