Dodaj do ulubionych

Wykształcenie partnerów

19.01.07, 21:23
Ja mam wyższe wykształcenie od mojego partnera, a u WAs jak to jest? A jesli
partner ma nizsze, to czy to jakoś przeszkadza?
Obserwuj wątek
    • huana87 Re: Wykształcenie partnerów 19.01.07, 21:28
      ja studiuję a mój chłopak nie ma matury, trochę mi to przeszkadza i nakłaniam go
      do nauki ale na razie twardo stoi przy swoim, ja jednak nie rezygnuję...
    • purecharm Re: Wykształcenie partnerów 19.01.07, 21:29
      Wedlug mnie liczy sie poziom reprezentowany przez partnera, a nie papierek. Chyba ze mowimy o skrajnych roznicach czyli zawodowka i studia.
    • grzeszny-aniol Re: Wykształcenie partnerów 19.01.07, 22:57
      Moj chlopak mi ostatnio powiedzial ze glupio czuje sie z tym ze mam lepsze
      wyksztalcenie od niego i ze pod wzgledem nauki jestem bardziej ambitna...
      • trypel Re: Wykształcenie partnerów 19.01.07, 23:24
        Zawsze imponowały mi kobiety lepiej wykształcone ode mnie ale nigdy nie miałem
        na tym punkcie kompleksów. Wręcz wprost przeciwnie - ciągnie mnie do nich jak do
        miodu... i nie wiem dlaczego. Związki osób z krańcowo różnym wykształceniem -
        typu podstawowe i wyższe maja małe szanse na przetrwanie
        • robin2510 Re: Wykształcenie partnerów 20.01.07, 11:07
          oboje wyższe
        • kamkuba1 do trypela 20.01.07, 16:10
          a ja sie z toba nie zgadzam jestem ze swoim mezem juz 6 lat i zajebiscie sie
          dogadujemy ja mam wyzsze a on nie ukonczyl liceum,a co smieszniejsze to chociaz
          bym miala 5 fakultetow to mu nie dorownam z zarobkami:)
      • e.kobietka Re: Wykształcenie partnerów 20.01.07, 13:52
        Jeśli mu to przeszkadza to pozytywne i korzystne dla niego, gdyby sam poszedł na
        studia i rozwinął się.
        Głupotą byłoby gdyby przez swoje kompleksy i lenistwo zmienił ciebie na dziewczynę
        o niższym wykształceniu niż on ma.
        Przynajmniej zobaczysz, czy warto z nim być:)
        Inaczej z czasem zacznie dowartościowywać się i odbijać sobie na tobie zaniżając
        w jakiś sposób twoją wartość.
        Mężczyźni mają duży problem przy różnicach.
        Muszą czuć się przynajmniej na tym samym poziomie, co kobieta. Albo wielu nawet
        na dużo wyższym. Tylko wtedy kończy się to źle dla kobiety.
      • kasiag30 Re: Wykształcenie partnerów 26.01.07, 21:31
        Ja mam wyższe wykształcenie mój facet ma średnie,w ogóle mi to nie przeszkadza,
        nawet nie zastanawiałam sie nad tym.Kocham go za to jaki jest a nie za jego
        wykształcenie.Jest zaradny, pracowity i czuję się z przy nim bardzo bardzo
        dobrze.Myślę ze dużo zależy od tego z jakich domów jesteśmy,nasze są zbliżone.
    • yagiennka Re: Wykształcenie partnerów 20.01.07, 11:22
      Sam papierek jakby się nie liczy ale ambicje tak. Ja np znam człowieka z IQ 150,
      który od lat pracuje w elitarnym zawodzie - swoim wyuczonym po licencjacie, ale
      mgr jeszcze nie ma i mimo że me taoretycznie niższe ode mnie wykształcenie
      poziom inteligencji ma wyższy od mojego ;) Także trzeba patrzec indywidualnie.
      Ale też jeśli ktos nigdy nie studiował, nie rozwijał się i nic nie osiągnął oraz
      nie zamierza to nie jest na pewno partner dla mnie. To by mi przeszkadzało - nie
      tyle brak wykształcenia co brak ambicji i marzeń. Moi zawsze mieli takie
      wykształcenie jak ja.
      • jafiga Re: Wykształcenie partnerów 20.01.07, 12:59
        moj zwiazek rozpadl sie dokładnie przez te róznice...:/ najbardziej chodizlo o
        to o czym pisala yagiennka brak ambicji i marzen, potzreb rozwijania siebie
        jakis aspiracji... taki poprostu zwykły byt:/ kochalm go ale nie mialm z kim
        rozmawiac:(
        • purecharm Re: Wykształcenie partnerów 20.01.07, 13:32
          Myslisz, ze kazdy magister jest ambitny, ma marzenia do ktorych dazy i czuje potrzebe rozwijania sie, a ten ze srednim wyksztalceniem juz nie?
          • yagiennka Re: Wykształcenie partnerów 20.01.07, 13:59
            No niewątpliwie magister ma większe potrzeby rozwoju niz absolwent zawodówki czy
            szkoły średniej. Inaczej nie męczyłby się na studiach 5 lat, nie zdawał
            egazminów, nie przeżywał stresu i nie pisał magisterki na 100 stron. To jednak
            pewnego wysiłku wymaga :) Mógłby iść pracować na budowie i zarabiac 5 tys.
            Człowiek z niższym wykształceniem ma ograniczone możliwości kariery zawodowej i
            dojścia do wysokich stanowisk. Jedynym wyjątkiem sa nasi byli prezydenci ;)
            • purecharm Re: Wykształcenie partnerów 20.01.07, 16:59
              Nie oceniaj ludzi wylacznie po papierku, bo mozesz sie kiedys 'przejechac'.
    • ewik_75 Re: Wykształcenie partnerów 20.01.07, 13:29
      nie wyobrażam sobie, żeby mój partner miał niższe niż ja...
      Obecny osobisty małż robi właśnie doktorat, ja poprzestałam na dwóch
      magisterkach i teraz "sprawdzam się w biznesie "... ;)
    • nefretete85 Re: Wykształcenie partnerów 20.01.07, 15:52
      Wyniki badań mówią, że "kobiety poszukują partnerów o podobnym lub wyższym
      statusie społecznym, im lepiej sytuowane i wykształcone, tym trudniej im trafić
      na kogoś właściwego..."
      • yagiennka Re: Wykształcenie partnerów 20.01.07, 16:06
        No i wiadomo dlaczego tyle fajnych wykształconych kobitek jest samych.
        • nefretete85 Re: Wykształcenie partnerów 20.01.07, 16:09
          Wszystko wina facetów ;>

          Pozdrawiam:)
        • ewik_75 Re: Wykształcenie partnerów 20.01.07, 16:22
          na studiach doktoranckich przeważają kobiety......
          Niestety.
          • jasny_dzien Re: Wykształcenie partnerów 26.01.07, 21:42
            ewik_75 napisała:

            > na studiach doktoranckich przeważają kobiety......
            > Niestety.

            Liczbowo. Żeby nie powiedzieć: ilościowo.
        • piekielnica1 Re: Wykształcenie partnerów 20.01.07, 16:48
          > No i wiadomo dlaczego tyle fajnych wykształconych kobitek jest samych.


          Wprawdzie ludzie dzielą się na mądrych i wykształconych, ale nie ma chyba nic
          gorszego niż samouk, nawet z najwyższym IQ.
          Ma taki powierzchowną wiedzę w wielu dziedzinach i ciągle wszystkich egzaminuje
          szydząc z ich tytułów naukowych i zawodowych, lecząc swoj kompleksy magistra.
          I jest święcie przekonany o swojej genialności.
        • tracer81 Re: Wykształcenie partnerów 20.01.07, 17:29
          >No i wiadomo dlaczego tyle fajnych wykształconych kobitek jest samych.

          Mówisz o tych wykształconych w Wyższych Prywatnych Szkołach Niczego i po studiach zaocznych?
    • nerri Wszystko zależy od... 20.01.07, 18:21
      ...człowieka:)Jeśli ktoś ma wyższe,bo fuksneło mu się i jakoś zdobył albo kupił
      dyplom a jest kompletnym kretynem?To co z tego?Inteligencja i wartość człowieka
      nie zawsze da się zmierzyć papierkiem;)
      Ps.Mój facet ma licencjat a ja studiuję;)
    • szczurzysko4 Wykształcenie partnerów 26.01.07, 14:54
      Powiem jak to jest dokładnie u mnie. Kończę pisać doktorat. Wkrótce będę mieć
      tytuł Dr inż.. On ma tytuł inżyniera (był w zawodówce, potem liceum na
      podbudowie szkoły zawodowej, i następnie na zaocznych studiach inżynierskich).
      Na pewno ja mam większe szanse na rozwój kariery zawodowej, na lepsze zarobki.
      Niektórzy pisali w wątkach powyżej o ambicjach i chęci rozwoju. Ambicje
      ambicjami, można jakoś nimi nadrobić, ale tylko do pewnego pułapu.
      Ja chyba trochę jestem dla niego jak ktoś kim może się pochwalić. Przy każdej
      okazji napomknie komuś, że robię doktorat. (Ja natomiast nie widzę
      najmniejszego powodu, żeby gdzieś w rozmowie wtrącać niby przypadkiem, że go
      robię. To zdecydowanie nie mój styl.)
      • cala_w_kwiatkach Re: Wykształcenie partnerów 26.01.07, 14:56
        ja mam wyzsze wyksztalcenie od niego, ale to on zarabia wiele wiecej ode mnie
        najwazniejsze ze mamy te same poglady na rozne sprawy
    • ciekawakawka Re: Wykształcenie partnerów 26.01.07, 15:21
      szczurzysko4 napisała:

      > Ja mam wyższe wykształcenie od mojego partnera, a u WAs jak to jest? A jesli
      > partner ma nizsze, to czy to jakoś przeszkadza?

      Mamy takie samo wykształcenie, ale myślę, że gdyby miał niższe (byle nie
      podstawowe) to nie przeszkadzałoby mi to. Ważne, żeby facet był
      przedsiębiorczy, zaradny, a co najważniejsze, żebyśmy się nawzajem kochali.


    • jasny_dzien Re: Wykształcenie partnerów 26.01.07, 21:36
      Oboje dr in spe. A jakie to (różnica lub brak różnicy stopnia) ma znaczenie?
      • aneta362 Re: Wykształcenie partnerów 27.01.07, 01:32
        bez znaczenia, nie wykształcenie, ale inteligencja się liczy, mamy z męzem
        wyższe wykształcenie ale mamy super towarzystwo i przyjaciół po zawodówkach.
        • littleblue Re: Wykształcenie partnerów 28.01.07, 13:08
          roznica samego stopnia to moze nie bardzo.... raczej tego co zazwyczaj im
          towarzyszy, ambicji, wiedzy, oczytania...
          W obecnym zwiazku ja jestem poki co ta strona bardziej wyedukowaną i przyznam
          się szczerze, że cholernie mnie irytują pytania "co to jest libido", "co znaczy
          po angielsku - have a nice weekend", et c, etc....Wiem, z drugiej strony ze sie
          stara, ale chyba tego dłuzej nie dam rady...Zastanawiam sie oczywiscie, czy
          przypadkiem nie za bardzo sie czepiam, ale jak zastanawiam sie o czym bedziemy
          rozmawiac, jak hormony mina to odpowiedzia jest wielki znak zapytania...
          • marcin060482 do poprzedniczki 28.01.07, 15:21
            dokladnie:)

            a mnie np zirytowala ostatnio dziewczyna z ktorą/ bylem w coffe heaven ( taka
            kawiarnia :) ) zapytalem sie jej czy wie co to znaczy napis na plakacie ktory
            byl na scianie ("Coffe, chocolate, men. Some things are better rich") - i nie
            wiedziala!! albo np myslala ze Kijow jest w Rosji.. No coz, dziewczyna studiuje
            zaocznie w jakiejs prywatnej szkolce(w jednej z gorszych wsrod prywatnych) wiec
            coz mozna od niej wymagac..
            • megg29 Re: do poprzedniczki 28.01.07, 15:33
              Nie wieszjacie psów na zaocznych. \ja anglistykę zrobiłam zaocznie, bo tak mi w
              życiu wyszło i ja bym Ci to przetłumaczyła spokojnie. Gazety irlandzkie czytam
              bez problemów. Ja podchodziłąm do edukacji poważnie- dla mnie żalośni są ludzie
              zpodejściem "byle przemęczyć sie dla papierka" i na dziennych i na zaocznych.
              Mój Anioł jest po technikum i nie zamieniłabym go na żadnego innego. Dobry
              związek to dobra komunikacja.
              • marcin060482 Re: do poprzedniczki 28.01.07, 15:38
                sp0ko
                tylko zauwazylem ze lepsza mam komunikacje z tymi lepiej wyksztalconymi
                ot tak mam :)
                aaa jesli chodzi o Irlandie to wczasie studiow jezdzilem do pracy do Belfastu:)
                to czesc UK ale bylo spoko, zarobki mielismy 8funtow/h czyli wiecej niz wielu
                ludzi w IRL (bo 8 funtow to z 10 euro czy 11) a zycie w Belfascie jest tansze
                niz w takim Dublinie
                pozdrawiam
                • megg29 Re: do poprzedniczki 28.01.07, 15:41
                  wreszcie mówisz rozsądnie:-). Również pozdrawiam.
              • littleblue Re: do poprzedniczki 28.01.07, 15:50
                Ja sama jestem na zaocznych studiach...Chodzi o taka ogólna ciekawosc swiata,
                oczytanie, ciekawosc drugiego czlowieka.... Pan, o którym mowie jest na
                studiach dziennych, traktowanych tako bardzo olewczo, ze mnie to irytuje...
                Zwlaszcza, ze studia dzienne sa wymowka dla wszystkiego - nie moge znalezc
                innej pracy, bo studiuje dziennie, nie mam czasu, bo studiuje dziennie...itp,
                itd. A przychodzi do domu, odpala komputer i... zeby jeszcze probowal sie bawic
                czyms bardziej skomplikowanym ( studiuje informatyke) - nie wiem, robil strony
                internetowe, cos programowal, a tu w zasadzie - GG, grono, blogi i ta strona z
                glupimi filmikami...
                • marcin060482 Re: do poprzedniczki 28.01.07, 15:53
                  a jestes na gronie?:)
                  jakie masz grono id :)?
          • hastamaniana Re: Wykształcenie partnerów 03.02.07, 14:27
            Oj chyba się nie czepiasz. ja jestem w podobnej sytuacji i nie chodzi
            bynajmniej o dyskryminację kogokolwiek ze względu na wykształcenie. raczej
            chodzi o wiedzę ogólną, ciekawość świata i oczytanie. Rozumiem, że może wkurzać
            pytanie "co to jest libido". Mój partner nie wiedział co to jest układ
            heliocentryczny.Jak hormony miną zaczniesz się nudzić i irytować. Chyba, że to
            ambitna sztuka i weźmie się do roboty, tzn. nauki.
    • thelma3 Re: Wykształcenie partnerów 28.01.07, 15:47
      Jak dziewczyna ma wyzsze, ale zarabia mniej - to rzeczywiscie czesto nie przeszkadza
      ale jak ma wyzsze , zarabia wiecej, i nie daj Boze rozwija sie i bedzie zarabiac
      jeszcze wiecej - to juz moze byc roznie...
      • littleblue Re: Wykształcenie partnerów 28.01.07, 19:39
        jestem na gronie, chyba pod takim samym nickiem. Pisze chyba, bo to wspomniany
        Pan mi zalozyl, a ja z tego nie korzystam raczej...
        Ja mam wyzsze i zarabiam 5 razy wiecej...
    • gaga_tek81 Re: Wykształcenie partnerów 28.01.07, 20:10
      My oboje jesteśmy po Politechnikach,ja Gdańskiej on Warszawskiej. Myślę,że
      wykształcenie owszem ma duże znaczenie. Ludzie jednak dobierają się pod różnymi
      wzgledami,przede wszystkim muszą mieć wspólne tematy i cele w życiu. To że
      oboje jesteśmy inżynierami ma to do siebie że nie zawsze między nami jest
      sielanka. Bywało że kłóciliśmy się bezustannie o jakieś techniczne, porządkowe
      i organizacyjne sprawy. Masakra. Zawsze stawiałam oczywiście na swoim bo
      decydujące było to że mam więcej tytułów niż on ;).. Jako że "weszłam mu na
      ambicje" postanowił zrobić doktorat:] Ja oczywiście w odwecie muszę też..ale
      przez pewnien czas pozwolę mu porządzić w domu:)
    • tunrida81 Re: Wykształcenie partnerów 28.01.07, 20:59
      Sądzę, że ma znaczenie. Faceci lubia dominować i byc lepszymi od swoich
      partnerek. Wiadomo też, że najwięcej jest samotnych kobiet z tytułem mgr niż po
      średnim czy po zawodówce. Po studiach kobietom jest ciężej znaleźć partnera,
      więcej też mamy facetów po zawodówkach, średnim niz po studiach. Kiedys
      słyszałam opinię taką od jedengo faceta po średnim, że on wolałby mieć za żone
      ze wsoim wykształceniem lub niższym, bo taka nie myśli tylko o robieniu kariery
      i pracy, tylko zajmuje się domem. Moje koleżanki które pokonczyły studia, czesto
      nie mają nawet stałych partnerów, nie mówiąc już o wyjściu za mąż, natomiast
      dziewczyny które mają średnie wykształcenie juz powychodziły za mąż. Znam tez
      przypadki pozostawiania dziewczyn po studiach dla innych z niższym wykształecniem.
    • boski.zawodowiec im wyzsze wykształcenie u kobiety tym niższy... 28.01.07, 21:14
      poziom racjonalnego myslenia.

      Wykształcone panie niestety czeście głupieją i sa o wiele bardziej podatne na
      manipulacje niz te słabiej wykształcone.
      • thelma3 Re: im wyzsze wykształcenie u kobiety tym niższy. 28.01.07, 21:44
        > Wykształcone panie niestety czeście głupieją i sa o wiele bardziej podatne na
        > manipulacje >

        takie jak ta Twoja? :)

        ps. a gdzieś Ty się podziewał? bo bez Twoich postów te fora to nie to samo :)
        waldek nie daje już rady! :)
        • boski.zawodowiec Re: im wyzsze wykształcenie u kobiety tym niższy. 28.01.07, 22:02
          rozwijam się i nie mam czasu.
    • beatrycze123 Re: Wykształcenie partnerów 28.01.07, 21:40
      Nigdy nie związałabym się z kims gorzej wyksztalconym. Gratuluje tym, którym sie
      to udało.
      • tunrida81 Re: Wykształcenie partnerów 28.01.07, 21:57
        > Nigdy nie związałabym się z kims gorzej wyksztalconym. Gratuluje tym, którym si
        > e
        > to udało.

        ja się związałam w życiu z trzema takimi i powiem tyle zgadzam sie z toba
        poprostu porażka: w gadce, w czynach, rozwiązywaniu problemów, poglądach i
        zachowaniu.
        • littleblue Re: Wykształcenie partnerów 29.01.07, 14:21
          Ja na razie caly czas probuje...I nie jest to latwe. W polaczeniu z wybuchowym
          charakterem, czasem nawet bardzo trudne.
    • azazela Re: Wykształcenie partnerów 29.01.07, 14:35
      oboje wyzsze, tak jak 99% naszych znajomych,
      nie wyobrazam ze moze byc inaczej:D
    • lilarose Re: Wykształcenie partnerów 29.01.07, 14:58
      On jest potrójnym magistrem, dr in spe, jak "tylko" mgr inż. Kompleksów póki co
      nie mam, ale snuję luźne plany o drugim kierunku studiów
      :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka