Dodaj do ulubionych

Trzydziestolatka - moj problem

08.01.07, 22:00
Mam 30 lat. Jestem sama, ale wynika to z mojego wyboru.
Niestety podrywaja mnie tylko mlodsi faceci i.... zonaci, a mnie takie zwiazki
nie interesuja.
Stracilam nadzieje na poznanie fajnego faceta, ktory bylby najlepiej przed
40, ale tacy faceci sa przewaznie zonaci.
Chyba musze pogodzic sie z moim staropanienstwem, pozdrawiam :(
Obserwuj wątek
    • max.quid Re: Trzydziestolatka - moj problem 08.01.07, 22:01
      > Mam 30 lat. Jestem sama, ale wynika to z mojego wyboru.
      > Niestety podrywaja mnie tylko mlodsi faceci i.... zonaci, a mnie takie zwiazki
      > nie interesuja.
      > Stracilam nadzieje na poznanie fajnego faceta, ktory bylby najlepiej przed
      > 40, ale tacy faceci sa przewaznie zonaci.
      > Chyba musze pogodzic sie z moim staropanienstwem, pozdrawiam :(

      nie łam się ;)
      ja też mam 30 lat, nie mam żony i żyję, nawet świetnie mi to wychodzi ;)
    • forumowicz_pospolity Re: Trzydziestolatka - moj problem 08.01.07, 22:02
      jak chcesz to mozesz sie godzic
      ale jak lubisz facetów to mozesz szukac nadal, lubisz?;)
      30 lat to nie wyrok
      ja bym w kazdym razie, na twoim miejscu, szukał:)
      • smok_sielski Re: Trzydziestolatka - moj problem 08.01.07, 22:06
        > ja bym w kazdym razie, na twoim miejscu, szukał:)

        No jak ktos lubi. Tylko co to da? :)
        smok
        • mahadeva Re: Trzydziestolatka - moj problem 08.01.07, 22:08
          przeciez 30 lat to zaden problem :) chyba, ze jest pasztetem... :) ale i z tym
          mozna cos zrobic :)
          • forumowicz_pospolity Re: Trzydziestolatka - moj problem 08.01.07, 22:09
            mahadeva napisała:

            > przeciez 30 lat to zaden problem :) chyba, ze jest pasztetem... :) ale i z tym
            > mozna cos zrobic :)

            przeciez pisze ze ja podrywają
            czyli chyba nie jest pasztetem
            • mahadeva Re: Trzydziestolatka - moj problem 08.01.07, 22:10
              mnie oprocz 20letnich i zonatych podrywaja 'akuratni' :) wiec niech ona nie
              sciemnia :)
              • forumowicz_pospolity Re: Trzydziestolatka - moj problem 08.01.07, 22:13
                mahadeva napisała:

                > mnie oprocz 20letnich i zonatych podrywaja 'akuratni' :) wiec niech ona nie
                > sciemnia :)

                wy baby, zawsze musicie węszyć jakąś ściemę;)
        • forumowicz_pospolity Re: Trzydziestolatka - moj problem 08.01.07, 22:08
          smok_sielski napisał:

          > > ja bym w kazdym razie, na twoim miejscu, szukał:)
          >
          > No jak ktos lubi. Tylko co to da? :)
          > smok
          >

          nie sącz defetyzmu do ucha tej biednej kobiety;)
          • smok_sielski Re: Trzydziestolatka - moj problem 08.01.07, 22:09
            Prawda was wyzwoli :)
            smok
            • mahadeva Re: Trzydziestolatka - moj problem 08.01.07, 22:11
              cmok
              • smok_sielski Re: Trzydziestolatka - moj problem 08.01.07, 22:15
                > cmok

                Teraz audiotele:
                a) chcialas napisac "smok" ale ci sie paluszek omsknal
                b) podrywasz mnie
                c) to jest pocalunek smierci
                d) to jest pocalunek na dobranoc, mam se juz isc spac

                smok :)
                • mahadeva Re: Trzydziestolatka - moj problem 08.01.07, 22:18
                  jestem w wyjatkowo dobrym nastroju i rzeczywiscie paluszek mi sie omsknal :)

                  jesli potrzebujesz buziaka na dobranoc to korzystaj :)

                  nie podrywam :)
                  • smok_sielski Re: Trzydziestolatka - moj problem 08.01.07, 22:19
                    > jesli potrzebujesz buziaka na dobranoc to korzystaj :)
                    To poprosze dwa razy z podwojnymi frytkami :P

                    > nie podrywam :)
                    A szkoda :)

                    smok
                    • mahadeva Re: Trzydziestolatka - moj problem 08.01.07, 22:38
                      jak frytki to piwo i papierosy :)
                      • absurdello Ładnie ci się ten paluszek omsknął z ''s'' na ''c' 09.01.07, 02:54
                        ruchem konika szachowego :))))))))))))))



                        • mahadeva Re: Ładnie ci się ten paluszek omsknął z ''s'' na 09.01.07, 09:21
                          chyba mam zbyt szybkie paluszki... lata samotnego doswiadczenia :/
    • mahadeva Re: Trzydziestolatka - moj problem 08.01.07, 22:07
      bullshit :) problem to dopiero bedziesz miala gdy sie trafi kilku na raz! :)
    • szuwareknocny Re: Trzydziestolatka - moj problem 08.01.07, 22:12
      ja tez mam 30 lat, moj maz jest 2 lata ode mnie mlodszy, ale czsasami odnosze
      wrazenie, ze jest duuuzo dojrzalszy ode mnie ;-).
      wczesniej tez bylam podrywana przez mlodszych(ale tak sie dziwnie sklada, ze
      jak moj maz - 2 lata mlodsi).
      nie przejmuj sie tak roznica wieku - wazne jest jak sie czujesz w towarzystwie
      takiego faceta i czy czesciowo odpowiada twoim wyobrazeniom(jak wiemy idealow
      nie ma). daj sobie szanse! pozdrowienia!
    • trzydziestoparolatek Problem trzydziestolatek. 08.01.07, 22:12
      orange10 napisała:

      "...podrywaja mnie tylko mlodsi faceci i.... zonaci...najlepiej przed 40,
      ale tacy faceci sa przewaznie zonaci."

      Wynika to z tego, ze mlodszym ktos kiedys powiedzial, ze kobieta
      trzydziestoletnia to wspanialy seksualny poligon doswiadczalny.
      Zonaci - wiadomo, licza na kryzys kobiety trzydziestoletniej i chca
      miec darmowe bzykanie na boku.
      Natomiast trzydziestoparoletni i ci przed czterdziestka nie ujawniaja
      sie latwo poniewaz jest im obecnie dobrze tak jak jest. Moga siegnac
      po kobiety w przedziale 20 - 45. I siegaja :).
      Pozdrawiam,
      t.
      • smok_sielski Re: Problem trzydziestolatek. 08.01.07, 22:17
        > Wynika to z tego, ze mlodszym ktos kiedys powiedzial, ze kobieta
        > trzydziestoletnia to wspanialy seksualny poligon doswiadczalny.
        > Zonaci - wiadomo, licza na kryzys kobiety trzydziestoletniej i chca
        > miec darmowe bzykanie na boku.
        > Natomiast trzydziestoparoletni i ci przed czterdziestka nie ujawniaja
        > sie latwo poniewaz jest im obecnie dobrze tak jak jest. Moga siegnac
        > po kobiety w przedziale 20 - 45. I siegaja :).
        > Pozdrawiam,

        Podoba mi sie twoja teoria :) Jest taka prosta i spojna :)
        smok
        • mahadeva Re: Problem trzydziestolatek. 08.01.07, 22:19
          a dla mnie to jest szukanie dziury w calym :) moze ludzie dopiero w tym wieku
          dojrzewaja do powaznych zwiazkow??
          • smok_sielski Re: Problem trzydziestolatek. 08.01.07, 22:21
            > a dla mnie to jest szukanie dziury w calym :)

            Jestes bardzo bezposrednia, ale chyba o to szukanie wlasnie chodzi :D
            smok
            • mahadeva Re: Problem trzydziestolatek. 08.01.07, 22:39
              teraz to Ty jestes :) szukanie trudne nie jest, bo dziura niejedna :)
        • trzydziestoparolatek Re: Problem trzydziestolatek. 08.01.07, 22:21
          Jest w tym duzo prawdy. Sam mialem dwadziescia lat i pchalem
          sie do kobiet trzydziestoletnich z kiepskim jednak rezultatem.
          One nie chcialy gowniarzy :). Na szczescie lata dwudziestoletnie
          mam za soba i moge odrobic teraz zaleglosci :).
          • yagiennka To na co czekasz? 08.01.07, 23:18
            Napisz do autorki watku, a może fajna dziewczyna :)
            30letnie kobiety niby też moga wybierać - 20latek proszę bardzo, jak piesek.
            30kilkulatek - no róznie bywa, na chwilę tak, na stałe coś się boją. 40latek -
            nie ma problemu, będzie zachwycony. Niestety wiekszość po przejściach, z byłymi
            zonami i dzieciakami weekendowi tatusiowie, większość nieciekawa i nic się im
            już w życiu nie chce. 45 - 50 latek? Dla zwolenniczek geriatrii :D
            Nie ma lekko.
            • smok_sielski Re: To na co czekasz? 08.01.07, 23:23
              > 45 - 50 latek? Dla zwolenniczek geriatrii :D

              No poczekaj, niedlugo sama bedziesz na tym oddziele
              smok
              • yagiennka Re: To na co czekasz? 08.01.07, 23:39
                Zanim ja będe to hoooooho ho. A ty już jesteś??:)
    • orange10 Re: Trzydziestolatka - moj problem 08.01.07, 22:20
      Chyba sie nieprecyzyjnie wyrazilam do konca. Jestem sama, bo podrywaja mnie
      przewaznie tacy faceci, o ktorych wczesniej napisalam, a mnie taki profil
      mezczyzn nie interesuje.

      Jestem juz tak rozdrazniona, ze jak slysze propozycje spotkania przy kawie to
      reaguje alergicznie i robie sie nieprzyjemna, ehh

      • smok_sielski Re: Trzydziestolatka - moj problem 08.01.07, 22:23
        > reaguje alergicznie i robie sie nieprzyjemna, ehh

        Początek przepoczwarzania się w starą pannę? :>
        smok
        • orange10 Re: Trzydziestolatka - moj problem 08.01.07, 22:27
          a wiesz dlaczego ???
          Bo propozycja "kawowa" bardzo szybko zamienia sie w propozycje lozkowa
          • smok_sielski Re: Trzydziestolatka - moj problem 08.01.07, 22:33
            > Bo propozycja "kawowa" bardzo szybko zamienia sie w propozycje lozkowa

            Że też mnie się nigdy nie zamienia :>
            smok
            • absurdello Może twoje oferentki mają po kawie ... 09.01.07, 03:02
              NIESMOK ;)))) ?

          • trzydziestoparolatek Kawa i ... 08.01.07, 22:43
            orange10 napisała:

            "...propozycja "kawowa" bardzo szybko zamienia sie w propozycje lozkowa".

            Trafiasz na malo obrotnych facetow. Doswiadczony facet nie proponuje nic tak
            dlugo az sie zaczniesz niepokoic czy wszystko jest ok :).
            • smok_sielski Re: Kawa i ... 08.01.07, 22:57
              > Trafiasz na malo obrotnych facetow. Doswiadczony facet nie proponuje nic tak
              > dlugo az sie zaczniesz niepokoic czy wszystko jest ok :).

              O, widze ze od kolegi moglbym sie wiele nauczyc :)
              smok
      • trzydziestoparolatek Precyzyjnosc wyrazania sie. 08.01.07, 22:25
        Wyrazilas sie wystarczajaco precyzyjnie. I wszyscy to rozumiemy.
        Ja tylko chce przyblizyc tobie powod tego niepozadanego podrywania.
    • mateuszxyx Re: Trzydziestolatka - moj problem 08.01.07, 22:22
      eee tam... ja - na przyklad - jestem pasztetem i do tego prawie prawiczkiem a
      mimo to na brak powodzenia nie narzekam :)
      • trzydziestoparolatek Meski pasztet. 08.01.07, 22:28
        Meskim pasztetem tez lepiej byc niz kobieta. ma sie wieksze wziecie.
        Polprawiczosc dodaje tajemniczosci. Zwroc uwage, ze ladne kobiety
        skarza sie na forum na brak facetow a meskie pasztety prawie nigdy :).
        • mateuszxyx Re: Meski pasztet. 08.01.07, 22:35
          ano wlasnie dokladnie o to mi chodzi... paradoksalnie mam powodzenie, heh :)
          • trzydziestoparolatek Re: Meski pasztet. 08.01.07, 22:39
            Spoko wiec. Wazne ze jestes meski pasztet. Ta meskosc niektorym kobietom
            wystarcza :).
      • mahadeva Re: Trzydziestolatka - moj problem 08.01.07, 22:44
        akurat bycie prawie prawiczkiem to nie jest zaden problem :)
        • smok_sielski Re: Trzydziestolatka - moj problem 08.01.07, 22:58
          > akurat bycie prawie prawiczkiem to nie jest zaden problem :)

          Mozna powiedziec, ze z tym sie czlowiek rodzi :)
          smok
          • absurdello Prawiczki to te wierzące ;)))) 09.01.07, 03:05
            kiedyś były same lewiczki (niektóre się nawróciły i udają cnotliwych) :))))
    • qui_pro_quo Re: Trzydziestolatka - moj problem 08.01.07, 23:23
      > Niestety podrywaja mnie tylko mlodsi faceci

      Ciekawe zjawisko, mam podobnie. Niedawno o tym pisalam.

      > i.... zonaci,

      tych skreślam od razu.
      • mahadeva Re: Trzydziestolatka - moj problem 08.01.07, 23:24
        jesli sie dajesz takim podrywac :)
        • qui_pro_quo Re: Trzydziestolatka - moj problem 08.01.07, 23:29
          > jesli sie dajesz takim podrywac :)

          No tak bo starszych od siebie to przeważnie musze sama, nie wiem czemu :)
          • mahadeva Re: Trzydziestolatka - moj problem 08.01.07, 23:32
            bo ich oniesmielasz :)

            ale zobacz, ja zawsze wole miec kontrole nad relacjami i nie lubie dawac kosza -
            wiec to nawet dobrze, ze trzeba samemu sie wszystkim zajac :)
            • qui_pro_quo Re: Trzydziestolatka - moj problem 08.01.07, 23:41
              Wydawałoby sie że człowiek powienien wyrastać z nieśmiałości.

              > ale zobacz, ja zawsze wole miec kontrole nad relacjami i nie lubie dawac
              kosza
              > -
              > wiec to nawet dobrze, ze trzeba samemu sie wszystkim zajac :)

              Zgodzę się, i to jest bardzo skuteczne :)
              • mahadeva Re: Trzydziestolatka - moj problem 08.01.07, 23:51
                wiec trzeba brac i sobie uzywac :)
                • qui_pro_quo Re: Trzydziestolatka - moj problem 08.01.07, 23:54
                  No :)
                  Ale mężczyzna też człowiek i się czasem przywiązuje :)
                  • mahadeva Re: Trzydziestolatka - moj problem 08.01.07, 23:58
                    i im blizej 30 tym gorzej :)
                    • qui_pro_quo Re: Trzydziestolatka - moj problem 09.01.07, 00:07
                      Wobec tego nie będziesz miała sie juz na co uskarżać ;)
                      • mahadeva Re: Trzydziestolatka - moj problem 09.01.07, 00:09
                        nic nie mow :)
                        • qui_pro_quo Re: Trzydziestolatka - moj problem 09.01.07, 00:11
                          I co ty wtedy zrobisz Maha, jak będziesz żyła bez forum? Musisz koniecznie
                          wymyślić sobie jakis zapasowy problem :)
    • xtrin Re: Trzydziestolatka - moj problem 09.01.07, 01:39
      > Chyba musze pogodzic sie z moim staropanienstwem

      Staropanieństwo - paskudnie słowo. O ileż ładniej od "starej panny" brzmi
      "singiel" ;).
      • smok_sielski Re: Trzydziestolatka - moj problem 09.01.07, 08:39
        > Staropanieństwo - paskudnie słowo. O ileż ładniej od "starej panny" brzmi
        > "singiel" ;).

        A mnie sie tam podoba kawalerstwo, kawaler, nawet stary kawaler i nie wiem po
        kiego grzyba adoptowac jakies debilne slowo do naszych potrzeb, skoro nasze
        ladnie spelnia swoja funkcje. Poza tym jesli kobieta mowi o sobie "stara panna"
        to widac ze ma do siebie dystans, bo zadna starac ciotka tak sie sama nie
        okresli :) Podejrzewam, ze to o ten przymiotnik "stara" tak sie niektore kobiety
        oburzaja.
        smok
        • xtrin Re: Trzydziestolatka - moj problem 09.01.07, 22:32
          > A mnie sie tam podoba kawalerstwo, kawaler, nawet stary kawaler i nie wiem
          > po kiego grzyba adoptowac jakies debilne slowo do naszych potrzeb, skoro
          > nasze ladnie spelnia swoja funkcje. Poza tym jesli kobieta mowi o sobie
          > "stara panna" to widac ze ma do siebie dystans, bo zadna starac ciotka
          > tak sie sama nie okresli :) Podejrzewam, ze to o ten przymiotnik "stara"
          > tak sie niektore kobiety oburzaja.

          Niektóre być może. Mnie to akurat wsjo rawno, o sobie mówię "stara d..".
          Natomiast określenie "stara panna" ma w sobie bardzo mocny wydźwięk pejoratywny,
          nie mający wiele wspólnego z wiekiem. "Kawaler" czy nawet (rzadko kiedy używany)
          "stary kawaler" nie ma co się nawet z tym równać, nic więc dziwnego, że panom
          nie przeszkadza.
          A "singiel", choć obcojęzyczny (szkoda, że brak odpowiedniego rodzimego
          określenia) to bardzo dobre słowo. Nie rozróżnia płci, nie ocenia, nie sugeruje
          niczego. Stwierdza fakty.
          • mahadeva Re: Trzydziestolatka - moj problem 09.01.07, 22:46
            hehe niektorych nawet takie okreslenia jak stara panna i stary kawaler nie sa w
            stanie przymusic do malzenstwa :D
            • xtrin Re: Trzydziestolatka - moj problem 09.01.07, 23:24
              Byłoby to skrajnym przypadkiem bezmyślności.
              • mahadeva Re: Trzydziestolatka - moj problem 09.01.07, 23:41
                niekoniecznie, wiele slabych osob sie jednak zeni z tego powodu :)
                nawet ja mialam momenty zwatpienia... :)
    • absurdello Nie narzekaj ! 09.01.07, 02:56
      Ja mam przekroczone 42 (ale nie 43 :) a poznałem kobiałkę 34 letnią wolną czyli
      nie jest tak źle :)))
      • wielo-kropek Re: Nie narzekaj ! 09.01.07, 04:00
        No faktycznie zaczela narzekac. Zamiast sie pokazac z dobrej strony i
        zachecic facetow to ona rece opuszcza. Z tych zonatych napewno sa i tacy ktorzy
        czekaja na dobra okazje by sie wyzwolic od swoich zon. Dla dobrej kobiety
        napewno sa w stanie tez sie i rozwiezc z nimi.
      • mahadeva Re: Nie narzekaj ! 09.01.07, 09:41
        nie mow :) Ty masz co najwiecej 20 :)
        • absurdello Dzięki za odmłodzenie ... 09.01.07, 11:55
          ale niestety to było dawno i ginie w mrokach niepamięci :((( ale chętnie bym
          się cofnął te 22 lata wstecz i zaczął wiele spraw od nowa ...
          • mahadeva Re: Dzięki za odmłodzenie ... 09.01.07, 22:39
            na przyklad jakie? :) ja chyba zaluje tylko tego, ze zamiast bazowac na wlasnym
            rozsadku i doswiadczeniu slucham czasem rad innych :) i ze nie realizuje
            pewnych pomyslow :)
      • alpepe Re: Nie narzekaj ! 09.01.07, 10:18
        i jesteś prawiczkiem, tak?
        • absurdello Nie jest to prawnie zabronione ;))) 09.01.07, 12:06
          choć męczące :(((
    • melanana Re: Trzydziestolatka - moj problem 09.01.07, 12:44
      Chyba przyznam Ci racje orange10.
      Sama mam trzydziesci lat , ale mnie to nie dotyczy [córka i maz]. Ale w pracy
      obserwuje zew wiekszosc moich kolezanek w tym wieku ma z tym problem.
      Trudno w tym wieku znalezc jakiegos wolnego faceta i w dodatku do rzeczy.
      Wiekszosc takich jest zajeta albo z odzysku.
      • mahadeva Re: Trzydziestolatka - moj problem 09.01.07, 22:44
        Nie zgodze sie: jest tak samo latwo/trudno jak 10 lat wczesniej :) To czy
        kobieta chce sie zwiazac nie zalezy od 'jakosci' poznanego faceta! :)

        Mysle ze Twoje kolezanki tak samo jak ja nie myslaly wczesniej o malzenstwie i
        martwi je raczej to, ze wreszcie beda chyba musialy sie zwiazac, bo tak
        wypada :)
    • is_he Re: Trzydziestolatka - moj problem 09.01.07, 17:27
      niebardzo rozumiem czemu nie interesują cię młodsi. są zazwyczaj bardziej
      energetyczni, bardziej tolerancyjni, lepsi w łóżku. moja przyjaciółka ma 30 lat
      i jest w cudownym związku z 24latkiem.
      ale oczywiście możesz mieć swoje powody.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka