08.04.03, 14:24

czy jest tu ktoś z wczorajszych rozmówców?
albo z dzisiejszych?
tak eksperymentalnie zaczynam i prowokacyjnie, bo z (b) na przedzie...

m,
.y.

----------------------------------
What is home without Plumtree's Potted Meat?
Incomplete.
Obserwuj wątek
    • anahella Re: (b) hu? 08.04.03, 14:30
      ydorius napisał:

      >
      > czy jest tu ktoś z wczorajszych rozmówców?
      > albo z dzisiejszych?
      > tak eksperymentalnie zaczynam i prowokacyjnie, bo z (b) na przedzie...
      >
      Ja bylam wczoraj biernym rozmowca;) czyli przeczytalam i usmialam sie:)
      • ydorius Re: (b) hu? 08.04.03, 14:34

        osz holender...
        a ja nawet nie wiedziałem, cobyśmy coś zabawnego pisali...
        :-)))

        ja to na przykład śmiertelnie powazny jestem... czy coś tam...

        m,
        .y.

        ----------------------------------
        What is home without Plumtree's Potted Meat?
        Incomplete.
      • Gość: Tanatos Re: (b) hu? IP: 213.17.170.* 08.04.03, 14:34

        > Ja bylam wczoraj biernym rozmowca;) czyli przeczytalam i usmialam sie:)
        >

        Nie wiesz, że bierne rozmawianie też szkodzi zdrowiu... :))
    • fjufju ja tu normalnie jestem! 08.04.03, 14:44
      wczoraj poryczałem sie jak bóbr! a normalnie dzisiaj to czekam i czekam! i nic!
      az tu nagle cos! ale dzisiaj to jakby nie mam wiele do powiedzenia! wiec niech
      mnie ktos pociagnie za jezyk!
      • ydorius book... ty nie oszukuj uczciwych ludzi... 08.04.03, 14:58

        że jesteś tu normalnie...
        nie jesteś normalnie. Jak się pojawiasz, to jak ogon za kometą (czy też przed,
        już sam nie pamiętam) pojawia się nienormalność...
        A tak w ogóle to ja też za wiele do powiedzenia nie mam...
        Tyle tylko, że hem, tego... Brzydka pogoda jest... I zły nastrój... I może
        jeszcze, żeby mnie nie ciągnąć za język...

        m,
        .y.

        ----------------------------------
        What is home without Plumtree's Potted Meat?
        Incomplete.
        • fjufju y. to jest normalnie najpeikniejszy komplement 08.04.03, 15:24
          jaki kiedykolwiek usłyszałem... no! moze pozatym, ze mam swietne nogi!!!
    • lyche1 Re: Mnie na razie proszę wypisać z listy 08.04.03, 15:01
      Właśnie się zauroczyłam pewnym osobnikiem płci przeciwnej. Osobnik pośród wielu
      zalet ma jedną widoczną skazę : obrączkę :( i muszę się szybko odkochać :(
    • lastka Re: (b) hu? 08.04.03, 15:06

      Co hu? Y????
      Czeeee, ja jezdem!!!
      • ydorius no, siewka... 08.04.03, 15:09

        najlepiej samosiewka.
        jakiegoś ładnego kwiatka :-))

        mamy dla pani mądrość narodów:
        "kwiecień plecień, bo przeplata trochę zimy"

        :-)))

        m,
        .y.

        ----------------------------------
        What is home without Plumtree's Potted Meat?
        Incomplete.
        • lastka Re: no, siewka... 08.04.03, 15:11

          Ależ niech se on przeplata ale ja bym wolała żeby zamiast zimy poprzeplatał
          lata co?
          • ydorius Re: no, siewka... 08.04.03, 15:15

            nie nie.
            tamto się zdewolu... zdewulo... zdeluwo... khem, khem.
            tamto jest nieaktualne :-)))

            teraz mamy:
            "kwiecień plecień bo przeplata trochę zimy"
            "gdy w połowie maja śnieg pada, polski rolnik wysiada"
            "w czerwcu spotkasz przymrozki, będą głodować wioski"
            i tak dalej w ten deseń.
            weszliśmy w stan permanentnej anomalii pogodowej, tak, że zostanie już jako
            reguła.

            m,
            .y.

            ----------------------------------
            What is home without Plumtree's Potted Meat?
            Incomplete.
        • fjufju na zakochanie sie to najlepsze jest sie odkochac.. 08.04.03, 15:13
          znaczy na odwrót... na odkochanie sie to najlepiej si ejest zakochac w kim
          innym... byle nie do konca platonicznie... pamietam jak dzisiaj... elize z
          3b... starałem sie przeniesc do jej klasy od nowego roku (ja chodziłem do c) i
          udało mi sie... ale to było bez sensu, bo ona nie zdała...
          • lastka Re: na zakochanie sie to najlepsze jest sie odkoc 08.04.03, 15:15
            fjufju napisał:

            > znaczy na odwrót... na odkochanie sie to najlepiej si ejest zakochac w kim
            > innym... byle nie do konca platonicznie... pamietam jak dzisiaj... elize z
            > 3b... starałem sie przeniesc do jej klasy od nowego roku (ja chodziłem do c)
            i
            > udało mi sie... ale to było bez sensu, bo ona nie zdała...



            Buuuuuuukoś??????????????
            Czeeeeeeee, ale dawno Ciebie normalnie tutaj nie było!!!!

            • fjufju cze i wporzo! 08.04.03, 15:19
              jak to mnie nie było! jasne ze byłem! tylko pod zmienionymi dl aniepoznaki
              nickami, takimi jak: sexy_lover, passion_lover, super_sexy_lover... albo tez...
              pod innymi jeszcze!

              w miedzyczasie odkryłem, ze wykrzyknik jest czyms fantastycznym!!! anie tylko -
              jak do tej pory myslałem - wielokropek...!!!
              • lastka Re: fju fju! 08.04.03, 15:22

                no no, niezle, ale masz fascynujące odkrycia nie no nie zastanawiałam się nad
                takim wykrzynikiem mnie to ostatnio fascynuje zapytajnik, wiesz????
                • fjufju e.tam lastka... nie chce ci eurazic... 08.04.03, 15:23
                  no wiesz.. znamy sie przeciez kope lat!!! ale sama rozumisz...!!! pytajniki...
                  to wiesz.... są dla lalusiów i narciarzy...!!!!! no chyba sie ze mna
                  zgodzisz?????????????;)
    • agick hu, hu, hu... 08.04.03, 17:36
      z tyłu, z boku i z podskoku...
      jestem oczywiście..:)
      • anahella agick - sprawdz poczte n/t 08.04.03, 17:37

        • vika411 A JA UDAJE;ZE MNIE NIE MA W DOMU: 08.04.03, 17:48

          Czesc.Dla Was jezdem.Ale nie mowcie nikomu bo zaraz ktos przylezie...a mnie
          boli glowa:-(
          • anahella Re: A JA UDAJE;ZE MNIE NIE MA W DOMU: 08.04.03, 17:50
            vika411 napisała:

            >
            > Czesc.Dla Was jezdem.Ale nie mowcie nikomu bo zaraz ktos przylezie...a mnie
            > boli glowa:-(

            A jest chociaz jakis powod? Czy cierpisz za nie swoje grzechy?;)
            • vika411 Re: A JA UDAJE;ZE MNIE NIE MA W DOMU: 08.04.03, 17:52
              anahella napisała:

              > vika411 napisała:
              >
              > >
              > > Czesc.Dla Was jezdem.Ale nie mowcie nikomu bo zaraz ktos przylezie...a mni
              > e
              > > boli glowa:-(
              >
              > A jest chociaz jakis powod? Czy cierpisz za nie swoje grzechy?;)
              Cierpie za swoje cholerne grzechy,pijanstwo i zycie niemoralne.nawleczony
              przylazl z dyzuru i na szczescie mowi,ze nie zaszkodzil zadnemu pacjetowi mimo
              kaca:-((((jesuuuuuu litosci!!!!!!!1
              >
            • lyche1 Re: A JA UDAJE;ZE MNIE NIE MA W DOMU: 08.04.03, 17:52
              Ja też udaję - zwłaszcza że gotuję pyszną zupkę - jeszcze przylezie jakaś
              swołocz i mi ją wyżre :(
              • vika411 Re: A JA UDAJE;ZE MNIE NIE MA W DOMU: 08.04.03, 17:54
                lyche1 napisała:

                > Ja też udaję - zwłaszcza że gotuję pyszną zupkę - jeszcze przylezie jakaś
                > swołocz i mi ją wyżre :(
                Zamknij porzadnie drzwi na klucz i lancuch.na zupke kazdy by chcial przylezc
                ale nie dla psa kielbasa.Nie?!
                • lyche1 Re: Pewnie 08.04.03, 17:57
                  jest na "prawdziwym" żeberku ( tzn. z prawdziwej świni:) Tylko nie mogę się
                  zdecydować krupnik czy pomidorowa z makaronem ?
                  • vika411 Re: Pewnie 08.04.03, 18:04
                    lyche1 napisała:

                    > jest na "prawdziwym" żeberku ( tzn. z prawdziwej świni:) Tylko nie mogę się
                    > zdecydować krupnik czy pomidorowa z makaronem ?
                    ogorkowa z ryzem.trzeba isc na kompromis...
                    • lyche1 Re: Nie mam kwaśnych ogórków 08.04.03, 18:10
                      A w taką pogodę to nawet psa z domu bym nie wygoniła
                      • vika411 Re: Nie mam kwaśnych ogórków 08.04.03, 18:12
                        psa zostaw w spokoju.Chlopa wypedz po ogorki:-)tez sie na cos niech przyda.
              • anahella A wiesz? 08.04.03, 23:19
                lyche1 napisała:

                > Ja też udaję - zwłaszcza że gotuję pyszną zupkę - jeszcze przylezie jakaś
                > swołocz i mi ją wyżre :(

                mam paru takich z nosem czulym jak u psa. Jak tylko wezme sie za gary to zaraz
                telefon: "czesc, co porabiasz, moge wpasc za pol godziny, co robisz?? gotujesz?
                to bede za kwadrans":) i jak tu przyjaciolom odmowic? Moge tygodniami nic nie
                pichcic a jak sie kobieta rasy domowej we mnie obudzi to zaraz mam jakas gebe
                do nakarmienia:)
                • daffne Re: A wiesz? 08.04.03, 23:37
                  anahella napisała:

                  > lyche1 napisała:
                  >
                  > > Ja też udaję - zwłaszcza że gotuję pyszną zupkę - jeszcze przylezie jakaś
                  > > swołocz i mi ją wyżre :(
                  >
                  > mam paru takich z nosem czulym jak u psa. Jak tylko wezme sie za gary to zaraz
                  > telefon: "czesc, co porabiasz, moge wpasc za pol godziny, co robisz?? gotujesz?
                  >
                  > to bede za kwadrans":) i jak tu przyjaciolom odmowic? Moge tygodniami nic nie
                  > pichcic a jak sie kobieta rasy domowej we mnie obudzi to zaraz mam jakas gebe
                  > do nakarmienia:)
                  >
                  -------------
                  Skad ja to znam :))))))))))))
                  Co tylko nie zrobie do zjedzenia wszystko zmyka w parenascie minut:)))
                  Mezus moj twierdzi , ze pysznie gotuje , mnostwo przyjaciol, siostry codziennie przychodza cos zjesc.Chyba musze przestac gotowac :)))))ale coz zrobic jak ja to lubie ??(znaczy sie pichcic )
                  Pozdrowionka:)
                  • vika411 Re: A wiesz? 08.04.03, 23:42
                    daffne napisała:

                    > anahella napisała:
                    >
                    > > lyche1 napisała:
                    > >
                    > > > Ja też udaję - zwłaszcza że gotuję pyszną zupkę - jeszcze przylezie j
                    > akaś
                    > > > swołocz i mi ją wyżre :(
                    > >
                    > > mam paru takich z nosem czulym jak u psa. Jak tylko wezme sie za gary to z
                    > araz
                    > > telefon: "czesc, co porabiasz, moge wpasc za pol godziny, co robisz?? gotu
                    > jesz?
                    > >
                    > > to bede za kwadrans":) i jak tu przyjaciolom odmowic? Moge tygodniami nic
                    > nie
                    > > pichcic a jak sie kobieta rasy domowej we mnie obudzi to zaraz mam jakas g
                    > ebe
                    > > do nakarmienia:)
                    > >
                    > -------------
                    > Skad ja to znam :))))))))))))
                    > Co tylko nie zrobie do zjedzenia wszystko zmyka w parenascie minut:)))
                    > Mezus moj twierdzi , ze pysznie gotuje , mnostwo przyjaciol, siostry
                    codziennie
                    > przychodza cos zjesc.Chyba musze przestac gotowac :)))))ale coz zrobic jak
                    ja
                    > to lubie ??(znaczy sie pichcic )
                    > Pozdrowionka:)
                    Mam tak samo co kazdy widzi:-(
                    lubie pichcic a zazwyczaj wszystko wyzra.ostatnio postanowila,m sobie
                    solennie,ze bede gotowac tylko kasze.dam im kaszy i po dupie a jak zamalo to
                    jeszcze raz po dupie,siusiu i spac:-)))
                    rodzina sie robi coraz grubsza ale garow to im sie zmywac nie chce>:-(
                    • lyche1 Re: A wiesz? 08.04.03, 23:45
                      vika411 napisała:

                      > .... sobie solennie,ze bede gotowac tylko kasze.

                      To nie rozwiązanie - mnie nawet kasza znika z lodówki :)
    • farsa Re: (b) hu? 08.04.03, 23:40
      jestem.
      ale wiesz, na co czekam teraz ;-)

      ciepło...pozdr
      • vika411 Re: (b) hu? 08.04.03, 23:44
        farsa napisała:

        > jestem.
        > ale wiesz, na co czekam teraz ;-)
        >
        > ciepło...pozdr
        no dobra!To powiedz na co czekasz tez jestesmy ciekawi!:-)
        • farsa Re: (b) hu? 08.04.03, 23:47
          vika411 napisała:

          > no dobra!To powiedz na co czekasz tez jestesmy ciekawi!:-)

          to żadna tajemnica.
          na drugi odcinek forumowej powieści.
          vide wątek niżej.
          na to czekam. w wykonaniu naszego Mistrza Ygreka :)
          • vika411 Re: (b) hu? 08.04.03, 23:57
            Acha!przeczytalam sobie i doszlam do wniosku,ze to jest powiesc-rzeka.Jak sie
            akcja troche rozwinie to moze i ja cos doloze od sieie.-)
            • farsa Re: (b) hu? 09.04.03, 00:07
              vika411 napisała:

              > Acha!przeczytalam sobie i doszlam do wniosku,ze to jest powiesc-rzeka.Jak sie
              > akcja troche rozwinie to moze i ja cos doloze od sieie.-)

              czekaMY

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka