Superfigura vs piekna twarz

25.01.07, 09:51
Oczywiscie byloby idealnie, gdyby obydwie te cechy szly w parze. Ale jezeli
mozemy cieszyc sie tylko jedna z tych opcji? Co wolelibyscie posiadac?
Oceniajac inne kobiety podobaja Wam sie raczej te o figurze modelki i
nieciekawej twarzy czy raczej te o ladnych buziach, moze troche niskie i
troszke zaokraglone? Jezeli dla kogos temat jest zbyt plytki i chcialby to
skomentowac, potepic, bo liczy sie tylko wnetrze, to niech sobie daruje i
opusci ten topic. Wszyscy wiemy, ze wyglad tez sie liczy.
    • mujer123 Re: Superfigura vs piekna twarz 25.01.07, 10:07
      Zdecyodwanie piekna twarz!
      • kszynka Re: Superfigura vs piekna twarz 26.01.07, 20:04
        wszystko przemija, tak więc najważniejsze jest "wnętrze"
        :-)
        • zarembski Re: Superfigura vs piekna twarz 27.01.07, 09:05
          kszynka napisał:

          > wszystko przemija, tak więc najważniejsze jest "wnętrze"
          > :-)
          >

          O! I tu się zgodzę z przedpiścią! :)
          • frant3 Re: Superfigura vs piekna twarz 27.01.07, 10:48
            U kobiety najważniejszy jest wygląd (55 % twarz, 45 % figura).
            Gdybym miał do wyboru kobietę:

            1. o idealnie pięknej twarzy, ale grubą,
            2. idealnie zgrabną, ale bardzo brzydką na twarzy,
            3. trochę ładną i trochę zgrabną,

            to wybrałbym opcję 3.
            • szugerfri Re: Superfigura vs piekna twarz 27.01.07, 18:30
              frant3 napisał:

              > U kobiety najważniejszy jest wygląd (55 % twarz, 45 % figura).

              A u mezczyzny najwazniejsza jest wielka pala!
              Wbijcie to sobie do glowek! ;D

              (przepraszam za porazajacy brak kultury osobistej)
              • frant3 Re: Superfigura vs piekna twarz 28.01.07, 10:43
                Nie przejmuj się! Każda potwora znajdzie swego amatora.

                --
                Frant - humor, satyra, krytyka
                • znajomy_jennifer_lopez Superfigura to klepsydra a nie tyczka. 28.01.07, 13:51
                  Najważniejszy jest tyłek. Howgh

                  Tyle że superfigura to nie anorektyczna tyczka a klapsydra, laska o figurze co piękniejszych Latynosek - duże biodra+wąska talia.
                  Poza tym ważne są też oczy - im większe tym lepiej.
                  Reszta ma mniejsze znaczenie - w szczególności piersi, nogi, twarz itd.
                  • leszekzi Uroda vs. brzydota 28.01.07, 19:00
                    Brzydota ma tę bezdyskusyjną przewagę nad pięknem, że w przeciwieństwie do
                    niego nigdy nie przemija.
                    • frant3 Kult brzydoty? 29.01.07, 08:40
                      Czy polecasz każdemu mężczyźnie, żeby specjalnie ożenił się z najbrzydszą kobietą, bo najbrzydsza najmniej zbrzydnie?
                      A może jeszcze z najstarszą?! Bo najstarsza już się nie zestarzeje?! Co najwyżej kipnie w kalendarz! I wtedy będziesz mógł się przez rok umartwiać się w załobie.

                      --
                      www.frant.tivi.pl
            • kryszal87 Re: Superfigura vs piekna twarz 28.01.07, 01:49
              ja też
            • hangingrock Re: Superfigura vs piekna twarz 29.01.07, 15:03
              Drogi Trzeci francie, jestem tą trzecią opcja, jak większość chyba.
              Nie ważne.
              Interesuje mnie tylko jedno: skąd wytrzasnąłeś dane procentowe, które
              przedstawiłeś. Możesz podać źródło (autor, źródło bibliograficzne, rok, rodzaj
              danych - badania, praca teoretyczna)?
              Pozdrawiam
              PS. A jak da radę, to proszę na mejla: hangingrock@gazeta.pl
        • x0x0 Re: Superfigura vs piekna twarz 27.01.07, 12:01
          Znalazłem w internecie taki automat gdzie wystarczyło wpisać pierwsze trzy
          wyrazy aby on dokończył myśl na podstawie feaz znalezionych przez Google.
          Wpisałem po polsku:
          "Nie szata zdobi" a ów robot internetowy dokończył "najważniejsze jest
          niewidoczne dla oczu"
          :)
          I z tym się zgadzam, chociaż ładna laska i mądra i zgrabna i bogata to jest to!
          • gosia77777 Re: Superfigura vs piekna twarz 27.01.07, 13:24
            A MOżESZ SIę POCHWALIć POD JAKIM ADRESEM DOSTęPNY JEST TAKI ATOMAT???
            • anettchen3 Re: Superfigura vs piekna twarz 27.01.07, 16:43
              a ja jestem i piekna.. i zgrabna.. i madra... i inteligentna... i mam dosc, bo
              to mnie zniszczy!!!! Mezczyzni mnie kochaja, rozpieszczaja, obdarowywuja, kloca
              miedzy soba.. a ja: nie potrafie skoncentrowac sie na tym jednym Jedynym.. Wiec
              nie zawsze posiadanie tych wszystkich cech jest dobre. Jestem szczesliwa ale nie
              do konca.
              • pablo.kuun Re: Superfigura vs piekna twarz 27.01.07, 17:00
                no fajnie że jesteś piękna, ale nikt o to nie pytał.
              • swoboda_t Re: Superfigura vs piekna twarz 27.01.07, 18:58
                Zawsze jest dobre, tylko nie każdy potrafi sobie z tym radzić :)
                • chudymisio Re: Superfigura vs piekna twarz 28.01.07, 13:36
                  > Zawsze jest dobre, tylko nie każdy potrafi sobie z tym radzić :)
                  >

                  ..czyli może i jest mądra, piękna i ma ładną figurę...ale to straszna niezdara ;)
              • ryszoz Re: Superfigura vs piekna twarz 28.01.07, 18:20
                Napisz do księcia Williama, tzn.chyba tego drugiego młodszego bo ten ma już
                kogoś.
            • x0x0 Re: Superfigura vs piekna twarz 29.01.07, 10:28
              A dzisiaj wypłodził coś więcej (to chyba zalety od tego jak akurat Google działa):
              "nie szata zdobi człowieka. Najważniejsze niewidoczne dla oczu dobrze widzi się
              tylko sercem," (i tu się automat zaczął motać)
              Automat jest tu:
              douweosinga.com/projects/googletalk
              Ma tylko kłopoty z polskimi literami.
        • kereish Re: Superfigura vs piekna twarz 27.01.07, 18:12
          Wszystko przemija. "Wnetrze" rowniez. Tak wiec przemijanie wszystkiego nie jest
          podstawa do wnioskowania o waznosci czegokolwiek.
        • micheliniak Re: Superfigura vs piekna twarz 29.01.07, 10:42
          Do kszynka: czy Ciebie to trzeba wszędzie czytać. Obojętnie jaki temat, a
          gadanie o niczym musi być. Chyba mało klientów w biznesie turystycznym. To jest
          niestrawne jak Agata Młynarska.
          Kolejny mędrzec, który pojawił się ostatnio na forach to "joshue".
    • cioccolato_bianco Re: Superfigura vs piekna twarz 25.01.07, 10:12
      wydaje mi sie, ze dla przecietnego faceta, wazniejsza jest zgabna figura (a co
      przez to zgrabna kazdy rozumie, to juz inna rzecz).
      oczywiscie moge sie mylic, bo co ja wiem o facetach?

      natomiast rozmawialam kiedys z dziewczyna, ktora byla slicznie szczupla i
      zgrabna i powiedzialam jej jakis komplement o tym. ona oczywiscie
      podziekowawszy dodala, ze tak naprawde to wie, ze ma niespecjalnie ladna twarz
      i ze ma TYLKO figure i musi strasznie o nia dbac, bo jak tylko przytyje, to juz
      zaden chlop sie za nia nie obejrzy. jej zdaniem dziewczyna z ladna buzia zawsze
      jest 'do przodu'.

      i faktem jest, ze nad cialem mozna pracowac: diety, sport etc., a z twarza
      gorzej ;) pomijam kwestie ingerencji chirurga plastycznego.


      • k_r_m Re: Superfigura vs piekna twarz 27.01.07, 01:03
        cioccolato_bianco napisała:

        > wydaje mi sie, ze dla przecietnego faceta, wazniejsza jest zgabna figura (a co
        > przez to zgrabna kazdy rozumie, to juz inna rzecz).
        > oczywiscie moge sie mylic, bo co ja wiem o facetach?

        no właśnie, co ty wiesz
        nieraz się widzi kobietę o super figurze, szczególnie jeśli stoi tyłem, ale całe
        wrażenie mija gdy tylko się ona odwróci, a z drugiej strony często kobieta o
        bardzo uroczej twarzy ma kiepską figurę, a mimo to duże powodzenie u mężczyzn
        • cioccolato_bianco Re: Superfigura vs piekna twarz 27.01.07, 10:42
          no, z tego co widze po wielu wpisach facetow w tym watku, to jednak sie bardzo
          nie myle ;)
          • chudymisio Re: Superfigura vs piekna twarz 28.01.07, 13:51
            >ma TYLKO figure i musi strasznie o nia dbac, bo jak tylko przytyje, to juz
            >zaden chlop sie za nia nie obejrzy. jej zdaniem dziewczyna z ladna buzia zawsze
            >jest 'do przodu'.

            Ale już mając chociaż jedno z dwojga figura-twarz, jest się do przodu. Bo niby o
            figurę można zadbać, stosując diety...ale mimo to jest dużo pozaokrąglanych
            dziewcząt. Czyli to jednak nie jest takie proste. Ktoś wcześniej napisał
            55%/45%. Nie wiem jak dokładnie jest z tymi liczbami, ale myślę że droga jest dobra.

            Ogólnie szukamy w końcu osób, które zmieszczą się we wszystkich naszych normach.
            Więc dziewczyna nie musi mieć najpiękniejszej twarzy pod słońcem, bo często
            wystarczy po prostu sympatyczny wyraz. Tak samo figura - musi nie być
            przesadzona (także w drugą stronę - anoreksja, brrr...).

            A wewnętrzne piękno...też ważne. Wyobraźmy sobie super lalę - piękna twarz,
            super figura. Ale wystarczy, że się odezwie (jak ta miss polski - Cieślik), i
            całe dobre wrażenie pryska ;(
      • dziewice Re: Superfigura vs piekna twarz 27.01.07, 09:11
        nah nah nah nah, figura nie, przeciez to jest ulotne w czasie.

        to zbyt skomplikowane i nie napisze na forum bo sie jeszcze ktos czegos
        nauczy :)
        • cioccolato_bianco Re: Superfigura vs piekna twarz 27.01.07, 10:43
          ty to jestes osobny przypadek, wiadomo :D
          • dziewice Re: Superfigura vs piekna twarz 27.01.07, 11:43
            jeden na milion;)
            • x0x0 Re: Superfigura vs piekna twarz 27.01.07, 11:59
              Czyli na świecie jest was takich około 6000. Całkiem sporo.
        • t000mek Re: Superfigura vs piekna twarz 27.01.07, 12:12
          Zdecydowanie jestem za piekna facjata, bo jesli jest bombka to zawsze mozna ja
          pociagnac za samochodem, do momentu osiagniecia oczekiwanego efektu:P
        • woodpecker_from_mars Re: Superfigura vs piekna twarz 31.01.07, 15:50
          a moze jednak???
    • leni6 Re: Superfigura vs piekna twarz 25.01.07, 10:13
      Trudny wybór, ale chyba jednak ladna twarz. Na figure zdecydowanie latwiej
      wplynac (poza wzrostem, ale ten uwazam za malo wazny).
      • m.noma Re: Superfigura vs piekna twarz 25.01.07, 10:34
        twarz
    • nutopia Re: Superfigura vs piekna twarz 25.01.07, 11:07
      z moich obserwacji wynika, że jeśli facet ma do wyboru grubą o pięknej twarzy i
      z pięknym tyłkiem o takiej sobie twarzy to wybierze tę z fajnym tyłkiem
      • mistrzyniswiata Re: Superfigura vs piekna twarz 25.01.07, 11:16
        Grubasy podobaja sie raczej niewielu facetom. Chodzilo mi o kobiete niewysoka,
        z faldkami tluszczyku tu i owdzie.
        • nutopia Re: Superfigura vs piekna twarz 25.01.07, 12:00
          mistrzyniswiata napisała:

          > Grubasy podobaja sie raczej niewielu facetom. Chodzilo mi o kobiete
          niewysoka,
          > z faldkami tluszczyku tu i owdzie.

          niestety dla większości facetów niska kobieta z fałdkami tłuszczu to jest
          własnie grubas
          szczególnie, że niskie i przy kosci są krępe
      • listek86 Re: Superfigura vs piekna twarz 26.01.07, 17:27
        Ladna buzia jest u kobiety wazniejsza jak swietna figura, ale to moje zdanie z
        ktorym nie zgadza sie moj dobry kolega. Ilu ludzi tyle glosow.
      • dzasminn Re: Superfigura vs piekna twarz 28.05.07, 14:31
        z moich obserwacji tez tak wynika. to proste ile jest dziewczyn o niezbyt
        ładnej twarzy ale fajnej figurze z facetami przy boku a ile dziewczyn o
        okragłych kształtach ale ślicznej buzi - tych jest zdecydowanie wiecej
        samotnych!
    • nadinka_nadinka Re: Superfigura vs piekna twarz 25.01.07, 11:23
      to niska nie moze miec ladnej, proprcjonalnej figury? taka steczkowska np.?
      ja wybralabym jednak ladna twarz, a co wola faceci to juz ich problem.
      • 30_letni Re: Superfigura vs piekna twarz 25.01.07, 11:53
        Zdecydowanie glosuje za super figura. Pojecie piekna twarzy jest subiektywne, a
        za zgrabna kobieca sylwetka obejrzy sie kazdy zdrowy facet;) Nieprawda, ze z
        figura mozna zrobic wiele, krzywych nog nie wyprostujecie np.
        • eluch_a Re: Superfigura vs piekna twarz 26.01.07, 00:39
          Prawda. Zawsze można kobiecie papierową torbę na głowę nałożyć... ;)
          • hholy Re: Superfigura vs piekna twarz 26.01.07, 00:44
            mi sie automatycznie nasunelo pytanie:lepiej byc glupia slicznotka czy
            przecietnie wygladac i posiadac inteligencje?
            • eluch_a Re: Superfigura vs piekna twarz 26.01.07, 00:46
              Ja wolałabym być i mądra i piękna :)
              • jednorazowy3 wiec przyznajesz sie ze jestes brzydka czy glupia 27.01.07, 12:34
                czy tez i brzydka i glupia?
          • weronika8881 Re: Superfigura vs piekna twarz 26.01.07, 23:21
            No to już jest bezczelność. Sam sobie nałóż papierową torbę i wsiądź do
            samochodu :P
        • thelma3 Re: Superfigura vs piekna twarz 26.01.07, 21:45
          O kurczę! zawsze wiedziałam, że nie noszenie mini to była jednak błędna decyzja! :)
      • kreola7 Re: Superfigura vs piekna twarz 25.01.07, 11:57
        Zdecydowanie ładna buzia.
        Przykład mojej siostry z bardzo ładną twarzą, zawsze okrągła, czsem nawet
        bardziej okrągła i mnóstwem facetów za nią się uganiających.
        • jednorazowy3 nie lubię okrągłuch twarzy 27.01.07, 12:35
          wiejskie dziewuchy takie maja, a one mi sie zle kojarza
    • exblond Re: Superfigura vs piekna twarz 25.01.07, 18:46
      oczywiście, że lepsza ladna buzia. łatwiej popracować nad fgurą:) tu mozemy
      sami cos zmienic:)
    • heart_of_ice Re: Superfigura vs piekna twarz 25.01.07, 18:52
      mam wrazenie, ze wiekszosc kobiet twierdzi, ze wazniejsza jest twarz
      ale chyba panowie stawiaja na figure... (z mojego punktu widzenia: niestety:D)

      Pauli
      --
      "Miotłę z wystrzelonym airbagiem. Niewielki przebieg. Na chodzie. Sprzedam."
      • laher Re: Superfigura vs piekna twarz 26.01.07, 00:32
        Figura, faceci leca na zgrabne dziewczyny, a szczuplych i zgrabnych jest malo.
        Z ladnymi buziami jest duzo dziewczyn.A buzie mozna 'zretuszowac' make-upem ,
        fryzura,ewentualnie jakas operacja.
        • tancerka181 Re: Superfigura vs piekna twarz 29.01.07, 22:24
          Ja uwazam, ze jesli kobieta ma ladna twarz, a figure srednia to zawsze moze ja
          poprawic jesli chce, ale gdy ma brzydka twarz, a piekna figure to juz niestety
          nic nie da sie zrobic, chyba ze operacja plastyczka, ktora i tak nie zawsze
          wychodzi na dobre. Ja np jestem bardzo ladna,jednak mam pare kg za duzo, mimo
          to mam powodzenie, i wiem, ze gdy troszku schudne bede super laska:)
      • mooz Re: Superfigura vs piekna twarz 26.01.07, 19:43
        Zdecydowanie figura. Zgrabna figura modelki to taka rzadkość, że trzeba z okazji
        korzystać. Ładne buzie zdarzają się często, ale co z tego, jeżeli cały zapał
        opada jak się zobaczy kilogramy poniżej...
        • kaffeebohne Re: Superfigura vs piekna twarz 26.01.07, 19:59
          Ja nie widuję tak wiele ładnych twarzy na ulicach... Piękna twarz jest tak samo
          rzadkim zjawiskiem jak bardzo zgrabna dziewczyna. Zwykle występuje kombinacja
          pośrednia - dziewczyna o przeciętnej figurze (nie modelka, nie grubas) i o
          przeciętnej urodzie (twarz zadbana ale nie charakterystyczna).
        • weronika8881 Re: Superfigura vs piekna twarz 26.01.07, 23:25
          A ty masz ile kilogramów poniżej????
          • ralphos Re: Superfigura vs piekna twarz 27.01.07, 02:29
            Ja? 72kg przy wzroście 187cm. A w czym problem?
            • mooz Re: Superfigura vs piekna twarz 27.01.07, 11:14
              Spadaj ralphos. To ze jestem na wakacjach nei znaczy ze mozesz pisac za mnie,
              internet jest wszedzie. A Weronice potwierdzam, ze wlasnie tak wygladaja moje
              kilogramy.
        • panpanicus Re: Superfigura vs piekna twarz 27.01.07, 02:42
          Mnie, jako facetowi bardziej podobają się kobiety z ładną(ciakawą) twarzą, która
          sparawia, że wszelkie inne niedoskonałości urody, jakoś tak nikną i staja się
          nieistotne. A poza tym patrząc tak w przyszłośc to wydaje mi się, że chyba
          częściej kobiety o ładnej twarzy starzeją się ładnie niż kobiety o nienagannej
          figurze, którą z wiekiem zazwyczaj tracą, innymi słowy łatwiej spotkać starszą
          pania, która z twarzy musiała być bardzo ładną kobietą, niż starszą panią, która
          w wieku podeszłym nadal zachowuje swą zniewalającą figurę.
          • kaffeebohne Re: Superfigura vs piekna twarz 28.01.07, 03:41
            Ciekawa uwaga :)
          • chudymisio baby z siatami 28.01.07, 14:23
            > nieistotne. A poza tym patrząc tak w przyszłośc to wydaje mi się, że chyba
            > częściej kobiety o ładnej twarzy starzeją się ładnie niż kobiety o nienagannej
            > figurze, którą z wiekiem zazwyczaj tracą, innymi słowy łatwiej spotkać starszą
            > pania, która z twarzy musiała być bardzo ładną kobietą, niż starszą panią, któr
            > a
            > w wieku podeszłym nadal zachowuje swą zniewalającą figurę.

            Ja bym dodał, że ładnie się starzeją kobiety miłe i sympatyczne, które w dodatku
            mają miłych i kochających mężów. Powiedzmy...scenka z marketu:

            Stara gruba baba z siatami, kłócąca się swoim zapitym głosem o te punkty
            marketowe. Po chwili podchodzi do niej facet o facjacie tak wstrętnej i
            wykrzywionej w złości, że gorszy od tego jest jego pijacki język.

            Po drugiej stronie barykady znajduje się, niby nawet nie taka ładna, 50-latka.
            Ma ona również już nie taką jak niegdyś figurą...ale jest tak ujmująca, tym
            swoim szczerym uśmiechem i miłym głosikiem...

            Ale to tylko anegdoty...i tak lubimy te słodkie, szczuplutkie modelki ;)
            • chudymisio Re: baby z siatami 28.01.07, 14:25
              słodkie, szczupłe modelki o pięknych twarzach, oczywiście :)
              • mooz Re: baby z siatami 28.01.07, 16:05
                Oczywiście, chudymisiu masz rację, jednak autor wątku dał do wyboru tylko albo
                zgrabną figurę, albo ładną twarz, nic nie wspominał o tym czy dziewczyna jest
                sympatyczna czy nie.
                Poza tym zgrabna figura dla większości facetów nie oznacza wymiarów modelki,
                wystarczy popatrzeć na posty pod zdjęciami modelek albo filmami z wybiegów, żeby
                się przekonać, że większość mężczyzn nienawidzi chudych kobiet.

                Wiadomo co jest najważniejsze, ale jakbym miał do wyboru sympatyczną dziewczynę
                o ślicznej twarzy, ale przeciętnej figurze, albo dziewczynę o przeciętnej
                twarzy, ale fantastycznej figurze, to wybrałbym tę z fantastyczną figurą. Widzę
                jednak, że jestem w mniejszości.
    • eluch_a Re: Superfigura vs piekna twarz 26.01.07, 00:35
      Twarz.
    • hholy Re: Superfigura vs piekna twarz 26.01.07, 00:38
      zdecydowanie piekna twarz,bo nad cialem mozna popracowac! co prawda dlugich
      zgrabnych nog wycwiczyc sie nie da ale inne szczegoly owszem
      no a rysy twarzy niezalezne od nas...
    • l81 Re: Superfigura vs piekna twarz 26.01.07, 09:23
      Zdecydowanie twarz. Figurę zawsz można podreperować, schudnąć, twarzy nie za
      bardzo poza jakimiś drobnymi operacjami. Zawsze u pięknych ludzi ze światka
      aktorskiego czy modelskiego przyciąga uwagę twarz np. Angelina Joe, Lopez
      itp.Pa.
      • kotkaaaa Re: Superfigura vs piekna twarz 26.01.07, 09:38
        twarzy mozna pomoc troche makijazem, fryzura, nad figura mozna popracowac, ale
        tez tylko troche ja zmienic, poza tym ocena piekna twarzy jest subiektywna, a
        kanon zgrabnej sylwetki jest jeden: szczupla, wysoka, proporcjonalnie
        zbudowana, tak wiec wybieram figure;)
        • kpaxxx Re: Superfigura vs piekna twarz 26.01.07, 17:04
          Nie zgodzę się z tym kanonem... Myślę że każdy facet ma swój ulubiony kształ
          sylwetki u kobiety ...

          A co do twarzy i makijażu to twarz jest tak na prawdę piękna gdy jest piękna bez
          makijażu ...
        • mooz Re: Superfigura vs piekna twarz 26.01.07, 19:45
          kotkaaaa napisała:
          > kanon zgrabnej sylwetki jest jeden: szczupla, wysoka, proporcjonalnie zbudowana

          Z tej listy tylko "proporcjonalnie zbudowana" jest prawdziwym kanonem.
          Większość facetów woli okrągławe kobiety, tylko bardzo, ale to bardzo nieliczni
          lubią modelki.
          • clinamen Re: Superfigura vs piekna twarz 26.01.07, 22:26
            > Większość facetów woli okrągławe kobiety, tylko bardzo, ale to bardzo nieliczni
            > lubią modelki.

            wiekszosc lubi to, co, realistycznie rzecz biorac, sa w stanie zdobyc. kazdy ma
            jakes pojecie tego co jest w jego zasiegu, i odpowiednio dostosowuje swoje
            preferencje. ;)

            wiekszosc = przecietnosc (sorki, ale tak jest)
            • mili_vanili racja 27.01.07, 00:16
        • szugerfri Re: Superfigura vs piekna twarz 27.01.07, 18:38
          kotkaaaa napisała:
          > kanon zgrabnej sylwetki jest jeden: szczupla, wysoka, proporcjonalnie
          > zbudowana, tak wiec wybieram figure;)

          Bzdury. Kanonow zgrabnej sylwetki jest tyle, ile ludzi na swiecie.

          Zreszta jakie to ma znaczenie, sa dziewczyny o widocznych mankamentach urody,
          ktory jednak ubiora sie i pomaluja na tyle ciekawie, ze przyciagaja uwage.

          Natomiast nie ma nic gorszego, niz panna o proporcjonalnej twarzy i wyrobionym
          ciele, co pojdzie na solarke, spali sie na wegiel, wlosy potraktuje woda
          utleniona (i skonczy jak Ania z Zielonego Wzgorza), ubierze sie jak wywloka i
          tak samo pomaluje. Takiej to nic nie pomoze, a czlowiekowi rzygac sie chce....
          • kaffeebohne Trafne uwagi :) 28.01.07, 03:39
            j.w.
        • pankasztelan Re: Superfigura vs piekna twarz 30.01.07, 02:23
          "twarzy mozna pomoc troche makijazem, fryzura,"
          Tak, ale jak ten makijaz sie potem zmyje to potem znow koszmar. Widziales
          Gorniakowa bez makijazu, czy inne gwiazdy? Gdyby nie makijaze i odpowiednie
          oswietlenie to widzowie przed ekranami by pawiowali bez przerwy na widok takich
          pasztetow. Faktem jest, makijaz czyni cuda i to wieksze jak operacja plastyczna.
      • ryszoz Tak, tylko akurat J.Lopez jest po operacji nosa :) 28.01.07, 19:09
        Bardzo udanej trzeba powiedzieć, tzn.niezrobiłaby tzw.kariery w
        tzw.szołbiznesie gdyby nie ta operacja właśnie. Widziałem ją w jednym z filmów
        sprzed i rzeczywiście nos ją szpecił.
    • misscraft Re: Superfigura vs piekna twarz 26.01.07, 09:44
      Ja myślę, że jednak liczy się bardziej twarz, bo figurę łatwiej zmienić- a w
      wypadku "niewyjściowej" twarzy to tylko bardziej inwzyjne mogą dokonać zmiany.
      Choć i makijaż wiele robi.
      • heart_of_ice Re: Superfigura vs piekna twarz 26.01.07, 09:48
        wlasnie twarz latwiej "oszukac" makijazem:)
        a przy figurze licza sie proporcje - kiedys czytalam o badaniach, ktore
        przeprowadzali na mezczyznach - na co patrza po kolei, gdy mijaja na ulicy kobiete:)
        no i wlasnie na caloksztlt sylwetki, potem na kawalek biodra-talia...:) juz nie
        wiem, co bylo dalej, ale z podswiadomo-zwierzego punktu widzenia kobieta
        atrakcyjna to taka, co bedzie mogla rodzic duzo dzieci, wiec figura musi byc
        proporcjonalna...;)

        Pauli
        --
        "Miotłę z wystrzelonym airbagiem. Niewielki przebieg. Na chodzie. Sprzedam."
    • blondi_dor Re: Superfigura vs piekna twarz 26.01.07, 10:21
      Dla mnie osobiście ważniejsza jest ładna buzia. Bo na co pierwsze patrzę-to na
      twarz, buziuchnę :)
      Figura też jest ważna-przecież nie związe sie z wielorybem, skoor sam jestem
      szczupły. Ale nie tak bardzo wazna-i zreszta:nad tym można popracować, schudnąc
      itd.

      Skoro poruszyłaś taki wątek, to pewnie ten problem Cię dotyczy. Pytanie: która
      część? Czy jesteś ładna z twarzy czy z figury. A może to i to ;)

      A tak na serio-pamiętaj, że, mimo że istnieje jakiś standard ideału piękna, to
      jednak wielu osobom podoba się co innego:inny typ twarzy, delikatny,
      ostrzejszy, duze usta, średnie usta itp. Mi się podobają czasem inne kobiety
      niż np mojemu ojcu :)
      Tak więc jednemu się spodobasz a drugiemu nie-proste:)

      Pozdrawiam Cię
      • mistrzyniswiata Re: Superfigura vs piekna twarz 26.01.07, 11:44
        Wlasnie o to chodzi, ze mam dosc ladna twarz, uwazam tak ja ale przede wszystkim
        inni. (Zaraz dostane baty od niektorych forumowiczow, ze wcale taka ladna nie
        jestem, jak mi sie wydaje). Ale mam 162 cm wzrostu, waska talie przy nieco
        szerszych bioderkach i solidnych udach. Gorna czesc ciala bardzo szczupla.
        Niestety nie moge juz za bardzo tego zmienic. Jak stosuje diete chudne
        przewaznie w gornej czesci ciala - a nie chce byc jak anorektyczka. Gdy cwicze
        dolne partie ciala, to staja sie jeszcze bardziej umiesnione, wiec tez odpada.
        • bespowrotnie Re: Superfigura vs piekna twarz 26.01.07, 17:25
          heh to co opisujesz wynika z rodzaju ćwiczeń... np. długodystansowe biegi. to
          co innego jak szybki powtarzany bieg....
          Jeśli ćwiczysz musisz dobierać ćwiczenia pod siebie...
        • blondi_dor Re: Superfigura vs piekna twarz 26.01.07, 18:02
          No cześć.
          No widzisz, skoro Ty sama i inni uważają, że masz ładna twarz-to jest cąłkiem
          dobrze.
          No wiesz, róznie to bywa, ztym co się komu podoba. Jak jesteś ładna z twarzy i
          jeśli mas z nośny charakter;), to wydaje mi się, że potencjalny facet nie
          ucieknie na Twój widok;) To znaczy, nie ukrywam-są faceci,ktorym to NAPRAWDE
          nie przeszkadza.
          Zreszta piszesz, że masz wąską talię-to już dobrze. A masz szersze biodra i uda-
          ale przecież nie musisz być zraz modelką.

          Czyli mówię Ci, jak ktoś na Ciebie zwórci uwage-to nie bedzie sie dla niego
          liczyło ze masz tam szersze a tu nie (a może własnie to "szersze" tez mu się
          bedzie podobało-bo facet musi mieć za co złapać;), serio serio).

          A moze Twoja mama też ma taką budowę, i to jest dziedziczne?

          Nie przejmuj się tak:)
          Zastanawiam się w jakim jesteś wieku, jeśli ten problem Cię dotyczy. Ja
          stawiam,ze w doysć młodym (ok19-20), ale oczywiście mogę się mylić:)

          Pozdrawiam Cię!
          • mistrzyniswiata Re: Superfigura vs piekna twarz 28.01.07, 16:08
            Rzeczywiscie, moja mama tez ma niewiele ponad 160 cm wzrostu, ale jest nieco
            "drobniejsza" ode mnie (od pasa w dol). Wiec to pewnie geny.

            A latek mam troche wiecej, 27. Juz w zasadzie nie powinny mnie martwic takie
            rzeczy :)) Zwlaszcza, ze moj mezczyzna kocha mnie taka jaka jestem.

            Tego Wam wszystkim dziewczyny zycze.
        • panpanicus Re: Superfigura vs piekna twarz 27.01.07, 02:51
          mistrzyniswiata napisała:

          > Wlasnie o to chodzi, ze mam dosc ladna twarz, uwazam tak ja ale przede wszystki
          > m
          > inni. (Zaraz dostane baty od niektorych forumowiczow, ze wcale taka ladna nie
          > jestem, jak mi sie wydaje). Ale mam 162 cm wzrostu, waska talie przy nieco
          > szerszych bioderkach i solidnych udach. Gorna czesc ciala bardzo szczupla.
          > Niestety nie moge juz za bardzo tego zmienic. Jak stosuje diete chudne
          > przewaznie w gornej czesci ciala - a nie chce byc jak anorektyczka. Gdy cwicze
          > dolne partie ciala, to staja sie jeszcze bardziej umiesnione, wiec tez odpada.
          >

          no, to mam wrażenie, że z figury rówenież jesteś atrakcyjna, faceci raczej lubią
          kobiety wąskie w talii o zaokrąglonych biodrach, a umięśnione, jędrne uda także
          są atrakcyjne, więc wydaje się, że jesteś szczęściarą i masz fajna i twarz i
          figurę:), a wzrost?kompletnie bez znaczenia, a jeśli nawet to lepiej niższy niż
          za wysoki;).
          • adusia74 Re: Superfigura vs piekna twarz 28.01.07, 13:10
            ja mam 185 cm wzrostu - to chyba będę plakać ;-(
      • owocoskala Re: Superfigura vs piekna twarz 27.01.07, 08:54
        Z moich obserwacji wynika że w skrajnych sytuacjach mężczyźni wolą ładną twarz.
        Pamiętam jak kiedyś siedziałam z kolegami z skomentowałam superfigurę
        dziewczyny, która miała wyjątkowo nieciekawą "końską" twarz, niedobrane grube
        okulary itd. Skomentowali to w stylu "eeee tam"
    • wimx Re: Superfigura vs piekna twarz 26.01.07, 12:28
      Zdecydowanie piekna twarz. Mowi sie, ze twarz jest zwierciadlem duszy.
      • aniazzielonegowzgorza Re: Superfigura vs piekna twarz 26.01.07, 13:17
        pierwsze słyszę. To OCZY są zwierciadłem duszy.
        • wimx Re: Superfigura vs piekna twarz 26.01.07, 13:31
          U nas tak sie mowi. Ale Niemcy mowia "das Gesicht ist der Spiegel der Seele" a
          Hiszpanie "la cara es el reflejo del alma" (Twarz jest zwierciadlem duszy)
          • majanowa Re: Superfigura vs piekna twarz 28.01.07, 01:34
            Bo to prawda. Z czasem cechy charakteru zaczynają odbijać swoje piętno na
            twarzy. Komuś smutnemu będą robić się bruzdy od nosa koło ust, zarozumiałej
            kobiecie ze specyficznie ułożonymi ustami zrobią się małe zmarszczki wokół
            całych ust, komuś wiecznie naburmuszonemu - bruzdy między brwiami, nie mówiąc o
            kimś ciągle złym o zaciśniętych wargach...
            • chudymisio Re: Superfigura vs piekna twarz 28.01.07, 14:40
              >nie mówiąc o
              > kimś ciągle złym o zaciśniętych wargach...

              no i nie mówiąc o kimś z beretem :-O
    • kpaxxx Re: Superfigura vs piekna twarz 26.01.07, 16:56
      Ja zdecydowanie większą uwagę zwracam na twarz. Łatwiej stracić piękną figurę
      niż piękną twarz. Kobieta z piękną twarzą pozostaje taka do późnych lat starości ..
    • bespowrotnie Piękność twarzy to rzecz gustu... w dużej mierze.. 26.01.07, 17:13
      piekność ciała, figury to rzecz, tylko i wyłącznie porządana... dlaczego hm nie
      wiem może moda i kunszt estetyki zgrabnego ciała jako zadbanego, a więc dobrego.
    • azazela Re: Superfigura vs piekna twarz 26.01.07, 17:25
      ladna buzia
    • wj_2000 Re: Superfigura vs piekna twarz 26.01.07, 17:52
      Jest takie pojęcie: sexappeal.
      Może fachowiec, psycholog potrafi wskazać dokładnie jakie cechy muszą byc
      spełnione, by osoba, tu mówimy o kobietach, budziła namiętność mężczyzn.
      Była kiedyś w naszym towarzystwie dziewczyna, potem już o niej trzeba by mówić
      kobieta PIĘKNA. I buzia i figura i inteligencja i wdzięk i dowcip. I wcale nie
      miała szalonego powodzenia! Po prostu az onieśmielała swoją - jakąś taką
      klasyczną, niewinną urodą.
      I było szereg innych - jedna z trochę krzywymi ustami, inna za pulchna, ale
      chłopaki się o nie pojedynkowali!!!
      • marcin060482 FIGURA 26.01.07, 18:03
        Dziewczyna z super figurą i srednią twarzą jest lepsza od tej z piekną twarzą i
        srednią figurą

        facet
        • majanowa Re: FIGURA 28.01.07, 01:42
          Naprawdę piękna twarz potrafi doprowadzić do utraty oddechu. Cudowne duże oczy,
          o czarnych gęstych i długich rzęsach, wyraziste brwi, ślicznie wykrojone pełne
          usta, zgrabny nosek, ładny owal twarzy, ładne kości policzkowe, ładne czoło,
          zdrowa cera, proste białe zęby, małe kształtne uszy, gęste zdrowe włosy...
          Czasem to wszystko układa się w coś zachwycająco harmonijnego.

          Nawet najpiękniejsza figura nie zrobi na drugim człowieku aż takiego wrażenia. I
          to dotyczy obojga płci.
          • chudymisio michelin 28.01.07, 14:44
            > Czasem to wszystko układa się w coś zachwycająco harmonijnego.
            > Nawet najpiękniejsza figura nie zrobi na drugim człowieku aż takiego wrażenia.
            > I
            > to dotyczy obojga płci.

            Tak, pewnie...a poniżej figura, jak ten człowieczek Michelin (ten od opon)...
      • rondo77 Re: Superfigura vs piekna twarz 28.01.07, 15:51
        Racja,nieraz widziałam-ideał onieśmiela i w sumie
        nie konczy zwykle w bardzo udanym związku.
        Liczne przykłady.
        A swoją drogą czy nie jest zwykle tak,że mamy ustalony
        wzór a serce zabije przy osobie zupełnie nie wg tej
        wyśnionej "normy"?
    • mujer123 Re: Superfigura vs piekna twarz 26.01.07, 18:09
      Musze przyznac, ze jestem bardzo zdziwiona wypowiedziami facetow. Teraz juz wiem, dlaczego widze tylu przystojnych facetow z przecietnymi dziewczynami z twarzy ale za to z ladna figura. Oznacza to, ze liczy sie wylacznie wyglad ciala. Przykre to:(
      • boas Dlaczego przykre? 26.01.07, 18:36
        Jak rozumiem kobiety w wyborze mężczyzny kierują się przedewszystkim bogatą
        osobowością?:-)
        • purecharm Re: Dlaczego przykre? 26.01.07, 18:45
          Przykre jesto, ze liczy sie tylko piekne cialo, najlepiej opalone. Niewazne ze dziewczyna jest glupia, pusta, zarozumiala, ma nieciekawa twarz...liczy sie to, ze kumple beda zazdroscic. Chociaz z drugiej strony tak postepuja tylko pusci faceci,takze nie ma co sie przejmowac.
          • boas I z tym się zgodzę:-) 26.01.07, 19:17
            To działa w dwie strony, pustaki ciągnie w stronę plastikowych blondynek i na
            odwrót. I niech tak pozostanie:-)
            • kaffeebohne Re: I z tym się zgodzę:-) 26.01.07, 19:56
              czy ja wiem... potem produkują kolejne pustaki...
          • pablo.kuun Re: Dlaczego przykre? 27.01.07, 15:27
            Ale dlaczego od razu podpinasz głupotę pod ten wątek ? Co to ma wspólnego z
            tematem tej dyskusji ?! Dziewczyna napisała wcześniej - 'przykre że liczy się
            figura a nie twarz' - co to za bzdury! A dlaczego ładna buźka miałaby być
            bardziej wartościowa niż figura ?? Poza tym (zadałem sobie trud i sprawdziłem)
            powyżej mojego postu co najmniej 30 razy wypowiadają się dziewczyny. Rozumiem że
            wszystkie jesteście biseksualne, w przeciwnym razie nie bardzo rozumiem jaka
            jest przydatność waszych postów. Zapewne w swoich postach piszecie o tym co
            chcecie aby faceci w was dostrzegali, ale kogo to obchodzi ? Wy możecie pisać co
            jest Waszym zdaniem ważne, ale faceci i tak wybiorą to co uważają za bardziej
            atrakcyjne.

            A teraz właściwa część (żeby nie było że tylko zamieszanie robie) :
            rozumiem że nie rozpatrujemy skrajnych połączeń, zatem wybieram dziewczynę z
            ładną figurą i średnią twarzą. Oczywiście że te okrągłe ze śliczną buźką mogą
            popracować nad figurą, jak popracują to pogadamy. Nie ma nic złego w zgrabnych
            dziewczynach. Najczęściej o tym że zgrabne są głupie i że najważniejsze wnętrze
            piszą po prostu brzydkie, tyle mogą.

            • kaffeebohne Re: Dlaczego przykre? 28.01.07, 03:30
              > Dziewczyna napisała wcześniej - 'przykre że liczy się figura a nie twarz' - co
              to za bzdury!

              Bzdury? A przeczytaj odpowiedzi większości panów...

              > A dlaczego ładna buźka miałaby być
              > bardziej wartościowa niż figura ??

              Nie powinna być bardziej wartościowa. Ale przynajmniej porównywalna. Gdyby
              posłuchać wypowiedzi większości panów na tym forum, to łatwo zauważyć, że wyżej
              cenią figurę niż twarz. A niby dlaczego figura ma być bardziej wartościowa niż
              twarz?


              > Poza tym (zadałem sobie trud i sprawdziłem)
              > powyżej mojego postu co najmniej 30 razy wypowiadają się dziewczyny. Rozumiem Ze
              > wszystkie jesteście biseksualne, w przeciwnym razie nie bardzo rozumiem jaka
              > jest przydatność waszych postów.

              Ocenianie wyglądu odbywa się według kryteriów poczucia estetyki, pojęcia piękna
              i nie musi być powiązana z seksualnością. Ja uważam, że Julia Roberts to piękna
              kobieta ale nie przespałabym się z nią.

              > Zapewne w swoich postach piszecie o tym co
              > chcecie aby faceci w was dostrzegali,

              Dołączę się do życzeń: chciałabym, żeby we mnie dostrzegano piękno, na które
              składa się piękna twarz, ładna figura i ciekawa osobowość.


              > ale kogo to obchodzi ?

              Mnie. I te parę osób co to napisały. Sądzę, że to wiele.

              >Wy możecie pisać c
              > o
              > jest Waszym zdaniem ważne, ale faceci i tak wybiorą to co uważają za bardziej
              > atrakcyjne.

              Oczywiście, że tak. Wybiorą szczupłą i ładną kretynkę.

              > rozumiem że nie rozpatrujemy skrajnych połączeń, zatem wybieram dziewczynę z
              > ładną figurą i średnią twarzą.

              Bo ładna figura to lepsza jakość niż ładna twarz? ...

              > Oczywiście że te okrągłe ze śliczną buźką mogą popracować nad figurą, jak
              popracują to pogadamy.

              Z całym szacunkiem, takiego buca, traktującego dziewczyny jak przedmioty to nie
              chciała za dopłatą. Dziewczyna ma się dla faceta zmieniać?! Śmiechu warte!

              Teraz to pogrążyłeś całkowicie.

              > Najczęściej o tym że zgrabne są głupie i że najważniejsze wnętrze
              > piszą po prostu brzydkie, tyle mogą.
              A tak piszą faceci, którzy dostali kosza od pięknej i inteligentnej dziewczyny!:D
              • pablo.kuun Re: Dlaczego przykre? 28.01.07, 05:37
                No proszę, ktoś nie zrozumiał ni krzty mojej wypowiedzi i pała świętym
                oburzeniem. Nic to, miłosierny jestem to wytłumaczę powoli.

                > > Dziewczyna napisała wcześniej - 'przykre że liczy się figura a nie twarz'
                > > A dlaczego ładna buźka miałaby być bardziej wartościowa niż figura ??
                >A niby dlaczego figura ma być bardziej wartościowa niż twarz?
                Zapytałem wyraźnie - dlaczego jeden element ma być ważniejszy od innego (gdybym
                wiedział że ktoś może tego nie zrozumieć dopisałbym 'i na odwrót'). Zirytowało
                mnie to że dziewczyna napisała 'przykre' ze wskazaniem na figurę (jej wypowiedź
                sprawia wrażenie jakby potępiała facetów wybierających zgrabne dziewczyny).
                Nigdzie nie napisałem że ważniejsza jest figura (ta, już widze jak zadajesz to
                pytanie. Owszem na końcu zdania ukazałem swoje preferencje, ale to MOJA
                subiektywna ocena a nie jakaś ogólna prawda życiowa)


                > to za bzdury!
                >
                > Bzdury? A przeczytaj odpowiedzi większości panów...
                Wpadam w podziw jak można było tego nie zrozumieć. Pytanie 'co to za bzdury'
                tyczy się tylko i wyłącznie poprzedniego zdania. To ma znaczyć [hej, uważasz że
                buźka ważniejsza niż tyłek - bzdury(znów dla jasności - jeden el. ważniejszy od
                innego)] a nie [Faceci wcale nie wolą zgrabnej dziewczyny ...bzdury].


                > > ale kogo to obchodzi ?
                >
                > Mnie. I te parę osób co to napisały. Sądzę, że to wiele.
                Heh, i znów nici ze zrozumienia. Widzisz, pytam jakiego faceta obchodzi to co
                wy(kobiety) myślicie na temat urody innych kobiet.

                > > rozumiem że nie rozpatrujemy skrajnych połączeń, zatem wybieram dziewczynę z
                > > ładną figurą i średnią twarzą.
                >
                > Bo ładna figura to lepsza jakość niż ładna twarz? ...
                O zdanie w tej materii prosi autor tematu, więc udzielam odpowiedzi.
                To moja sprawa dlaczego tak wybieram, absolutnie nie widze powodu dla którego
                miałbym Ci to wyjaśnić.


                > Z całym szacunkiem, takiego buca
                Ciekawy, ujmę to, oksymoron.


                > Dziewczyna ma się dla faceta zmieniać?! Śmiechu warte!
                Pisząc o tym że twarz jest ważniejsza wiele osób napisało że sylwetkę można
                zmienić. Jeżeli ktoś jest niski i krępy to niewiele zrobi, a i utrzymanie
                sylwetki w linii nie jest proste. Swoją drogą kobiety lubią zmieniać mężczyzn,
                obserwować swój dobroczynny wpływ na ich osoby. Rozumiem że to też jest 'Śmiechu
                warte!'.

                > Oczywiście, że tak. Wybiorą szczupłą i ładną kretynkę.
                I właśnie to mnie denerwuje. Ta zawiść w kobietach. Dlaczego jak szczupła to od
                razu głupia ? Dlaczego w ogóle musicie uciekać się do takich zagrań ? Ano
                dlatego że piękniejsze trzeba opluć i zdyskredytować. Poza tym nie lubię też
                przeświadczenia że jak facet wybiera ładną dziewczynę to jest pusty, a jak
                brzydką to musi być głęboki. Oczywiście chodzą po świecie mięśniaki z solarki i
                cukierkowe lale, ale szufladkowanie ludzi to podobno domena mało inteligentnych
                i/lub leniwych.
                • kaffeebohne Re: Dlaczego przykre? 28.01.07, 12:17
                  > Zirytowało
                  > mnie to że dziewczyna napisała 'przykre' ze wskazaniem na figurę (jej wypowiedź
                  > sprawia wrażenie jakby potępiała facetów wybierających zgrabne dziewczyny).

                  Ok. Ja inaczej zrozumiałam wypowiedź dziewczyny. A Twoje pytanie uznałam za
                  negację jej zdania.

                  > Pytanie 'co to za bzdury'
                  > tyczy się tylko i wyłącznie poprzedniego zdania.

                  Nie wyjaśniłeś dalej, dlaczego to bzdury i argumenty przytoczone zaraz za owymi
                  "bzdurami" też nie wyjaśniają tego (pytanie retoryczne, statystyka,
                  biseksualność autorek...).

                  > Ciekawy, ujmę to, oksymoron.
                  Oksymoron jak najbardziej zamierzony.


                  > Owszem na końcu zdania ukazałem swoje preferencje, ale to MOJA
                  > subiektywna ocena a nie jakaś ogólna prawda życiowa) (...)
                  > O zdanie w tej materii prosi autor tematu, więc udzielam odpowiedzi.
                  > To moja sprawa dlaczego tak wybieram, absolutnie nie widze powodu dla którego
                  > miałbym Ci to wyjaśnić.

                  Najpierw pytasz dlaczego jeden element ma być ważniejszy od innego a potem sam
                  dokonujesz takiej oceny? Rozumiem, że początek wypowiedzi to teza "jedno nie
                  jest ważniejsze od drugiego". Puenta to "ale jednak jedno jest ważniejsze". Nie
                  widzę w tym logiki. Wypowiedź po prostu niespójna.

                  > Owszem na końcu zdania ukazałem swoje preferencje,

                  Na tym mogłeś poprzestać. Dalsza cześć tylko wprowadza zamieszanie:

                  > ale to MOJA
                  > subiektywna

                  a jasne, że subiektywna, no bo niby skąd tu wziąć nagle obiektywną?

                  > ocena a nie jakaś ogólna prawda życiowa)
                  Nie bardzo rozumem co chciałeś przez to powiedzieć...


                  Dla mnie ta cała dyskusja to jak rozważania nad wyższością świąt Bożego
                  Narodzenia nad świętami Wielkiejnocy...

                  • kaffeebohne P.S. 28.01.07, 12:20
                    Rozumiem, że tak w ogóle (no bo to w końcu nie jakaś "prawda życiowa") jesteś
                    przeciwny wywyższaniu któregokolwiek z elementów. Zwracam więc honor, bo nie
                    jesteś takim bucem za jakiego Cie uważałam ;)

                    Życzę miłego dnia! :)
                    Pozdrawiam
                    • chudymisio Re: P.S. 28.01.07, 15:02
                      sorry... a masz coś przeciw bucom!?
                    • fast_ferret Re: P.S. 28.01.07, 18:28
                      Figura i twarz swoją drogą, ale mnie irytują dziewczyny z takim podejściem jak
                      Twoje kaffebohne. Odnosze wrażenie po Twoich wypowiedziach, że uważasz się za
                      jakąś Boginie, która ma prawo osądzać ludzi po ich trzech zdaniach. Jak słysze
                      tekst "panowie, pogrążacie się" albo czytam o tym odkupieniu Twoich łask, to
                      kojarze Cię od razu z osobą egocentryczną, której się wydaje, że nikt nie marzy
                      o niczym innym niż jej uznanie i respekt.
                      Nie znam Cię tak naprawde, więc podejdź do tej krytyki z dystansem ;)

                      powodzenia
                      Przemek
                      • kaffeebohne Re: P.S. 28.01.07, 20:29
                        Nie uważam się za żadną Boginię i nikogo nie osądzam. Jak każdy wyrażam tylko
                        swoje zdanie i w cale nie wymagam, by ktokolwiek się z nim zgadzał. Moje
                        wypowiedzi są nieraz przesadne (celowo) by podkreślić jakiś pogląd. Trudno w
                        krótkiej wypowiedzi wypowiedzieć i obronić całe swoje zdanie. Forum to nie
                        miejsce na kilkusetstronnicowe prace ;) Do głowy by mi nie przyszło, że ktoś
                        może takie dyskusje brać poważnie. Jeśli ktoś czuję się urażony, to przepraszam.
              • barbarabyrska Re: Dlaczego przykre? 29.01.07, 01:52
                a ja sie pytam, co z tego, ze jestem piękna i zgrabna, jeśli samczyki mówią mi,
                że jestem nie miła, a ja tyko ironią zalatuje;) o głupi wy!
      • kattariina Re: Superfigura vs piekna twarz 30.01.07, 15:29
        PRZECIEŻ kobiety też nie lubią GRUBASÓW -
    • the.gypsy Re: Superfigura vs piekna twarz 26.01.07, 18:19
      piekna twarz i troche zaokraglona.
    • lykaena Re: Superfigura vs piekna twarz 26.01.07, 18:21
      Piekna twarz to pojecie bardzo wzgledne.Chyba,ze rozumiemy piekna twarz jako
      maly nosek;,iebieskie oczy,brzoskwiniowa cera,blond wlosy;)
      Ja np.nad figura moge pracoiwac i robie to z przyjemnoscia i jestem bardzo
      bardzo zgrabna i to nie tylko moim zdaniem:)
      Urode mam natomiast tzw.charakterystyczna.Twarz,ktora zapada w pamiec,bardzo
      ostre wchodnio-poludniowe rysy.I uwazam moja twarz za piekna,choc na pewno
      wiele osob uwaza mnie za brzydk,choc nikt raczej nie powie przecietna.
      Najwazniejsze to byc zadowolonym z siebie.Kobieta,ktora czuje sie piekna i
      seksowna jest tak postrzeganaprzez mezczyzn.Uwaga: uwazanie sie za piekna i
      seksowna to nie jest oblepianie sie tapeta ,spalanie w solarium,chodzenie w
      kolorowo-dzinsowych wyzywajacych rzeczach z rynku
      • klawy_marian Co robisz dziś wieczorem? 26.01.07, 18:39
        • lykaena Re: Co robisz dziś wieczorem? 26.01.07, 19:01
          Jesli to pytanie bylo do mnie,to ja dzis ogladam film jeszcze nie wiem jaki i
          siedze w domu ,bo pogryzly mnie pajaki i mam straszne uczulenie:((((
          • klawy_marian Re: Co robisz dziś wieczorem? 26.01.07, 19:06
            Bardziej klawo byłoby spędzić ten wieczór z kimś klawym. Wpadnij do mnie.
            Wypożyczę film "arachnofobia" i zrobię ci kromkę z salcesonem.

            lykaena napisała:

            > Jesli to pytanie bylo do mnie,to ja dzis ogladam film jeszcze nie wiem jaki i
            > siedze w domu ,bo pogryzly mnie pajaki i mam straszne uczulenie:((((
            • lykaena Re: Co robisz dziś wieczorem? 26.01.07, 19:21
              Spedzam juz ten wieczor z kims superklawym,a na dodatek mam do Ciebie za daleko
              • klawy_marian Re: Co robisz dziś wieczorem? 26.01.07, 19:24
                Na pewno nie można porównać tego kogoś do mnie. W międzynarodowej skali
                klawości (od 0 do "klawy) jestem niekwestionowanym liderem (nawet mam dyplom z
                podpisem prezesa).
                • lykaena Re: Co robisz dziś wieczorem? 26.01.07, 19:30
                  W sumie zapewne masz racje ktoz moze byc klawszy od klawego mariana;)))
                • uwolnic_cyce Re: Co robisz dziś wieczorem? 28.01.07, 15:03
                  klawy_marian napisał:

                  > Na pewno nie można porównać tego kogoś do mnie. W międzynarodowej skali
                  > klawości (od 0 do "klawy) jestem niekwestionowanym liderem (nawet mam dyplom
                  z
                  > podpisem prezesa).

                  Klawy Marian na prezesa!
            • chudymisio kromka z salcesonem 28.01.07, 15:07
              ...że też ja nigdy nie zaproponowałem dziewczynie kromki z salcesonem...lecę po
              salceson, od dziś muszę go mieć zawsze w pogotowiu
      • kaffeebohne Panowie, pogrążacie się... 26.01.07, 19:47
        Panowie zwykle wybierają figurę, nieliczne jednostki co wybiorą dziewczynę mniej
        zgrabna ale z ładną twarzą, zrobią to tylko dlatego, że jak sami argumentują,
        figurę można poprawić. A może by tak dziewczyn nie poprawiać i dać im być sobą?
        Szkoda, że tak jest. Ja rozumiem, że najpierw się widzi, potem się rozmawia, i
        ja nie mam złudzeń, że wygląd jest dosyć ważny, ale czy najważniejszy? Czasami
        mam wrażenie, że niestety najważniejszy. Dziewczyna jest po to, żeby koledzy
        zazdrościli. To proponuję zakup ładnego auta - na pewno będą zazdrościli a i
        zmieniać można do woli.
        To była taka tylko dygresja na marginesie - gwoli ścisłości, jestem uważana za
        atrakcyjną i denerwuje mnie fakt, że nie postrzega się we mnie wartościowego
        człowieka a jedynie "fajną laskę"... :-(
        • azazela Re: Panowie, pogrążacie się... 27.01.07, 16:58
          trafne te twoje dygresje, niestety:D
        • swoboda_t Re: Panowie, pogrążacie się... 27.01.07, 19:19
          Jeśli nie jesteś postrzegana9zakładam, zę mówimy o kręgu znajomych)jako
          wartościowa osoba, a jedynie jako fajna laska, to... może słusznie?? Znam
          kilka naprawdę ekstra lasek, które cieszą się uznaniem za przymioty osobowości,
          do których miła aparycja jest tylko okrasą. No chyba, że chodzi Ci o to, że
          obcy ludzie na ulicy widzą w Tobie tylko towarę, no ale to normalne, tylko to
          można ocenić/pomyśleć gdy widzisz kogoś przez chwilę. Kobiety patrząc na
          facetów też nie myślą o przymiotach osobowości, tylko widzą ciacho.
          • kaffeebohne Re: Panowie, pogrążacie się... 28.01.07, 03:14
            >No chyba, że chodzi Ci o to, że obcy ludzie na ulicy widzą w Tobie tylko towarę,
            > no ale to normalne, tylko to można ocenić/pomyśleć gdy widzisz kogoś przez
            > chwilę.

            Ale nie powinno to być wobec tego kryterium nadrzędne. A niestety w większości
            tak jest. Ci co znają mnie bliżej nie mają wątpliwości, że jestem wartościową
            osobą. Ale mówimy o ocenianiu kobiet przez mężczyzn - a Ci zwykle nie zadają
            sobie trudu poznania osobowości kobiety a poprzestają na ocenie ... jej czterech
            liter.

            > Kobiety patrząc na
            > facetów też nie myślą o przymiotach osobowości, tylko widzą ciacho.

            Tu się mylisz. Ja nie oceniam facetów w tych kategoriach. Albo mam o czym z
            gościem pogadać albo nie. Nie zamierzam wysłuchiwać jego peanów na własny temat,
            ani plotek o kolegach, czy czego tam jeszcze... Nie pasuje mi osobowość faceta,
            nie traktuje mnie poważnie, jeśli chce mieć tylko zgrabną dziewczynę - to niech
            sobie kupi lalkę...



            Kobiety patrząc na
            > facetów też nie myślą o przymiotach osobowości, tylko widzą ciacho.
            • owocoskala Re: Panowie, pogrążacie się... 28.01.07, 09:12
              > Tu się mylisz. Ja nie oceniam facetów w tych kategoriach. Albo mam o czym z
              > gościem pogadać albo nie. Nie zamierzam wysłuchiwać jego peanów na własny
              temat
              No dobrze ale jeśli masz dwóch mężczyzn o podobnym poziomie intelektualnym a
              jeden jest niskim, krępym,łysawym odobnikiem o kiepskiej cerze a drugi wysoki,
              wysportowany o bujnej czuprynie okaz zdrowia to ciekawe którym sie
              zainteresujesz? I wątpię żeby ten pierwszy miał u ciebie jakiekolwiek szanse
              nawet na bezludnej wyspie .. Kobiety się oburzają ale tak naprawdę my dobieramy
              bardzo podobnie, może tylko mmniej się afiszujemy z ocenami fizjonomii panów i
              mamy mniej przypadkowych hm... kontaktów z byle kim.
              • hohoho7 Re: Panowie, pogrążacie się... 28.01.07, 11:09
                > No dobrze ale jeśli masz dwóch mężczyzn o podobnym poziomie intelektualnym a
                > jeden jest niskim, krępym,łysawym odobnikiem o kiepskiej cerze a drugi wysoki,
                > wysportowany o bujnej czuprynie okaz zdrowia to ciekawe którym sie
                > zainteresujesz? I wątpię żeby ten pierwszy miał u ciebie jakiekolwiek szanse
                > nawet na bezludnej wyspie

                Nie wiem , jak inne panie, ale ja akurat preferuję łysych i niekoniecznie
                wysokich facetów. Tacy faceci wydają mi się bardziej interesujący, niż wysocy z
                czuprynami.
                Jak widać nie można uogólniać.
                Łysienie to sprawa genów i wysokiego poziomu testosteronu i nie świadczy o
                słabym zdrowiu.
                Pozdrawiam łysych i niewysokich :)
              • kaffeebohne Re: Panowie, pogrążacie się... 28.01.07, 12:26
                > No dobrze ale jeśli masz dwóch mężczyzn o podobnym poziomie intelektualnym a
                > jeden jest niskim, krępym,łysawym odobnikiem o kiepskiej cerze a drugi wysoki,
                > wysportowany o bujnej czuprynie okaz zdrowia to ciekawe którym sie
                > zainteresujesz?

                Nie twierdzę, że wygląd jest całkiem nieważny, ale nie powinien stanowić
                głównego kryterium oceny. I wszystkie te dyskusje, czy ma być ładna twarz, czy
                ładna figura, czy niebieskie czy brązowe oczy, czy długie, czy krótkie włosy...
                Dziwi mnie tylko fakt, że ludzi AŻ tak bardzo przejmują sie wyglądem. A
                przecież i tak się starzejemy. Wygląd przemija.
                A bardzo trudno znaleźć dobrego przyjaciela...
                • chudymisio Proszę Pań, pogrążam się 28.01.07, 15:20
                  > Dziwi mnie tylko fakt, że ludzi AŻ tak bardzo przejmują sie wyglądem. A
                  > przecież i tak się starzejemy. Wygląd przemija.
                  > A bardzo trudno znaleźć dobrego przyjaciela...

                  Generalnie to wszyscy umrzemy, więc po co w ogóle się czymkolwiek przejmować.
                  A po to się tak przejmujemy wyglądem, żeby....sam nie wiem...to jest jakieś
                  takie wbudowane, po prostu się przejmujemy i już. Jakbyśmy temu nie zaprzeczali,
                  to i tak się przejmujemy tym wyglądem. Natura.
    • zabka09 Re: Superfigura vs piekna twarz 26.01.07, 18:25
      Piękna twarz przyciąga ludzi nawet jesli osoba jest troche " przy
      kości",atomiast osoba z przecietna twarzą powinna bardziej podkreslać inne
      swoje atuty.. co nie znaczy,że ta z piekna twarza nie owinna dbac o figurę.
      Natomiast zgodze sie, że piękna twarz zostaje z czasem, figura niestety
      niekoniecznie..
      Pozdrawiam :)
    • zabka09 Re: Superfigura vs piekna twarz 26.01.07, 18:42
      To samo dotyczy faceta... brzuszek urosnie, ale pociagająca twarz zostaje. A
      super figura i brzydka twarz.. nie bardzo...
      • screen Re: Superfigura vs piekna twarz 26.01.07, 20:10
        Wtrącę swoje 3 grosze odnośnie pięknej twarzy do późnej starości, bo tu sie nie
        zgodzę. To zależy w dużej mierze o to jak się o tą piekną twarz dba.
        W mojej pracy dziennie widzę kilkanaście dowodów osobistych i mam okazję
        porównywać wygląd teraźniejszy ze zdjęciami sprzed kilku czy kilkunastu lat.No
        i musze stwierdzić, że niestety dośc często patrzę na pesel i myślę, że osoba
        wygląda dość "nieciekawie" jak na swój wiek.
        Pewnie ktoś teraz powie, że łatwo jest osądzać, bo nie każdego stać na drogie
        kosmetyki, bo niektórzy maja w genach itp itd...
    • rsmtd Re: Superfigura vs piekna twarz 26.01.07, 18:55
      Cześć. Niedawno poznałem pewną dziewczynę. Po kilku dniach znajomości ze
      zdziwieniem stwierdziłem, że nieźle namieszała mi w głowie. Gdy tak sobie
      rozmyślałem, to doszedłem do wniosku, że gdybym sptkał ją na ulicy to wogóle nie
      zwróciłbym na nią uwagi. Nie w moim typie. Spodobała mi się głownie dlatego, że
      dobrze czułem się w jej towarzystwie. A teraz? Teraz przez nią to mi się nawet
      'typ' zmienił, choć nie sądziłem, że to możliwe.
      P.S.
      A tak generalnie to zarówno twarz i figurę ma OK.
      • weronika8881 Re: Superfigura vs piekna twarz 26.01.07, 23:36
        A jaki był twój typ, rsmtd ?
        • rsmtd Re: Superfigura vs piekna twarz 27.01.07, 19:48
          weronika8881 napisała:

          > A jaki był twój typ, rsmtd ?

          Zawsze podobały mi się dziewczyny baaardzo wysokie. Nawet byłem zły na siebie bo
          zwykle wpadały mi w oko wyższe ode mnie. Ponadto przyciągały mój wzrok tak zwane
          'kobiece kształty' - chyba nie muszę rozwijać. Moja nowa znajoma nie jest tak
          wysoka (niższa ode mnie!) i ma 'chłopięcą' figurę - tak bym to oktreślił. Teraz
          zwracam uwagę na panie podobne do niej. (Ja kto człowiekowi wszystko może się w
          głowie poprzestawiać...)
    • brak-chmur Na szczęście chodzą czasem w parze:) n/t 26.01.07, 18:57

Inne wątki na temat:
Pełna wersja