Dodaj do ulubionych

Kryzys męskości?

26.10.06, 19:58
Dziewczyny mam do was pytanie natury może nawet nieco filozoficznej. Czy
według was w dzisiejszych czasach możemy mówic o kryzysie męskości czy też
jest to wymysł mediów, psychologów, socjologów? Jaka jest wasza opinia w tej
sprawie. Jeżeli zauważacie taki kryzys to w czym on się waszym zdaniem
przejawia i jak ewentualnie mozna go przezwyciężyć. Będe wdzięczny za wasze
opinie.
Obserwuj wątek
    • qw994 Re: Kryzys męskości? 26.10.06, 20:12
      Mężczyźni są niepewni swojej roli, boją się coraz silniejszych kobiet i to jest
      kryzys męskości. Antidotum byłoby zagonienie kobiet do domów i skłonienie do
      rodzenia dzieci, co jest raczej niemożliwe :)
      • magneto2000 Re: Kryzys męskości? 26.10.06, 20:33
        Zeby byc pewnym swojej pozycji wystarczy zarabiac wiecej niz kobieta z ktora
        sie jest, a jak sie nie potrafi to coz... Natura jest bezlitosna.
        • wielo-kropek Re: Kryzys męskości? 27.10.06, 01:54
          magneto2000 napisał:

          > Zeby byc pewnym swojej pozycji wystarczy zarabiac wiecej niz kobieta z ktora
          > sie jest, a jak sie nie potrafi to coz... Natura jest bezlitosna.
          O, to pieniedze tez stanowia czesc natury kobiety? Dobrze bylo sie
          dowiedziec.
      • shangri-la Re: Antidotum.... 26.10.06, 21:28
        ...było by PRTNERSTWO I WZAJEMNY SZACUNEK, ale niewielu mężczyzn rozumie
        znaczenie tych słów.
        Oto prawdziwy kryzys.....
        • magneto2000 Re: Antidotum.... 26.10.06, 21:32
          Wzajemny szacunek owszem, ale partnerstwa kobiety wcale nie oczekują, kobiety
          chcą aby męzczyzna byl mezczyzna.
          • shangri-la Re: Antidotum.... 26.10.06, 21:41
            Ale nie chcą też ustępować mężczyżnie:)
            I słusznie....
            Znają swoje zalety, dysponują środkami materialnymi , ponieważ wnoszą swój wkład
            w utrzymanie rodziny i nie mogą być , jak kiedyś bezwolnymi damami do
            towarzystwa ani wyrobnicami.
            Moim zdaniem , jedynie partnerstwo oparte na wzajemnym poszanowaniu , wspólnocie
            celów i dążeń oraz dzieleniu zainteresowań i pasji , ma szanse uratować rodzinę.
            • magneto2000 Re: Antidotum.... 26.10.06, 21:48
              Tu nie chodzi o ustępowanie mężczyźnie - to męzczyzna ma ustąpić kobiecie,
              zrobić coś za nią i w ogóle być tym oparciem, opiekować się kobietą. Nie możecie
              się przed tym bronić, bo to nas odstrasza od was.
              • shangri-la Re: Antidotum.... 27.10.06, 15:18
                Ależ my nie zabraniamy (!)
                My wręcz prosimy, abyście byli nam obrońcami i oparciami i podnóżkami....;)
                Trudno Wam jednak sprostać tym wymaganiom , ponieważ najczęściej sami
                potrzebujecie opieki i wsparcia....:(
    • m_buziaczek Re: Kryzys męskości? 26.10.06, 20:16
      Może wszyscy nie wygineli, ale fakt rzadko można
      spotkać ciekawego i męskiego faceta.
      • sallvadore Re: Kryzys męskości? 26.10.06, 21:23
        a jaki wdg ciebie jest ciekawy facet?;)
    • kotbehemot6 Re: Kryzys męskości? 26.10.06, 21:41
      o' Gdzie Ci mężczyźni prawdziwi tacy" - to już lata temu Danuta Rinn sie pytała...owszem widzę kryzys męskośći, zwłaszcza u tych w przedziale 20 lat-mój boże jak facet wie jak sobie zrobić manicure a nie wie jak zmienić uszczelkę w zlewie to mamy kryzys- oczywiście jest to uproszczenie ale chcdzi o samo zjawisko"zniewieścienia" mężczyzn , bo za manicure idzie brak zdecydowania. lęki -tchórzostwo-sama niemęskie cechy i jak tu w takim znależć e -trza brać sprawy w swoje ręce
    • pinup Re: Kryzys męskości? 26.10.06, 21:52
      nie ma zadnego kryzysu. faceci zawsze byli ci.pami, tyle ze kobiety dopiero
      niedawno sie zorientowaly.
    • christiano_ronaldo Re: Kryzys męskości? 26.10.06, 21:56
      Hmm czyli w sumie według jednak mamy ten kryzys męskości. Mam więc pytanie czy
      dla was kobiet to coś złego czy dobrego a może nie ma to znaczenia?
      • rozczochrany_jelonek Re: Kryzys męskości? 26.10.06, 22:40
        christiano_ronaldo napisał:
        Mam więc pytanie czy
        > dla was kobiet to coś złego czy dobrego a może nie ma to znaczenia?

        najciekawsze pytanie i brak reakcji ?
        oj nie doczekasz sie odpowiedzi,cos zdecydowac sie nie moga
        ja moge spokojnie odpowiedziec ze mam gdzies kryzys i wszystko co z nim
        zwiazane,opinie kobiet i mezczyzn na ten temat tez :)) czy takie nie
        przejmowanie sie to tez jakis objaw kryzysu?:)


        • wielo-kropek Re: Kryzys męskości? 27.10.06, 02:09
          No wlasne. Kto ma kryzys ten ma, a kto go nie ma ten nie ma. Mnie tez to
          nie interesuje. "Kryzysowy" facet ma tez i taka podobna sobie kryzysowa
          kobiete bo na taka zasluguje w koncu. Inna by za niego nie wyszla. Podobnie
          tez kobieta ma takiego co sama jest warta -to tak ogolnie, bo wyjatki
          podobnie jak slepej kurze ziarno sie trafiaja. A to ze pozniej, juz po ozenku
          czy zamazpojsciu niektorzy zamyslili sobie duzo pozmieniac(ulepszyc?) w
          zyciu, stad tez i maja kryzyz, dosc czesto na codzien. Tu mowa o kryzysie
          meskosci, a co o kryzysie kobiecosci? Czyzby on nie istnial? Juz sama
          przechadzka wsrod malomeskich jest kryzysem dla kobiety, a przynajmniej
          powinna wg mnie byc.
      • kohol Re: Kryzys męskości? 27.10.06, 09:25
        Dla mnie nie ma znaczenia. Póki obecność lub brak kryzysu nie powoduje żadnych
        kryzysów w moim życiu - póty nie ma dla mnie znaczenia. Nie spędza mi to snu z
        powiek :)
        • christiano_ronaldo Re: Kryzys męskości? 27.10.06, 15:07
          Czy uważasz, że taki kryzys istnieje?
          • kohol Re: Kryzys męskości? 27.10.06, 15:22
            IMHO
            Jest pewna zmiana podejścia do męskości - mężczyzna nie musi być już silnym
            myśliwym przynoszącym jakiegoś rodzaju dobra swojej wybrance. Dla mnie to nie
            jest kryzys, dla wielu mężczyzn i kobiet też nie, ale niektórzy mogą się czuć w
            tym zagubieni i dla nich będzie to kryzys. W tym sensie ten kryzys istnieje -
            jako czyjeś osobiste odczucie.
            Podobnie można mówić o "kryzysie kobiecości" - kobieta dzisiaj nie musi być
            eteryczną istotą przed ślubem ani też kokoszką domową po ślubie. Tylko że
            kobiety odczuły tę zmianę raczej "na plus" - możliwość wyboru dała im wiele
            korzyści. Podczas gdy mężczyźni mogą się bać utraty tej tradycyjnie
            rozumianej "męskości" - także dlatego, że kobiety uniezależniając się,
            wkraczają na pola, które kiedyś były zarezerowane wyłącznie dla mężczyzn.
            Co tu kryć - do niedawna kobiety były uważane za te słabsze, te, które trzba
            chronić i za nie decydować, po prostu były na słabszej pozycji; gdy teraz
            wdrapały się wyżej, ktoś może uważać, że przez to ściągnęły mężczyzn w dół.
            • christiano_ronaldo Re: Kryzys męskości? 27.10.06, 15:34
              Masz racje ten kryzys to chyba pojęcie subiektywne ale jak czytam wypowiedzi na
              tym forum i nie tylko a także wypowiedzi choćby moich znajomych to słysze
              często własnie narzekania na mężczyzn czego kiedys chyba nie było. W tym sensie
              mozna więc chyba mówic o kryzysie męskości a może i kryzysie kobiecości bo
              faceci też często narzekają na kobiety. No ale wolałbym żeby same kobiety się
              wypowiedziały jak to wygląda z ich strony.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka