Dodaj do ulubionych

Problem pieniezny - rodzice nie chca dac ...

26.12.06, 16:26
Jakos nie czuje sie chamsko przez to, ze w koncu choc raz poklocilam sie z
rodzicami o pieniadze (chociaz to byla raczej wymiana zdan, darcia sie
absolutnie nie bylo). Wiem, ze nie mam prawa wyciagac od nich pieniedzy i
nigdy tego nie robilam, mam jeszcze 2 siostry i to o nich zawsze mowili, ze
to sa dwie spryciarki ktore sa lase na kase (w zartach ofc), a ja zawsze
bylam cicha i grzeczna i zazwyczaj nie prosilam o nic, nie liczac malych
wydatkow typu ,,na loda", oczywiscie rodzice kupowali mi rozne potrzebne
rzeczy ale nie wyciagalam od nich pieniedzy na zadne takie wymyslone
zakupy, ,,gadzety" itp. Ale dzisiaj cos we mnie peklo... ogolnie sytuacja
jest taka nadal, ze mlodsza siostra co chwile chce a to 100zl na sweter, a to
na spodnie wyciaga 200 zl, ja jakos chodze w tym co mam i czesto nie kupuje,
ale zaczynam czuc potrzebe wiekszego zadbania o siebie bo mam juz 20 lat i
chce wygladac doroslej, a chodze w niektorych bluzkach/swetrach ktore mam np
od liceum (nie wygladaja te ubrania zle, sa dobre, no ale..). Z okazji swiat
od jednych dziadkow rodzice mieli dac nam po 100zl, od drugich..no wlasnie...
ojciec, pytajac sie matki ile ma dac od tych drugich dziadkow (ci drudzy maja
pieniadze, maja naprawde wysokie renty, razem maja wiecej niz moj tato
zarabia sam ;) ) mama odpowiedziala ze 100zl... niestety usylszalam, jak tato
powiedzial ze w sumie dziadkowie (ci drudzy) kazali dac DUZO wiecej
(osobiscie dac nie mogli bo sa za granica), a mama na to ze niech wybierze
100zl i bedzie ok. Wstyd mi troche z tego powodu ale doszlo do wymiany zdan
na ten temat... niestety nie pracuje a potrzeby jakies wieksze juz mam i
zdziwilo mnie to bardzo, ze dziadkowie kazali w swoim imieniu dac nam po
jakiejs tam wiekszej sumie, nie bylo to z portfela rodzicow - tutaj bym nie
miala czelnosci powiedziec, ze daja za malo - zawsze sie z kazdej kwoty
cieszylam - a mama - ich corka - zadecydowala nie wiadomo dlaczego i jakim
prawem ze da nam od nich ,,tylko" po 100zl, podczas gdy oni kazali im dac
jakas okreslona , podobno o wiele wyzsza z tego co wygadal sie ojciec, sume..
Nie rozumiem za grosz jej toku postepowania, jeszcze bym moze zrozumiala
gdybysmy byly dzieciakami i dlatego nie chcialaby tyle dawac, ale ja mam juz
troche lat i w zwiazku z tym troche wieksze potrzeby niz lody czy wyjscie do
kina. Glupio mi i nie chce zebyscie pomysleli ze jestem lasa na kase, bo tak
nigdy nie bylo a matka wyskoczyla z tekstem ze pieniadze od nich wyciagam
(!!). Nie zamierzam sie o to wiecej dopominac, ale powiedzialam co o tym
mysle (a na dobra sprawe nic, bo nie mam pojecia co nimi kierowalo). Co o tym
sadzicie, dlaczego nie chcieli dac nam tyle, ile zazyczyli sobie tego
dziadkowie? Przeciez to ich pieniadze, nie rodzicow ...
Obserwuj wątek
    • xtrania Re: Problem pieniezny - rodzice nie chca dac ... 26.12.06, 16:34
      Jeśli mogę spytać:pracujesz, studiujesz czy nie robisz nic?
    • yagiennka Re: Problem pieniezny - rodzice nie chca dac ... 26.12.06, 16:46
      Wiesz, gdy ja miałam 20 lat to juz pracowałam. Zarabiałam na siebie. Potem
      poszłam na studia zaoczne, pracowałam i studiowałam. I o nic nie musiałam sie
      prosic.
      Rodzice potem z włąsnej woli mi pomagali, ojciec przez jakiś czas płacił za
      studia moje i siostry, dobrowolnie bo tak chciał. Gdy straciłam pracę to mi
      pomagali. Bywa z górki i pod górkę, po to jest rodzina aby pomagac. Ale łaski
      nikt mi nie robi, dbam o to abym miała sama za co żyć i udaje się.
      A ty zrób jak uważasz.
      • buraczek86 Re: Problem pieniezny - rodzice nie chca dac ... 26.12.06, 16:58
        ja obecnie studiuje. Na dobra sprawe wiedzialam, ze odpowiedzi beda tego typu,
        ale tutaj nie o to chodzi, mam nadzieje ze ktos zrozumie w czym ,,problem" (bo
        nie w permanentnym wyciaganiu kasy od rodzicow przez smierdzacego nieroba)
        • qw994 Re: Problem pieniezny - rodzice nie chca dac ... 26.12.06, 17:02
          Przyzwyczaiłaś rodziców do tego, że "nie wyciągasz" kasy, tak jak siostry, więc
          trudno się dziwić, że uważają, iż nie masz dużych potrzeb.
          • xtrania Re: Problem pieniezny - rodzice nie chca dac ... 26.12.06, 17:05
            Będę dalej drążyć, bo naprawdę wiele zalezy od tego, o co zapytam: czy twoje
            studia są tak ciężkie, że nie masz czasu na pracę? (mówię tu o medycynie,
            matematyce itp.).
            • cioccolato_bianco Re: Problem pieniezny - rodzice nie chca dac ... 26.12.06, 17:06
              ale to nie ma znaczenia, jakie to sa studia i czy dziewczyna pracuje czy nie.
              znaczenie maja INTENCJE dziadkow, ktorzy chcieli jej dac pieniadze w prezencie.
              rodzice powinni uszanowac ich wole i tyle.

              kwestia tego czy rodzice chca i moga utrzymywac dziecko, ktore studiuje to
              osobna rzecz
              • krakoma Re: Problem pieniezny - rodzice nie chca dac ... 26.12.06, 18:04

                • qw994 Re: Problem pieniezny - rodzice nie chca dac ... 26.12.06, 18:07
                  Ja też.
                  • xtrania Re: Problem pieniezny - rodzice nie chca dac ... 26.12.06, 18:13
                    No nie wiem. Możnaby wywołać wielką rodzinną kłótnię-czyli skłócić dziadków z
                    rodzicami i rodziców z dziećmi. Ogólny galimatias by się zrobił. Czy pieniądze
                    warte są takich wyrzeczeń? Najlepiej pogadać najpierw z rodzicami, dowiedzieć
                    się o jaką dokładnie sumę chodziło i spróbować od nich ja wynegocjować. Jeśli
                    teraz nie mają pieniedzy to może np za miesiac. Ja nie jestem zwolennikiem
                    kłótni, to nikomu nie wychodzi na zdrowie.
            • jdbad Re: Problem pieniezny - rodzice nie chca dac ... 26.12.06, 17:07
              Ale dlaczego chcesz drążyc ten temat skoro dziewczyna domaga się pieniędzy,
              które jej się należą. To mial byc prezent od dziadków.
              • xtrania Re: Problem pieniezny - rodzice nie chca dac ... 26.12.06, 17:17
                Bo próbuję zrozumieć intencje rodziców. Należą jej się-to już wiemy. Ale czemu
                jej ich nie dali? To chyba temat dyskusji. Więc być może chcą jej dać jakoś do
                zrozumienia że już jest dorosła i powinna sama zarobić na siebie, może uważali,
                ze tyle wysiłku i pieniędzy włożli w jej wychowanie, ze te pieniądze nie należą
                sie jej tylko im. Albo mają zlą sytuacje finansową i po prostu musieli wziąść te
                pieniądze żby pokryć długi, debety itp, itd a w zamierzeniu mieli córce nie
                mówić, ale tak naparwdę dostała od dziadków. Więc o, czy pracuje, czy studiuje
                czy łazi po domu nic nie robiąc jest ważne.
                • cioccolato_bianco Re: Problem pieniezny - rodzice nie chca dac ... 26.12.06, 17:20
                  to o tych swoich intencjach, powodach takiej decyzji etc powinni z dziecmi
                  porozmawiac.

                  natomiast wlasciwie nie znam osob, ktore majac 20 lat i studiujac dziennie same
                  sie utrzymywaly. najwyzej dorabialy drobne sumy. ale co to ma do PREZENTU od
                  dziadkow? jakby im kupili np po swetrze, to tez rodzice by zabrali?
                  • xtrania Re: Problem pieniezny - rodzice nie chca dac ... 26.12.06, 17:22
                    Też tak myślę. Ale dziewczyna zwraca sie z tym na forum a nie do rodziców. Gdyby
                    to byli moi rodzice od razu bym ich spytała co sie tu wyrabia i czemu pieniążki
                    nie są u mnie. Ale kazda rodzina jest inna.
                    • xtrania Re: Problem pieniezny - rodzice nie chca dac ... 26.12.06, 17:26
                      A w dodatku buraczek wyraźnie pyta: "Co o tym
                      sadzicie, dlaczego nie chcieli dac nam tyle, ile zazyczyli sobie tego
                      dziadkowie?"
                      Coś nie doczytałaś Cioccolato...cos tam :P
                      • cioccolato_bianco Re: Problem pieniezny - rodzice nie chca dac ... 26.12.06, 18:35
                        no tak, powodow moglo byc wiele ;)

                        rodzice mogli byc akurat sami w pilnej potrzebie, ale o tym chyba bez obaw
                        mogli porozmawiac z 20 letnia corka?

                        mogli uwazac, ze wieksza suma jest za duza i wydadza ja na tzw glupoty, ale to
                        tez marny sposob rozwiazania syt wybrali, bo mogli np dac cala sume i
                        zasugerowac kupienie za to okreslonej rzeczy, doradzic zaoszczedzenie na
                        wakacje etc. z wychowawczego punktu widzenia chyba tak rozsadniej jest niz
                        traktowac jak male dziecko.

                        albo rodzice po prostu nie zdaja sobie sprawy z potrzeb materialnych corki, ze
                        chce sobie kupic jakis ciuch, kosmetyk czy co tam sie jej marzy, albo po prostu
                        sa sami... chytrzy - niestety to tez ludzka cecha i niektorych rodzicow nie
                        omija.
                • sir.vimes Re: Problem pieniezny - rodzice nie chca dac ... 26.12.06, 17:26
                  może uważali,
                  ze tyle wysiłku i pieniędzy włożli w jej wychowanie, ze te pieniądze nie należą
                  sie jej tylko im.

                  To niech sobie zrobią nowe dzieci i zainkasują becikowe. Dzieci to nie jest
                  inwestycja zwrotna. Kpiny.
                  • xtrania Re: Problem pieniezny - rodzice nie chca dac ... 26.12.06, 17:32
                    Ale ja ich nie bronię tylko rozkminiam czemu się tak zachowali...:/ Czytać ze
                    zrozumieniam proszę.
                    • sir.vimes Re: Problem pieniezny - rodzice nie chca dac ... 27.12.06, 16:47
                      Nie twierdzę , że ich bronisz - piszę, co sądzę o takim sposobie rozumowania.
                • elfia4 Re: Problem pieniezny - rodzice nie chca dac ... 26.12.06, 19:47
                  Ale przecież rodzice mieli być tylko pośrednikami w przekazaniu pieniędzy.
                  Jedynym wytłumaczeniem dla nich mogą być bieżące problemy finansowe, ale wtedy
                  powinni powiedzieć jasno o co chodzi. Jeśli nie zadzwoniłabym do dziadków i
                  wspomniała, że dziękuję za te 100zł w prezencie. Wtedy pewnie przy najbliższej
                  okazji porozmawiają z rodzicami na ten temat.
            • maupa_1 Re: Problem pieniezny - rodzice nie chca dac ... 26.12.06, 23:57
              nie rozumiem takiego podejscia- dziewczyna pyta przeciez o zupełnie cos innego.
              coraz czesciej spotykam się na forum (szczegolnie na forum studia) z
              naskakiwaniem na osoby studiujace, ktore nie pracuja. sa wyzywane od nierobow,
              darmozjadow itp. piszesz o medycynie i matematyce, naprawde uwazasz ze to
              jedyne kierunki na ktorych jest ciężko? ja np studiuję wyśmiewane przez
              wszystkich Zarządzanie i Marketing i o pracy nawet nie mam co marzyc. mnóstwo
              zajęć, drugie tyle nauki i to praktycznie non stop. w sesji6-9
              egzaminow...kilka osob z roku rzeczywiscie zaczelo prace i wszyscy teraz albo
              powtarzaja rok, albo juz nie studiuja albo na 3 roku maja juz wtykorzystane
              przyslugujace u mnie na uczelni awans (koszt to podad 1000 zl) i 2 warunki (po
              300 zl). jak się im w tym roku podwinie noga to narazie. Poza tym, jeżeli w
              domu by było naprawdę ciężko z kasą napewno pracowałaby (zawsze przeciez mozna
              pojsc na studia zaoczne). skoro nie pracuje to pewnie nie ma takiej potrzeby.
              poza tym przeciez pisze o tym, ze siostry dostaja spore kwoty na ubrania. i
              jedynym problemem jaki tu widze jest wlasnie nierowne traktowanie dzieci czy
              tez nie przekazanie im pieniędzy od dziadkow. jaka moze byc tego przyczyna?
              może Matka nie chciała dawac duzej kwoty mlodszym dzieciom, aby zbyt pohopnie
              nie wydały pieniędzy, starsza corka w takim razie tez nie mogla dostac
              więcej... moze planuje dac im te pieniądze w innej sytuacji np gdy beda prosily
              o kase na wakacje/ komputer/ studniówkę/ szkolna wycieczke itp okazje, które
              nawet dla dobrze sytuowanych rodzicow z trojka dzieci nie sa łatwe finansowo.
              moim zdaniem autorka powinna porozmawiac z rodzicami, powiedziec im ze
              potrzebuje więcej kasy, ze jest juz starsza i jej potrzeby się zmieniły. jeżeli
              okaże się ze jest to niemozliwe można spróbowac poszukac jakiejsc pracy..ale
              nie kosztem studiów. ja uwazam, ze nauka jest w tym momencie najważniejsza.
        • cioccolato_bianco Re: Problem pieniezny - rodzice nie chca dac ... 26.12.06, 17:03
          ja nie rozumiem dlaczego dziadkowie nie mogli wam bezposrednio dac/wyslac tych
          pieniedzy lub chociaz telefonicznie powiadomic, ze dostaniecie prezent w
          postaci X zl i przekaza wam go rodzice. chora sytuacja jakas.
    • sir.vimes Smutne trochę 26.12.06, 17:25
      Wprawdzie mając 20 lat byłam zmuszona utrzymywać się sama (ale rodzice do dziś
      opłacają mi wszelkie kursy językowe i inne, bardzo mnie to cieszy i jestem im
      wdzięczna :))))) ale rozumiem twój problem. Nie na każdych studiach ma się upę
      czasu na poszukiwanie dorobku; nie każdy ma też konieczną ku temu siłę
      przebicia. Np. na chemii czy farmacji dorabianie jest prawie niemożliwe...

      Twoi rodzice decydując za dziadków (a właściwei "korygując" ich decyzję)
      zachowali się niemiło po prostu.

      Z siostrami zrób barter ciuchowy i wspomnij, że paru rzeczy ci brakuje - przy
      rodzicach. Jeżeli będą uważać , że powinnaś zarobić sama poproś by pomogli ci
      znależć pracę lub doradzili jak to zrobić , może pojmą, że to nieoczywiste.

      • trusia29 Re: Smutne trochę 26.12.06, 22:29
        tak na marginiesie - jesli rodzice oplacali Ci i oplacaja kursy, trudno mówic o
        samodzielnym utrzymywaniu
        ja studiowałam dwa kierunki jednoczesnie, prawo i ekonomie i jeszcze dorywczo
        pracowalam, a i czasu na zycie towarzyskie starczalo, więc nie ma rzeczy
        niemożliwych, co nie znaczy, że wszyscy musza tak robić :)
        co do autorki postu - powinna spytac rodziców wprost o powody, jesli rozmowa
        nie przyniesie efektu - powiedzieć dziadkom
        • sir.vimes Re: Smutne trochę 27.12.06, 16:49
          jesli rodzice oplacali Ci i oplacaja kursy, trudno mówic o
          >
          > samodzielnym utrzymywaniu

          Nie, nietrudno.
          Dostajesz prezenty? Ja dostaję właśnie takie. I chwalę to sobie.
          • trusia29 Re: Smutne trochę 27.12.06, 17:17
            bardzo dobrze, że rodzice Cipomagają :) ale placąc niemałe pewnie kwoty po
            prostu Cię współutrzymuja:)
            • sir.vimes Re: Smutne trochę 27.12.06, 17:51
              Biedactwo , żal mi cię. 400zł na prezent to dla ciebie niewyobrażalna kwota??? A
              podobno po prawie jesteś... Coś nie szło chyba na studiach?

              Poza tym - oczywiście, są ludzie , którzy wolą za taką kwotę kupić niedobrane
              perfumy lub drogi alkohol. Można też kupić talon na zabiegi w SPA. Cóż, ja lubię
              dostawać fajne kursy (np. warsztat ceramiki) i książki.

              A poza tym - oczywiście, że gdyby była taka potrzeba - rodzice wspomogli by mnie
              finansowo. W analogicznej kryzysowej sytuacji - ja ich także.
              Nazywa się to - rodzina.
      • bri Re: Smutne trochę 27.12.06, 17:12
        Sorry, nie można nawet dawać korków dwa razy w tygodniu?
    • dziewice Re: Problem pieniezny - rodzice nie chca dac ... 26.12.06, 18:36
      smutne, nie obraz sie ale bardzo trudno bedzie Ci zmienic taka sytuacje,
      mniejszym wysilkiem sama sobie znajdziesz jakas dorywcza prace i w tym
      okresie jak teraz, gdy firmy panicznie szukaja ludzi do pracy nie powinnas
      miec wiekszego problemu.

      zawsze mozesz porozmawiac bezposrednio z dziadkami, ew. mozesz miec swoje
      konto na ktore moga Ci przesylac sos :)
    • eyes69 Do pracy!!! 26.12.06, 18:49
      Masz 20 lat - juz czas najwyzszy zebys sobie "dorabiala" na wlasne potrzeby i
      zachcianki.
      Nie patrz na rodzenstwo, tylko rusz dupe i zadbaj o siebie sama, bo juz dawno
      dzieckiem nie jestes.
      • buraczek86 Re: Do pracy!!! 26.12.06, 19:12
        sam rusz dupe i idz z tego forum skoro zamierzasz byc tak chamsko
        bezposredni :/ tu wogole nie chodzi o prace i te rzeczy !!! inni pisali czemu
        dziadkowie sami nie moga dac i ze to jest chore - bo sa ZA GRANICA, pisalam o
        tym ale niektorzy zamiast czytac wola sie wymadrzac :/ to normalne ze matka
        rozmawia z nimi czesto przez telefon i przy okazji takiej rozmowy powiedzieli,
        zeby dala ich wnuczkom od nich jakies pieniadze, tak od swieta.. czesto od nich
        nie dostajemy (prawie w ogole) i pewnie dlatego chceli dac troche wiecej. Ktos
        jeszcze pisal ze dlaczego pisze na forum a nie gadam z rodziami - pisze jak wol
        ze rozmowa jako taka byla... a rodzice traktuja nas jak jakies dzieci i zamiast
        np powiedziec mi ile dziadkowie chcieli dac i dlaczego rodzice robia inaczej to
        matka upierala sie, ze mialo to byc 100 zl, a potem powiedziala, ze dziadkowie
        mieli dac 200 (w co tez nie wierze, bo to wcale nie jest tak ,,o wiele wiecej"
        jak wyrazil sie ojciec, z tonu wynikalo ze naprawde o wiele - ze tych stowek
        powiedzmy bylo kilka) - nie chca dac, nie bede sie klocic, do dziadkow nie bede
        chodzic na skarge bo w sumie nie ma po co robic z tego smrodu w rodzinie, z kim
        jak z kim ale z rodzicami nie chcialabym klocic sie o takie sprawy, ale ta
        sytuacja mnie monco zdziwila i tyle. I zadne ,,do roboty rusz dupe" nie ma tu
        zwiazku z cala sprawa o jakiej pisze.
        • dziewice Re: Do pracy!!! 26.12.06, 22:18
          sorka, ze Ci tak pisze, ale zapetlilas sie w tym troche :), ktos Ci tam wyzej
          pisal i mial racje, ze moga Cie nie rozumiec i tak pewnie jest ja w wieku 25
          lat gdy juz duzo ponad 8 sam na siebie pracowalem dostalem od Babci 10 zl :)

          tutaj masz song na temat,

          Peja "Życie ku..kie"
          www.youtube.com/watch?v=iT1reNpKiQc
          • aniiatka Re: Do pracy!!! 26.12.06, 22:55
            Jeśli nie macie cieżkiej sytuacji finansowej to jest to nie w porządku że nie
            dali tyle kasy ile chcieli dziadkowie.
            Oczywiscie tez bym mogla powiedzieć idz se zarób ale odpowiadam konkret na
            pytanie, takie jest moje zdanie.
            Nie sztuka sie licytować kto kiedy i ile zarabiał w wieku 20 lat. Ja też
            studiuje, pracuje ale to nie jest istotne w poruszanym temacie.
            • donia231 Re: Do pracy!!! 26.12.06, 23:43
              no masz racje,ale po co wyciagac lepiej zacznij dorabiac i bedzie z glowy,ja mam
              21lat pracuje studiuje i zyje:)
              ........
              video.google.pl/videoplay?docid=2662833305514611093&hl=pl
        • eyes69 Re: Do pracy!!! 27.12.06, 17:30
          Po pierwsze - jestem kobieta.
          Po drugie - z szacunkiem do starszych. :P
          Po trzecie - ja w tym wieku utrzymywalam swoje mieszkanie i sama siebie, wiec
          NIE SZTUKA zarobic na "zachcianki" w Twoim wieku - wiem z doswiadczenia.

          Latwo wymagac od innych, kiedy uwaza sie, ze ma sie do tego prawo, i ze sie cos
          nalezy.
          Zle Ci, to zadbaj o siebie i nie strzelaj fochow jak dzieciak.
    • bcde Re: Problem pieniezny - rodzice nie chca dac ... 27.12.06, 01:28
      A ja rozumiem twoją mamę. Sam jestem rodzicem.
      Powody mogły być różne:
      1. Mama uważała, że prezent w większej kwocie byłby zbyt kosztowny, zwłaszcza,
      że masz także siostry, które też miały dostać kasę. Skoro dostałyście od
      jednych dziadków po 100 zł, to taka sama kwota od drugich daje po 200 zł na
      jedną wnuczkę, a w sumie 600 zł. To nie jest mało, jak na polskie warunki.
      Dziadkowie mają wysokie renty, ale mama może lepiej wiedzieć, jakie są ich
      aktualne potrzeby i komu jeszcze dawali prezenty. Sam uważam, że moi rodzice i
      teściowie nie powinni dawać zbyt drogich prezentów mojemu dziecku.
      2. Zapewne twoi rodzice jeszcze nie dostali od dziadków pieniędzy dla Was,
      tylko dziadkowie mieli te prezenty pieniężne w przyszłości zrefundować. Być
      może w danej chwili rodzice słabo stali z kasą (święta!) i po prostu nie mieli
      jak dać więcej. Inaczej daje się kasę, gdy się ją przekazuje, mając w ręku, a
      inaczej, gdy dopiero w przyszłości ma nastąpić refundacja.
      • lhasa Re: Problem pieniezny - rodzice nie chca dac ... 27.12.06, 02:00
        Z twoich postow wynika,ze rodzice traktuja cie jeszcze jak dziecko...
        Wina pewnie lezy po srodku - ty ich do tego przyzwyczailas bedac skromna i
        niepotrzebujaca na nic pieniedzy corka,a oni musza miec klapki na oczach skoro
        nie zdaja sobie sprawy z tego,ze 20 letnia corka to nie jest dziecko,ktoremu
        wcisnie sie do reki 10 zl i bedzie ono happy.Do tego dochodzi niepsrawiedliwe
        traktowanie corek.
        Lepiej znasz swoich rodzicow i ocen sama czy jest sens z nimi na ten temat
        rozmawiac,jesli uznasz ze nie to ja na twoim miejscu poszukalabym pracy.Albo
        powiedz wprost,ze jesli nie beda dawac ci wiecej pieniedzy to bedziesz szukac
        pracy-moze to ich ruszy?

        Jesli sama czegos z tym nie zrobisz to rodzice na 99% nie zorientuja sie,ze cos
        jest nie tak.
        • buraczek86 Dot. pracy 27.12.06, 07:11
          Chcialabym pracowac ale nie mam zielonego pojecia, gdzie moglabym. Raczej
          bylaby to narazie jakas praca dorywcza, tzw ,,dorabianie" a i to nie wiem co
          bym mogla robic, takiej studentce jeszcze bez konkretnego wyksztalcenia, na
          dodatek malo przebojowej to nie wiem, co by mozna zaproponowac... co do tej
          sprawy to poszlam porozmawiac z matka jeszcze raz, powiedziala ze po prostu
          maja troche wydatkow na NAS (w tym na mnie) - moglabym sie sama zatroszczyc np
          o plasz na zime, ale chca trzymac kase, niech trzymaja... wiecie, z tym
          pojsciem do pracy to tez jest troche tak ze nasi rodzice wcale tak bardzo nie
          chca, zebysmy pracowaly - uwazaja, ze powinno byc sie skupionym na nauce a po
          nauce dopiero praca (podczas gdy ja sadze ze takie myslenie jest dawno
          przeterminowane a takim osobom ktore nic nie robily przez cale studia tylko
          skupione byly na lapaniu ocen wcale nie bedzie latwiej, a nawet moze byc
          gorzej). Kiedys siostra chciala sobie dorobic z kolazankami - mialy cos
          rozdawac na rynku, za to dostalaby 100zl (tak jednorazowo) - mama sie ,,nie
          zgodzila" ( pisze w cudzyslowiu bo jakby siostra sie uparla to by i tak poszla)
          i powiedziala, ze przeciez pieniedzy nie brakuje zeby musiala ona isc do pracy
          i ze w takim razie mama jej te pieniadze da. To tak na marginesie... ale w domu
          wcale sie nam nie przelewa, mamy co potrzebujemy ale jest w miare przecietnie,
          bez przesady .
          • lhasa Re: Dot. pracy 27.12.06, 15:46
            Rodzice czesto mowia dzieciom,ze wcale nie musza sobie dorabiac,przeciez w domu
            maja wszystko czego im trzeba,a gdy sie ich poprosi o jakas wieksza sume to
            odmawiaja....:/to jest irytujace,bo im wydaje sie,ze czlowiekowi 20 letniemu
            wystarczy pelna lodowka i raz na jakis czas ciuch...

            Co do pracy-jesli mieszkasz w miescie w miare duzym,to rozgladnij sie moze za
            praca kelnerki w weekendy-o taka prace jest naprawde latwo.Juz kiedys pisalam o
            kolezance tak pracujacej zaledwie 12 dni w miesiacu,z tym ze kazdy dzien pracy
            to okolo 100-200 zl samych napiwkow + podstawowa pensja-wiec latwo obliczyc,ze
            jak na studentke zarabia dosyc duzo.
            • yagiennka Re: Dot. pracy 27.12.06, 16:07
              Akurat pracy dorywczej dla studentów nie brakuje. Przegapiłaś świetny okres
              swiat, kiedy w każdym markecie biegały aniołki i krasnoludki z ulotkami -
              najłatwiej studentce jest znaleźć pracę hostessy. Ciągle są jakieś promocje.
              Hostessy mają dobre stawki i w tej pracy nic sie nie wymaga poza uśmiechaniem,
              ładnym wygladem i pewną odpornością fizyczną bo trzeba długo być na nogach.
    • bri Re: Problem pieniezny - rodzice nie chca dac ... 27.12.06, 17:09
      Polecam zarabianie na własną rękę. Ja dawałam korepetycje od drugiej klasy
      ogólniaka dokąd nie poszłam do "prawdziwej" pracy. Nie musisz się nikomu
      tłumaczyć a przy okazji kształtujesz charakter ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka