exblond Re: Jestem w szoku.... 23.01.07, 19:05 a to ma byc Twoj facet czy sponor? Odpowiedz Link Zgłoś
83kimi Re: Jestem w szoku.... 23.01.07, 22:12 Też bym była w szoku. Przecież to oczywiste, że płacę ZA SIEBIE. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy ktoś powie: "zapraszam Cię np. na kolację w knajpie". Mój chłopak mnie czasem gdzieś zaprasza, ale ja zawsze rewanżuję się tym samym. Odpowiedz Link Zgłoś
kaatrin Re: Jestem w szoku.... 23.01.07, 22:21 Tez bym sie nie spodziewala takiego pytania od faceta, ktoremu zalezy - szczegolnie, ze zostanie na noc bylo w sumie jego pomyslem. Jednakze w hotelu zaproponowalabym, ze zaplace za siebie. Placenie przez faceta nie jest dla mnie oczywiste. Kiedy bylismy para z mezem - maz jest obcokrajowcem - jak do mnie przyjezdzal, ja placilam, kiedy ja do niego wyjezdzalam - on placil. Jakos nie przywiazywalismy do tego wagi. Kiedy przyjechal pierwszy raz i zostalismy w hotelu na weekend - podobna sytuacja - zaplacil, ja go wtedy zaprosilam na kolacje do restauracji. Odpowiedz Link Zgłoś
esmeralda_pl Re: Jestem w szoku.... 23.01.07, 22:31 to ma być chyba jednak sposnor, bo koleżanka sama stwierdza, ze koleś ideał, bo na stanowisku i zarabia nieźle Odpowiedz Link Zgłoś
x.immanis Re: Jestem w szoku.... 23.01.07, 22:48 No coż... Ja też jestem w szoku. Dzięki takim jak Ty potwierdza się tylko obiegowa opinia mężczyzn, że kobiety to materialistki. Jesteś tego najlepszym dowodem. I jakie wielkie jest Twoje oburzenie... Hehe... Odpowiedz Link Zgłoś
exblond Re: Jestem w szoku.... 23.01.07, 22:55 ej moze sie nie dogadaliscie. moze on nie wiedzial ze szukasz sponsora! Odpowiedz Link Zgłoś
baja39 Re: Jestem w szoku.... 24.01.07, 08:30 Myślę, że Biedronka ma dokładnie wyrobione zdanie na ten temat: facet płaci i koniec! Ani jej w głowie, że może być inaczej! Dlatego jest w szoku. Chce tylko utwierdzenia i potwierdzenia u innych podobnie myślących kobiet i mężczyzn.Kropka Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka255 nie jestem materialistka 24.01.07, 09:18 Ciezko pracowalam na swoj sukces i na to, zeby zyc tak jak zyje. Nikt mi niczego w zyciu nie dal. Czy wszyscy ludzie, ktorzy chca zyc wygodnie i nie martwic sie co wloza do garnka sa materialistami? JA PRACUJE SAMA NA SIEBIE. Nie siedze ciagle w domu, nie spedzam wiekszosci czasu na zakupach i w salonach pieknosci. Jestem normalna dziewczyna ktora wiele wymaga od siebie. Bo chce wygodnie i dobrze zyc. I co w tym zlego??? I oczekuje od faceta tego, ze bedzie szarmancki i zaplaci za mnie na randce na ktora mnie zaprasza. Zaloze sie, ze gdybym napisala, jaka to ja biedna, jakie mam problemy finansowe itp. wszyscy by mnie nagle polubili. Coz, Polska to taki kraj, gdzie nie przepada sie za ludzmi sukcesu.... Bo jak nie ukradl, to dal dupy.... Sorry ludzie, ale kazdy mial szanse taka sama jak ja, zeby w zyciu byc tam gdzie ja. Dziwni jestescie, jak ktos osiaga sukces ja sie z nim ciesze... A nie mu zazdroszcze.... Ach malkontenci... Tylko od materialistek wyzywacie jak kots chce dobrze zyc. A to przeciez nie grzech... Tymbardziej, ze sama do tego dążę... Nie pracuje po to, zeby przezyc od pierwszego do pierwszego i na kazdym kroku oszczedzac (jak pewnie wiekszosc z Was Nie-Materialistow bez ambicji) tylko po to, aby fajnie sobie zyc i kilka razy w roku leciec na Karaiby. Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: nie jestem materialistka 24.01.07, 09:21 Chce Ci się kilka razy w roku spędzić 10 h w charterze w jedną stronę? Przeciez to od razu psuje radość z urlopu... ;P Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka255 Re: nie jestem materialistka 24.01.07, 09:39 Trypelku, ja bardzo lubie latac, wrecz uwielbiam. Zawsze chcialam byc stewardessa... Na Karaiby leci sie troche dluzej niz 10h bo z przesiadkami to czasami wychodzi nawet i 20h. Nie latam charterami tylko regularnymi liniami lotniczymi (Lufthansa, KLM,) i zbieram mile. Dzieki zebranym milom za niewielkie koszty na wakacje latam w business klasie. Ot cala filozofia. Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: nie jestem materialistka 24.01.07, 09:48 To musisz bardzo dużo latać tymi normalnymi żeby zebrać mile na 5 lotów na Karaiby :) Ja zbierałem mile 2 lata żeby w 3 osoby polecieć do Portugalii (1 raz) :) a latałem wtedy do centrali 2 x w miesiacu - czyli 24 loty rocznie :) Odpowiedz Link Zgłoś
michelle28 Re: nie jestem materialistka 24.01.07, 09:56 > To musisz bardzo dużo latać tymi normalnymi żeby zebrać mile na 5 lotów na > Karaiby :) Ja zbierałem mile 2 lata żeby w 3 osoby polecieć do Portugalii (1 > raz) :) a latałem wtedy do centrali 2 x w miesiacu - czyli 24 loty rocznie :) co tam szczegóły, niech sobie dziewczyna pofantazjuje ;-) pewnie, zeby jej ukladanka jakos sie trzymala, zaraz sobie przypomni ze robiac zawrotna kariere musi pokonywac tysiace mil w sprawach zawodowych. Odpowiedz Link Zgłoś
gardenia_nowak Re: nie jestem materialistka 24.01.07, 10:09 no to skoro masz zebrane mile to przelot na wasze miejsce spotkania też nie pownien Cię duzo kosztowac... Przykre to, ale z twoich postów wyziera dziewczynka zajarana kasą i stanowiskami facetów. Bo niestety jakos jesteś mało wiarygodna zmieniając bez przerwy wersje. PS: Powinnaś byc dumna z siebie, że pracujesz i że sie sama utrzymujesz. Bo w to akurat wierzę. A jak Ci zal kasy na spotkanie akurat z tym facetem, to moze wcale taki fajny nie jest? Odpowiedz Link Zgłoś
gardenia_nowak Re: nie jestem materialistka 24.01.07, 09:28 ????? Albo masz słabą pamięć albo schizofrenię. Raz Cię nie stać na 200 eurosów za hotel innym razem stać Cię na Karaiby. Może się w końcu zdecyduj. Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka255 Re: nie jestem materialistka 24.01.07, 09:35 Wole te 200 Euro przeznaczyc wlasnie na taka wycieczke z jakims fajnym facetem.... Odpowiedz Link Zgłoś
silic Re: nie jestem materialistka 24.01.07, 09:45 No i widziś - nie trzeba było tak od początku ? Chcesz z gościa zrobić dojarkę bo gdyby był taki fajny to byś wydała te 200euro. Zachowujesz się jak typowa materialistka. Nie jest to grzech tylko postawa życiowa. Tak jak grzechem nie jest bycie chamem czy hipokrytą. Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: nie jestem materialistka 24.01.07, 11:03 biedronka255 napisała: > Wole te 200 Euro przeznaczyc wlasnie na taka wycieczke z jakims fajnym > facetem.... No teraz to już mnie rozwaliłaś... Ty NAPRAWDĘ szukasz frajera, który będzie za ciebie bulił kasę. W pierwszym poście napisałaś, że cię nie stać na taki wydatek. A teraz okazuje się, że stać cię, jak najbardziej, ale wolisz, żeby to kto inny zapłacił. Moje gratulacje. Odpowiedz Link Zgłoś
michelle28 Re: nie jestem materialistka 24.01.07, 09:30 Nie pracuje po > to, zeby przezyc od pierwszego do pierwszego i na kazdym kroku oszczedzac (jak > pewnie wiekszosc z Was Nie-Materialistow bez ambicji) tylko po to, aby fajnie > sobie zyc i kilka razy w roku leciec na Karaiby to duuużo urlopu musisz mieć w tej ciężkiej pracy żeby kilka razy w roku latać na Karaiby ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka255 Re: nie jestem materialistka 24.01.07, 09:42 26 dni urlopu, co daje srednio 5 tygodni + swieta. Na karaiby latam 2 do 3 razy w roku. Pozostale chwile spedzam w Eurpie lub Kanadzie albo Stanach. Odpowiedz Link Zgłoś
michelle28 Re: nie jestem materialistka 24.01.07, 09:48 dobre ;-) juz widze jak latasz zalozmy 3 razy w roku na tydzien na karaiby, w tym 2 z 7 dni spedzajac w podrozy. gdyby cie bylo na to stac nie narzekalabys ze jest ci tak ciezko, ze nie mozesz sobie pozwolic na zaplacenie polowy kwoty za hotel. Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka255 Re: nie jestem materialistka 24.01.07, 10:03 Urlop zaczyna sie zazwyczaj w sobote: rano wylatuje. W zwiazku w tym, ze jest inna strefa czasowa na miejscu jestem rowniez w sobote. Urlop konczy sie w sobote nastepnego tygodnia, a w domu jestem w niedziele po poludniu. Wiele latam sluzbowo, sypiam w hotelach - zbieram punkty w roznych programach. Dzieki temu w zeszlym roku mieszkalam w Marriocie na Wakiki Beach na Hawajach za 60 USD za dobe. Taka podroz kosztuje mnie NAJWYZEJ 1200 USD za tydzien i nie jest dla mnie obciazeniem odlozenie sobie takiej sumy. Odpowiedz Link Zgłoś
michelle28 Liczby ci się mieszają ;-) 24.01.07, 10:10 > Taka podroz kosztuje mnie NAJWYZEJ 1200 USD za tydzien i nie > jest dla mnie obciazeniem odlozenie sobie takiej sumy. wszystko ładnie , fajnie, tylko jak się mają do tego postu twoje słowa "Ale na niektore rzeczy mnie po prostu nie stac, jak np. wybulic 200€ za hotel + dojazd wlasny...." mieszasz się w "zeznaniach". trzeba było sobie lepiej przemyśleć co wypisujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzichu-nr1 Re: nie jestem materialistka 24.01.07, 20:55 2-3 w roku na Karaiby? Po co? Kilkunastogodzinne loty wykańczają, nie mówiąc już o tym, że zazwyczaj jest jeszcze dolot z naszego polskiego grajdołka do normalnego lotniska. Karaiby i inne podobne cele (Sri Lanka/Malediwy/Mauritius-Seszele/ wybrzeże Kenii/Bali/Tajlandia mają sens, kiedy w Europie jest zimno, czyli teraz. W lecie lecieć na Karaiby jest bez sensu, jest tyle dobrych hoteli w basenie Morza Śródziemnego i na Kanarach, po co? Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: nie jestem materialistka 24.01.07, 11:05 biedronka255 napisała: > 26 dni urlopu, co daje srednio 5 tygodni + swieta. Na karaiby latam 2 do 3 razy > w roku. Pozostale chwile spedzam w Eurpie lub Kanadzie albo Stanach. To całkiem sporo egzotycznych wakacji, jak na osobę, którą nie stać na wydatek 200 euro na hotel. Odpowiedz Link Zgłoś
aber_racja23 Re: Jestem w szoku.... 24.01.07, 09:24 czy ty naprawde jestes az tak naiwna czy udajesz? W szoku to ja jestem, czytajac te twoje " poznalam fajnego faceta... itd." Odpowiedz Link Zgłoś
purecharm Re: Jestem w szoku.... 24.01.07, 10:12 Niezle sie trollowi udalo rozkrecic watek:) Niestety, aby sie nie wydalo, ze to podpucha, trzeba trzymac sie jednej wersji, Ty zaczelas mieszac:) Wierze, ze fajnie Ci sie podrozuje...palcem po mapie:) Odpowiedz Link Zgłoś
sara.24 Re: Jestem w szoku.... 24.01.07, 10:24 > Niezle sie trollowi udalo rozkrecic watek:) Niestety, aby sie nie wydalo, ze to > podpucha, trzeba trzymac sie jednej wersji, Ty zaczelas mieszac:) Wierze, ze f > ajnie Ci sie podrozuje...palcem po mapie:) Rozkręciła, ale za słabo kombinowała i sama zaczęła sobie przeczyć ;-) Pewnie oprócz marzenia o byciu księżniczką której faceci nadskakują i za którą zawsze płącą, chciała tu przedstawić też inne- o kobiecie sukcesu, podróżach, kasie. Bajki się niestety pomieszały i wyszły kłamstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka255 Re: Jestem w szoku.... 24.01.07, 10:41 sara.24: Byc moze dla Ciebie to wszystko brzmi jak bajka, ale dla mnie jest codziennym zyciem. Nie uwazam, ze to cos nadzwyczajnego, sa ludzie, ktorzy zyja miliony razy lepiej ode mnie i niech im sie wiedzie. Mam nadzieje, ze tez kiedys do tego dojde. Nie mam powodu, zeby klamac.... W kazdej chwili moge isc do kosciola, ukleknac i przysiadz ze wszystko jest prawda. Swoja droga skoro taki z Ciebie niedowiarek to podaj maila jesli chcesz poogladac zdjecia z fajnych miejsc.... Odpowiedz Link Zgłoś
sara.24 Re: Jestem w szoku.... 24.01.07, 10:47 > Byc moze dla Ciebie to wszystko brzmi jak bajka, ale dla mnie jest codziennym > zyciem. To nie brzmi jak bajka, tylko nazwałam to w ten sposób, bo wyglada że z rzeczywsitością ma niewiele wspólnego ;-) > Swoja droga skoro taki z Ciebie > niedowiarek to podaj maila jesli chcesz poogladac zdjecia z fajnych miejsc.... Mail jest znany dla każdego, kto zna login. Zdjęcia chętnie poogladam, tylko skąd miałabym wiedzieć że sa Twoje. Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka255 Re: Jestem w szoku.... 24.01.07, 11:53 Sara.24: Bardzo proste: mowisz jakie mam sobie w tej chwili zrobic zdjecie (np. z dzisiejsza gazeta), po czym wysylam Ci takie zdjecie (zrobione tel) i kolejne z wakacji, na ktorym bedzie jedna i ta sama osoba. Proste? Proste. Dolaczyc jeszcze zdjecie prawo jazdy moze? Co bys uwierzyla.... Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka255 Troll to Ty sam jestes 24.01.07, 10:35 Troll to Ty sam jestes. Nie interesuje mnie to, czy wierzysz mi w moje podroze czy nie i w ogole mi na tym nie zalezy. Swoje wiem i tyle. Swoja droga pewnie sam bys wiele dal, zeby choc przez chwile zyc moim zyciem... Sa gorsze i lepsze chwile w finansach. Akurat w tej chwili nie stac mnie na 200 Euro bo mialam bardzo duzo wydatkow (Swieta, w listopadzie bylam na Dominikanie, ubezpieczenia (ok. 4tys), 11 lutego lece do Kanady i bilet tez juz zaplacilam, a ta propozycja zaplacenia za siebie mnie po prostu zaskoczyla i nie bylam na nia przygotowana. W tym sęk. Nawet w mojej sytuacji "tak komfortowej" zdarzaja sie miesiace gdzie nie moge sobie pozwolic na niespodziewane wydatki. Odpowiedz Link Zgłoś
silic Re: Troll to Ty sam jestes 24.01.07, 10:59 Posłuchaj - tu naprawdę nikogo nie interesuje gdzie i ile razy latasz. Nikt ci niczego nie zazdrości choć widzę, że chciałabyś ( piszesz o tym dosyć często). Twoja sytuacja przypomina sytuację milionera , który martwi się, że nie stać go na lody bo właśnie kupił 60 metrowy jacht... Jeśli nie stać cię na 200 euro to bardzo źle zarządzasz swoimi finansami - bo w porównaniu do kwot , które przedstawiasz te 200 euro to grosze. Odpowiedz Link Zgłoś
sara.24 Re: Troll to Ty sam jestes 24.01.07, 11:08 > Posłuchaj - tu naprawdę nikogo nie interesuje gdzie i ile razy latasz. Nikt ci > niczego nie zazdrości choć widzę, że chciałabyś ( piszesz o tym dosyć często). > Twoja sytuacja przypomina sytuację milionera , który martwi się, że nie stać go > na lody bo właśnie kupił 60 metrowy jacht... Trafnie podsumowane :-) Dziewczynie się wydaje że na kimś jej opowieści robią niesamowite wrażenie, rzuca kwotami, miejscami, datami. Zaraz poda nam miejsce pracy, dokładne zarobki, a dla potwierdzenia tekstów o podróżach prześle zdjęcia ściągnięte z netu i numery lotów ;-) > Jeśli nie stać cię na 200 euro to bardzo źle zarządzasz swoimi finansami - bo w > porównaniu do kwot , które przedstawiasz te 200 euro to grosze. Mało prawdopodne żeby mając takie niby super zarobki, na tyle kiepsko zajmować się swoimi finansami żeby nie mieć 200 euro oszczędności. Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka255 Re: Troll to Ty sam jestes 24.01.07, 11:40 Mało prawdopodne żeby mając takie niby super zarobki, na tyle kiepsko zajmować > się swoimi finansami żeby nie mieć 200 euro oszczędności. Gdybys sie troche orientowala, wiedzialabys, ze nie trzyma sie duzej gotowki w banku, tylko wszystko inwestuje. Nie bede rezygnowac z lokaty tylko dlatego, ze chwilowo nie mam 200€. Zawsze moge zaplacic karta kredytowa. Ale tu nie o to chodzi, tylko o zasade. Kazdy ma swoje zasady i tyle i ja Was tylko pytalam o zdanie na tem temat, kto zazwyczaj powinien placic, thats all. A czy mi wierzycie, czy nie to Wasza "broszka". Ja nie musze nic nikomu udowadniac. PS. Raczej ciezko byloby sciagnac z netu zdjecia roznych miejsc ze soba na nich.... Ale jak ktos nie lata to musi tak robic... Kto lata ma wlasne zdjecia a nie fotomontaze z internetu. A jednak zrobilo to wszystko na Was duze wrazenie. Tak duze, ze az w to nie wierzycie.... Odpowiedz Link Zgłoś
silic Re: Troll to Ty sam jestes 24.01.07, 11:58 O zasadę ? To po co piszesz: >Wie, ze zarabia kilkakrotnie wiecej ode mnie, ze nie jest >mi latwo.... czy też o tym że na te 200 euro nie możesz sobie pozwolić ? Nie jest ci łatwo bo wszystko wydajesz na przyjemności bądź inwestycje ? Proszę, bądź poważna. Skarżysz się na to jak ci trudno, ile to kosztuje a teraz nagle zasady ? > A jednak zrobilo to wszystko na Was duze wrazenie. Tak duze, ze az w to nie > wierzycie.... Tak, zrobiło to wrażenie. Nie mogę się nadziwić, że jesteś taka pusta. Napisałem ci na początku ,że jako materialistka powinnaś oczekiwać zapłaty za swoje towarzystwo. Jak widać po twoich dalszych wypowiedziach - miałem 100% racji. Odpowiedz Link Zgłoś
sara.24 Re: Troll to Ty sam jestes 24.01.07, 13:30 > Gdybys sie troche orientowala, wiedzialabys, ze nie trzyma sie duzej gotowki w > banku, tylko wszystko inwestuje. Mam o wiele większe pojęcie o tym od Ciebie, ale nie odczuwam potrzeby chwalenia się tym na forum. Co byś nie napisała i tak wychodzi to bezsensownie. Zarabiać kokosy i tak się zrobić w jajo żeby nie mieć takich przecież "groszy" jak 200 euro ;-) Was tylko pytalam o > zdanie na tem temat, kto zazwyczaj powinien placic, thats all. Oprócz tego że zapytałaś, dzieliłaś się jeszcze wieloma innymi szczegółami na temat swojego życia. Widać taką odczuwasz potrzebę i poprawia Ci to samopoczucie. Ja nie musze nic nikomu > udowadniac. No to niby po co na każdym kroku to robisz? ;-) > A jednak zrobilo to wszystko na Was duze wrazenie. Tak duze, ze az w to nie > wierzycie.... Duże wrażenie zrobił na mnie delikatnie mówiąc- brak mądrości. Wychodzi na to że albo kłamiesz i w durny sposób próbujesz się dowartościować, albo faceta traktujesz jako jelenia który ma płacić, a Tobie mimo że masz kasę szkoda byłoby wydać na coś wspólnego dla Was. Odpowiedz Link Zgłoś
michelle28 Re: Troll to Ty sam jestes 24.01.07, 11:01 Swietne zarobki, podroze, wydawaloby sie ze zaradna i odpowiedzialna osoba, a nie mysli wcale o oszczednosciach i nie ma nawet 200 euro na nieprzewidziane wydatki. trudne do uwierzenia ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
30_letni Re: Jestem w szoku.... 24.01.07, 10:17 Pomijajac autorke watku i Jej platanie sie w zeznaniach, powiem, ze umarlbym ze wstydu gdybym nie zaplacil na randce za kobiete. Tak mnie wychowano i tak wychowam mojego syna. Odpowiedz Link Zgłoś
veronique_p Re: Jestem w szoku.... 24.01.07, 10:14 To jezeli ten facet nie jest taki fajny jak myslalas to po co wogole sobie zawracasz nim glowe? Widze, ze dobrze wiesz czego oczekujesz od faceta. Jezeli juz na samym poczatku nie spelnil twojego podstawowego warunku to odpusc go sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
83kimi Re: Jestem w szoku.... 24.01.07, 11:03 Sama piszesz, że te 200 Eu mogłabyś wydać na wakacje z fajnym facetem. Z tego wynika, że ten z którym amsz teraz wyjechać - fajny nie jest. W takim razie po co w ogóle się z nim spotykasz??? I po co mówisz nam, że masz peoblemy finansowe, o których on niby wie? Ja nie uwierzyłabym w bajkę, że ktoś, kto kilka razy w roku alta na Karaiby, ma kłopoty finansowe i nie ma niecałych 800 zł na hotel... jesteś śmieszna! Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: Jestem w szoku.... 24.01.07, 12:01 dokladnie, skoro na poczatku zamiast euforii i szczescia masz 'powazne problemy' to cos jest mocno nie tak :) ps. co to za pomysl, zeby kierowac sie tylko stanowiskiem faceta :) na tej zasadzie moglabym sie zwiazac z ktoryms ze sliniacych sie dyrektorow ktorych mase spotykam Odpowiedz Link Zgłoś
merda Re: Jestem w szoku.... 24.01.07, 12:12 1.Wspolny weekend to nie spotkanie sluzbowe,wiec byloby w porzadku ze strony mezczyzny,ktory jest swiadom swej lepszej od partnerki pozycji finansowej,zaproponowanie pokrycia kosztow.Do kobiety nalezy decyzja czy przystac na ten uklad czy tez nie. 2.Wspolny weekend to nie tranzakcja i nawet jesli koszt poytu zostaje oplacony przez mezczyne kobieta ma prawo odmowic zblizenia,a mezczyzne nie powinno to dziwic.Przyjemnosc razem spedzonego czasu jest wspolna, mezczyzna robi jedynie przysluge kobicie,ktora po prostu niekoniecznie na ten weekend stac. Pozostaje jedynie, jakze wazna kwesta narodowosci, albowiem my Polki jestesmy przyzwyczajone do placenia za nas rachunkow i nieraz mozemy zle odebrac obcokrajowca ,dla ktorego rownouprawnienie jest jak najbardziej normalne.W przypadku spotkania dwoch kultur radzilabym Polkom miec zawsze cos w portfelu i nie traktowac dzielenia sie kosztami jaka zla wole partnera; dla niego to norma. Moj "zagraniczny" partner tez ma zero oglady, idac z nim na poczatku znajomosci do restauracji (dla mnie drogiej) zawsze zamawialam niewiele na wypadek gdybym musiala za siebie zaplacic ;-).Za ponad tygodniowy pobyt w hotelu,w jego kraju tez mu przez mysl nie przeszlo zaplacic za mnie i nie pomyslal nawet przez chwile,ze bylo mi ciezko zdobyc na ten pobyt pieniadze (niepracujaca studentaka).Nie mam mu tego za zle i tak bym za siebie zaplacila,ale mogl chociaz spytac z grzecznosci czy potrzebuje pomocy.Za drugim razem juz mu powiedzialam wprost,ze mnie po prostu nie stac i bedzie zmuszony za mnie zaplacic.I nie uwazam i odebral to jako zaplate za seks.Ani ja nie czulam sie zle, skoro wiedzialam,ze to dla niego nie problem,a ja nie mam pieniedzy. Dla zainteresowanych dopisze,iz sie nie obrazil i jestesmy ze soba 2,5 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
merda Re: Jestem w szoku.... 24.01.07, 12:54 Wlasnie przeczytalam wszytkie twoje posty biedronka i musze przyznac,ze nie dziwie sie twojemu facetowi,iz chcial zwrotu kosztow. Jestem zarozumiala i zadufana w sobie.Nikt Ci nie zadrosci twoich sukcesow,o ktorych piszesz w kazdej wypowiedzi,ktorymi sie tak przechwalasz,ale twoja historia nie jest nieco dziwna i powoli robi sie bajkowa.Podsumowujac jestes: 24-letnie kobieta,robiaca niesamowita karire choc jeszcze nie skonczylas studiow...Masz dwa mieszkania ,dobry samochod i pare tysiecy dolarow,euro czy zlotowek na koncie,a na to wszystko zapracowalas Sama przez okolo cztery lata...Kilka razy w roku spedzasz wakacje w egzotycznych miejscach,nigdy nie zyjac od pierwszego do pierwszego,ale czasami zdarza sie,ze zabraknie Ci pare groszy na hotel (przy twoich zarobkach pare groszy)...mowisz swojemu partnerowi,ze Ci ciezko,ale nam opowiadasz,ze masz sutuacje godna pozazdroszczenia... Wydaje mi sie ,ze po wspolnym weekendzie twoj partner znuzony opowiesciami o tym jakze jestes zaradna,bogata i cwana,zdenerwowal sie najzwyczajnie i stwierdzil:jak zes taka cwana to sobie sama zaplac za hotel.Ot to. Na koniec dodam,ze jakby Cie innym razem zabraklo drobnych to sprzedaj ten pierscionek zareczynowy od ex,10.000$ powinno starczyc na hotel.... hihihih Fajna ta opowiastke stworzylas,ale musisz ja jeszcze dopracowac Odpowiedz Link Zgłoś
gardenia_nowak Re: Jestem w szoku.... 24.01.07, 13:23 zapomniałaś jeszcze o 6 letnim związku z 30 lat starszym facetem (patrz inny wątek biedronki) oraz wcześniejsze związki gdzie była i zdrada, i zawiedzione zaufanie. Basta! Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka255 Re: Jestem w szoku.... 24.01.07, 13:38 Moi Drodzy Forumowicze! Dziekuje za wszystkie posty i odpowiedzi. Miłe i te niemiłe. Jednak uważam, że cieżko ocenić jest kogoś po kilku napisanych zdaniach. Najszybciej i najłatwiej cisną się na myśl niemiłe słowa, opinie, domniemanie kłamstwa. Nie, nie czuję się materialistka, po prostu wiele oczekuje od życia. Ale nie oczekuję, że ktoś mi to da, ale że sama o siebie zadbam. Moi przyjaciele, znajomi, rodzina, wpółpracownicy i ludzie z którymi mam do czynienia, Ci których poznałam niedawno, i Ci, których znam od wielu wielu lat twierdzą jednoznacznie, ze jestem bardzo miłą osobą, z ogormnym poczuciem humoru, która się nie wywyższa, i ktora niewiele różni sie od tej biedronki, która chodziła z nimi do podstawowki, do liceum. Nie, nie ubieram sie w Versace i DG, chodz przyznam, ze kiedys woda sodowa mi odbila... Jak kazdy zastanawiam sie nad wiekszym zakupem, bo jak kazdy ciezko pracuję. Nie wydaje pieniedzy "lekką ręką" Zyje zgodnie ze swoimi zasadami, nikomu krzywdy w zyciu nie zrobilam, komu mogę pomagam. Jestem szczesliwa. A takie osądzanie po kilku zdaniach, ze ktos jest taki czy owaki to po prostu dziecinada. Zanim osądzimy kogoś, przyjrzyjmy się najpierw sobie... W myśl zasady "kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem"... Dziękuję. P.S Tylko nie rozdeptujcie przeze mnie biedronek na wiosnę ;) Odpowiedz Link Zgłoś
michelle28 Re: Jestem w szoku.... 24.01.07, 13:53 Zabrakło argumentów i pogubiło się w zeznaniach, to najlepiej wystawić sobie laurkę ;-) A takie osądzanie po kilku > zdaniach, ze ktos jest taki czy owaki to po prostu dziecinada. Dziecinadą jest wypisywanie pierdół niemających wiele wspólnego z rzcezywistością. Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka255 Re: Jestem w szoku.... 24.01.07, 13:59 > Dziecinadą jest wypisywanie pierdół niemających wiele wspólnego z > rzcezywistością. michelle28: A skąd wiesz, że nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością? Ja wiem, że ma. Odpowiedz Link Zgłoś
kaatrin Re: Jestem w szoku.... 24.01.07, 19:17 merda, pierscionek jak od ex to pewnie oddala... Odpowiedz Link Zgłoś
ania.downar Re: Jestem w szoku.... 24.01.07, 13:49 Jak czytam te posty o "pseudorownouprawnieniu" to mi sie na wymioty zbiera. Wy, kobiety, naprawde nie jestescie takie madre jak wam sie wydaje... Same sobie robicie kuku tym bohaterstwem i badzcie pewne, ze zaden mezczyzna tego nie doceni. Odpowiedz Link Zgłoś
proxima77 Re: Jestem w szoku.... 24.01.07, 14:20 Biedronka! Mogłabyś mi przesłać swoje zdjecia na maila proxima77@gazeta.pl mnie nie stać na wakacje na Karaibach więc chętnie sobie pooglądam twoje i koniecznie zdjęcie pierścionka za 10.000$ bo w życiu takiego nie widziałam Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka255 Re: Jestem w szoku.... 24.01.07, 15:01 proxima77 Proszę sprawdz swojego maila... Odpowiedz Link Zgłoś
psie.pole Re: Jestem w szoku.... 25.01.07, 00:50 A teraz proxima77 wrzuć to na imageshack.us/ i pośmiejemy się razem. Dwa mieszkania, kilka razy w roku Karaiby, nie ma studiów, ma 24 lata, ma stanowisko kierownicze ale brakuje jej 200E. Spójne to jak cholera. Odpowiedz Link Zgłoś