Dodaj do ulubionych

Rozprawiczanie prawiczków

IP: 209.234.157.* 02.04.03, 18:18
Hej!
Nie wiem jak Wam, ale prawdziwej kobiecie
większą "radość" daje zbliżenie z prawiczkiem
aniżeli "z rasowym ogierem". Co wy o tym myślicie?

Dlaczego.
1. Miło być nauczycielką
2. Miło gdy ktoś się stara.
Obserwuj wątek
    • daffne Re: Rozprawiczanie prawiczków 02.04.03, 18:25
      Gość portalu: Abi napisał(a):

      > Hej!
      > Nie wiem jak Wam, ale prawdziwej kobiecie
      > większą "radość" daje zbliżenie z prawiczkiem
      > aniżeli "z rasowym ogierem". Co wy o tym myślicie?
      >
      > Dlaczego.
      > 1. Miło być nauczycielką
      > 2. Miło gdy ktoś się stara.
      --------------------
      Nie wiem jak jest z prawiczkiem ale z "rasowym ogierem"
      jest fantastycznie:))
      I nie znaczy to rowniez ,iz "rasowego ogiera" nie mozna juz niczego nauczyc :))
      Nie ma jak eksperymentowanie :))
      Pozdrowionka.
    • anahella Re: Rozprawiczanie prawiczków 02.04.03, 18:31
      Gość portalu: Abi napisał(a):

      > Hej!
      > Nie wiem jak Wam, ale prawdziwej kobiecie
      > większą "radość" daje zbliżenie z prawiczkiem
      > aniżeli "z rasowym ogierem".

      Podaj definicje prawdziwej kobiety. Bo upodobanie do
      prawiczkow wcale nie musi byc warunkiem, zeby sie do tej
      grupy zaliczac.
    • Gość: Alla Re: Rozprawiczanie prawiczków IP: *.a2000.nl 02.04.03, 18:35
      Tak sie sklada ze trafiam tylko i wylacznie na samych prawiczkow. Orka na
      ugorze, meka nie z tej ziemi, juz lepiej kupic sobie wibrator i zapomniec.
      Zanim sie taki niezgula czegos nauczy to musi uplynac jakis czas. Nie mozna go
      nazwac plasajacym po falach delfinem, juz raczej niecierpliwym inkasentem
      tarmoszacym za dzwonek. Ciezkie zycie.
      • anahella Re: Rozprawiczanie prawiczków 02.04.03, 18:39
        Gość portalu: Alla napisał(a):

        > Tak sie sklada ze trafiam tylko i wylacznie na samych prawiczkow. Orka na
        > ugorze, meka nie z tej ziemi, juz lepiej kupic sobie wibrator i zapomniec.
        > Zanim sie taki niezgula czegos nauczy to musi uplynac jakis czas. Nie mozna go
        > nazwac plasajacym po falach delfinem, juz raczej niecierpliwym inkasentem
        > tarmoszacym za dzwonek. Ciezkie zycie.

        Buhahahahah ladnie to ujelas:) Zwlaszcza porownanie do
        inkasenta mi sie spodobalo:)
        • Gość: @ Re: Rozprawiczanie prawiczków IP: *.ns / 192.168.1.* 02.04.03, 19:21
          A ja myślę, że oni tylko mówią że są prawiczkami. Mają nadzieję, że dzięki temu
          zdobędą dodatkowe punkty
          • anahella Re: Rozprawiczanie prawiczków 02.04.03, 20:17
            Gość portalu: @ napisał(a):

            > A ja myślę, że oni tylko mówią że są prawiczkami. Mają nadzieję, że dzięki
            temu
            >
            > zdobędą dodatkowe punkty

            ale za co te dodatkowe punkty? bo chyba nie za doswiadczenie?
            • Gość: @ Re: Rozprawiczanie prawiczków IP: *.ns / 192.168.1.* 02.04.03, 20:31
              > ale za co te dodatkowe punkty? bo chyba nie za doswiadczenie?

              Punkty za możliwość rozdziewiczenia oczywiście. Jeśli facet ma do czynienia z
              dziewicą to się cieszy, a z kobietami to nie tak?
              • anahella Re: Rozprawiczanie prawiczków 03.04.03, 12:35
                Gość portalu: @ napisał(a):

                > > ale za co te dodatkowe punkty? bo chyba nie za doswiadczenie?
                >
                > Punkty za możliwość rozdziewiczenia oczywiście. Jeśli facet ma do czynienia z
                > dziewicą to się cieszy, a z kobietami to nie tak?

                Jak kocham faceta to jest mi wszystko jedno czy jest
                prawiczkiem czy nie, czy jest rudy czy brunet czy ma oczy
                niebieskie czy piwne, czy ma owlosiona klate czy nie.
                Akceptuje go swoja miloscia takim jaki jest. Chyba jestem
                naiwna ale nie ma to dla mnie znaczenia. Mowie to z
                pozycji osoby, ktora chyba nigdy nie miala prawiczka.
                Pisze chyba, bo zaden mi nie powiedzial ze nim byl. A ja
                nie zadaje glupich pytan typu "ile miales przede mna".
          • Gość: Lepian Re: Rozprawiczanie prawiczków IP: *.dip.t-dialin.net 03.04.03, 09:24
            Gość portalu: @ napisał(a):

            > A ja myślę, że oni tylko mówią że są prawiczkami. Mają nadzieję, że dzięki
            temu
            >
            > zdobędą dodatkowe punkty


            Masz racje. Gdy mieszkalem w akademiku, opowiadalem o tym moim sasiadkom. Drzwi
            sie nie zamykaly, tak sie dziewczynom to podobalo. Szkoda ze ten uwodzicielski
            motyw w wieku pózniejszym juz nie skutkuje. Ostatecznie trzydziestoletni
            prawiczek to chyba tylko pierdola.
          • Gość: Lepian Re: Rozprawiczanie prawiczków IP: *.dip.t-dialin.net 03.04.03, 09:27
            Gość portalu: @ napisał(a):

            > A ja myślę, że oni tylko mówią że są prawiczkami. Mają nadzieję, że dzięki
            temu
            >
            > zdobędą dodatkowe punkty


            Masz racje. Gdy mieszkalem w akademiku, opowiadalem o tym moim sasiadkom. Drzwi
            sie nie zamykaly, tak sie dziewczynom to podobalo. Szkoda ze ten uwodzicielski
            motyw w wieku pózniejszym juz nie skutkuje. Ostatecznie trzydziestoletni
            prawiczek to chyba tylko pierdola.
      • Gość: facet Re: Rozprawiczanie prawiczków IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.04.03, 20:11
        Gość portalu: Alla napisał(a):

        > Tak sie sklada ze trafiam tylko i wylacznie na samych prawiczkow. Orka na
        > ugorze, meka nie z tej ziemi, juz lepiej kupic sobie wibrator i zapomniec.
        > Zanim sie taki niezgula czegos nauczy to musi uplynac jakis czas. Nie mozna
        go
        > nazwac plasajacym po falach delfinem, juz raczej niecierpliwym inkasentem
        > tarmoszacym za dzwonek. Ciezkie zycie.

        :)
        Ciekawe, mozesz to rozwinac? Szczerze mowiac to zawsze mi sie wydawalo, ze mimo
        wszystko nie jest to skomplikowana sprawa w koncu tak to pomyslano by byle
        debil pojal o co chodzi.

        Pacjenci sa bardzo zdenerwowani czy tez mialas cos innego na mysli?
    • oberver Re: Rozprawiczanie prawiczków 02.04.03, 21:42
      Gość portalu: Abi napisał(a):
      > Hej!
      > Nie wiem jak Wam, ale prawdziwej kobiecie
      > większą "radość" daje zbliżenie z prawiczkiem
      > aniżeli "z rasowym ogierem". Co wy o tym myślicie?
      >
      > Dlaczego.
      > 1. Miło być nauczycielką
      > 2. Miło gdy ktoś się stara.

      Szczerze mówiąc, to rozprawiczanie prawiczków to beznadziejna sprawa. Raz mi
      sie taki trafił. Bardzo przystojny facet, wszystkie koleżanki z pracy za nim
      wzdychały. Mi się jakoś udało ściągnąć go na chatę, a był bardzo porządny i
      odporny na takie historie. Co się okazało? Że ma potworne kompleksy, bo ma
      małą fujarkę i gładką klatę a "wy lubicie owłosionych facetów". Z osłupienia
      nie mogłam wyjść 2 tygodnie. Ale wracjąc do tego wieczoru, musiałam być bardzo
      delikatna i ostrożna , żeby mu wyperswadować te głupoty co nabił sobie nimi
      głowę. Bałam się, że jak zrobię jakiś fałszywy krok, to załatwię faceta na
      całe życie i już tego miodu więcej nie popróbuje. Chciałam po prostu dodać mu
      trochę odwagi na przyszłość. Sama byłam całkiem zestresowana i więcej się na
      to nie piszę. Dalej razem pracujemy, ale na szczęście ułozył sobie życie, a mi
      pozostało to wspomnienie i piękny miłosny list, pierwszy jaki chyba napisał w
      zyciu.
    • Gość: kosmita Re: Rozprawiczanie prawiczków IP: 213.231.15.* 03.04.03, 09:19
      Ale schiza, nie wytrzymam. Kobiety nie chca z prawiczkami, wola z
      doświadczonymi ogierami. To jak, w takim razie, prawiczek ma zostać ogierem
      skoro nikt nie pali sie do jego rozprawiczania. A poza tym coś pokreconego musi
      być kobietach skoro
      a) wściekaja sie ze faceci zdradzają
      b) chciałyby żeby byli doświadczeni

      To stoi ze soba w absolutnej sprzeczności. No chyba że myślicie sobie panie, ze
      zawsze jesteście ostatnim stopniem wtajemniczenia doswiadczonego ogiera.
      No i jeszcze powiem, że kiedy zapytać facetów odziewice to nie kreca nosem tak
      jak kobiety na prawiczków. Tak sie równouprawniamy i równouprawniamy, a jak do
      sedna dojść to może w połowie drogi do celu jesteśmy, ale czy potzrebnie w
      ogóle tam leziemy???

      Tyla wniosków po przeczytaniu dotychczasowych wpisów, bo autorka watku raczej
      nie krzywi sie na bycie pionierką.
      • corel Re: do Kosmity 03.04.03, 12:31
        Może część kobiet fascynuje się doświadczonymi męzczyznami, albo tylko tak
        mówią. Osobiście brzydzę się tzw. doświadczeniem w tej dziedzinie. Uważam, że
        super jest gdy zarówno maz jak i żona są dla siebie pierwsi, jedyni i do końca:)
        Dałabym się zabić za taki układ. Wtedy seks sprawia przyjemność.
        Ale to tylko moje zdanie.
        Pozdrawiam
        "konserwatywna"
      • anahella Re: Rozprawiczanie prawiczków 03.04.03, 12:43
        Gość portalu: kosmita napisał(a):

        >A poza tym coś pokreconego musi
        >
        > być kobietach skoro
        > a) wściekaja sie ze faceci zdradzają
        > b) chciałyby żeby byli doświadczeni

        Zaraz. To nie stoi w sprzecznosci. Jezeli facet ma
        doswiadczenia z innymi kobietami przede mna to jest JEGO
        doswiadczenie, ktorego nie wymaze z jego pamieci. Chce
        zeby w czasie jak jest ze mna nie chodzil na boki. A co
        bylo przede mna nie jest moja sprawa. W koncu jak poznaje
        faceta w moim wieku (mam po 30-tce) to bylabym zdziwiona
        gdyby byl prawiczkiem. Do tego mysle ze dla OBOJGA
        partnerow ten pierwszy raz ze soba ma cos wspolnego z
        utrata cnoty. Mam na mysli partnerow z jakimis
        doswiadczeniami. Nigdy nie bylam zazdrosna o moje
        poprzedniczki, natomiast spotykalam sie z zazdroscia o
        moich poprzednikow. Pytania w stylu "ile bylo przede mna"
        odpieralam od prawie kazdego partnera. Zadawali je nawet
        tacy, z ktorymi romans nie mial finalu w lozku.
    • oberver Zapomniałam dodać, że ... 03.04.03, 13:23
      to było kilka lat temu, ja miała jakieś 34 lata, a delikwent ze 30-32.
      To było dla mnie bardzo frustrujące przezycie, dobrze, że zaraz po tym 2
      tygodniowym romansiku wyjechałam z kraju na dłuższy czas.
      Teraz miałam przez rok przyjaciela o 12 lat młodszego, a mam już 4 dychy, on
      startował w wieku 14 lat, i miał 2-3 kobiety przede mną, czyli doświadczenie
      małe, ale za to wielkie chęci. Było super. Takiego to można uczyć !
      A prawiczki powinny się rozprawiczac jak mają 18 -20 lat.
      o.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka