erimka 11.12.06, 09:36 czy naprawde jest znikoma ilosc wolnych facetow po 30-tce ktorzy sie moga podobac kobiecie? czy to ja mam az tak wysokie wymagania, ze nikt mi sie nie podoba?? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nutopia Re: deficyt 11.12.06, 09:39 erimka napisała: > czy naprawde jest znikoma ilosc wolnych facetow po 30-tce ktorzy sie moga > podobac kobiecie? > czy to ja mam az tak wysokie wymagania, ze nikt mi sie nie podoba?? powiem tak, jestem mężatką, ale jeśli miałabym dziś wybierać to miałabym problem... tak jakby wszyscy przystojni faceci ginęli po 25 roku życia Odpowiedz Link Zgłoś
erimka Re: deficyt 11.12.06, 09:47 wlasnie... rozgladam sie ostatnio za kims, i owszem kilku bardzo fajnych ok 25 latkow spotkalam... ale juz wsrod takich o 10 lat starszych to nie mam w czym wybrac! samotna kobieta po 30tce najczesciej jest samodzielna, zadbana, czysta, inteligentna, z zyciowym powerem... znam takie kobiety,- a rownolatkowie faceci... rece opadaja... Odpowiedz Link Zgłoś
cerber80 Re: deficyt 11.12.06, 10:23 A powiedz mi jak sie rozgladasz? Moze wiecej inicjatywy? Odpowiedz Link Zgłoś
mala_mee Re: deficyt 11.12.06, 10:27 Pojawiają się z odzysku. Jest taka opinia, że część dziewczyn idzie na studia szukać męża. Łapią takiego kandydata i nie puszczają. Dlatego wolnych koło 30 jest mało :))) Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: deficyt 11.12.06, 10:29 :) ale zaden fajny facet sie nie ozeni tak szybko :) Odpowiedz Link Zgłoś
cerber80 Re: deficyt 11.12.06, 10:34 Tak, zdecydowanie najlepszy i najczesciej polecany na forum: czekaj, pojawi sie ksiaze z bajki i cie uwiedzie. Przeciez kobiety w ogole nie wychodza z inicjatywa a pozniej becza, ze nikt ich nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_mee Re: deficyt 11.12.06, 10:36 Oj, wychodzą, wychodzą. I to konkretnie. Czasem nawet za bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
cerber80 Re: deficyt 11.12.06, 10:38 Zdecydowanie nie w kaczogrodzie - nie widzialem. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_mee Re: deficyt 11.12.06, 10:41 Może źle patrzyłeś. A może po prostu (bez urazy) nie uderzały do Ciebie... Odpowiedz Link Zgłoś
cerber80 Re: deficyt 11.12.06, 10:43 Oczywiscie, ze nie uderzaly. A co ciekawe wszyscy znajomi mowia, ze ze mnie "dobra partia". Skoro tak, to gdzie te kobiety z inicjatywa? Tak, nie ma sie wygladu jak Banderas. Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: deficyt 11.12.06, 10:43 A ja widzialam to u WSZYSTKICH kolezanek :) I jeszcze mi przygadywaly, ze ja nic nie robie w tej sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
cerber80 Re: deficyt 11.12.06, 10:44 Ja w zyciu nie widzialem kobiety z inicjatywa. Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: deficyt 11.12.06, 10:48 dziwne :) kazda kobieta lapie meza :) chyba ze jest taka autystyczna jak ja ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: deficyt 11.12.06, 10:50 rzucajac sie na faceta na pierwszym roku studiow ;) Odpowiedz Link Zgłoś
cerber80 Re: deficyt 11.12.06, 10:51 Jeszcze nie widzialem kobiety zapraszajacej faceta na randke Odpowiedz Link Zgłoś
mala_mee Re: deficyt 11.12.06, 10:56 A ja widziałam. A jak nie zaprasza to jest w stanie dać takie znaki facetowi, że ten sam na skrzydłach przyleci i zaprosi. Moze Ty źle patrzysz??? Odpowiedz Link Zgłoś
cerber80 Re: deficyt 11.12.06, 11:04 Tak, moze sie usmiechnie. Ja sie tez usmiecham do wielu osob i wcale to nic nie oznacza. Za duzo nam sie kazecie domyslac. Odpowiedz Link Zgłoś
cerber80 Re: deficyt 11.12.06, 11:09 Znaczy sie bedzie jeden kawaler wiecej. I to dlatego, ze sie w takie gry nie bawi. Skoro ode mnie sie wymaga bycia konkretnym to i ja mam chyba prawo wymagac tego od kobiet. Jak sie jakiejs podobam, to niech mnie zaprosi na kawe. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_mee Re: deficyt 11.12.06, 11:13 Ale działasz tylko i wyłącznie przeciwko sobie. Nie musisz nam grozić, że stracimy taki okaz. Zalezy Ci to się zakręć. Proste. Odpowiedz Link Zgłoś
cerber80 Re: deficyt 11.12.06, 11:16 Jak ma mi zalezec na kobiecie, ktorej nawet nie znam? Poza tym, ze ma ladna buzie nic o niej nie wiem. Sila rzeczy zalezy mi na niej tak, jak jej na mnie. Nie sadzisz? Wiec co stoi na przeszkodzie, zeby podeszla do mnie dziewczyna na ulicy? Tutaj nie mozna juz mowic o tym, ze komus zalezy lub nie. A swoja droga, jak zalezy kobietom? Z mojego doswiadczenia wynika, ze dziekuja za kwiaty i zgadzaja sie na kolejne spotkanie, kiedy to ja je zaprosze. To tak wam zalezy? Zero inicjatywy. Odpowiedz Link Zgłoś
e.kobietka Ja tam nie zauwazam tego,ale zawsze tych najwartos 11.12.06, 12:06 ciowszych jest malo. Z wiekiem faceci po prostu leniwi wygodni staja sie. A, tez latwe kobiety ucza ich, ze nie musza dawac z siebie tego, co najlepsze. mala_mee napisała: > Bo na tym ta gra polega. Faceci musza przy tym ruszyc swoje szare komorki umiejscowione wyzej od ich malej glowki:))) A, wygrywaja najmadrzejsi:) W naturze wszedzie jest selekcja, dzieki ktorej wygrywaja najmadrzejsi i najsilniejsi:) W ludzkim gatunku najprzystojniejszy(najpiekniej ubarwiony)nie znaczy, ze jest najlepszy:))) Dlatego jestesmy Homo Sapiens, a nie jakis inny:) Odpowiedz Link Zgłoś
cerber80 Re: Ja tam nie zauwazam tego,ale zawsze tych najw 11.12.06, 12:18 Czyzby najmadrzejsi to ci, ktorzy najlepiej kombinuja jak to sie dostac do kobiecych majtek? Tacy, ktorzy potrafia dobrze zbajerowac? A gdzie umiescisz tych, ktorzy realizuja sie w pracy, w hobby, dbaja o siebie, sa inteligentni ale przy tym niesmiali? Domyslam sie, ze nie nadaja sie na partnera, bo przeciez jeszcze musza zdobywac. Czy nie zawiele od nas wymagacie? Odpowiedz Link Zgłoś
mipko Re: Ja tam nie zauwazam tego,ale zawsze tych najw 11.12.06, 14:06 Jezeli jestes niesmialy to widocznie nie spotkales takiej dziewczyny dla ktorej przekroczylbys starch ;) :D I tez wiecej optymizmu, smiej się czesto a może ktoś się zakocha w Twoim usmiechu :) Odpowiedz Link Zgłoś
cerber80 Re: Ja tam nie zauwazam tego,ale zawsze tych najw 11.12.06, 14:13 Ja jestem caly czas usmiechniety. Moje zdanie jest takie, mamy w Polsce same ksiezniczki bez inicjatywy. Niesmialy facet przy takich kobietach jest bez szans. Odpowiedz Link Zgłoś
mipko Re: Ja tam nie zauwazam tego,ale zawsze tych najw 11.12.06, 14:50 Wiez mi, że sa ksiezniczki z inicjatywa :) Ale jeszcze raz mowie, ze lepiej sie przelamac bo mozna tylko zyskac, a jak kosza dostaniesz to swiat sie zawali. Tyle fajnych ksiezniczek jest dookola, w autobusie, w poczekalni, w sklepie i tyle roznych okazji aby zagadac, ale nie tak zeby sie przestraszyla :) Nic co dobre nie jest latwe :) Odpowiedz Link Zgłoś
cerber80 Re: Ja tam nie zauwazam tego,ale zawsze tych najw 11.12.06, 14:56 Pare razy probowalem i sie tylko zrazilem. Na dyskotece czy w pubie to czuje sie jak na castingu: ten nie, nastepny prosze. Skoro to takie latwe zagadac na ulicy, czemu kobiety tego nie robia? Odpowiedz Link Zgłoś
mipko Re: Ja tam nie zauwazam tego,ale zawsze tych najw 11.12.06, 15:04 Probuj dalej i moze szukasz nie tam gdzie trzeba. W pubach czy dyskotekach moze jest wiecej dziewczyn ktore lubia facetow silnych w typie macho (wiem, ze generalizuje :)). No taka juz nasza rola ze to my mamy zdobywac. Pamietasz pewnie bajke o ksiezniczce i rycerzach. Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: deficyt 11.12.06, 10:33 oczywiscie ze lapia tylko musza wiedziec, ze tego chca np mama im radzi mi nie radzila, wiec nic nie lapalam :) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_mee Re: deficyt 11.12.06, 10:35 Ona to mają wpojone od małego. Mają to wyryte w mózgu na stałe. Idziesz na studia nie żeby się uczyć tylko po męża :))) Ale nie pozabijajcie mnie wszystkie bo wiem, że to nie dotyczy sałej studenckiej społeczności. Odpowiedz Link Zgłoś
ania.silenter Na pewno nie całej;) 11.12.06, 11:24 mala_mee napisała: > Ona to mają wpojone od małego. Mają to wyryte w mózgu na stałe. Idziesz na > studia nie żeby się uczyć tylko po męża :))) Dziwne - na moim roku było tylko kilka małżeństw:), par znacznie więcej, ale też mnóstwo singli i singielek. Większość z mojego kierunku i roku (prawo) chajtnęło się dobrych parę lat po studiach:))). pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ebi3 Re: deficyt 11.12.06, 10:31 na pewno jest ich malo.... a probowalas na portalach randkowych?? Odpowiedz Link Zgłoś
heart_of_ice Re: deficyt 11.12.06, 10:34 ebi, ale autorka watku szuka kogos fajnego;))) erimka, - tak, jest znikoma ilosc takich facetow...zwlaszcza, jak sie ma wysokie wymagania:) ja sie kiedys zastanawialam, jak tu przestac wybrzydzac, z czego zrezygnowac?;) ale tak naprawde nie zamierzam rezygnowac z niczego:) Pauli -- Mężczyźni są z Marsa, a kobiety ze... Snickersa;) Odpowiedz Link Zgłoś
cerber80 Re: deficyt 11.12.06, 10:36 Juz to gdzies wklejalem... a pozniej sie dziwic dlaczego narzekacie... "Panowie, uszczęśliwienie kobiety jest bardzo proste, podaję zasady... A. Należy tylko być: 1. przyjacielem 2. partnerem 3. kochankiem 4. bratem 5. ojcem 6. nauczycielem 7. wychowawcą 8. spowiednikiem 9. powiernikiem 10. kucharzem 11. mechanikiem 12. monterem 13. elektrykiem 14. szoferem 15. tragarzem 16. sprzątaczką 17. stewardem 18. hydraulikiem 19. stolarzem 20. modelem 21. architektem wnętrz 22. seksuologiem 23. psychologiem 24. psychiatrą 25. psychoterapeutą. B. Ważne też są inne cechy. Należy być: 1. sympatycznym 2. wysportowanym ale 3. inteligentnym ale 4. silnym 5. kulturalnym ale 6. twardym ale 7. łagodnym 8. czułym ale 9. zdecydowanym ale 10. romantycznym ale 11. męskim 12. dowcipnym i 13. wesołym ale 14. poważnym i 15. dystyngowanym 16. odważnym ale 17. misiem ale 18. energicznym 19. zapobiegawczym 20. kreatywnym 21. pomysłowym 22. zdolnym ale 23. skromnym i 24. wyrozumiałym 25. eleganckim ale 26. stanowczym 27. ciepłym ale 28. zimnym ale 29. namiętnym 30. tolerancyjnym ale 31. zasadniczym i 32. honorowym i 33. szlachetnym ale 34. praktycznym i 35. pragmatycznym 36. praworządnym ale 37. gotowym zrobić dla niej wszystko [np. skok na bank] czyli 38. zdesperowanym [z miłości] ale 39. opanowanym 40. szarmanckim ale 41. stałym i 42. wiernym 43. uważnym ale 44. rozmarzonym ale 45. ambitnym 46. godnym zaufania i 47. szacunku 48. gotowym do poświęceń i, przede wszystkim, 49. wypłacalnym. C. Jednocześnie musi mężczyzna uważać na to, aby: a) nie był zazdrosny, a jednak zainteresowany b) dobrze rozumiał się ze swoją rodziną, nie poświęcał jej jednak więcej czasu niż danej kobiecie c) pozostawił kobiecie swobodę, ale okazywał troskę i zainteresowanie gdzie była i co robiła d) ubierał się w garnitur, ale był gotów przenosić ją na rękach przez błoto po kolana i wchodzić do domu przez balkon, gdy ona zapomni kluczy, lub gonić, dogonić i pobić złodzieja, który wyrwał jej torebkę, w której przecież miała tak niezbędne do życia lusterko i szminkę. D. Ważne jest aby nie zapominać jej: 1. urodzin 2. imienin 3. daty ślubu 4. daty pierwszego pocałunku 5. okresu 6. wizyty u stomatologa 7. rocznic 8. urodzin jej najlepszej przyjaciółki i ulubionej cioci. Niestety, nawet najbardziej doskonałe wykonanie powyższych zaleceń nie gwarantuje pełnego sukcesu. Kobieta mogłaby się bowiem czuć zmęczona obecnością w jej życiu idealnego mężczyzny oraz poczuć się zdominowaną przez niego i uciec z pierwszym lepszym menelem z gitarą, którego napotka. A teraz druga strona medalu. Uszczęśliwić mężczyznę jest zadaniem daleko trudniejszym, ponieważ mężczyzna potrzebuje: 1. seksu i 2. jedzenia Większość kobiet jest oczywiście tak wygórowanymi męskimi potrzebami mocno przeciążona. Zaspokojenie tych potrzeb przerasta siły naszych pań. Wniosek : Harmonijne współżycie można łatwo osiągnąć, pod warunkiem, że mężczyźni wreszcie zrozumieją, iż muszą nieco ograniczyć swoje zapędy i pohamować swoją roszczeniową postawę!" Odpowiedz Link Zgłoś
cojestdoktorku Re: deficyt 11.12.06, 10:46 no fajni faceci po 30-tce uwazają z koleji że nie ma fajnych kobiet w ich wieku, że startują do młodszych vbo te po 30-tce to już do niczego :) i jedna grupa przesadza i druga ale moim zdnaiem mimo wszystko po 30-tce mimo wszystko jest więcej atrakcyjnych mężczyzn niż kobiet faceci nie tyle się wolniej starzeją co dojrzałość fizyczna 35-latka może być bardziej atrakcyjna dla kobiet niż dojrzałość 35-latki dla mężczyzn... no i faceci po 30-tce bardzo często są że tak powiem "ustawieni" co dość mocno wplywa na ich atrakcyjność wśród kobiet więc wychodzi na to że wielu facetów zamieniając się z 20-tków na 30-tków zyskuje (nie traci atrakcyjności fizycznej, zyskuje atrakcyjnośc materialną) a kobiety zamieniając sie z 20-tek na 30-tki no niestety tracą.... bo głownym atutem kobiet jest jednak uroda a ta z wiekiem przemija przepraszam jeśli kogoś uraziłem Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: deficyt 11.12.06, 10:49 ja sobie zyje spokojnie i nie zamierzam sie tym martwic :) Odpowiedz Link Zgłoś
heart_of_ice Re: deficyt 11.12.06, 10:50 > bo głownym atutem kobiet jest jednak uroda to co ty za kobiety znasz?? :) Pauli -- bywam na Łysej Górze:) Odpowiedz Link Zgłoś
cerber80 Re: deficyt 11.12.06, 10:52 Mezczyzna jak wino, im starszy tym lepszy:) Odpowiedz Link Zgłoś
angoisse Re: deficyt 11.12.06, 10:57 Z moich obserwacji wynika, że WOLNE kobiety które przekroczyły trzydziestkę są często lepiej ustawione od WOLNYCH facetów, atrakcyjni faceci w tym wieku NIE Są WOLNI, lub należą do tych którzy nie zamierzają się wiązać na stałę bo np wolą podróżować po świecie niż zakładać rodzinę. A jak kolego tylko patrzy, żeby łądna na buzi i dupci była to nawet mając 60 lat będzie się ślinił do 18-nastek :). A taki pan nie ma nic wspólnego z byciem atrakcyjnym dla kobiet, bo mentalnie będzie szukał niedojrzałości emocjonalnej, co kobiety starsze po prostu odstrasza na dzień dobry. Odpowiedz Link Zgłoś
angoisse Re: deficyt 11.12.06, 11:02 Acha, i jeszcze jedno. Ciągle Wolni panowie koło czterdziestki są przekonani o własnej atrakcyjności dla atrakcyjnych dwudziestolatek... Nic bardziej mylnego ;). Może jakiś bogaty sponsor to tak, ale ci pozostali...? Tiaaa... Odpowiedz Link Zgłoś
cojestdoktorku Re: deficyt 11.12.06, 11:05 > A jak kolego tylko patrzy, żeby łądna na buzi i dupci była to nawet mając 60 la > t > będzie się ślinił do 18-nastek :). A taki pan nie ma nic wspólnego z byciem > atrakcyjnym dla kobiet, bo mentalnie będzie szukał niedojrzałości emocjonalnej, > co kobiety starsze po prostu odstrasza na dzień dobry. założmy że facet jest bardzo inteligentny, jednak jego inteligencja przejawia się w nietypowych zainteresowaniach typu: historia II wojny światowej budowanie modeli czołgów z tego okresu strategia pola walki działanie pocisków kumulacyjnych i rdzeniowych itp itd. seriali nie lubi, łażenia po sklepach też nie itp. itd i założmy że taki facet chce mieć dzieci i rodzinę i co ma zrobić? musi się pogodzić z tym że nia ma na tym świecie kobiet które podzielą jego pasje, które będą dla niego partnerkami w jego zainteresowaniach więc na co ma zwracać uwagę jak nie na ładna buzię i jedrną dupkę lub pełne piersi.... Odpowiedz Link Zgłoś
heart_of_ice Re: deficyt 11.12.06, 11:11 > założmy że facet jest bardzo inteligentny, jednak jego inteligencja przejawia > się w nietypowych zainteresowaniach typu: inteligencja nie przejawia sie tylko poprzez zainteresowania... pomiajam juz, ze te, ktore wymieniles sa ograniczone (tzn szerokie, ale monotematyczne) wiec jesli ktos dysponuje tylko rozlegla wiedza o drugiej wojnie i pasjonuje sie jedynie czolgami, to niestety nie jest dobrym kandydaem na partnera:) dodam, ze nie uwazam ogladania seriali za interesujaca rozrywke, a chodzenie po sklepach nie jest jedynym elementem kobiecej egzystencji... ale skoro tak wlasnie postrzegasz cala nasza plec, to juz wiemy, gdzie tkwi sedno sprawy:) aha, i parter zyciowy to nie to samo, co partner w historycznej pasji... Pauli -- Mężczyźni są z Marsa, a kobiety ze... Snickersa;) Odpowiedz Link Zgłoś
cojestdoktorku Re: deficyt 11.12.06, 11:20 heart_of_ice napisała: > inteligencja nie przejawia sie tylko poprzez zainteresowania... oczywiście ż nie, ale "specjalistyczne" zainteresowania gwarantują pewien poziom umysłowy > pomiajam juz, ze te, ktore wymieniles sa ograniczone (tzn szerokie, ale > monotematyczne) wiec jesli ktos dysponuje tylko rozlegla wiedza o drugiej wojni > e > i pasjonuje sie jedynie czolgami, to niestety nie jest dobrym kandydaem na > partnera:) wydaje Ci się to monotematyczne, ale zauważ że tu masz historię, fizykę i chemię (te pociski...) logistykę i teorię gier (strategia..) jesli dalej uwazasz że to mało pwoiem że ten ktoś lubi pogadać o budowie gwiazd i procesach w nich zachodzących, mechanice kwantowej, oraz teorii względnosci jest połączeniem humanisty (historia) z umysłem ścisłym (chemia, fizyka) ma bardzo szeroki światopogląd... niestety nie istnieje kobieta z którą może pogadać tak jak z kilkoma kolegami > dodam, ze nie uwazam ogladania seriali za interesujaca rozrywke, a chodzenie po > sklepach nie jest jedynym elementem kobiecej egzystencji... ale skoro tak > wlasnie postrzegasz cala nasza plec, to juz wiemy, gdzie tkwi sedno sprawy:) po wymienieniu tych czynności dodałem "itp, itd." dla osiągniecia kontrastu jasne że kobiety interesują sie innymi dziedzinami np: psychologią ale jeśłi omawianego delikwenta akurat psychologia nie interesuje .... Odpowiedz Link Zgłoś
angoisse Re: deficyt 11.12.06, 11:25 Ale facet! Kobiety szukają kogoś do związku! A nie do kółka zainteresowań! Kółko dyskusyjne można dzielić z kimkolwiek innym kto się na tym zna, nie musi to być żona. A dalsze życie i zakładanie rodziny chce się dzielić też z tym kto się na TYM zna!:) Bo teoretycznymi rozważaniami o gwiazdach dzieci nie wykarmisz. Dociera do Ciebie niuans? Odpowiedz Link Zgłoś
cojestdoktorku Re: deficyt 11.12.06, 11:32 > Ale facet! Kobiety szukają kogoś do związku! A nie do kółka zainteresowań! > Kółko dyskusyjne można dzielić z kimkolwiek innym kto się na tym zna, nie musi > to być żona. A dalsze życie i zakładanie rodziny chce się dzielić też z tym kto > się na TYM zna!:) Bo teoretycznymi rozważaniami o gwiazdach dzieci nie > wykarmisz. Dociera do Ciebie niuans? zgadzam się w pełni ale zapomniałaś od czego się ta dyskusja zaczeła :) chodziło tylko o to jakie kryteria ma facet wybrać przy doborze partnerki skoro nie może wybrac takiej z którą będzie dzielił zainteresowania i pasje to wybierze na podstawie wyglądu fizycznego i tego czy umie gotowac, sprzątac... no niby to głupie ale jakie inne miałby przyjąc kryteria? Odpowiedz Link Zgłoś
angoisse Re: deficyt 11.12.06, 11:44 Czyli jako facet uważasz, że kobieta ma być albo "kumplem" dzielącym zainteresowania, albo ładną laską o niewielkim mużdzku na którą bedzie można popatrzeć. ;) Super plany na zakładanie rodziny. Może po prostu część facetów nigdy do założenia rodziny nie dojrzeje? Odpowiedz Link Zgłoś
silic Re: deficyt 11.12.06, 11:51 Masz koślawe spojżenie na świat. Stosujesz niepotrzebną polaryzację. Jeśli mężczyzna nie może znaleźć nikogo , kto dopasuje się do niego intelektualnie i podzieli zainteresowania to w następnej kolejności będzie zwracał uwagę na inne cechy i o tym cojestdoktorku cały czas pisze. MÓZG posiadać powinna każda, ale chyba dobry wygląd zewnętrzny to kryterium zrozumiałe. Z planowaniem rodziny się to nie kłóci. Chyba ciebie, wartościującej potencjalnych partnerów na podstawie dochodów, pracy, sposobu ubierania, jazdy taksówką , nie powinno to dziwić. Odpowiedz Link Zgłoś
angoisse Re: deficyt 11.12.06, 12:06 spojrzenie -jesli już A kogo ma wybrać kobieta jeśli do wyboru ma facetów którzy: gorzej zarabiają, gorzej się ubierają, gorzej wyglądają, prezentują niski poziom kultury codziennej? Czy zdolność faceta do utrzymania rodziny, chęci do zarabiania i rozwijania się zawodowego, oraz codzienna zaradność, ma być mniej ważna z punktu zakładających rodzinę i chcących mieć dzieci, - od wyglądu, i jego indywidualnych pasji? nie mających z rodzina nic wspólnego? Odpowiedz Link Zgłoś
silic Re: deficyt 11.12.06, 13:12 A czemu facet ma utrzymywać rodzinę ? To chyba wspólna sprawa. Widzę, że dla ciebie liczą się dzieci i posiadanie rodziny oraz walory sprzyjające finansowym wygodom. Masz do tego prawo. Widocznie tego potrzebujesz. Dla mnie kobieta powinna być partnerem - powinniśmy się lubić, dobrze czuć ze sobą, pociągać, mieć przyjemność ze wspólnego przebywania, uzupełniać się w życiu. Dzieci nie są celem, posiadanie nie jest celem. Dlatego zupełnie nie zwracam uwagi na status majątkowy, pozycję społeczną, rodzaj pracy czy możliwości rozwoju. Jeśli takie posiada - ok, jeśli nie - też ok. Nie mam wzorca, zestawu cech , które kobieta powinna spełniać. To wszystko jest płynne - liczy się efekt końcowy. ps. za spojrzenie przepraszam , chyba nigdy nie zapamiętam tej pisowni, "ż" mi lepiej w tym słowie leży :) Odpowiedz Link Zgłoś
angoisse Re: deficyt 11.12.06, 13:23 A jak sobie wyobrażasz kwestię zajmowania się dziećmi, donoszenia ciąży, urodzenia dzieci, okresu połogu itd? Ze kobieta w tym czasie nie może zrezygnowac z pracy bo męża nie stać na czasowe przejęcie na siebie ciążaru utrzymania rodziny? Tylko kobieta prawie prosto ze szpitala ma wracać do pracy? Sa sprawy w których facet kobiety nie zastąpi, a od kobiety niektórzy oczekują bycia robotem wieloczynnosciowym który nie dośc, że wszystkim to jeszcze nimi się zajmie jak dzieckiem. :) Dopóki nie myslisz o związku w kategoriach zakładania rodziny to wiele spraw jest prostych i bezproblemowych. Schody zaczynają się potem. Ale tak czy siak na początku potencjalny partner musi Cię czymś zauroczyć. A jest bardzo mało facetów Wolnych kilka lat po trzydziestce, którzy są w stanie zaimponować sobą równolatce... niestety. I efekt końcowy wychodzi na " jednak lepiej mi będzie samej". Do tego mam wrażenie, że ty masz mniejszy target wiekowy. A z upływem lat patrzy się inaczej na różne sprawy i inne rzeczy zaczynają się liczyć u partnera. Ja np mając 17 lat nie cierpiałam blondynów. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
silic Re: deficyt 11.12.06, 13:41 > A jak sobie wyobrażasz kwestię zajmowania się dziećmi, donoszenia ciąży, > urodzenia dzieci, okresu połogu itd? Pieniądze na to można przygotować wcześniej - dziecko będzie chyba świadomym wyborem, prawda ? Zresztą tak jest moim zdaniem bezpieczniej - nie lubię żyć bez oszczędności i bufora "na wszelki wypadek". Ja od kobiet nie oczekuję bycia robotem wieloczynnościowy, ale to już napisałem wcześniej. Co to jest wg. ciebie mniejszy target wiekowy ? Zwrot jak z podrecznika zarządzania :) >A jest bardzo mało > facetów Wolnych kilka lat po trzydziestce, którzy są w stanie zaimponować sobą > równolatce... Czym (poza finansami )mogą zaimponować ci mężczyźni ? Odpowiedz Link Zgłoś
angoisse Re: deficyt 11.12.06, 13:55 > Co to jest wg. ciebie mniejszy target wiekowy ? Zwrot jak z podrecznika > zarządzania :) A to wyrażenie czysto forumowe, przynajmniej w tym kontekście (zakresu-docelowego planu- wiekowego) :)) > Czym (poza finansami )mogą zaimponować ci mężczyźni ? Mnie? niezmiennie "tym czymś" ;))) co jest sumą wielu ciekawych drobiazgów. Odpowiedz Link Zgłoś
silic Re: deficyt 11.12.06, 14:11 Targetu wiekowego nie posiadam, to też jest płynne. Choć muszę przyznać, że ostatnio każda wpadająca mi w oko kobieta okazuje się być z jednego , konkretnego rocznika, ciekawe... :) Ale czy ta suma ciekawych drobiazgów jest zależna od wieku ? Próbuję docieć podstaw tego stwierdzenia, o imponowaniu kobietom ( a właściwie niezdolności do zaimponowania ). Może jakieś przykładowe drobiazgi ? Mam wrażenie, że kobiety (nie wszystkie oczywiście ) robią sobie taki mentalny wzornik i przez niego przypatrują się światu. Specyfika filtrowania tego wzornika powoduje, że mało kto się załapie na pozytywne wskazanie, stąd chyba przeświadczenie o braku odpowiednich osób. Choć może to tylko specyficzne zachowanie kobiet po 30 ? Odpowiedz Link Zgłoś
angoisse Re: deficyt 11.12.06, 14:38 Jak się ma już jakieś doswiadczenie w poprzednich związkach to się ma "osobisty wzornik" tego, czego się nie chce akceptować u następnego partnera. To normalne. A mało kto chce sobie w życiu "zmienić na gorsze" wiążąc się z kimś kto niczym mu nie imponuje. Jak nie ma wielkiej chemii to muszą byc inne duże zalety. Jak jest chemia to (przynajmniej na początku) wady są do przyjęcia... a na całokształt składa się mnóstwo drobiazgów, sposobu zachowania w stosunku do innych osób, okazywania życzliwości, bycia dżentelmenem na co dzień, sposobu patrzenia na świat, niemalkontenctwa, itd... Powiem ci, ostatnio pewna mężata znajoma- uciekł jej autobus w związku z czym kolega ją podwiózł samochodem. Wiesz, że ona na drugi dzień była zachwycona bo... kolega otwierał jej drzwi do samochodu gdy wsiadała i wysiadała? Bo jej mąż nie ma w zwyczaju przejawiać żadnych temu podobnych odruchów względem niej... Ona się zachwycała zachowaniem kolegi, a dla mnie było to cholernie smutne, że bywają tacy mężowie, którzy tak naprawdę powinni wiele z sobą zrobić zanim dosięgną jakiejś poprzeczki. Odpowiedz Link Zgłoś
silic Re: deficyt 11.12.06, 15:40 Nie pasuje mi w tym wszystkim słowo "imponuje". Może ja mam inne przemyślenia, ale dla mnie imponujące jest coś, czego sami nie mamy a chcielibyśmy mieć (tak w skrócie). Natomiast związek nie polega na imponowaniu a dopasowaniu. Kobieta nie zaimponuje mi kobiecością ale to kobiecości od niej oczekuję. Natomiast jeśli nie ma chemii to nie ma też niczego innego. Nie wyobrażam sobie związku z rozsądku czy innych argumentów. Dlatego myślę, że selekcja wzrocem może odrzucić osoby posiadające warunki do zaistnienia "chemii" ( oczywiście jakaś wstępna selekcja jest potrzebna, ale tyko z grubsza ). W sprawie otwierania drzwi. Koledze, w tym incydentalnym przypadku, otwieranie drzwi nie sprawiło problemu. Natomiast wyobraź sobie takie działanie codziennie, w każdych warunkach - moim zdaniem byłaby to sztuka dla sztuki. Trochę tak, jakby mąż oczekiwał, że żona będzie 24/h paradować w sukni balowej. Niepraktyczne, niepotrzebne, sprawiające problemy. Nie mówię, że nie należy się starać ( obustronnie !), ale pewne rzeczy są dobre jeśli nie są codzienną rutyną. Odpowiedz Link Zgłoś
angoisse Re: deficyt 11.12.06, 15:55 Znajomy mi "zaimponował" tym, że karierę naukowo-zawodową prowadził tak, że teraz pracuje w zawodzie o którym marzył i ma z tego profity. Wiesz, patrząc z punktu widzenia kobiety, takie czasy nastały, że "imponuje mi" to, że facet potrafi być facetem , kulturalnym, miłym i "pozbieranym życiowo", coś już osiągnął i chce mu się coś jeszcze w życiu jeszcze robić . ;) Właściwie, masz rację, że to nie powinno "imponować". To powinien być pewien standart. Ale na tyle często nie jest, że jeśli juz taki facet się zdarzy to zaczyna się to u niego podziwiać. I nie w doniesieniu do mnie, ale imponuje (wyróżnia się) raczej "na tle pozostałych". Bo w daleszej części owszem imponują mi różne jego osiągnięcia jeśli je ma. Co do tego otwierania drzwi znajomej, to rozumiem Cię że codzienność jest bardziej "praktyczna" w zachowaniach, ale zapewniam Cię, że w przypadku tego męża ta codzienność jest bardziej buraczano-brutalna, bo znajomej taki gest ze strony faceta zdarzył się ...pierwszy raz w życiu... ;) Ech. Odpowiedz Link Zgłoś
angoisse Re: deficyt 11.12.06, 11:13 A niby dlaczego wydaje Ci się, że należy mieć w związku toczka w toczkę identyczne hobby jak partner?? Dlaczego uważasz, że żadna kobieta nie interesuje się historią? Czy Oprócz budowania czołgów nie potrafisz nawiązać, żadnej ciekawej rozmowy na inny temat?? To nic dziwnego, że masz problem.. ;) Inteligencja to umiejętnośc przystosowania się do otoczenia a nie tylko szeroka wiedza na wąziutki temat i koniec. Tu masz realia większości wolnych kobiet trzydziestoletnich: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=53737925 ;) Odpowiedz Link Zgłoś
cojestdoktorku Re: deficyt 11.12.06, 11:26 angoisse napisała: > A niby dlaczego wydaje Ci się, że należy mieć w związku toczka w toczkę > identyczne hobby jak partner?? Dlaczego uważasz, że żadna kobieta nie interesuj > e > się historią? historią tak, ale nie historią wojen z "technicznego" punktu widzenia :) >Czy Oprócz budowania czołgów nie potrafisz nawiązać, żadnej > ciekawej rozmowy na inny temat?? To nic dziwnego, że masz problem.. ;) nie pisze o sobie lecz o koledze któy sie tymi pasjami ze mną dzieli, ja jestem w stanie je zrozumieć a także stymulować go (hehe)intelektualnie w tych temnatach > Inteligencja to umiejętnośc przystosowania się do otoczenia a nie tylko szeroka > wiedza na wąziutki temat i koniec. wąziutki? przykro mi to mówić ale tylko ktoś kto nie ma pojęcia o wymienionych przezemnie dziedzinach może mówić że to wąziutki temat facet ma wiedzę GIGANTYCZNA, dotyczącą również wielu innych spraw, a że chce mu się gadać tylko o tym co go interesuje....proste rzeczy go nudzą > Tu masz realia większości wolnych kobiet trzydziestoletnich: dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
cojestdoktorku Re: deficyt 11.12.06, 11:12 angoisse napisała: > Z moich obserwacji wynika, że WOLNE kobiety które przekroczyły trzydziestkę są > często lepiej ustawione od WOLNYCH facetów, jak to połączyć z narzekaniem na wyższe zarobki mężczyzn? >atrakcyjni faceci w tym wieku NIE > Są WOLNI, lub należą do tych którzy nie zamierzają się wiązać na stałę bo np > wolą podróżować po świecie niż zakładać rodzinę. jest trzecia grupa: faceci którzy skończyli związek i szukają następnego nie jest to duża grupa lecz ponieważ co chwila jakiś związek się kończy i co chwila jakiś zaczyna wielkośc tej grupy jest cały czas taka sama i tacy faceci są wciąż na rynku :) Odpowiedz Link Zgłoś
angoisse Re: deficyt 11.12.06, 11:21 cojestdoktorku napisał: > angoisse napisała: > jak to połączyć z narzekaniem na wyższe zarobki mężczyzn? Tak, że kobieta musi włożyć podwójny wysiłek w to, żeby zarabiać tyle co mężczyzna, a jeśli potrafi zarobić więcej to wkłada wysiłek potrójny. Natomiast część facetów woli się w życiu nie wysilać i niestety nie wiedzą co to ambicja i są nierozwojowi dopóty, dopóki jakaś kobieta (żona, bo innej nie stollerują) ich do większego wysiłku nie zagoni. > jest trzecia grupa: > faceci którzy skończyli związek i szukają następnego > nie jest to duża grupa lecz ponieważ co chwila jakiś związek się kończy i co > chwila jakiś zaczyna wielkośc tej grupy jest cały czas taka sama i tacy faceci > są wciąż na rynku :) Jeśli facet jest fajny to kobieta go tak szybko ze związku nie wypuści. A rozwodnicy często mają "traumy" i nie chcą się wiązać na stałe z następną kobietą. Odpowiedz Link Zgłoś
cerber80 Re: deficyt 11.12.06, 11:24 W firmie, w ktorej pracuje kobiety zarabiaja na rowni z mezczyznami. A o ile mniejsze maja wydatki. Wejscie do klubu - placi mezczyzna. Wyjscie do kina - mezczyzna, taksowka - mezczyzna, restauracja - mezczyzna. A to tylko czesc. Wiec moze jesli zaczniecie czasem placic za siebie, bedziecie mialy podstawy, zeby zadac wiekszych pensji. Odpowiedz Link Zgłoś
angoisse Re: deficyt 11.12.06, 11:26 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=53737925 czyżby??? Odpowiedz Link Zgłoś
cerber80 Re: deficyt 11.12.06, 11:27 No wiec niby dlaczego piszesz, ze kobiety zarabiaja mniej? Akurat tam bylo na odwrot. Poza tym zawsze sa wyjatki od reguly. Odpowiedz Link Zgłoś
angoisse Re: deficyt 11.12.06, 11:32 A nie zauważyłeś, że kobieta zarabia więcej bo ciężko na to pracuje? A facet woli spoczywać na laurach i uważa, że wszystko jest ok? Odpowiedz Link Zgłoś
cerber80 Re: deficyt 11.12.06, 11:37 Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Gornik pracujacy 8h pod ziemia moze powiedziec, ze ja siedzac przy komputerze tyle samo czasu, mam bardzo lekka prace. Odpowiedz Link Zgłoś
angoisse Re: deficyt 11.12.06, 11:41 I tu jest clue. Wybór należy do Ciebie, ile i jak będziesz zarabiał. Wystarczy ruszyć tyłek i chcieć osiągnąć coś więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
angoisse Re: deficyt 11.12.06, 12:08 Ja na swoje też nie;))). Natomiast znam mnóstwo kobiet narzekających na zarobki męża. :) Znam nawet dwóch panów siedzących w domu, których żona utrzymuje... bo oni mają lewe rączki do zarabiania. (co w dobie powszechnej emigracji zarobkowej jest śmieszne) Odpowiedz Link Zgłoś
cerber80 Re: deficyt 11.12.06, 12:16 Ja bym na te zarobki patrzyl z przymrozeniem oka. Kobiety z reguly na wszystko narzekaja. Wiec pewnie zarabiaja ledwo 5tys pln netto.. Ale coz, kobietom wciaz malo i malo. Odpowiedz Link Zgłoś
baasiek44 Re: deficyt 11.12.06, 13:30 A ja bardzo chętnie zaporsiłabym Cię na kawe...:) Odpowiedz Link Zgłoś
cojestdoktorku Re: deficyt 11.12.06, 11:29 > Tak, że kobieta musi włożyć podwójny wysiłek w to, żeby zarabiać tyle co > mężczyzna, a jeśli potrafi zarobić więcej to wkłada wysiłek potrójny. > Natomiast część facetów woli się w życiu nie wysilać i niestety nie wiedzą co t > o > ambicja i są nierozwojowi dopóty, dopóki jakaś kobieta (żona, bo innej nie > stollerują) ich do większego wysiłku nie zagoni. zgoda, ale ponieważ mężczyźni zarabiają przeciętnie więcej niż kobiety, ponieważ więcej mężczyzn niż kobiet ma prywatny biznes dlatego z pewnością jest więcej majętnych wolnych facetów niż wolnych majetnych kobiet :) > Jeśli facet jest fajny to kobieta go tak szybko ze związku nie wypuści. A > rozwodnicy często mają "traumy" i nie chcą się wiązać na stałe z następną kobie > tą. jeśli ktoś chce kogoś zostawić na pewno, jest o tym przekonany... to zdanie zdrugiej strony nie ma znaczenia Odpowiedz Link Zgłoś
angoisse Re: deficyt 11.12.06, 11:40 Mieć firme to znaczy płacić obowiązkowe składki Zus ;PP a nie jest to równoznaczne z uzyskiwaniem super dochodów. A u mnie w firmie właścicielem jest facet, ale gdyby nie jego zona która ma głowę do interesów i zmysł biznesowy to już dawno byłby bankrutem. A dzięki żonie ma dobrze prosperującą firmę. Oczywiście wygląda dla postronnych, że on jest "biznesmenem" a ona tylko "żoną biznesmena" ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
asiulka81 Re: deficyt 11.12.06, 11:36 ale czy chodzi tylko o wyglad? pamietaj ze nie wszystko zloto co sie swieci. Maly Ksiaze wiedzial, ze najwazniejsze jest niewidoczne dla oczu. Odpowiedz Link Zgłoś
silic Re: deficyt 11.12.06, 11:44 > czy to ja mam az tak wysokie wymagania, ze nikt mi sie nie podoba?? Pewnie tak jest. Skoro w puli wolnych mężczyzn żaden nie spełnia twoich oczekiwań to oznacza, raczej nie pojawi się nagle ktoś, kto je spełnia. Albo zastanowisz się nad tym , co jest tak naprawdę ważne dla ciebie albo zacznij sie rozglądać za ciepłym pledem , żeby na starość móc zagrzać sobie stopy. Odpowiedz Link Zgłoś
erimka Re: deficyt 11.12.06, 13:35 dziekuje za odzew. widze,ze nie tylko ja mam takie wrazenie. Odpowiedz Link Zgłoś