ultimate.feeling
19.11.06, 15:29
Jestesmy ze soba ponad szesc lat. Pierwsze lata byly cudowne. Pozniej zaczely
sie schody. Rozstawalismy sie chyba z 10 razy ale zawsze wracamy do siebie bo
nie mozemy bez siebie zyc. Kochamy sie i bywa ze jest miedzy nami
fantastycznie. Dwa lata temu rozstalismy sie na dluzej (kilka miesiecy), ona
w tym czasie przez krotki okres z kims sie spotykala, wiem ze nawet skonczylo
sie na calowaniu. Pozniej wrocilismy do siebie na krotko ale ja od dawna
planowalem wyjechac za granice i nie zrezygnowalem z tego. Bedac za granica
rozmawialem z nia godzinami przez tel. Teoretycznie bylismy razem, czekalismy
az ona skonczy studia i do mnie dolaczy. W miedzyczasie bardzo sie
poklócilismy i ona znowu spotkala sie z tamtym kims, znowu robili to co
wtedy... Postanowilem o nia walczyc, wsiadlem w pierwszy samolot i za 2h
bylem na miejscu. Po jakims czasie sie ulozylo, skonczyla studia i wlasnie
jest ze mna. Jestesmy szczesliwi, albo raczej probujemy walczyc o to
szczescie... Sytuacje komplikuje jeden fakt. Okazuje sie, ze ona bardzo sie
przyjazni z jednym kolega. Mowi, ze on ma straszne problemy, ze probowal
popelnic samobojstwo ale miedzy innymi dzieki niej udalo sie temu zapobiec.
Podobno on chodzi teraz na terapie itd. Okazuje sie jednak, ze tym zalamanym
zyciowo kolega jest opisywany wczesniej ktos sprzed 2 lat i sprzed kilku
miesiecy. Dopiero teraz wyszlo na jaw ze przez niego mnie oklamywala.
Twierdzi, ze bala sie mojej reakcji i dopiero teraz mi o tym powiedziala.
Zeby bylo malo, ona twierdzi, ze zrobi wszystko zeby miedzy nami bylo dobrze
ale codziennie pisze do niego maile smsy, dzwoni itd. Mowi, ze nie moze go
zostawic w takim stanie. Wymaga ode mnie zeby to zrozumial.
Trudno jest mi sie pogodzic z tym ze moja dziewczyna, ktora bardzo kocham i
zrobilym dla niej wszystko nadal przyjazni sie z kims z kim ja wczesniej cos
laczylo a przez co mnie oklamywala. Ostatnio o niczym innym nie rozmawiamy i
atmosfera w domu jest bardzo ciezka.
Ona twierdzi, ze obecnie nic ich nie laczy.
Czy powinienem to zrozumiec i zaakceptowac to ze ona caly czas utrzymuje z
nim kontakt?