Dodaj do ulubionych

Aborcja i faceci...

01.12.06, 16:43
Ostatnio pojawiło sie duzo wpisow na temat aborcji i tego ze faceci nakłonili
swoje dziewczyny do usuniecia dziecka. Moze i jestem gowniara ale ja nie
wyobrazam sobie zeby moj facet miał mnie namawiac abym usuneła nasze dziecko:/
Oczekiwałabym od niego ze powie, ze sobie poradzimy ze bedzie przy mnie. Tym
bardziej jesli ja chciałabym to dziecko urodzic! Za sama taka propozycje zeby
usunac, zostawiłabym go. A juz w ogole zastanawia mnie fakt jak to mozliwe ze
facet zmusza swoja kobiete aby usuneła ich dziecko, jesli ona go chce. Nikt mi
nie wmowi ze dorosła kobieta nie ma innego wyboru, jak ulec woli jakiegos
dupka. I tak pozniej bedzie obwiniała go za to ze jej kazał i go zostawi, wiec
czemu nie odejdzie wczesniej, zanim zabije dzidziusia?! I teraz wychodzi na to
ze kobiety dokonuja aborcji nie dlatego ze same nie chca dziecka, tylko
dlatego ze ktos im kazał albo ze sie boja powiedziec chłopakowi etc.
Deycdujcie same o sobie, a jak wasz facet bedzie wam kazał usunac to kopnijcie
go w dupe!
Obserwuj wątek
    • warsawvoice Re: Aborcja i faceci... 01.12.06, 16:53
      problem polega na tym ze kobiety niezbyt dobrze wybieraja sobie facetow na
      partnerow w zwiazkach ... dziecko to naturalny element pary zakochanych ludzi
      i lepiej znac opinie faceta na ten temat zanim sie z nim pojdzie do lozka bo
      wpadka zawsze sie moze zdazyc ... a co do tego ze kopnac go w d... facet to TEZ
      partner w zwiazku a nie przystawka wiec jezeli on nie chce dziecka a kobieta
      chce to chyba sprawiedliwe jezeli nie bedzie sie go w takiej sytuacji obarczalo
      alimentami ?
      • limka18 Re: Aborcja i faceci... 01.12.06, 16:56
        ale był przy tym jak to dziecko zostało spłodzone prawda? Pozatym to nie jest
        kompromis, zeby ulegac woli faceta. Kobieta bedzie mu i tak miała za złe ze
        kazał jej usunac, wiec jesli chce tego dziecka niech sama je wychowa.
        • warsawvoice Re: Aborcja i faceci... 01.12.06, 17:06
          oczywiscie ze byl , ale chyba kazdy sobie zdaje sprawe z tego ze faceci
          generalnie dojrzewaja psychicznie wolniej , znaaacznie wolniej od kobiet i to
          tez kobiety powinny brac pod uwage . Zdarzaja sie tez przypadki kiedy kobiety
          celowo zachodza w ciaze mimo ze informowaly wczesniej partnera o tym ze sie
          zabezpieczyly ( na forum byly juz i takie watki ) i licza na jego wsparcie mimo
          ze byl przeciwny posiadaniu dziecka. Reasumujac jezeli obydwoje chca nie ma
          sprawy , jezeli tylko jedno z nich niech ponosi tez koszty tego wyboru ( o
          aborcji sie nie wypowiadam bo kazdy zgodnie ze swoim sumieniem powinien to
          rozwazyc )
          • yagiennka Nie zgadzam sie 02.12.06, 00:57
            Bo to nie jest żadne usprawiedliwienie że facet nie dojrzał to mu można
            odpuścić. A co to w ogóle za porządki? Do seksu dojrzał a do dzieci nie?? Jedno
            z drugim ma wiele wspólnego ;)
            Poza tym to dwoje ludzi uprawia seks i dwoje ponosi odpowiedzialność. Nie ma że
            ktoś się wypnie bo nie chciał. Wypadki się zdarzają. A jesli kobieta zaszła
            celowo to jest niestety nie do udowodnienia :)
            Ja uważam że decyzja powinna byc wspólna ale jeśłi kobieta nie jest w stanie
            usunąć ciąży - z różnych względów, to nikt nie ma prawa jej do tego zmusic. Bo
            to jej ciało, jej zdrowie i jej psychika.
            • misscraft Re: Nie zgadzam sie 02.12.06, 15:40
              Właśnie, gdyby faceci częściej myśleli przyszłościowo, to by może wzięli pod
              uwagę, że kiedyś mogą żałować swojej decyzji. Jak dojrzeją i uzmysłowią sobie,
              że gdzieśtam żyje ich dziecko, a on nie ma pojęcia co się z nim dzieje, jak żyje
              kim jest, bo kiedyś zostawili jego matkę, bo nie chciała usunąć ciąży. Bo na
              ultimatum, czym często jest podjęcie takiej decyzji on wybrała swoje dziecko, a
              nie szantażyste.
    • max.quid To jest taka podwójna moralność 01.12.06, 17:44
      Jak facet każe usunąć ciążę to jest to "zabicie dzidziusia", ale jak kobieta
      chce usunąć ciążę, to jest to pozbycie się "zarodka zarodka".
      Temat głęboki i szeroki, a prawda taka, że nikt nie potrafi na to spojrzeć
      obiektywnie.
        • sabriel Re: To jest taka podwójna moralność 01.12.06, 21:17
          Gdyby faceci rodziliby dzieci to antykoncepcja byłaby za darmo, a aborcja na
          życzenie.Niestety póki co,to my będziemy ponosić wszelkie konsekwencje z tym
          związane.A mężczyźni jak zwykle będą wykręcać sie sianem.
          Dziwne, że za przerwanie ciązy na kobietę zawsze posypia sie grady(np. że mózgu
          nie posiada),a jak tatuś się dziecka wyprze i pojdzie w cholerę lub nakłania do
          aborcji to sie go tłumaczy, że pewnie jeszcze nie dojrzał itp.
                • michelle28 Re: To jest taka podwójna moralność 01.12.06, 21:37
                  chyba za szybko i zbyt jednoznacznie oceniasz kobiety które znalazły się w
                  sytuacji w której Ty miałaś szczęście się nie znależć. to przecież tak łatwo
                  powiedzieć- zła, bezmyślna, pozwoliła sobą kierować, zamiast zrozumieć jaki
                  dramat za taką decyzją stał.
                      • sir.vimes Re: To jest taka podwójna moralność 01.12.06, 22:11
                        Jasne, że można zabezpieczać się i wpąść . Jasne, że można trafić na jakiegoś
                        dupka- koszmarka.

                        Ale to nie wyjaśnia postawy autorki wątku wspomnianego przez limkę (ojciec płodu
                        a aborcja czy jakoś tak) - która jednocześnie pisze, że dziecka chciała, że
                        facet ją zmusił i ona cierpi ale nadal jest z kolesiem i chciałaby mieć z nim
                        dziecko.

                        To jest kwestia albo totalnego prania móżgu albo niewiarygodnej głupoty.

                        A tak poza tym- nie pojmuję jak kobieta może zdecydować o przerwaniu lub
                        kontynuowaniu ciąży WBREW SOBIE. To niewiarygodne po prostu.
                          • annie_laurie_starr Re: To jest taka podwójna moralność 02.12.06, 12:59
                            Limka - masz racje, kobiety nie powinny ulegac takim namowom i wybrac dziecko,
                            a nie faceta- samoluba. Jednak zycie jest troche bardziej brutalne i czesto
                            gdy kobieta juz jest w ciazy to tak bardzo kocha "sprawce", ze nie wyobraza
                            sobie zycia bez niego. Czasem, nie widzac znikad pomocy, moze wybrac faceta
                            zamiast dziecko, ktore moglaby kochac, gdyby mu dala szanse. Mam znajoma,
                            ktora kiedys dokonala takiego wyboru, bo jej mezczyzna powiedzial jej, ze beda
                            mieli inne dzieci, ze jeszcze cale zycie przed nimi, ze w tak wczesnym stadium
                            ciazy to tak jakby poskrobac po korze drzewa bla bla bla. A poniewaz nie miala
                            znikad pomocy, matka nie zyla, ojciec inwalida, bracia mlodsi i olewjacy,
                            kolezanek sie wstydzila - to usunela. A ten gosc powiedzial jej potem: "Ales
                            ty glupia zes usunela, przeciez jakby sie urodzilo to bym dla niego ojcem". I
                            najgorsze w tym wszystkim bylo to, ze jeszcze przez rok po tym tekscie z nim
                            byla. Zerwali dopiero wtedy, gdy ukochany zwyzwywal ja w restauracji w
                            obecnosci jej znajomych z uczelni. I dopiero ci znajomi z zrobili
                            tzw. "interwencje" i powiedzieli dzieczynie, ze nie moze z nim, bo nie tylko
                            nie doczeka sie z nim szczesliwej rodziny i dzieci, ale moze nawet stracic
                            wlasne zycia, a juz na pewno resztki godnosci osobistej.

                            Zerwala z nim, ale jej nastepny chlopak byl niewiele lepszy: Co prawda do
                            aborcji nie namawial, ale po latach pieprzenia jej powiedzial jej, ze nie moze
                            ozenic sie z kobieta, ktora miala aborcje, bo jego katolicka dusza mu na to nie
                            pozwala.

                            Limka18 - nawet sobie nie wyobrazasz ile dramatow bierze sie z tego, ze ludzie
                            wybieraja sobie nieodpowiednich, niedojrzalych i niezdolnych do jakichkoliwke
                            poswiecen partnerow.
                            • limka18 Re: To jest taka podwójna moralność 02.12.06, 13:09
                              Mam nadzieje ze ja unikne takiego dramatu. Narazie sie na to zapowiada, ze nie
                              bede musiała wybierac... Pytałam o to mojego faceta, tak z ciekawosci jeszcze
                              zanim zaczelismy wspołzyc, i powiedział ze nie ma takiej opcji zebym miała
                              usunac ciaze. Ze moze to nie jest najlepszy czas ale on by sie cieszył z tego
                              dziecka:)
                            • sir.vimes Kiedy do takich kobiet dotrze , że 02.12.06, 13:10
                              "pół światu tego kwiatu" , po pierwsze i nie trzeba być w chorym związku.

                              A po drugie, ze kobieta może i powinna decydować o swoim losie (i swojej ciąży)
                              ZGODNIE ZE SWOIM SUMIENIEM. Chcieć dziecka i się skrobać??? To straszne.

                              A pytać o zdanie jakiegoś typa z którym się jest od dwóch miesięcy to jakby
                              sąsiadkę pytać.
                • misscraft Re: To jest taka podwójna moralność 02.12.06, 15:44
                  Właśnie najczęściej związki kiedy facet zasugerował aborcja, a kobieta go
                  posłuchała, choc sama nie była pewna, rozpadają się, właśnie przez to poczucie
                  winy. Kobieta będzie czuła sie winna i obwiniała partnera, że jej nie wsprał.
    • anulex Re: Aborcja i faceci... 02.12.06, 13:40
      Dla mnie kwestia jest znacznie bardziej skomplikowana. Uważam, że oboje
      partnerzy powinni mieć możliwość podejmowania decyzji o swoim dziecku.
      Osobiście jestem przeciwniczką aborcji na życzenie i w związku z tym problem
      tego, kto ma decydować, jakby w ogóle dla mnie nie istnieje. Ale gdyby założyć,
      że aborcja na życzenie nie jest jednoznacznie zła, to należałoby dać możliwość
      dokonywania wyboru obojgu partnerom. Nie może być tak, że kobieta dokonuje
      decyzji, a facet ma się tylko dostosować. Jeśli kobieta może się wyrzec
      zarodka, takie samo prawo powinien mieć mężczyzna. Sytuacja jest znacznie
      bardziej tragiczna, kiedy kobieta chce się dziecka pozbyć a facet pragnie je
      zatrzymać...
      • limka18 Re: Aborcja i faceci... 02.12.06, 13:43
        ale tez nie moze byc tak ze kobieta chce a facet nie i w zwiazku z tym ona je
        usuwa. Niech odejdzie i wychowa je sama. W pewnych sytuacjach trzeba umiec
        okreslic priorytety
          • limka18 Re: Aborcja i faceci... 02.12.06, 13:49
            To tez jest problem, tyle ze mi wydaje sie ze facet zniosłby to lepiej niz
            kobieta. W sumie kobieta jest zwiazana z dzieckiem od samego poczatku, nosi je w
            swoim brzuchu. Mezczyzni z czasem dopiero przywiazuja sie do dziecka. Kobiety
            podchodza do tego bardziej emocjonalnie. Ale ja tez uwazam ze w takiej sytuacji
            ojciec powinniem miec cos do powiedzenia
            • anulex Re: Aborcja i faceci... 02.12.06, 13:58
              I tu już się nie zgadzamy. Bo dla mnie jest jednoznaczne, że jeżeli kobieta ma
              prawo zdecydować samodzielnie o tym, że dzieko zostaje, to facet również. I
              wydaje mi się, że nie mamy prawa ani nawet możliwości oceniać, kto jest
              bardziej przywiązany do dziecka i na tej podstawie przyznawać mu większych lub
              mniejszych "praw rodzicielskich". Jeśli ktoś jest przeciwnikiem aborcji, to
              usunięcie jego dziecka będzie dla niego traumą - niezależnie od płci.
              • limka18 Re: Aborcja i faceci... 02.12.06, 14:06
                Tylko ze widzisz w takiej sytuacji nie ma mowy o zadnym kompromisie. Bo jakby
                nie było to kobieta bedzie nosic to dziecko przez 9 miesiecy, ona je urodzi.
                Mezczyzna moze powiedziec ze nie chciał aby ona usuwała ciaze, a ona to zrobiła.
                Ale kobieta nie moze powiedziec ze chciała tego dziecka ale on jej kazał, bo to
                dziecko jest w niej.
                • anulex Re: Aborcja i faceci... 02.12.06, 21:43
                  Jakby nie było, to to jest ich wspólne dziecko. Tak samo można powiedzieć, że
                  facet potem będzie musiał płacic alimenty przez minimum 18 lat - wydaje się, że
                  może to być nawet bardziej "uciążliwe" niż chodzenie w ciązy i poród. Uważam,
                  że prawo do ochrony życia własnego dziecka powinno być uznawane za istotniejsze
                  niż cudza wygoda i dobre samopoczucie.

                  Masz rację, że mówienie "Bo on mnie zmusił." nie jest poważne.

                  W ogóle to podobne dylematy nie powinny się pojawiać... Najlepiej byłoby gdyby
                  ludzie rozmawiali ze sobą o takich rzeczach zanim wskoczą razem do łóżka. W ten
                  sposób 90% problemów tego typu nigdy by nie powstało.
                  • sir.vimes Re: Aborcja i faceci... 03.12.06, 00:26
                    Płacenie alimentów jest na 100% mniej "uciążliwe" niż wychowywanie dziecka !

                    Myślisz, że matka rodzi a potem już nigdy nic nie robi???? Nie wspominając o
                    zarabianiu na dziecko - to też robią matki.

                    • misscraft Re: Aborcja i faceci... 03.12.06, 00:31
                      A samo płacenie nie jest uciążliwe, może tylko nieprzyjemne ze względu na
                      regularne ubywanie pieniędzy. Ale to poza samą kasą i pracą włożoną w jej
                      zarobienie to nie jest żadne poświęcenie.
                    • anulex Re: Aborcja i faceci... 03.12.06, 13:12
                      To się nazywa myślenie stereotypami. Kto powiedział, że to matka ma dziecko
                      wychowywać? Jeśli ojciec chce dziecka, a matka nie, to jest dla mnie oczywiste,
                      że ojciec weźmie dziecko. Jeśli ojciec weźmie dziecko, to na matce będzie
                      ciążył obowiązek alimentacyjny - i słusznie.

                      W poprzednim poście chciałam powiedzieć, że nie zgadzam się z argumentem, że
                      kobieta ma prawo samodzielnie podjąć decyzję o aborcji, bo ciąża i poród mogą
                      być dla niej niewygodne. Bo, jeśli zgodzić się z tym argumentem, należy spytać,
                      dlaczego matka miałaby swobodnie unikać związanych ze spłodzeniem dziecka
                      niedogodności a ojciec już nie.
                  • misscraft Re: Aborcja i faceci... 03.12.06, 00:29
                    Nawet jakby rozmawiali to co innego teoria, a co innego praktyka. Każdy może
                    obiecywać, może nawet kiedy obiecuje, to faktycznie tak myśli, ale jak przyjdzie
                    co do czego, facet ma ta możliwość, że może się wycofać, choć nie powinien.
                    Dlatego koebita też powinna mieć taką możliwość.
                    Słyszałam o przypadku, że MĄŻ zostawił żone, kiedy już była w zaplanowanej i
                    oczekiwanej przez nich oboje ciąży. Poprostu stwierdził, że "jednak nie jest
                    jeszcze gotowy".

                    Przyznam, że ja nie rozmawiałam o dzieciach z miom chłopakiem przed pierwszy
                    pójściem do łóżka. Byliśmy zabezpieczeni. Ale potem pomyślałam i zapytałam go ni
                    z tego ni z owego: A gdybym zaszła w ciążę? Jejku nigdy nie zapomne jego miny i
                    przerażenia w oczach. Uspokiłam go, że nic z tych rzeczy, że pytam teoretycznie.
                    A on, że oczywiście cokolwiek by nie było, że będzie przy mnie itd. ale samo
                    jego spojrzenie mówiło co innego.
                    Jak powiedziała Mammy z "Przeminęło z wiatrem" : Kawaler co innego mówi, a co
                    innego myśli.
                    • anulex Re: Aborcja i faceci... 03.12.06, 13:21
                      Jak przyjdzie co do czego, to facet nie ma możliwości wycofania się. Ciąży na
                      nim obowiązek alimentacyjny. Dodatkowo dziecko będzie miało potem prawo do
                      dziedziczenia po nim itp.

                      Rozmowa nie daje 100% pewności i dlatego napisałam 90.

                      Słyszałam o przypadku, że żona zostawiła faceta samego z zaplanowanym i
                      oczekiwanym przez oboje dzieckiem i poszla w świat balować. Tylko co z tego?
                      Wśród przedstawicieli obojga płci zdarzają się jednostki nieodopwiedzialne.

                      Wielu mężczyzn jest przerażonych wiadomością, że zostali tatusiami, nawet jeśli
                      było to wcześniej planowane. To absolutnie nie świadczy, że odrzucą swoje
                      dziecko.
    • misscraft Re: Aborcja i faceci... 02.12.06, 15:21
      Też myślę, ze nawet jeśli facet wie, że ja bym wolała usunąć to byłoby miło
      wiedzieć, że byłby przy mnie jakbym zdecydowała inaczej. Myśle, że każda
      dziewczyna w głębi serca miałaby nadzieje, że powie, że będzie z nią bez względu
      na wszystko, że to ich dziecko i będzie je z nią wychowywał. To strasznie
      przykre i raniące jak facet od razu nie przyjmuje innej możliwości niż aborcję.
      Wtedy wiadomo, że jest niedojrzały, a dziecko to dla niego tylko problem do
      usunięcia i nie obchodzi go, że rani osobę, którą podobno "kocha".
    • lena575 Re: Aborcja i faceci... 02.12.06, 15:32
      Obawiam się, ze w ogromanej większości przypadków w dzisiejszych czasach ludzie
      (czytaj: mężczyźni) uprawiają seks z dla seksu. Niekoniecznie muszą kochać a
      już na pewno nie muszą się czuć odpowiedzilni za to co z tego seksu mogłoby
      wyniknąć. A kobiety z którymi ci mężczyźni uprawiają seks są w ogromnej
      większości przekonane,że są kimś ważnym dla mężczyzny choć ani o tym nie
      rozmawiają ani nawet tzw. symptomy na to nie wskazują. Zastanawia mnie jak
      można po roku czy dwóch zastanawiać się czy dla faceta jestem ważna i pytać o
      to np. na forum. A powiedz takiej,żeby sypiała z kimś z kim się pozna i pokocha
      to będzie oburzona, seks jej się należy.... zwykle tak , z tą resztą gorzej ...
      • annie_laurie_starr Re: Aborcja i faceci... 02.12.06, 15:59
        Ja mysle, ze facet mialby wieksze szanse na uproszenie kobiety o utrzymanie
        nieplanowanej ciazy, gdyby jej zapewnil pomoc, wsparcie i opieke niz kobieta w
        ciazy proszaca faceta niechcacego tej ciazy o wspolne wychowanie dziecka.
      • hard-candy Re: Aborcja i faceci... 02.12.06, 18:03
        "W dzisiejszych czasach" ? Jak świat stary, ludzie uprawiali seks, bo mają popęd
        seksualny.

        lena575 napisała:

        > Obawiam się, ze w ogromanej większości przypadków w dzisiejszych czasach ludzie
        >
        > (czytaj: mężczyźni) uprawiają seks z dla seksu. Niekoniecznie muszą kochać a
        > już na pewno nie muszą się czuć odpowiedzilni za to co z tego seksu mogłoby
        > wyniknąć. A kobiety z którymi ci mężczyźni uprawiają seks są w ogromnej
        > większości przekonane,że są kimś ważnym dla mężczyzny choć ani o tym nie
        > rozmawiają ani nawet tzw. symptomy na to nie wskazują. Zastanawia mnie jak
        > można po roku czy dwóch zastanawiać się czy dla faceta jestem ważna i pytać o
        > to np. na forum. A powiedz takiej,żeby sypiała z kimś z kim się pozna i pokocha
        >
        > to będzie oburzona, seks jej się należy.... zwykle tak , z tą resztą gorzej ...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka