sagan2 11.04.03, 12:53 w sumie Pajdusia zwrocila uwage na ciekawa sprawe. Panowie, napiszcie, za co SZANUJECIE kobiety. oczywiscie Panie tez moga :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
matrek Re: szacunku brak lub nadmiar... 11.04.03, 12:58 Budzi we mnie szacunek klasa, dystans do siebie samej i swiata, brak zadufania w sobie (niezaleznie od wczesniej wspomnianego dystansu), swoiste ciplo i radosc zycia. I taka... normalność. Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: szacunku brak lub nadmiar... 11.04.03, 13:07 to bardzo wysokie wymagania... czy wg Ciebie na szacunek zasluguje kazda istota ludzka "na starcie", a potem moze go co najwyzej stracic, czy tez szacunek to jest cos, na co trzeba ciezko zapracowac i co na starcie nie przysluguje? Odpowiedz Link Zgłoś
matrek Re: szacunku brak lub nadmiar... 11.04.03, 13:09 Owszem, z góry daje kazdemu pewien kredyt zaufania i szacunku. Co z nim zrobi to jego sprawa. Może go stracić, ale może zyskać jeszcze wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: szacunku brak lub nadmiar... 11.04.03, 13:15 no ale rzadko kiedy kobieta jest taka, jak opisales. a skoro kazdemu dajesz "na kredyt", to potem takie wymagania moga zniszczyc wszystko. to jak to jest? czy nie trzeba by odroznic "szanowania ludzi" od "poczucia szacunku do kogos"? tak sie pytam, bo w sumie mam podobne "dylematy" jak Ty. Odpowiedz Link Zgłoś
matrek Re: szacunku brak lub nadmiar... 11.04.03, 13:24 a czy to takie wysokie wymagania ? To raczej nie jakies Himalaje Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: szacunku brak lub nadmiar... 11.04.03, 13:26 no jak popatrzec, co ludzie wypisuja na "kobieta z klasa", to uwazam, ze to SA wysokie wymagania. a z drugiej strony mam pytanie pokrewne: czy jak sie kogos lubi, to czy automatycznie nie przydaje mu sie szacunku, nawet jesli nie ma definiowanych przez nas cech? ze niby z "sympatia ci wszystko wybaczy"?... Odpowiedz Link Zgłoś
matrek Re: szacunku brak lub nadmiar... 11.04.03, 13:59 To jasne że sympatia zakłada pewną doze szacunku. Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: szacunku brak lub nadmiar... 11.04.03, 14:05 oczywiscie, ale czy sympatia redefiniuje nasze podejscie do szacunku? tzn czy mozemy zaczac szanowac kogos, kogo nie szanowalismy do tej pory, w momencie, kiedy go polubimy? bo na przyklad zauwazamy, ze wprawdzie nie ma jakis cech nadajacych sie do szanowania, ale za to wychodza "w praniu" inne... Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: szacunku brak lub nadmiar... 11.04.03, 12:58 sagan2 napisała: > w sumie Pajdusia zwrocila uwage na ciekawa sprawe. > > Panowie, napiszcie, za co SZANUJECIE kobiety. > > oczywiscie Panie tez moga :) Pozwolisz Sagan, że tym razem się nie wypowiem, bo jako "niezrównoważona psychicznie" (wg Matreka) nic sensownego powiedzieć przecież nie mogę. Może odwróce pytanie i odpowiem, za co ja szanuję mężczyzn: za prostolinijność, wyczucie i takt. Reszta jest wówczas (wykształcenie, pozycja zawodowa, poziom IQ)bez znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: szacunku brak lub nadmiar... 11.04.03, 13:08 Pajus, ja Cie nie uwazam za niezrnowazona i chcialabym uslyszec Twoja opinie! Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: szacunku brak lub nadmiar... 11.04.03, 13:10 sagan2 napisała: > Pajus, ja Cie nie uwazam za niezrnowazona i chcialabym > uslyszec Twoja opinie! Moją o Twoim stanie psychiki, czy moją o moim stanie umysłu?:))) Słuchaj, który wariat powie, że jest nienormalny, i który normalny przyzna się, że jest deczko niezrównoważony? A ujmując kwestię globalnie - niewielu jest na świcie ludzi bez odchyłku od normy. Tylko co jest tą normą? (pomijając Normę 28). Odpowiedz Link Zgłoś
matrek Re: szacunku brak lub nadmiar... 11.04.03, 13:12 I za takie niezrwnowazone teksty Cie lubie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Lubię cię, ale cię nie szanuję 11.04.03, 14:26 matrek napisał: > I za takie niezrwnowazone teksty Cie lubie ;) > Tworzysz jakieś nowe pojęcia Matrek, a może zwyczajnie się wycofujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: szacunku brak lub nadmiar... 11.04.03, 13:16 Paj, chce Twojej opini, za co szanujesz kobiety, o Twoim stanie umyslu sama sobie wyrobilam ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: szacunku brak lub nadmiar... 11.04.03, 14:27 sagan2 napisała: > Paj, chce Twojej opini, za co szanujesz kobiety, o Twoim > stanie umyslu sama sobie wyrobilam ;))) Szanuję te kobiety, które się same szanują (w szerokim tego pojęcia znaczeniu). Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Popierniczyła mi się Negra28 z Normą.... 11.04.03, 13:11 Norma - bez urazy! Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: szacunku brak lub nadmiar... 11.04.03, 14:20 pajdeczka napisała: > Pozwolisz Sagan, że tym razem się nie wypowiem, bo jako "niezrównoważona > psychicznie" (wg Matreka) nic sensownego powiedzieć przecież nie mogę. > Może odwróce pytanie i odpowiem, za co ja szanuję mężczyzn: za prostolinijność, > wyczucie i takt. Reszta jest wówczas (wykształcenie, pozycja zawodowa, poziom > IQ)bez znaczenia. Pajdeczko. Daruj juz matrekowi. On sie juz pokajal... a wyglada na porzadnego faceta Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: szacunku brak lub nadmiar... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.03, 13:40 Za klase i wszystko co sie z tym wiąze. Kobieta z klasa nie robi idiotycznych scen zazdrosci, potrafi przyznac sie do bledu (rzadkie niezwykle), nie obwinia nikogo za swoje porazki (zdarzaja sie kazdemu), nie uwaza ze zjadla wszystkie rozumy, ma poczucie godnosci (nie mylic z zamouwielbieniem), nie pieprzy glupot że mezczyzna powinien wszystko umiec naprawic jak jej tata, nie wymusza dupą posłuszenstwa ("dzisiaj nic z tego bo jestem na ciebie zła"), rozumie ze ktos moze miec gorszy dzien, wie ze sa chwile kiedy czlowiek musi zastac sam, wie ze sa chwile kiedy czlowiek musi sie napic z kumplami, nie gada mi na kacu "a dobrze ci tak, bylo nie pic", nie musi miec za wszelka cene takiej samej kiecki jak pani w telewizorze, interesuje ja cos poza praca zawodowa i tym jak sie czuje dzisiaj jej mama, potrafi sluchac, nie zaklada z gory najgorszego mozliwego rozwiazania konfliktowej sytuacji, rozumie ze jak jest wazny mecz to nie moge podziwiac w tym czasie jej nowej fryzury, nie opowiada mi ze bohataterka " W kamiennym kregu" ma przesrane a przynajmniej nie wtedy gdy jestem zajety. To tak pokrotce, wtedy ma u mnie szacunek:) Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: szacunku brak lub nadmiar... 11.04.03, 13:42 a kiedy mezczyzna budzi u Ciebie szacunek? taki sam zestaw, czy inny??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: szacunku brak lub nadmiar... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.03, 13:43 Podobny, inny tylko ze wzgledu na oczywiste roznice plci. Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: szacunku brak lub nadmiar... 11.04.03, 13:46 to bardzo wymagajacy jestes... ;) ale to co napisales, to raczej zestaw "do kochania", a nie "do szanowania". czy ktos, kogo szanujesz, nie moze byc maruda? czy nie ma ludzi, ktorych szanujesz za ich intelekt/dobre serce/cos innego, a ktorzy wcale nie maja tych wszystkich cech idealnych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: szacunku brak lub nadmiar... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.03, 13:51 Nie moze byc maruda z prostego powodu. Maruda to ktos taki wiecznie niezadowolony, caly swiat kreci sie w kolo niego. Zestaw do "kochania" nie musi sie roznic od zestawu do "szanowania". Nigdy bym nie pokochal kogos kogo nie szanuje. Pewnie że inaczej sie szanuje i kocha swoja babcie, a inaczej zone, ale generalnie mysle ze jest tym dwum uczuciom ze soba po drodze. Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: szacunku brak lub nadmiar... 11.04.03, 13:53 Gość portalu: Andrzej napisał(a): > Nie moze byc maruda z prostego powodu. Maruda to ktos > taki wiecznie niezadowolony, caly swiat kreci sie w > kolo niego. oj nieprawda! przeciez pesymista tez moze byc maruda - nie trzeba koniecznie marudzic o sobie... ... a czy pesymisty nie mozna szanowac??? tak jakby pisac - a co ma piernik do wiatraka?... (ja wiem, a Wy?... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: szacunku brak lub nadmiar... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.03, 13:54 Zdeklarowany pesymista nie ma u mnie szans na szacunek. Nic nie poradze, nie ma i juz. Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: szacunku brak lub nadmiar... 11.04.03, 13:56 Gość portalu: Andrzej napisał(a): > Zdeklarowany pesymista nie ma u mnie szans na szacunek. > Nic nie poradze, nie ma i juz. rozumiem, ze nie szanujesz openheimera??? on byl totalnym pesymista... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: szacunku brak lub nadmiar... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.03, 13:59 Czasem pesymizm to wystudiowana poza, u nas jest dosc modny. Pesymista to dla mnie ktos, kto z gory wie ze nic dobrego nie zrobi ze swoim zyciem. Mozna szanowac kogos kto z gory wie ze nic mu sie nie uda? Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: szacunku brak lub nadmiar... 11.04.03, 14:03 nie sadze, aby byla to dobra definicja pesimizmu. pesymista widzi tylko zle strony zycia, ale nie zaklada, ze nie moze nic z tym zyciem zrobic. wg mnie, pesymiz czasem to taki ultra-realizm - zalozenie, ze wszystko co moze, pojdzie zle, i szukanie wyjscia z takiej sytuacji. nie odpowiedziales na moje pytanie. czy przestalbys szanowac jakiegos wielkiego naukowca za fakt, ze jest pesymista??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: szacunku brak lub nadmiar... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.03, 14:14 Chopina podziwiam za muzyke ktora komponowal, nie szanuje jako czlowieka bo go nie znalem. Tak samo jest z innymi, chocby wlasnie naukowcami. Podziwiam Malenczuka za muzyke jako tworzy, a mimo tego nie chce zeby takie bylo moje dziecko. Nie karz mi kogos szanowac bo byl wybitny w jakiejs dziedzinie. Moge ich podziwiac, natomiast szanowac bede tych ktorych znam. Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: szacunku brak lub nadmiar... 11.04.03, 14:19 absolutnie nic Ci nie kaze :))) dobrze to rozrozniles - szacunek i podziw, podoba mi sie :) i odpowiada na moje pytanie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: szacunku brak lub nadmiar... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.03, 14:21 Ciesze sie ze sie tak dobrze rozumiemy:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: szacunku brak lub nadmiar... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.03, 14:29 Przeciez moze byc tak ze naukowiec opije z kolegami nagrode Nobla, a potem w domu po pijaku da w buzie swojej zonie:)) No moze prawda? Wiec za co takiego szanowac?:)) Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: szacunku brak lub nadmiar... 11.04.03, 14:36 masz racje! feynman byl wyjatkowym "chamem domowym"! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: szacunku brak lub nadmiar... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.03, 14:40 Sama widzisz:)) A ja mam sasiada stolarz, bardzo uczynny i kulturalny. Szanuje go. Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: szacunku brak lub nadmiar... 11.04.03, 14:43 a nie zrzedzi nad glowa? ten stolarz :) ja sie nie upieram, ze podziw i szacunek to to samo. chcialam uslyszec opinie innych. a poza tym, mozna ludzi szanowac w jakims waskim zakresie (to tak jak Twoj podziw), ale nie szanowac generalnie, jako czlowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: szacunku brak lub nadmiar... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.03, 14:45 Nie zrzedzi:)) Jest gluchoniemy:)) Ok, generalnie chodzi nam o to samo wiec juz dajmy spokoj:)) Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: szacunku brak lub nadmiar... 11.04.03, 14:50 na migi tez mozna zrzedzic... :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: szacunku brak lub nadmiar... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.03, 14:51 Ale ja nie rozumiem. Wole myslec ze on muchy odgania:)) Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 a tak w ogole... 11.04.03, 14:51 ... to gdybys mnie znal, to bys nie szanowal :( z definicji... ... jestem umiarkowana pesymistka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: a tak w ogole... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.03, 15:22 Mnie tez sie zdarza bywac nastawiony pesymistycznie do czegoś. Słowo "umiarkowana" całkowicie Cie rozgrzesza. Hurraoptymisci tez sa smieszni, realizm wymaga czasami pesymizmu:)) Jak widzisz nic nie stoi na przeszkodzie zebym Cie szanowal:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: szacunku brak lub nadmiar... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.03, 13:53 "dwum" to przez pospiech:)) Odpowiedz Link Zgłoś
julla Andrzeju... 11.04.03, 13:50 a w innym wątku sugerowałeś, że to kobiety mają za wysokie wymagania!! A tu nagle taka litania; normalny tor przeszkód... Ech, szkoda gadać. Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Julla... 11.04.03, 13:51 ... a zwroc uwage, ze to jest tylko litania dla tych, ktorych Andrzej ma *szanowac*. o zadnych innych uczuciach (jak sypmatia czy zaspokajanie...) jeszcze mowy nie bylo... Odpowiedz Link Zgłoś
julla Re: Julla... 11.04.03, 13:53 Tzn. że to tylko mała część tych wymagań? O mój Boże, czuję się całkiem zdeklasowana! Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: Julla... 11.04.03, 13:57 julla napisała: > Tzn. że to tylko mała część tych wymagań? O mój Boże, > czuję się całkiem zdeklasowana! no klasa jest niewatpliwym wstepem do szacunku... ... czyli odpadasz juz na starcie ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Andrzeju... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.03, 13:52 Nic wtedy nie sugerowalem, napisalem co trzeba zrobic. A jaki to niby nieosiagalny zestaw cnót? Da sie zrobic, badz pewna. Sam taka jedna znam:) Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: Andrzeju... 11.04.03, 13:54 Gość portalu: Andrzej napisał(a): > Sam taka jedna znam:) czyli szanujesz jedna (slownie: jedna) osobe???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Andrzeju... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.03, 13:57 Upraszczasz troche:)) Nie, szanuje nie jedna osobę. Myslalem ze to ma byc za co szanujemy jakaś bliska osobe a nie tak ogolnie. Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: Andrzeju... 11.04.03, 13:58 mialo byc ogolnie :) to jeszcze raz: za co szanujesz statystyczna kobiete? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Andrzeju... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.03, 14:01 Za klase:))) Powaznie. Klase moze miec businesswoman i pani sklepowa. Mezczyzn zreszta tez za klase. Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: Andrzeju... 11.04.03, 14:04 a genialny naukowiec bez klasy? nie zasluguje na szacunek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Andrzeju... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.03, 14:17 Nie. Zasluguje na podziw wobec tego co osiagnal w danej dziedzinie. Szacunek to ja moge miec do kogos tylko za to jakim jest czlowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: szacunku brak lub nadmiar... 11.04.03, 18:22 Gość portalu: Andrzej napisał(a): "dzisiaj nic z tego bo jestem na ciebie zła" Tutaj bym polemizowala: jak jestem zla na faceta to seks z nim niekoniecznie mi musi sprawiac przyjemnosc w tym momencie. Mi musi zlosc przejsc zebym mogla sie calkowicie oddac igraszkom. A zmuszac sie do seksu jest mi bardzo trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
frisky2 Re: szacunku brak lub nadmiar... 11.04.03, 13:55 Zalezy ktora kobiete. kazda za cos innego, bo kazda jest innym czlowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: szacunku brak lub nadmiar... 11.04.03, 13:56 a za co szanujesz ludzi? tak generalnie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frisky2 Re: szacunku brak lub nadmiar... IP: *.axelspringer.com.pl 11.04.03, 15:33 Generalnie? Za to ze potrafia byc nie tylko dla siebie, ale i dla innych. Odpowiedz Link Zgłoś