miłość a pieniądze

18.01.07, 06:44
witam,
co uważacie na temat pieniędzy w miłości. Są one ważne czy nie? Czy jest to aspekt ekonomiczny, który zawsze musi z nami towarzyszyć? I jakie to ma naczenie?
    • halev Re: miłość a pieniądze 18.01.07, 08:18
      Miłość to miłość, pieniądze raczej nie mają znaczenia w miłości. Co innego w
      związku...
      • smok_sielski Re: miłość a pieniądze 18.01.07, 08:43
        > Miłość to miłość, pieniądze raczej nie mają znaczenia w miłości

        A co z miloscia do pieniedzy? :>
        smok
      • no.ico Re: miłość a pieniądze 18.01.07, 10:11
        halev napisał:

        > Miłość to miłość, pieniądze raczej nie mają znaczenia w miłości. Co innego w
        > związku...
        >

        W zwiazku z czym?
        Maja znaczenie o tyle, pretensje o nie zabija wszystko. Nawet milosc. I nie
        jest dobrze, jesli o nich sie mysli. Z braku lub nadmiaru.
        Przypomina mi sie Tristan i Izolda i ich romantyczna podroz gdzie, jak
        pamietam, "mchy byly najpiekniejszymi kobiercami"...
        Milosc do pieniedzy to milosc. Czym innym jest przekonanie, ze pieniadze moga
        wszystko. Ale przychodza i odchodza. Zawsze mozna je odegrac. I wszystko za nie
        wymienialne, po stracie mozna odzyskac.
        Tylko, ze nie wszystko da sie kupic. Kiedy patrze na ludzi walczacych o
        odszkodowania, czasem dlugie lata procesujacych sie o czesto niewielkie kwoty,
        zastanawiam sie ilu doznaje satysfakcji, kiedy dochodzi do finalu. Ilu
        zastanawia sie, jakie w tym czasie poniesli straty w przyjazniach, zdrowiu,
        zyciu zawodowym. I czy robia rachunek strat i zyskow...
        Sa rzeczy wazniejsze od pieniedzy. Ale bez pieniedzy nie da sie zyc. I te
        wazniejsze sprawy mozna zauwazac dopiero, kiedy o pieniadzach sie nie mysli.
    • no.ico Re: miłość a pieniądze 18.01.07, 10:40
      > witam,
      > co uważacie na temat pieniędzy w miłości. Są one ważne czy nie? Czy jest to
      asp
      > ekt ekonomiczny, który zawsze musi z nami towarzyszyć? I jakie to ma naczenie?

      Maja o tyle znaczenie, ze ludzie sa zdolni zrobic bardzo wiele dla pieniedzy.
      Moga na pewno oszolomic. Dlatego zakochujacy sie dla pieniedzy, moze nawet nie
      zdawac sobie sprawy, ze tak naprawde daje sie kupic.
      Czlowiek nie powinien byc mniejszy od swojego stanu posiadania. Bo wtedy nie
      widzi juz uczuc. Albo jego spoza pieniedzy nie widac.
    • tufit Re: miłość a pieniądze 18.01.07, 20:09
      a czy to nie jest tak, że dzisiaj ludzie uzalezniaja uczucia od tego ile posiadaja? Ci co maja malo nie mysla o milosci, a ci co maja duzo o niej mysla badz pozwalaja sobie sie nia bawic?
Pełna wersja