Dodaj do ulubionych

bylo milo...

02.01.07, 09:16
'' bylo milo... ale ja jak narazie nie mam planow dot. mojego zycia
prywatnego , nie jest to dobry czas na zwiazek...po co masz sie meczyc ze
mna, mam nadzieje ze dobrze mnie zrozumialas, jesli nie to przepraszam ''...
o i tyle uslyszalam na zakonczenie . dlaczeego facet na pytanie'' czy miedzy
nami wszystko skonczone '' nie potrafi odpowiedziec tak lub nie ?? ...
najpierw mnie chwali, pozniej ubiera w slowa to co chce powiedziec , czyli ze
koniec, ale naprawde to on to robi dla mojego dobra !? , a na koniec sie
usprawiedliwia... , kryty na calej linii. Masakra. Brak odwagi
normalnie..czy jak ?
Obserwuj wątek
    • konrado80 Re: bylo milo... 02.01.07, 09:23
      moze chlopak tak zdenerwowany ta decyzja, ze nie wiedzial jak to powiedziec
      zeby nie bylo ze to on konczy, czyli zeby wyszlo ze to Ty go zostawiasz
    • kotkaaaa Re: bylo milo... 02.01.07, 09:23
      wolalabys uslyszec: nie chce byc z toba, bo wole inna, bo za glosno jesz, bo
      masz za grube nogi, bo jestes beznadziejna w lozku itp.
      nie czepialabym sie chlopa skoro chcial byc delikatny
      • myszka256 Re: bylo milo... 02.01.07, 12:07
        kotkaaaa .. napewno wolalabym uslyszec - tak / nie . nie pasujemy do siebie ,
        nic z tego nie bedzie . Niz tlumaczenie sie bez sensu .Mial sobie pzremyslec i
        poukladac w glowie , poukladac w zyciu. Czekalam jjakis czas az w koncu
        zapytalam sie jak jest, bo pzreciez oboje jestesmy doroslymi ludzmi 25/28 lat i
        takie teksty sa nie na miejscu.

        > nie czepialabym sie chlopa skoro chcial byc delikatny

        hmmm... no , tak w koncu na koncu sie zdecydowal byc delikatny... chole.rnie mu
        sie udalo...
        mysle po prostu, ze nie chcial zeby wyszlo ze to jego decyzja, moze kombinowal
        sobie ze samo przyschnie i odpadnie . NIe przyschlo, ale ego zostalo
        nienaruszone i wyszedl na zbawiciela od meki.

        • kotkaaaa Re: bylo milo... 02.01.07, 12:46
          ale o co ci chodzi tak wlasciwie? nie jestes pewna, ze on nie jest
          zainteresowany toba? dla mnie byloby to oczywiste po takich wyjasnieniach i
          malo przyjemne, zeby drazyc powody, glowa do gory nie bedzie ten to bedzie inny
        • qw994 Re: bylo milo... 02.01.07, 17:37
          > kotkaaaa .. napewno wolalabym uslyszec - tak / nie

          Przecież usłyszałaś. Tylko ubrane w inne słowa.
    • alpepe Re: bylo milo... 02.01.07, 09:38
      kotkaaa, ma rację.Mój mąż kończył znajomości, ba! związki w tym stylu,
      szczególnie, jak już miał kogoś innego na oku. To były teksty w stylu: lepiej ci
      będzie beze mnie, zasługujesz na kogoś lepszego, bla, bla.
    • strusia_pedziwiatrka Re: bylo milo... 02.01.07, 10:07
      ja bym wolala zeby powiedzial, ze mnie juz nie chce. W sumie to ja zerwalam ale
      potem uswiadomilam sobie, ze go kocham bardziej niz myslalam. Chcialam
      naprawic. Nie odbiera, nie odpisuje. Nieodpisanie nie jest przeciez
      rownoznaczne z "nie chce Cie". Moze znaczyc rozne rzeczy. Pamietam jak sama nie
      odpisywalam i czemu. Pisze do niego, robie z siebie idiotke a on nic. Tak,
      wolalabym zeby napisal chociazby"spadaj" czy" nie kocham juz, nie zaley mi" ale
      nie! :(((
    • pararam Re: bylo milo... 02.01.07, 13:36
      podobna sytuacja u mnie.
      są tacy, którzy nie umieją kończyć.
    • mielczanka_85 Re: bylo milo... 02.01.07, 17:32
      Mój mówi podobnie i powiedział mi żebym nauczyła sie czytać między wierszami bo
      nie da sie wszystkiego powiedzieć dosłownie...
    • jasny_dzien Re: bylo milo... 02.01.07, 18:19
      No to mówię wprost, że zostawiam ją z powodu innej (choć to nie żaden powód, a przynajmniej nie
      jedyny) i słyszę same brzydkie słowa o tej drugiej ("suka"), Bogu ducha winnej. Zupełnie bez zrozumienie
      sedna problemu, nie jest zdolna do merytorycznej dyskusji. Same fikcje w tej ślicznej główce, niestety.
      Jeżeli ja jej nie okłamałem, to ona mimo wszystko sama sobie przedstawia problem nieprawdziwie. Więc
      co za różnica?
      • strusia_pedziwiatrka Re: bylo milo... 02.01.07, 19:03
        Jasny dzien, widziesz dla niektorych jest roznica. rone rzeczy sie dieja w
        zwiazkach, rozni ludzie roznie kochaja, ale do cholery jesli sie kogos ma to
        nie opowiada sie jeszcze tej "starej" ze sie kocha! Nie mydli sie oczu, nie
        opowiada sie, ze chcesz z nia spedzic zycie:( Nie wolno powiedziec, ze to dla
        jej dobra! Co? Dla jej dobra ja zdradziles??? Jak bys sie poczul gdyby Ci ta
        jedyna powiedzial, ze to dla Ciebie Cie zostawia? I lezysz w nocy i myslisz dla
        jakiego dobra? Przeciez Twoje dobro bylo nieodlacznie zwiazane z nia. Nie
        latwiej i uczciwiej, kiedy mozesz polozyc sie spac i pomyslec, nie kocha-nie
        musi. Mi tak byloby latwiej niz lezec i myslec czy on jeszcze zadzwoni, bo
        twierdi ze kocha ale nie potrafi juz ze mna byc. Wiec po co marudzil, ze
        zabierze mnie do siebie jak sie wszystko unormuje??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka