Dodaj do ulubionych

jestem kochanką

01.01.07, 19:35
otoz moja sytuacja jest taka ze poznalam na forum www.nagosc.fora.pl pewnego
mezczyzne ktory cholernie mi sie podoba on ma zone, a ja meza i dzieci, ale on
nie bardzo chce sie ze mna spotykac, bo mieszkamy daleko ja natomiast czesto
jestem w delegacji i moge do niego jezdzic ale nie o tym mowa od kilku
miesiecy jestesmy kochankami ale ja po 17 nie moge do niego dzwonic bo jest z
zona strasznie mi przykro nasz zwiazek to nie tylko seks to tez dlugie nocne
rozmowy i czasem wspolne sniadania on wtedy mowi zonie ze tez ma delegacje czy
ciagnac to dalej?
Obserwuj wątek
    • wytrwala Re: jestem kochanką 01.01.07, 19:37
      pociagnij ale za spust i walnij se w leb
    • diabelskadusza Re: jestem kochanką 01.01.07, 19:59
      Nikt za Ciebie nie podejmie takiej decyzji bo tylko Ty wiesz co czujesz..co ten
      zwiazek Ci daje..czy jestes w nim szczesliwa po mimio tego ze on nie jest na
      kazde Twoje zawołanie?Oboje jestescie dorosli i macie poukladane zycie wiec
      traktuj ten romans jako cos co sprawia Ci przyjemnosc co pobudza Cie do zycia i
      dzialania.W zyciu nie mozna miec wszystkiego a skoro to nie jest tylko seks i
      czujesz ze on jest Twoim przyjacielem to masz z tego zrezygnowac bo nie mozesz
      z Nim porozmawiac po 17?
      W swojej wypowiedzi pomijam calkowicie czy sa tu jakies wyrzuty sumienia w
      stosunku do Jego zony i rodziny bo to calkiem oddzielny temat a nikt kto
      dokladnie nie zna Twojej sytuacji nie ma prawa Cie oceniac!!!Pamietaj ze to
      Twoje zycie i ze to Ty podejmujesz decyzje!

    • qw994 Podpucha (n/t) 01.01.07, 20:04

      • diabelskadusza Re: Podpucha (n/t) 01.01.07, 20:07
        Wydaje mi sie ze nie bo zxagladam tez na forum zdradzone kontra kochanki a tam
        podobnych historii jest tysiace.Sama nie miałam pojecia ze jest tyle osob
        zdradzonych jak i tych ktore zdradzaja
        • kalina.tt Re: Podpucha (n/t) 01.01.07, 22:51
          Podpucha, że hej. Głupia historia i głupio nielogicznie wymyślona.
    • womann Re: jestem kochanką 01.01.07, 22:57
      Droga Mruczanka60!!

      Przyszedł Nowy Rok i chyba czas na zmiany... Zastanów sie co jest dla Ciebie
      wazniejsze: czy rodzina i fakt,że możesz zranić sporo osób czy romans i rozmowy
      nocne? Może lepiej porozmawiać z mężem i wyjaśnić czego brakuje Ci w
      małżeństwie niż niszczyć życie sobie i innym... a na przyszłość każdemu radzę
      się zastanowić ze 100 razy nad znaczeniem słów "ślubuję Ci miłośc, wierność
      oraz że Cie nie opuszczę aż do śmierci"... Pozdrawiam:*
      • niuniafunia Re: jestem kochanką 01.01.07, 23:32
        womann napisała: Może lepiej porozmawiać z mężem i wyjaśnić czego brakuje Ci w
        > małżeństwie niż niszczyć życie sobie i innym...

        Czasami jest tak, ze choć jedna strona bardzo chce, druga jest głucha na
        argumenty, niestety, czesto zdarza sie tak że po jakimś czasie prób, nakłaniania
        do rozmów człowiek ma dosyc i szuka szcześcia gdzie indziej. Fakt jest taki, ze
        trzeba rozwiązać tą sytuację. Każdy ma granice własnej moralności, czystego
        sumienia, lecz każdy z nas ma prawo do szcześcia...
    • melanana Re: jestem kochanką 02.01.07, 10:06
      Jezu jakie glupie forum. Ty tez chyba nie jestes najmądrzejsza.
    • maretina Re: jestem kochanką 02.01.07, 10:13
      para debili, ktorzy roluja swoich najblizszych.
      zycze, aby Twoj amz i jego zoan sie dowiedzieli i wywalili was na zbity pysk.
      wtedy "milosc" prysnie jak banka mydlana.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka