Dodaj do ulubionych

a wszyscy mowia, ze sie zaluje

31.01.07, 16:41
Bardzo wczesnie rozpoczelam wpolzycie. Przez wszystkie te razy stosowalismy
stosunek przerwyany, mając na wzgledzie jego zawodność. Nie dopuszczalismy
do 'pelnego stosunku'. To byly na prawde przyjemne chwile. Doprowdzilo to do
tego,ze stosdunek przerwywany byl dla nas pewna, niezawodna metoda
antykoncepcji. Pamietam jak po szkole, w weekendy, gdy nikogo nie bylo
zostwalismy razem, u niego, u mnie, w koncu gdy w pokoju obok byli rodzice.
Tak minela nam szkola srednia, troche studiow. I pewnego razu, niczym,
nierozniacego sie od tamtych, 'jakos tak', chyba troche bezwolnie z mojej, a
pewniej z jego strony-odbyl sie nasz pierwszy, pelny stosunek. Bylam
wsciekla. Czulam sie brudna, zbrukana. Wtedy nie przyszlo mi do glowy,ze
wlasnie..zaszlam w ciaze. BO przeciez ja nigdy nie zachodzilam. Wszyscy,
tylko nie ja. A teraz, to przeciez jego wina- on sobie pozwolil. Skoro wina
nie byla moja, ja psychicznie tego nie chcialam.. to nie jestem w ciazy.
Kilka dni pozniej moje cialo zaaragowalo awaryjnie. Kilka dni po... Ze
smiechem myslslam: ciaza, ja:zartowalam z koleznaką... Oczywiscie objawy
ustapily, ale zaczely sie inne. Poza tym za 2 tyg. mialam dostac okres.. i
juz, juz powinnam miec, tak czeste u mnie objawy zblizajacego sie okresu, a
tu wszystko 'zeszlo'. Jak z balona. Pewnej nocy nie bylo juz wytlumaczenia i
zrozumiamlam. Czolagalam sie po podlodze i ryczalam w ciszy. Wychodzil 2
tydzien-liczylam od tamtego 'razu'. Byl lekarz, test. Gdy poszlam do lekarza-
to juz go powiadomilam. Zbadal. Nigdy dotad nikt mnie nie badal. Nigdy mnie
zadne badanie mnie tak nie upokorzylo. Bylam taka mlodziutka, taka czysta,
dziewicza. Pozwolilam rozwinac sie tej ciazy. W 13 tyg. dosc mocno juz
przytylam. Nosilam te same ubrania, te same rozmiary. Do 5,6 misiaca nie
zmienialam ubran. Upychalam brzuch. Nosilam XS-S. Bardzo balam sie myslec, ze
moge 'tam zainterweniowac, balam sie tez, ze samo ze mnie ujdzie. Brzydzialam
sie i traktowalam jako obce. Dzis, gdybym sama siebie spotkala na drodze,
taka 'z wtedy', wzielabym za reke, poszla do lakarza, kupila postinor,
cytotec. Dokladnie byl wytlumaczyla. Upewnila. Nakreslila, ze lepiej nie
mowic, zapomniec, pojsc dalej, ze to dopiero 4 tydzien, ze jeszcze mozna.
Powiedzialabym-jakie bedzie moje zycie, gdybym urodzila. Przytulila, poscila,
powiedzila; no idz, idz, ratujesz siebie.
Tak bym zrobila. Bo nie tylko zaluje sie aborcji, ale i siebie
Obserwuj wątek
    • para30 Re: a wszyscy mowia, ze sie zaluje 31.01.07, 21:16
      Jak sie to skonczylo? Bo piszesz jakby bylo bardzo swieze? To pamiec tak
      wyostrza, czy to jest teraz?
    • skp110 Re: a wszyscy mowia, ze sie zaluje 31.01.07, 22:53
      Skąd ta pewność że zabujstwo dziecka dało by tylko dobre rezultaty. Może
      przyczyna niepowodzeń życiowych jest zupełnie co innego. Może powodem jest
      ucieczka od odpowiedzialności, żyć dla zabawy
      • sir.vimes zabUjstwo 01.02.07, 17:53
        Terminacja płodu to ani zabójstwo ani tym bardziej ZABUJSTWO.
        • agnieszka2211 Re: zabUjstwo 01.02.07, 20:09
          idac do lozka z facetem trzeba sie liczyc z ciaza. A stosunek przerywany - co
          to za antykoncepcja???
          • sir.vimes Re: zabUjstwo 02.02.07, 12:36
            Stosunek przerywany to nie jest antykoncepcja tylko jakiś zabobon. Co nie
            zmienia faktu, że kobieta ma prawo decydować o swoim życiu i ciele - nawet
            jeżeli wcześniej wykazała się brakiem wiedzy czy życiową naiwnością.
            • wzr1 Re: zabUjstwo 03.02.07, 13:17
              > zmienia faktu, że kobieta ma prawo decydować o swoim życiu

              Ale nie o życiu innych, jażeli zabije to jest norderczynią bez względu jakie
              sukcesy zawodowe osiągnie i jaki wygodne życie prowadzi
              • sir.vimes Re: zabUjstwo 03.02.07, 14:24
                Terminacja płodu nie jest morderstwem.
                • wzr1 Re: zabUjstwo 05.02.07, 21:25
                  Jak starych dobijają to też nie zabójstwo?.

                  Ciekawe ile trzeba zabić żeby udawać że się nie wie że to malutki człowiek
                  • sir.vimes Re: zabUjstwo 06.02.07, 11:31
                    Jak można nie odróżniać embriona od człowieka?

                    • wzr1 Re: zabUjstwo 06.02.07, 22:54
                      A co stanowi o człowieczeństwie?

                      Nawet przy dzisiejszym stanie techniki nikt nie zbudował urządzenia które
                      wykrywa człowieczeństwo (oczywiście nie licząc tych pań i panów pań co dla
                      własnej wygody zabijają swoje dzieci, tu wygoda jest jedynym kryterium a teorje
                      sie dorobiło)


                      • sir.vimes Re: zabUjstwo 10.02.07, 13:34
                        Niestety, rzeczywiście, zdarzają się morderstwa dzieci - np. sprawa noworodków w
                        beczce, zakatowanego czteroletniego Oskara itd.

                        • wzr1 Re: zabUjstwo 12.02.07, 22:58
                          > Niestety, rzeczywiście, zdarzają się morderstwa dzieci - np. sprawa
                          noworodków
                          > w
                          > beczce, zakatowanego czteroletniego Oskara itd.

                          medialnie głośne sprawy ale ich sprawcy nie są większymi okrutnikami od tych co
                          w sterylnych warunkach gabinetu lekarskiego kazały przerwać życie swego dziecka
                          • sir.vimes Re: zabUjstwo 13.02.07, 21:28
                            przerwać istnienie płodu.

                            • sir.vimes Re: zabUjstwo 13.02.07, 21:28
                              Płód nie jest dzieckiem.
                              • wzr1 Re: zabUjstwo 16.02.07, 22:12
                                Dla SS-manów Polak nie był człowiekiem.
                                Płód jest określeniem jednego z etapów życia człowieka.
                                Szkoda że wiele dzieci zgineło z tak błachych powodów
                                • sir.vimes Re: zabUjstwo 17.02.07, 20:09
                                  Dla SS manów Polak był człowiekiem. Żyd zresztą też - człowiekiem gorszego
                                  gatunku. Warto też wspomnieć, że hitlerowcy też traktowali kobiety jak żywe
                                  inkubatory i chcieli hodowli ludzi - tak samo jak ekstremalni prolajfersi.

                                  Płód nie jest człowiekiem i tyle. Dziecko jest człowiekiem. Kobieta jest
                                  człowiekiem. Nie płód.
                                  • wzr1 Re: zabUjstwo 18.02.07, 21:06
                                    > Dla SS manów Polak był człowiekiem. Żyd zresztą też - człowiekiem gorszego
                                    > gatunku.
                                    Czy można mówić o człowieczeństwie gorszego gatunku?
                                    Czy z człowiekiem można postępować tak jak w Obazie zagladzy?
                                    Chyba tylko w tedy gdy swoją wygodą jest się w stanie wytłumaczyć wszystko np zabicie nienarodzonego dziecka.
                                    > Warto też wspomnieć, że hitlerowcy też traktowali kobiety jak żywe
                                    > inkubatory i chcieli hodowli ludzi - tak samo jak ekstremalni prolajfersi.
                                    Warto wspomnieć że ta ochrona dotyczyła tylko dzieci Niemieckich, Polskie dzieci można była zabijać co się dalej niektórym marzy
                                    • sir.vimes Re: zabUjstwo 18.02.07, 21:35
                                      "Czy można mówić o człowieczeństwie gorszego gatunku?"

                                      nie , dla normalnych ludzi nie istnieje coś takiego jak człowiek drugiego
                                      gatunku. Ale to ty twierdziłeś , że dla SSmanów Polak nie był człowiekiem.

                                      W czasie II wojny dzieci były zabijane - noworodki topione (czytałeś wspomnienia
                                      położnej z Auschwitz? Polecam, są pisane przez osobę mocno wierząca , więc nie
                                      natrafisz na nielubiane przez ciebie poglądy - a może troszkę zmniejszy się
                                      twoja nienawiść do kobiet). Dzieci ginęły w piecach krematoryjnych, rozbijane o
                                      bruk itd itp.

                                      Nie zmienia to jednak faktu, że płód nie jest dzieckiem - mimo, że jest żyjącą i
                                      od pewnego momentu czująca istotą.
                                      • aborcja1 jakiez to bzdury 18.02.07, 22:21
                                        o chryste panie
                                        czytaja post 'plod nie jest czlowiekiem'wydawalo mi sie ze cofnelismy sie o
                                        kilkal at switlnych
                                        jak mozna pisac takie bzdety
                                        plodem jest sie do 9 miesisaca, i jak tylko wyjdzie sie z ustroju to robi sie
                                        dziecko
                                        wiesz, trzeba miec wyzsza swiadomosc i pewna odpowiedzilanosc zeby mowic o
                                        tym,ze czlowiekiem jest sie od poczecia
                                        widac tego zabraklo
                                        pp porstu zadnada
                                        i jeszcze to forum rybne
                                        aaaa
                                        • sir.vimes Re: jakiez to bzdury 18.02.07, 23:07
                                          Wyjdzie z ustroju????

                                          Żal mi cię...
                                          • aborcja1 Re: jakiez to bzdury 18.02.07, 23:55
                                            zal bo?
                                            jestem swiadomoa czym jest twoj plod
                                            piszesz jak male dziecko, zbuntowany nastolatek, rozkapryszomna 30 latka
                                            udzielajac wypowiedzi o tym co plodem jest, a co nie, mozesz posrednio-
                                            bezposrednio zadecydowac o ludzkim losie
                                            zal gardlo sciska

                                            zyje w rodzinie, gdzie aborcja byla -nierzadko rozwiazaniem
                                            a wiesz z czego wynikal pomysl na takie zakonczenie sprawy?-z wyksztalcenia
                                            podtawowego niepelnego i zyciu w skrajnej nieswioadomosci, doadtkowo w nedzy,
                                            gdzie przychowku bylo duuzo za duzo

                                            no, cofniecie sie totalneee!!!
                                            • aborcja1 Re: jakiez to bzdury 19.02.07, 00:01
                                              Jedno-'Co niezmienia faktu, że kobieta ma prawo decydować o swoim życiu i ciele'
                                              i drugie: 'Płód nie jest czlowiekiem'
                                              kpina?
                                              • sir.vimes Re: jakiez to bzdury 19.02.07, 10:55
                                                Poczytaj trochę o ruchu prochoice - i znajdż jakąkolwiek wypowiedź za
                                                stosowaniem aborcji zamiast antykoncepcji.
                                                Nie moja wina , że w twojej rodzinie skrobano się zamiast antykoncepcji.
                                                Ja jednak na twoim miejscu raczej współczułabym braku edukacji.

                                                A tu zdjęcie zwyrodniałego płodu:
                                                zb.eco.pl/zb/160/image9.jpgRodzisz?
                                                • wzr1 Re: jakiez to bzdury 19.02.07, 20:14
                                                  > Poczytaj trochę o ruchu prochoice - i znajdż jakąkolwiek wypowiedź za
                                                  > stosowaniem aborcji zamiast antykoncepcji

                                                  75% kobiet które zabija dzieci stosowało antykoncepcję, a dzieci się pojawiły
                                                  Ale i tak ich mamusie zabiły, wszak wmawia się im prawo wyboru zabijać czy nie
                                                  • sir.vimes Re: jakiez to bzdury 20.02.07, 12:11
                                                    Uściślaj, kiedy mówisz o aborcji, bo dla mnie zabijanie dzieci to nie to samo,
                                                    co aborcja.

                                                    A poza tym - jeżeli odwołujesz się do statystyk, podaj żródło. To pomaga w
                                                    dyskusji. W końcu każdy może wypisać sobie jakieś procenty z sufitu i udawać, że
                                                    to prawda objawiona.
                                                    A podane przez ciebie liczby zaciekawiły mnie - i chętnie zapoznam się z ich
                                                    źródłem.
                                                  • wzr1 Re: jakiez to bzdury 25.02.07, 22:50
                                                    Poczytaj strony organizacji broniących nienarodzonych dzieci.

                                                    Statystki podawane przez organizacje zachęcające do zabijania trudno posądać żetelność
                                                • aborcja1 zdjecie 19.02.07, 23:03
                                                  a co jest na zdjeciu zwyridniolego plodu
                                                  bo nie mam odwagi go ujrzec
                                                  • sir.vimes Re: zdjecie 20.02.07, 12:18
                                                    Jest to zwyrodniały płód z maksymalnie zdeformowaną główką.
                                                    Ładny nie jest.

                                                    Kiedyś też bałam się patrzeć na takie rzeczy - ale od paru lat mam sporo
                                                    znajomych , które ukończyły/kończą położnictwo i inne kierunki medyczne. One
                                                    dopiero się muszą napatrzeć. Na naprawdę brzydkie przypadki. Natursa bywa okrutna.
                                                    Denerwuje mnie łatwość w potępianiu aborcji, ot tak, po całości.
                                                    I mylenie prawa do korzystania z sumienia z przyzwoleniem na jakieś aberracje.
                                                    Np. wmawianie, że ruch prochoice pragnie aborcji zamiast antykoncepcji (co jest
                                                    oszczerstwem po prostu) albo, ze feministki chcą aborcji w dowolnym etapie
                                                    rozwoju płodu (co jest kompletną bzdurą.)
                                                    Myślę, że mimo wszystko możliwa jest dyskusja bez zaciet5rzewienia - i jakieś
                                                    logiczne wnioski, może nawet kompromisy. Tylko jakoś niewiele osób do takiej
                                                    dyskusji dąży.
                                                  • aborcja1 Re: zdjecie 20.02.07, 21:40
                                                    nie mam odwagi spojrzec, ale to bez znaczenie, bo to zaden argumnet
                                                    w linku jest slowo 'rodzisz?' i domysalm sie, ze to taka 'mala' prowokacja-czym
                                                    grozi-uwaga-zajscie w ciaze?

                                                    zajscie w ciaze grozi urodzeniem dziecka,
                                                    zdrowe czy chore nad aborcja zastanowic sie warto..aa


                                                    piszesz o poloznictwie, o tym ze mozna patrzec, ze TY sie napatrzylas, bo 'nie
                                                    takie rzeczy sie widzialo', a ja moge napisac o duzej znieczulicy, np. gdy
                                                    kapia noworodki, albo ciagna za raczke, gdy dziecko przechodzi przez kanal
                                                    rodny-na to tez sie patrzy
                                                    opatrzenie sie wcale nie zmniejsza wagi czynu


                                                    nie ma kompromisu- bo nigdy nikt nie okreslil od kiedy plod jest polodem czyt.
                                                    niczym, a od kiedy jest pelnowartosciowym czlowiekiem

                                                    aborcja jest najpaskudnijesza na swiecie, jest prymitywna, wulgarna, okrutna,
                                                    nieuczciwa, to oszustwo, 'i ta wyzsza swiadomosc nam to uswiadamia'
                                                  • sir.vimes Re: zdjecie 21.02.07, 09:08
                                                    "albo ciagna za raczke, gdy dziecko przechodzi przez kanal
                                                    rodny-na to tez sie patrzy"

                                                    Widziałaś/ łeś coś takiego?
                                                    Jeżeli nie masz dowodów - nie rzucaj oszczerstw.
                                                  • sir.vimes Re: zdjecie 21.02.07, 09:11
                                                    Poza tym - oczywiście, dla ciebie zgwałcona dziewczyna; kobieta chora itd itp ,
                                                    to nie są ludzie. Tylko embriony są ludźmi.

                                                    Dla mnie to paskudne, obrzydliwe - a przede wszystkim bardzo smutne.
                                                    Szkoda mi takich jak ty.
                                            • wzr1 Re: jakiez to bzdury 19.02.07, 20:09
                                              > piszesz jak male dziecko, zbuntowany nastolatek, rozkapryszomna 30 latka
                                              > udzielajac wypowiedzi o tym co plodem jest, a co nie, mozesz posrednio-
                                              > bezposrednio zadecydowac o ludzkim losie

                                              Jeszcze może być parę powodów odmawiania prawa do życia swojemu dziecku ale
                                              chyba szkoda czasu na dyskusje. Współczesny człowiek boi się prawdy i wysiłku,
                                              dlatego będzie chronił jajko w gnieździe orła (bo orły pod ochroną) ale swoje
                                              dziecko zabije stosując argumenty że to nie jest jeszcze człowiek

                                              > zyje w rodzinie, gdzie aborcja byla -nierzadko rozwiazaniem
                                              > a wiesz z czego wynikal pomysl na takie zakonczenie sprawy?-z wyksztalcenia
                                              > podtawowego niepelnego i zyciu w skrajnej nieswioadomosci, doadtkowo w nedzy,
                                              > gdzie przychowku bylo duuzo za duzo

                                              Zabijanie dzieci nie jest spotykane tylko w rodzinach biednych i przez ludzi
                                              bez wykształcenia. Osoby dobrze sytuowane, wykształcone i na stanowiskach może
                                              nawet częściej zabijają. Szkoła często też nie uczy szacunku do życia, wręcz
                                              uczy zdolności zabijania swoich nienarodzonych dzieci. Wszak moralne menelstwo
                                              nie jest zwalczane przez szkołę


                                              • aborcja1 usuwac, do kiedy? 21.02.07, 19:39
                                                wiadomosci.wp.pl/kat,1515,wid,8740047,wiadomosc.html?ticaid=13432

                                                moje dzieko wyciagneli za raczke i nie pieprz..
                                                • sir.vimes Re: usuwac, do kiedy? 22.02.07, 08:37
                                                  Gratuluję kultury wypowiedzi!
                                                  • aborcja1 Re: usuwac, do kiedy? 22.02.07, 22:37
                                                    szczerze mowiac-tu nie ma o czym rozmawaic
                                                    kiedys mialam 'jakies tam' zastrzezenie do 'bezgranicznej ochorony ciazy',
                                                    teraz mam o wiele mniejsze
                                                    i bynajmniej nie naogoladalm sie propogandowych poaboirtowanych plodow,
                                                    po prostu sposob, intencje, nastawienie-toz to zwykle bestialstwo,
                                                    do tego dochodzi stan kobiety, ktora aborcji dokonuje: w szoku, przerazaona-nie
                                                    takiej to oceniac, co bedzie lepsze
                                                    zazwycaj 'potem' czlowiek szuka odpowiedzi-co wlasciewie sie stalo, a co ja
                                                    zrtobilam- i jest przerazony, bo to co wczesniej odsuwal, teraz przychodzi do
                                                    niego ze wszsytkimi swoimi odcieniami, takie jakim jest naprawde i przeraża

                                                    i kultura wypowiedzi nie ma co sie zaslaniac, bo to hipokryzja, w przypadku
                                                    zwolennika aborcji
                                                  • para30 Re: usuwac, do kiedy? 23.02.07, 10:17
                                                    No wlasnie. Rozumiem, ze "zwolennicy aborcji" to chamy nieokrzesane, mordercy,
                                                    bezduszne niedouczone, prymitywne istoty ( raczej nieludzkie), ktore nie
                                                    dostapily laski oswiecenia i nie zdaja sobie sprawy ze czlowiek jes czlowiekiem
                                                    od momentu kiedy plemnik zaczyna sie przebijac przez oslonke jajeczka.
                                                    Po pierwsze nie widze tu "zwolennikow aborcji" tylko ludzi ktorzy dopuszczaja
                                                    mozliwosc aborcji w pewnych kryzysowych sytuacjach. A slowo aborcja oznacza
                                                    abortowanie plodu.
                                                    Mozemy sie klocic czy nasionko kwiatuszka to kwiatuszek, czy nasionko. I tak do
                                                    niczego nie dojdziemy.
                                                    Jesli dla osob bardzo religijnych np, akt seksualny jest wylacznie celem do
                                                    rozplodu to za tym idzie wiara i przekonanie, ze kobieta nie ma prawa w zadnej
                                                    sytuacji decydowac o swoim ciele, o porodach, ciazach itp. Ma sie tylko
                                                    poddawac woli istot wyzszych i wypelniac swoja misje. Ostatecznie antykoncepcja
                                                    jest sposobem na niedopuszczenie do zaplodnienia. To tez wbrew woli natury, czy
                                                    jak sie te czynniki nazwie. Itd, itp etc.

                                                    To jest stary sposob- wulgaryzowac, splycac i odwracac sens wypowiedzi innych i
                                                    powtarzac w nieskonczonosc swoje hasla. To sie dawno temu nazywalo demagogia.
                                                    Nawet w ksiazeczkach dla dzieci sa rysunki na ktorych widac rozwoj PLODU.
                                                    Stopniowy rozwoj poszczegolnych organow. Na prawde nie widzicie roznicy miedzy
                                                    zygota a malutkim czlowieczkiem?
                                                  • aborcja1 Re: usuwac, do kiedy? 27.02.07, 16:56
                                                    'Na prawde nie widzicie roznicy miedzy zygota a malutkim czlowieczkiem?'

                                                    dla odrozmnienia jest tabletka po
                                                    7 tyg. ciaza ma juz: nozki roaczki i cewke, uklad nerwowy, a kobiety
                                                    najczesciej sie nie orientuja....ze sa w ciazy
                                                    7 tyg 1/6 ciazy, jesli oczywiscie ciaza trwa 42 t, a dziecko spokojnie moze
                                                    przezyc urodzeone w 30 tyg...
                                                    ta gromada tkabnek, miesa chce zyc, ma jakis nityknt prztrwania..
                                                  • sir.vimes Re: usuwac, do kiedy? 28.02.07, 16:25
                                                    Instynkt przetrwania to ma i pantofelek, a nawet nowotwór...
                                                    Nic z tego nie wynika.


                                                  • aborcja1 Re: usuwac, do kiedy? 08.03.07, 22:30
                                                    to prawda
                                                    nic nie wynika takze z tego,ze czlowiek dorosly w pelni uksztaltowany-
                                                    instynktowanie nie oddycha pod wodą

                                                    tu nie chodzi o rozczulanie sie nad malenkoscia dziecka
                                                    ten plod czuje, ma najpryitywniesjze odruchy-juz ssania, reaguje na bodzce, a
                                                    niektore abortowane- przezywaja poza ustrojem matki!!!!! i sa zabijane tylko
                                                    dlatego: ze w nim, przez jakis-smiesznie krotki czas są!

                                                    dlaczego nie pokroimy wczesniaka?
                                                    jak mozna tak bronic praw kobiet, a nie zapewniac podstawowych praw tworom-
                                                    (przyszlym?!!) ludziom?!
                                                    sam zabieg aborcji jest okrutny, jest przerazliwie bolesny, obrzydliwie
                                                    przemyslany
                                                    nawet nowotworow sie tak nie zabija!
                                                  • aborcja1 Re: usuwac, do kiedy? 08.03.07, 22:40
                                                    aborcja jest zlem, jest krzywdą
                                                    nie ma odpowiednio wczesnej abrocji, wczesnej reakcji. Bo nie moze być.
                                                    Wszystko trwa. I rozpoznanie, i potwierdzenie i zorganizowanie. W tym czasie
                                                    spokojnie zachodza procesy. Tworzy sie czlowiek, rozwiaja najwaznijesze,
                                                    centralne uklady. Sam organizm dostosowuje sie do ciaży. Tez instynktowanie
                                                    wykonujemy pewne ruchy-(obronne?). Co by sie nie dzialo, mamy swiadomosc ciazy.
                                                  • para30 Re: usuwac, do kiedy? 09.03.07, 11:26
                                                    A trzy posty wczesniej piszesz ze do poewnego momentu kobiety nawet sie nie
                                                    orientuja ze sa w ciazy. To orientuja sie od razu czy nie? A poronienia
                                                    samoistne zdarzaja sie tylko istotom bez wyzszej swiadomosci? Sama piszesz o
                                                    procesach i trwaniu a jednoczesnie zakladasz, ze rozwoj zarodka czlowieka nie
                                                    jest procesem tylko zjawiskiem wykraczajacym poza biologie.
                                                    Jesli zarodek jest czlowiekiem od momentu zaplodnienia to i antykoncepcja
                                                    wszelka powinna byc zabroniona. Wkladki domaciczne przeciez uniemozliwiaja
                                                    zagniezdzenie sie zaplodnionego jaja. Czyli czlowieka? Czy moze jednak tylko
                                                    zaplodnionego jaja?
                                                    Gdyby zabiegi usuwania ciazy byly absolutnie legalne nikt nie usuwal by plodow
                                                    zdolnych do przezycia, czy rozwinietych na tyle, ze sa juz dziecmi. Nie byloby
                                                    usuwania dzieci, tylko usuwanie ciaz.
                                                    I to jest chyba ten punkt w ktorym sie nigdy nie dogadamy, bo dla przeciwnikow
                                                    aborcji ciaza jest magicznym zjawiskiem a dla mnie normalna biologiczna funkcja
                                                    organizmu.
                                                  • aborcja1 Re: usuwac, do kiedy? 09.03.07, 14:04
                                                    wiekszosc aborcji dokonuje sie w momnecie,gdy wyksztaslcone sa podstawowe
                                                    narzady
                                                    nikt nie czekan na to, zeby wpaasc w niechciana ciaze, stad nawet nie
                                                    podejrzewa jej u siebie

                                                    gdyby bylo legalnie: byloby przede wszystkim bezpieczniej, z calkowuta
                                                    odpowiedzialnoscia
                                                    kobieta poddajaca sie zabiegowi, winna jest wiedziec jak bedzie przerpadzay,
                                                    jak JEJ zarodek wyglada, co ma, czego nie ma, powinna zobaczyc inne abortowane
                                                    ciaze, dowiedziec sie o powiklaniach, ew, komplikacjach
                                                    powinna byc swaidoma, tego co robi

                                                    powinien byc tez przerwadzany wywiad, srodiwskowy, pytania: ile dotychczas ciaz
                                                    usunela, moze nawet obiwiazkowe zabezpieczenie przed koljenymi tego typu
                                                    sytuacjami
                                                    powinny byc 'z gory'

                                                    padnie zarzut, zeza kobiete nie mozna decydwac, a co jesli ona decyduje o
                                                    czyims zyciu przez swoje lekkomyslne i niedojrzale zachowanie?

                                                    poza tym aborcja nie pownna byc zawse rozwiazaniem, bo to nie antykoncepacja
                                                    i nikt nie jest w stanie stwioerdzic od kiedy taki plod jest dzieckiem

                                                    aborcja nie jest 'normalna bilog. funkcja organizmu', chocby dlatego, ze jest
                                                    ingerencja, a samoistne wydalanie plodu przez organizma, zwane pronieniem jest
                                                    dysfunkcja takiego organizmu
                                                  • aborcja1 Re: usuwac, do kiedy? 09.03.07, 14:06
                                                    i aborcja to nie usluga medyczna
                                                    wszyscy bylismy takimi zarodkami, tak samo sie rozwijalismy, od tego zaczyna
                                                    sie zycie, to zek tos nie jest od razu dorosly, nie nzaczy ze mozna robic z nim
                                                    co sie chce
                                                  • para30 Re: usuwac, do kiedy? 03.04.07, 09:21
                                                    Czytanie ze zrozumieniem!!! Ja napisalam ze ciaza jest normalna, biologiczna
                                                    funkcja organizmu. Ciaza! Nie aborcja.
                                                    I fajnie sie pisze takie wzruszajace rzeczy roniac lezki nad slicznym malym
                                                    bobaskiem. Jakos na ten temat nie zabieraja glosu kobiety zgwalcone, narazone
                                                    na rodzenie nieszczesnych okaleczonych istot, albo takie, ktore nie maja co dac
                                                    jesc tym juz urodzonym dzieciom. Pewnie dlatego, ze nie maja ochoty sluchac
                                                    wzruszajacych kawalkow o macierzynstwie, ktore zaczyna sie od wycofania czlonka
                                                    z pochwy. Dlaczego sprowadzacie temat do rozmow czy to dobrze, czy zle?
                                                    Opluwane feministki nie mowia ze aborcja jest dobra, tylko ze powinna byc
                                                    dopuszczalna i nie karana. I nie jest prawda, ze zawsze wystepuje ow straszliwy
                                                    syndrom poaborcyjny. Jest to przezycie traumatyczne i nalezy te traume
                                                    zmniejszyc pomagajac kobietom, ktore musza to zrobic. A nie prowadzic je na
                                                    stos w majestacie prawa i z poczuciem wyzszosci. Jak na chrzescijanskie
                                                    milosierdzie to cos za duzo tu pychy, wyzwisk i zapieklej nienawisci, nie
                                                    uwazacie?
                                                  • skp110 Re: usuwac, do kiedy? 03.04.07, 23:39
                                                    > I fajnie sie pisze takie wzruszajace rzeczy roniac lezki nad slicznym malym
                                                    > bobaskiem. Jakos na ten temat nie zabieraja glosu kobiety zgwalcone, narazone
                                                    > na rodzenie nieszczesnych okaleczonych istot, albo takie, ktore nie maja co
                                                    > dac
                                                    > jesc tym juz urodzonym dzieciom. Pewnie dlatego, ze nie maja ochoty sluchac
                                                    > wzruszajacych kawalkow o macierzynstwie
                                                    ZAPEWNIAM TRUDNE MACIERZYŃSTWO TEŻ POTRAFI DAWAĆ W KOŃCU RADOŚĆ

                                                    > Opluwane feministki nie mowia ze aborcja jest dobra,
                                                    Przypomnij sobie lata 60, 70 i 80 co aktywistki organizacji kobiecych wówczas pisały. Na szczęście w Polsce zmuszono ich do przyjęcia (niestety w wielu przypadkach tylko medialnie) innego stanowiska.

                                                    > I nie jest prawda, ze zawsze wystepuje ow straszliwy
                                                    > syndrom poaborcyjn
                                                    Oczywiście tak jak nie każdy SS-man żałuje swych czynów tak nie każda matka która zabija załuje dziecka

                                                    > Jak na chrzescijanskie
                                                    > milosierdzie to cos za duzo tu pychy, wyzwisk i zapieklej nienawisci, nie
                                                    > uwazacie?
                                                    Nie
                                                    A dlaczego ty nie podchodzisz z chrześcijanskim miłosierdzem do zabijanego dziecka?
                                                  • para30 Re: usuwac, do kiedy? 05.04.07, 08:15
                                                    Podchodze z chrzescijanskim milosierdziem do zabijanych dzieci. Do zyjacych
                                                    tez. I do ludzi generalnie. A ty? Czemu nie potepiasz zolniezy, ktorzy na
                                                    ochotnika jada zabijac? Nawet jak to sie nazywa "misja pokojowa" albo "
                                                    wprowadzanie demokracji"; Czemu nie potepiasz dawania miliardow na zbrojenia?
                                                    Co zrobilas/les dla ludzi? Jak im to milosierdzie okazujesz? Wyzywajac od
                                                    mordercow kobiety, ktore usunely plod?
                                                    Wy jestescie z tych co to "bez grzechu" i maja prawo do "rzucania kamieniami"?
                                                    Trzeba bylo uwazac na lekcjach biologii to by was tak ludzka seksualnosc i
                                                    plodnosc niezdrowo nie podniecala. I moze trzeba by cos doczytac z etyki albo
                                                    nie daj boze z filozofii, zeby nabrac dystansu do kategorycznych ocen a
                                                    zwlaszcza do wyrokowania o czyjejs winie badz niewinnosci.
                                                    I zapewniam, ze wiem cos o macierzynstwie (i trudnym i latwym - jesli latwe w
                                                    ogole istnieje) I o ludzkich dramatach tez cos wiem. Nie tylko z gazet.
                                                  • liderka3 Re: usuwac, do kiedy? 06.04.07, 05:51
                                                    para30 napisała:

                                                    > Wy jestescie z tych co to "bez grzechu" i maja prawo do "rzucania
                                                    kamieniami"?

                                                    tu nikt nie chce "rzucać kamieniami" ani "potępiać" ale uświadomić Was żebyście
                                                    mogli "Iść i nie grzeszyć więcej". Pozdrawiam
                                                  • aborcja1 Re: usuwac, do kiedy? 17.04.07, 08:16
                                                    Sposob w jaki przeprwadzana jest aborcja-podwaza usprawiedliwienie motywow jej
                                                    dokonania, Wciaz ten oklepany tekst: a co ma zrobic kobieta zgwalcona-nie znam
                                                    zadnej kobiety po gwalcie w ciazy, znam za to bezmyslne, majace nadzieje, ze im
                                                    sie uda, nieprzewidujace
                                                    Znam nastolatki, kobiety dojrzale, ktorym sie 'przytrafilo', znam kobiete
                                                    wielodzietna-ktora nie dosc, ze usunela ciaze perfidnie, nawet nigdy nie
                                                    potrafila zadbac o dzieci juz urodzone..
                                                    Aborcja nie jest wyjsciem i nikt nikomu zadnego syndromu nie wamwia-on sam sie
                                                    pojawia kiedy zaczyna sie rozumiec- co wlasciwie sie zrobilo i czemu sie poddalo
            • vocativa Re: zabUjstwo 13.10.07, 15:36
              >kobieta ma prawo decydować o swoim życiu i ciele
              A co jeśli to nienarodzone dziecko było kobietą?Ta bardzo młoda
              kobieta już nie "miała prawa zadecydować o swoim życiu i ciele"...
              • exotique Re: zabUjstwo 18.06.08, 10:20
                taaaa, a gdyby urodzic zlepek komorek z 7tygodnia, to sam o siebie
                zadba, bo w koncu taki zaj...bisty z niego czlowiek. I nawet jesli
                zlepek jest kobieta, to mnie malo obchodzi. Bez zywiciela nie da
                sobie rady. A sprowadzanie kobiet tych narodzonych do funkcji klaczy
                rozplodowej jest brakiem szacunku dla wszystkich kobiet

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka