negra28
31.03.03, 16:09
Podoba Wam się facet, ale tak totalnie, do szaleństwa. Co robicie? Staracie
się zainteresować go swoją osobą (udawanie głupszej, niż sie jest w
rzeczywistości, "na intelektualistkę", na bussineswoman, itd., itp.) za
wszelką cenę, niewazne, ile czasu to zajmie - pół roku, rok, ważny jest efekt
końcowy, czy też odpuszczacie sobie wychodzac z załozenia, ze jest to -
zdobywanie przystojnego faceta - uwłaczające Waszej godności i niekobiece.
Ciekawa jestem Waszych opinii.
Łączę pozdrowienia. Negra