Gość: ZZ
IP: *.dip.t-dialin.net
17.05.01, 12:39
Ciekawa jestem, czy jeszcze ktos ma ten sam problem. Moj ukochany serfuje, sciga sobie obrazki,
(znalazlam ich setki), no i na poczatku bylam potwornie zazdrosna i nieszczesliwa. Teraz denerwuje
sie juz troche mniej, rozmawialismy na ten temat wiele razy, on mowi, ze to jest jak nalog, ze od
zawsze interesowala go pornografia w roznej formie - teraz to jest Internet...A ja coz, jestem
podejrzliwa (co on robi przy tym komputerze, czy ZNOWU?!!!!) i czasem wesze jak pies tropiciel. Czuje,
ze zachowuje sie okropnie, boje sie, ze nie mam prawa zwracac mu uwagi i sprawdzac, co robi. Ale
jestem zazdrosna, bo w koncu nie wygladam jak te laski, seksu grupowego nie uprawiamy,
niektorych figur w ogole nie jestem w stanie przyjac (on lezy na podlodze, ona ze stania robi mu
minete...).
Moze ktos wie, jak mam sobie z tym poradzic. Wiem, ze mnie nie zdradza i kocha mnie. Z drugiej
strony jestem wsciekla wiedzac ze uzytkuje na to swoja energie, kiedy to JA mam ochote isc z nim do
lozka, badz gdzies indziej.
Znamy sie 3 lata, mamy dziecko, wszystko jest OK.
A jednak wciaz placze mi sie po glowie mysl, ze chybab po prostu nie jestem dla niego atrakcyjna, ze
mu nie wystarczam...
Zmartwiona Zona