10.04.03, 10:25
Witajcie. Mam prosbę o ocenę pewnego zdarzenia, bo sama przyznaje, że nie
wiem, czy to moje przewrażliwienie, czy słusznie mam wątpliwości.
Otóż spędziłam wczoraj wieczór z miłym i sympatycznym mężczyzną. Poznalismy
się w sieci, sporo rozmawialiśmy na gg itd. Spontaniczny, naprawdę miły,
solidny facet. Przynajmniej takim mi sie jawił, jak dotychczas.
Cały wieczór upłynął na bardzo milutkiej rozmowie, przy dobrym jedzonku i
trunkach. Wiem, ze mu sie spodobałam, zresztą, wcale tego nie ukrywał. Do
tego imponowało mu, że jestem osobą dość przedsiębiorczą, zatradną itp. że
robię dobre, trafione życiowe inwestycje i czego się nie dotknę, to jesli nie
zarabiam to przynajmniej nie tracę. Ale w pewnym momencie zaczął pół żartem,
pół serio rozważać, czy na mężczyznach też nie robię interesu. Bo przecież
skąd bym miała pieniądze na cośtam, a przecież byłam z jednym parę lat, w
dodatku on był obcokrajowcem...
To mnie cholernie zabolało!!! Całe życie liczyłam tylko własna kasę, nigdy
żadnego mężczyny nie oszukałam finansowo, nie wykorzystywałam, zresztą, pod
tym względem nie było to możliwe, bo jakoś tak sie składało, że w zyciu
miałam partnerów ze skromnymi dochodami. Nigdy mi nie zależało na tym, by się
ustawić przy facecie.
Oczywiście atmosfera na spotkaniu siadła, on próbował zmienić temat,
przepraszać, ze wcale tak nie myslał itp. Na niewiele sie to zdało, nawet
miałam przez moment ochotę, by zakończyć to spotkanie. Ale pomału rozlazło
sie to po kościach i summa sumarum, rozmawialismy dalej jakby nie było
sprawy. starałam sie to bagatelizowac, ale pierwszą rzeczą, o jakiej dziś
rano pomyslałam, wracając myslami do wczorajszego wieczoru, to przede
wszystkim stał mi przed oczami tamten incydent i uczucie przykrości jakiego
jakoś nie mogę z siebie wyrzucić. Bo w sumie to naprawde fajny facet. I wiem,
że jest mu głupio, bo sam potem starał sie usprawiedliwic, że on też do
wszytkiego sam doszedł i tym podobne...
Ale już sama nie wiem - poczułam się jak kobieta, którą sie podejrzewa o
wyrachowanie, że umie faceta odrzeć z ostatniej koszuli. A wcale tak nie jest
i nawet do głowy by mi nie przyszło, że ktoś mógłby mnie o to podejrzewać na
podstawie tego, że umiem sobie dobrze finansowo radzić.:((((
Obserwuj wątek
    • Gość: Andrzej Re: Zgrzyt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.03, 10:28
      Facet Cie nie zna, czemu sie dziwisz? Moze trafil kiedys na taka ktora go
      wypompowala z pieniedzy, to przeciez nie takie znowu rzadkie. Skoro rozwialas
      watpliwosci i on do tego nie bedzie wracal to nie ma problemu.
      • julla Re: Zgrzyt 10.04.03, 10:36
        W temacie pieniędzy faceci są na ogół strasznie prozaiczni i strasznie
        przeczuleni. Jakieś 95 procent facetów jest święcie przekonanych, że kobietom
        zależy tylko na kasie i tylko kasy od nich oczekuje.
        I chociaż czasem można się podłamać takim podejściem, to tak było, jest i
        będzie.
        • Gość: Andrzej Re: Zgrzyt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.03, 10:44
          Zgadzam sie ze 95% to przesada, ale tak z 60 % wlasnie tego oczekuje.
          • kwik Re: Zgrzyt 10.04.03, 10:57
            58% czy 62%?
            • Gość: Andrzej Re: Zgrzyt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.03, 11:15
              61,5 %
              • julla Re: Zgrzyt 10.04.03, 11:17
                Dorzuciłabym jeszcze ze trzy promile:)
                • kwik Re: Zgrzyt 10.04.03, 11:20
                  hmm, 60, teraz 61,5. za godzine lub dwie wyniki moga sie diametralnie zmienic :P

                  ps. wszystko przez te cudne promile :)
                  • fjufju wg ostatnich badan pentora ta liczba wynosi dokład 10.04.03, 11:31
                    69,69% i jak rozumiem tak liczba w moich ustach nikogo nie dziwi!

                    natomisat co do sedna problemu, to wydaje mi sie ze potraktowałas sprawe
                    nadwrazliwie... a to oznacza ze jestes przeczulona na tym punkcie, co nie jest
                    oczywiscie zarzutem, ale stweirdzeniem.

                    (poza tym, ze jestem biologiem amatorem, to jestem jeszcze psychologiem
                    amatorem... i wiele innych...)
                    • kwik minelo 10 minut 10.04.03, 11:38
                      i odsetek rosnie. pewnie dlatego, ze wiekszosc z nas jest w pracy (i wirtualno-
                      realna kasa leci ponad glowami).
                      o 16.00 = 102,6 % (to mowilam ja, jasnowidz amator II klasy sportowej).
                      • fjufju siostro! 10.04.03, 11:40
                        musze powiedziec ze ty tez jestes przeczulona, tylko jeszcze nie wiem, na
                        punkcie czego... ale sie dowiem... bo jestem równiez amatorem jasnowidzem I
                        klasy! mogłabys sie wiele ode mnie dowiedziec.. np. kto zabił kennedego...
                        • kwik bracie 10.04.03, 11:48
                          przyznam sie w sekrecie, zostanie w rodzinie, co nie?
                          jestem przeczulona na punkcie, a wlasciwie w punkcie G (6,9) (dla ulatwienia
                          dodam, ze chodzi o III cwiartke).

                          probuje sie dowiedziec, kto byl pogromca wrobelka cwirka. wiesz?

                        • julla Re: siostro! 10.04.03, 11:49
                          Tak czułam, fjufju, że jesteś zamieszany w to zabójstwo!
                          • fjufju dobra dobra dziewczyny... 10.04.03, 11:54
                            ja tam nikogo nie zbaiłem... ja tam tylko pociagam za sznurki... no. to jade,
                            cholera, do tej stolicy.. zyczcie mi szerokiej drogi!!!

                            kwik, a co do cwiartek, to jak mawia przysłowie: zycie tak naprawde nie zaczyna
                            sie po 30tce, tylko po 50tce... a najlepiej po dwóch!
                            • kwik Re: dobra dobra dziewczyny... 10.04.03, 11:59
                              no to szerokiej i glebokiej wody (btw. w centrum jest ograniczenie do 50.
                              setkami pija sie w osciennych gminach)
                        • matrek Re: siostro! 10.04.03, 22:14
                          Zaraz zaraz, czy ja sie myle - prosze o wybaczenie, jesli tak - że fjufju to
                          dawny frisky2 ?
                    • sagan2 Re: wg ostatnich badan pentora ta liczba wynosi d 10.04.03, 12:16
                      fjufju napisał:


                      > (poza tym, ze jestem biologiem amatorem, to jestem
                      > jeszcze psychologiem amatorem... i wiele innych...)

                      rowniez slimakiem-amatorem, o ile mnie pamiec nie myli...

                      ... aha! i morderca(zolniezykow)-amatorem! ha!
    • zielona_wrona Re: Zgrzyt 10.04.03, 22:00
      Założyłam wątek dziś rano i wieczorem ledwo się do niego dokopałam - spadł na
      sam dół.
      Dziękuję Wam za uwagi. Racja, jestem przewrażliwiona... dziś mnie jeszcze sam
      przeprosił za to co powiedział, nie robiłam sprawy, bo i po co - każdemu zdarza
      się coś palnąć a po czasie gryźć w język. Po prostu bywa.
      Jeszcze raz dziękuję.

      A tak na marginesie - uważam, że to jest 64,97 %
      :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka