pelargoniowska
17.01.07, 14:16
... a on zamiast rozpaczac, blagac o przebaczenie (zawinil), zyje sobie jakby
nigdy nic, ma sie dobrze, zartuje ze znajomymi, chodzi do pubu na piwo i
tylko raz napomknal mimochodem, ze nie jest szczesliwy. Wkurzona jestem na
serio! Kolezanki nie maja mi czego zazdroscic, zadnej nawet nieudanej proby
samobojczej nie podjal, zadnego wystawania pod moim balkonem, pisania listow,
przysylania kwiatow, czekoladek itp. Ech, ci dzisiejsi mezczyzni...