Dodaj do ulubionych

Przyjaciółka zdradza chłopaka

24.10.06, 13:26
Znam ich oboje z tym, że ona jest moją dobra przyjaciółka a on tylko
znajomym. w sumie to sprawa wygląda nawet gorzej dlatego, że nie chodzi o
zwykłą zdrade tylko sponsoring. No i nie wiem powinnam mu o tym powiedziec
czy nie. Z kolezanka juz o tym rozmawiałam. Ona twierdzi, ze kocha tego
chłopaka ale ze sponsoringu nie zrezygnuje bo potrzebuje pieniędzy a w ogole
to lubi to. Dla mnie to troche chore i żal mi tego chłopaka, który jest
bardzo zakochany a nie ma pojęcia, że jego ukochana prowadzi podwójne życie.
Pytam więc co robić?
Obserwuj wątek
    • maria37a Re: Przyjaciółka zdradza chłopaka 24.10.06, 13:33
      Nie Twoja sprawa zostaw to. Możesz zyskać tylko dwóch wrogów: koleżanke że
      wydałas jej tajemnice i jej chłopaka który może woli żyć w niewiedzy.
      • bozz Re: Przyjaciółka zdradza chłopaka 25.10.06, 20:04
        nie moja sprawa, ze ktos tam sie puszcza, ale w takim razie nie mozna mowic o
        przyjazni

        co to za przyjazn, jesli nie obchodzi mnie zycie przyjaciela?

        to co nas w koncu laczy, wspolne ogladanie seriali?

    • popka5 Re: Przyjaciółka zdradza chłopaka 24.10.06, 13:36
      latwa panna latwy zarobek.
      Daj spokuj, nie wtracaj sie w to.
      • katja_kassin Re: Przyjaciółka zdradza chłopaka 24.10.06, 13:38
        Też mi sie wydaje, że lepiej sie nie wtrącać ale żal mi tego chłopaka. wiem, że
        to dośc perfidne ale zastanawiam się czy nie napisac mu jakiegos anonimu.
        • miauka Re: Przyjaciółka zdradza chłopaka 24.10.06, 16:13
          Ja na Twoim miejscu chyba nie chiałabym przyjaźnić się z kimś takim...
          Jeśli zdradza w ten sposób chopaka, nie ma powodu, żeby w przyszłości nie
          postąpiła analogicznie wobec Ciebie, np. sypiając z Twoim...
          • katja_kassin Re: Przyjaciółka zdradza chłopaka 24.10.06, 17:00
            Nie popieram tego co robi. Dla mnie jest to wstrętne ale to jednak moja
            koleżanka od dziecka a o chłopaka się nie martwię bo na razie i tak jestem
            sama. Poza tym tutaj nie chodzi o klasyczna zdrade tylko raczej typowe k....
            Ona do tego sponsora nic nie czuje, wypowiadała się nawet dośc pogardliwie na
            jego temat no ale facet ma kase i dlatego z nim jest.
            • miang Re: Przyjaciółka zdradza chłopaka 25.10.06, 10:20
              > koleżanka od dziecka a o chłopaka się nie martwię bo na razie i tak jestem
              > sama. Poza tym tutaj nie chodzi o klasyczna zdrade tylko raczej typowe k....

              no to nawet widać na którego chłopaka masz ochote...
              mam nadzieje ze ja nie mam takich "przyjaciół"
        • tiuia Re: Przyjaciółka zdradza chłopaka 24.10.06, 18:22
          Anonim to chyba niezle rozwiazanie. Moze twoja kumpela sie jeszcze otrzasnie jak
          zerwie z nia facet - dostatnie niezla nauczke od zycia. Ale ogolnie nie
          zazdroszcze sytuacji...
          Pozdrawiam:)
    • sabriel Re: Przyjaciółka zdradza chłopaka 24.10.06, 19:01
      Zająć się swoimi sprawami.Nie masz swojego zycia i musisz wściubiać nosa w życie
      innych?
      Nie twierdzę,że twoja przyjaciółka robi dobrze.Ale to jej życie i jej sprawa,ona
      bedzie ponosić pózniej konsekwencje swoich działań.Zostaw sprawę własnemu biegowi.
      A pisanie anonimów to wyraz tchórzostwa.
    • qw994 Re: Przyjaciółka zdradza chłopaka 24.10.06, 21:33
      O kurczę, no nieźle. Twoja przyjaciółka jest prostytutką.
      • wielo-kropek Re: Przyjaciółka zdradza chłopaka 24.10.06, 21:45
        Mowisz ze zle sie o nim wypowiadala(chodzi o sponsora) To po jaka cholere z nim
        idzie do lozka.Rozumiem kase, ale ............moze zaproponuj swojej
        kolezance zeby poszukala sobie innego zarobku. Mysle ze jesli ten chclopak
        jest naprawde uczciwy, szczery i dobry to mozesz mu w pewnym stopniu
        rozjasnic sytuacje. Dziewczyne trzeba zza mlodu nauczyc zycia, bo jesli
        taki zarobek ma przynosic kase, to jestem pewien ze taka nawet bedac
        zona tez po ten grosz siegnie, szczegolnie kiedy maz bedzie zarabial
        mniej niz by sobie zyczyla.
    • cioccolato_bianco Re: Przyjaciółka zdradza chłopaka 25.10.06, 10:24
      czyli nie chodzi o zdrade, a prostytucje.
      gdyby chodzilo o zdrade, to bylabym przeciwna mowieniu chlopakowi. jednak w
      takiej sytuacji ma prawo wiedziec jaka praca para sie jego ukochana :)
      • kotkaaaa Re: Przyjaciółka zdradza chłopaka 25.10.06, 10:47
        odpowiada Ci taka przyjaciolka?
        mi nie odpowiadalaby i szczerze bym jej o tym powiedziala: "to co robisz kloci
        sie z moim pojeciem uczciwosci, jest mi przykro, ze po tylu latach zmuszasz
        mnie do powiedzenia zegnaj". z chlopakiem inna sprawa, nie wtracaj sie.
    • bozz Re: Przyjaciółka zdradza chłopaka 25.10.06, 20:02
      wtracic sie - problemy
      schowac glowe w piasek - tchorzostwo

      zastanow sie, czy wolisz byc tchorzem przyzwalajac na wykorzystywanie uczuciowe
      tego kolesia, czy miec problemy za wpierniczanie sie w nie swoje sprawy

      moze ultimatum dla niej: albo skonczysz z tym, albo koles sie dowie, (albo
      koniec przyjazni)
      • wielo-kropek Re: Przyjaciółka zdradza chłopaka 25.10.06, 22:29
        No, sprawa jest rzeczywiscie troche skomplikowana. Rozumiem nie wtracac sie.
        Jednak takie postepowanie niedokonca jest usprawiedliwieniem. Ktos to
        nazywa tchorzostwem. Ja bym nazwal to raczej bardziej obojetnoscia czy
        znieczulica swego rodzaju. Watro w takim przypadku zastanowic sie nad kolejna
        konsekwencja tego niereagowania z jej strony. Otoz ten chlopak z czasem
        moze sam sie w jakis sposob dowiedziec o wszystkim. O tym tez, ze
        kolezanka jego obecnej dziewczyny (autorka) ukrywala przed nim
        te "tajemnice". Co to oznacza? Wg. mnie oznacza to to, ze ona jakoby
        popiera ten sponsoring czy prostytucje, bo w koncu ja zataja, chowa,
        ukrywa zeby prawda nie ujrzala swiatla dziennego. Jesli ten chlopak sie o
        tym dowie pewnie o jednej i drugiej pomysli jednakowo. Musze powiedziec
        ze ja np. zerwalem (zaczalem unikac az do skonczenia) kilku znajomosci z
        kolegami ktorzy zdradzali swoje zony po czym w oczy mi sie tym chwalili.
        Zdradzali zreszta bez powodu, dla swiezej dupy ze tak powiem. Jestem z tego
        zadowolony, zadowolony wlasciwie z siebie. Jak postapi autorka, jej sprawa.
        Straty kolezanki raczej zalowac nie ma sensu. Sama widzisz ze wasze drogi
        sie rozchodza, inaczej zupelnie widzicie te sprawe a byc moze i wiele innych
        taksamo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka