eluch_a
13.01.07, 18:43
Z jednej strony lubię brylować w towarzystwie, chcę, żeby mnie podziwiano -
ot, taki narcyzm się we mnie odzywa. Lubię założyć mini i trochę zbyt
wydekoltowaną bluzkę, zrobić mocniejszy makijaż i trzepać rzęsami.
A innym razem trudno mnie wyciągnąć z domu, zaszywam się w fotelu z książką i
herbatą i niczego nie potrzebuję. Wciągam bojówki, T-shirt i jak taka włoska
mama piekę wielkie ciacho, które wraz ze współlokatorami wcinamy przez trzy
dni. Sprzątam, zmywam, dbam o kwiatki...
I nie wiem, które moje ja jest prawdziwe :)