Dodaj do ulubionych

Co zrobić z głupia synowa?

03.02.07, 16:14
Mam synowa ktora uwaza sie za najmadrzejsza.
Maja syna w wieku 2 lat.
Synowa karmi go tylko i wylacznie kaszka manna z butelki.
Dziecko nie zna zadnych innych potraw.
Na moja uwage ze powinna juz dawno dawac mu do jedzenia inne potrawy
odpowiada ze tak jej kazala lekarka.
Nadmieniam ze dzieciak czesto choruje.
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Co zrobić z głupia synowa? 03.02.07, 16:24
      jak wychowałaś syna, skoro żywienie dziecka to dla ciebie wyłącznie domena matki???
      • bcde Re: Co zrobić z głupia synowa? 04.02.07, 22:45
        Brawo alpepe.
        Ty jedna zwróciłaś na to uwagę.
        • fisiula Re: Co zrobić z głupia synowa? 05.02.07, 18:54
          bcde napisał:

          > Brawo alpepe.
          > Ty jedna zwróciłaś na to uwagę.

          Wezcie to pod uwagę ze skoro ma dwuletnie dziecko to chyba jest na urlopie
          wychowawczym. To chyba ktos musi pracować na utrzymanie 3 ludzi. To jej syn ma
          sie zwolnic z pracy i pryzgotowywac posilki dla dziecka? chyba was porabalo.
    • mailenstwo Re: Co zrobić z głupia synowa? 03.02.07, 16:28
      To odwieczna wojna, ktorej zadna z Was nie wygra. Ty bedziesz durną teściową,
      ktora sie wtrąca, a ona glupią synową, ktora nie wie jak sie wychowuje dzieci.
    • izabellaz1 Re: Co zrobić z głupia synowa? 03.02.07, 17:10
      thereza napisała:

      > Mam synowa ktora uwaza sie za najmadrzejsza.
      > Maja syna w wieku 2 lat.
      > Synowa karmi go tylko i wylacznie kaszka manna z butelki.
      > Dziecko nie zna zadnych innych potraw.
      > Na moja uwage ze powinna juz dawno dawac mu do jedzenia inne potrawy
      > odpowiada ze tak jej kazala lekarka.
      > Nadmieniam ze dzieciak czesto choruje.

      Brzmi tak niedorzecznie, że wygląda na prowokację.
      • thereza izabellaz1 03.02.07, 18:29
        Niestety to nie prowokacja tylko fakt.
        Zauwazylam to bedac u nich na swieta.
        Synowa majac rozne ksiazki na ten temat nawet nie zajrzala do nich.
        Syn mnie prosil zaraz po ich slubie,
        abym nie wtracala sie do nich i tego sie twardo trzymam.
        Cale szczescie, ze nie mieszkam z nimi.
        • izabellaz1 Re: izabellaz1 03.02.07, 18:49
          thereza napisała:

          > Niestety to nie prowokacja tylko fakt.

          A no to przepraszam.

          > Zauwazylam to bedac u nich na swieta.
          > Synowa majac rozne ksiazki na ten temat nawet nie zajrzala do nich.
          > Syn mnie prosil zaraz po ich slubie,
          > abym nie wtracala sie do nich i tego sie twardo trzymam.
          > Cale szczescie, ze nie mieszkam z nimi.

          A pediatra nigdy nie pytała synowej jak rozszerza dietę w trakcie wizyt
          kontrolnych bilansów w miarę rozwoju dziecka?
      • wiarusik Re: Co zrobić z głupia synowa? 03.02.07, 18:33
        Może być to prawda.
        Żona mojego kuzyna doprowadziła ich dziecko do anemii.
        • izabellaz1 Re: Co zrobić z głupia synowa? 03.02.07, 18:56
          wiarusik napisał:

          > Może być to prawda.
          > Żona mojego kuzyna doprowadziła ich dziecko do anemii.

          Rety zastanawiam się jak można tak działać na niekorzyść własnego dziecka i to
          świadomie bo obecnie na rynku jest mnóstwo książek o żywieniu dzieci, o
          wizytach, wywiadzie lekarskim i zwykłym zdrowym rozsądku osoby osoby dorosłej
          nie wspomnę.
          • wiarusik Re: Co zrobić z głupia synowa? 03.02.07, 19:05
            Ludzie niewykształceni tak mają;)
            • izabellaz1 Re: Co zrobić z głupia synowa? 03.02.07, 19:13
              Nosz kurczę niewykształcenie niewykształceniem ale czytać chyba nawet Ci mniej
              wykształceni potrafią:/
              • wiarusik Re: Co zrobić z głupia synowa? 03.02.07, 19:44
                Niewykształceni ludzie są dlatego,bo nie chce im się czytać;)
                • izabellaz1 Re: Co zrobić z głupia synowa? 03.02.07, 19:56
                  wiarusik napisał:

                  > Niewykształceni ludzie są dlatego,bo nie chce im się czytać;)

                  No po części ale w 100% się nie zgodzę:P

                  Ale poza wykształceniem człowiek ma jeszcze do dyspozycji zdrowy rozsądek,
                  wrodzoną inteligencję i doświadczenie jeśli nie własne to innych osób z otoczenia.
                  • wiarusik Re: Co zrobić z głupia synowa? 03.02.07, 21:47
                    Ten,kto ma zdrowy rozsądek, czyta i się uczy;)
                    Ta żona kuzyna jest też pokłucona z moją ciocią.Może być tak,że doprowadzają
                    one swoje dzieci,do takiego stanu,na złość swoim teściowym.Podświadomie.
                    • izabellaz1 Re: Co zrobić z głupia synowa? 03.02.07, 21:51
                      To jakiś koszmar! Na złość szkodzić własnemu dziecku.

                      Ale wiem, że możesz mieć rację choć nie wydaje mi się, że w tym przypadku bo
                      autorka wątku mówi, że nie wtrąca się.
                      • wiarusik Re: Co zrobić z głupia synowa? 03.02.07, 21:57
                        Moja ciotka też się teraz nie wtrąca.
                        Zresztą mamuśki w ogóle nie lubią jak ktoś je poucza jak mają wychowywać
                        dzieci,więc na ogół nie lubią teściowych.

                        A jak można szkodzić własnemu dziecku?W telewizorze często mówią o pijanych
                        mamusiach,a nawet o takich,co za alkohol dawały molestować własne dzieci.
                        Ludzie są różni.
                        • izabellaz1 Re: Co zrobić z głupia synowa? 03.02.07, 22:02
                          wiarusik napisał:

                          > A jak można szkodzić własnemu dziecku?W telewizorze często mówią o pijanych
                          > mamusiach,a nawet o takich,co za alkohol dawały molestować własne dzieci.
                          > Ludzie są różni.

                          Niestety wiem o tym:/
    • alexxa6 Re: Co zrobić z głupia synowa? 03.02.07, 18:45
      jak to tylko kaszką? i niczym innym więcej? może jednak przesadzasz?


      vanilla-cafe.net/
    • taisy Re: Walcz o zdrowie wnuka! 03.02.07, 18:53
      Nie wiem jak jest w Polsce i gdzie sie takie sprawy zglasza, ale chyba bym
      zameldowala taka sprawe na policje. Ro powazne to co ona robi. Moze zmarnowac
      malemu zdrowie.
      • thereza Re: Walcz o zdrowie wnuka! 03.02.07, 22:07
        taisy napisała:

        > Nie wiem jak jest w Polsce i gdzie sie takie sprawy zglasza, ale chyba bym
        > zameldowala taka sprawe na policje. Ro powazne to co ona robi. Moze zmarnowac
        > malemu zdrowie.

        Ja nie mam sumienia zrobic tego wlasnemu dziecku, bo ja ja traktowalam jak
        corke, ktorej nie mam
    • jasny_dzien Re: Co zrobić z głupia synowa? 03.02.07, 19:01
      Odpie..ć się, szanowna teściowo.
      • thereza Co zrobić z głupia synowa?- jasny_dzień 03.02.07, 19:16
        Mylisz pojecia nie jestem, tesciowa tylko swiekra.
    • volta2 Re: Co zrobić z głupia synowa? 03.02.07, 19:18
      No, to że może to być prawda, to mnie nie dziwi, są różne dzieci, na przykład
      moje, które kaszę jadło i je do dziś, a mając ponad 4 lata, nigdy w życiu nie
      zjadło kanapki! Nie chce, i koniec a ja nie wiem, jak przekonać dziecko do
      kanapek. Czy synowa nie daje, bo sama nie chce, czy dziecko nie chce?
      Weź szanowna babciu dziecko na 3 dni do siebie na wypoczynek, i wtedy napisz
      posta o karmieniu dwulatka, ok?
      • thereza Co zrobić z głupia synowa? 03.02.07, 19:35
        Niestety o wzieciu wnuczka do siebie nie ma mowy. ona nie da mi dziecka. ja
        sama tez jestem niestety juz niemloda i schorowana mam nadcisnienie, cukrzyce,
        czestoskurcz przedsionkowo-komorowy serca i obawiam sie ze nie dalabym rady.
        z tego co wiem ona nie daje mu nic innego do jedzenia.
        sniadanie butelka kaszki, obiad tak samo, kolacja rowniez. nic wiecej.
        • kol.3 Re: Co zrobić z głupia synowa? 03.02.07, 19:39
          Sprawa jest wg mnie prosta. Kaszkę instant robi się w minutę. Nie chce się jej
          gotować i już. A może kup dziecku parę słoiczków Gerbera na próbę.
          • thereza Re: Co zrobić z głupia synowa? 03.02.07, 21:46
            kol.3 napisała:

            > Sprawa jest wg mnie prosta. Kaszkę instant robi się w minutę. Nie chce się
            jej gotować i już. A może kup dziecku parę słoiczków Gerbera na próbę.


            jeżeli nawet kupie i wysle, to jaka mam gwarancje, że ona dziecku poda
            zawartosc tych sloiczkow?
        • izabellaz1 Re: Co zrobić z głupia synowa? 03.02.07, 19:43
          A jak dziecko się rozwija?
          Czy pediatra nie pyta jak synowa rozszerza dietę etc.?
          • thereza izabellaz1 03.02.07, 21:41
            A skąd ja mogę wiedzieć o czym ona rozmawia z lekarzem/
            Przecież tego mi nie powie.
            • izabellaz1 Re: izabellaz1 03.02.07, 21:48
              To nie rozmawiacie ze sobą w ogóle?
              Ale napisz jak się dziecko rozwija? Czy mieści się w normie rozwojowej
              (psychofizycznej)?
              • thereza Re: izabellaz1 03.02.07, 21:58
                ona na wsyztko ma jedna odpowiedz: teraz inaczej sie dzieci chowa, nie tak jak
                dawniej.
                Coz ja moge powiedziec na temat rozwoju dziecka?
                Jak ja go widze 2 razy do roku. tak to jest madry chlopiec mozna z nim
                porozmawiac na rozne tematy, jezeli chodzi o rozwoj fizyczny to wg. mnie jest w
                normie. niestety bardzo czesto choruje.
                • maialina1 toć to troll 03.02.07, 22:16
                  Z dwulatkiem ROZMAWIASZ NA ROZNE TEMATY??
                  hahahahaha!
                  Dobre!
                  SPADAJ trolico!
                  • izabellaz1 Re: toć to troll 03.02.07, 22:25
                    maialina1 napisał:

                    > Z dwulatkiem ROZMAWIASZ NA ROZNE TEMATY??
                    > hahahahaha!
                    > Dobre!
                    > SPADAJ trolico!

                    No właśnie niżej już to napisałam hehe:) A to co skomentowałaś też mnie rozbawiło:)
                    • maialina1 Re: toć to troll 03.02.07, 22:26
                      Mnie rozbawilo to co ta trolica napisala: "mądre dziecko, spotykamy sie dwa
                      razy na rok i rozmawiamy na rozne tematy", ahahahahahahahhaahhahaahha!
                  • grenka1 Re: toć to troll 03.02.07, 22:27
                    maialina1 napisał:

                    > Z dwulatkiem ROZMAWIASZ NA ROZNE TEMATY??
                    > hahahahaha!
                    > Dobre!
                    > SPADAJ trolico!

                    Kazdy sadzi wedlug siebie. czy uwazasz, ze z dzieckiem 2-letnim nie mozna
                    porozmawiac.
                    • maialina1 Re: toć to troll 03.02.07, 22:28
                      "na rozne tematy"? Nie, uwazam ze nie.
                      Znam spora gromadke dwulatkow, mozna sie z nimi pobawic, ale nie "rozmawia sie
                      z nimi na rozne tematy".
                      • thereza Re: toć to troll 03.02.07, 22:29
                        widocznie macie tepe dzieci.
                        • grenka1 A ja jej wierzę 03.02.07, 22:32
                          bo moja sąsiadka też była taka madra i teraz jeździ z dzieckiem po szpitalach.
                          • maialina1 Re: A ja jej wierzę 03.02.07, 22:36
                            Grenka, specjalnie dla ciebie, cytat dnia naszej bohaterki:

                            "nie sadzcie, ze jestem do niej uprzedzona, wrecz przeciwnie. jest to
                            dziewczyna
                            ze wsi popegeerowskiej, z rodziny wielodzietnej, z wyksztalceniem podstawowym".
                            Dodam jeszcze ze na poczatku watku nazywa ją "glupia".

                            Skoro tak ją popierasz to życzę ci z calego serca takiej tesciowej jak ta!
                          • fisiula Re: A ja jej wierzę 03.02.07, 23:02
                            Ja ją znam z innego forum bardzo często rozmawiamy z sobą przez GG, a nawet się
                            spotkałysmy, bo była w Warszawie u syna na święta.
                            Jeśli pisze, że jej synowa robi tak , a nie inaczej, to ja jej wierzę.
                            I życzę wam z całego serca, abyście miały taka teściową, a raczej jak pisze
                            thereza, swiekrę jak ona.
                            Wyobraźcie sobie, że ona będąc tak chorą przywiozła synowej i synowi pełną
                            torbę różnego rodzaju przetworów, potrafi uszyć, zrobić piękne swetry na
                            drutach.
                            Nawet pokazywała mi jakie sweterki zrobiła wnuczkowi. Naprawdę coś pięknego.
                            Więc nie sądźcie kogoś kogo nie znacie. I nie wyśmiewajcie, bo wy tez może
                            będziecie kiedyś w takiej samej sytuacji.
                        • maialina1 Re: toć to troll 03.02.07, 22:34
                          Hahahahah! "macie"??
                          Ja nie mam ani jednego!
                          Moja siostra pracuje w zlobku i zapewniam cie ze nawet te najbystrzejsze nie
                          potrafia "konwersowac na rozne tematy"
                          • izabellaz1 Re: toć to troll 03.02.07, 22:36
                            Ale może jak jedzą kaszę manną 3 razy dziennie to są nadludzko rozwinięte;)?
                            • maialina1 Re: toć to troll 03.02.07, 22:46
                              Wiesz co? nie wiem czy przez tą kaszkę rozwijają jakies cudowne umiejętności
                              oratorskie ;)
                              Natomiast wiem na pewno ze gdyby mojemu dziciakowi lekarz kazal jesc kaszke i
                              tylko kaszke, to nie smialabym, polemizowac bo o medycynie nie mam zielonego
                              pojecia (tak jak pewnie autorka watku, zreszta to troll wiec nie rozwijam sie
                              na jej temat).
                              • thereza Re: toć to troll - maialina 03.02.07, 23:07
                                ciekawa jestem ile dzieci wychowalas. bo ja dwoje i dzieki Bogu sa zdrowe.
                                A co bedzie z moim wnuczkiem to juz sprawa rodzicow. nie bede sie dalej wtracac
                                bo w razie czego to potrafi zgonic na mnie ze to moja wina.
    • starykawaler_jarek_k ...........Nie wtrącaj się babsztylu !............ 03.02.07, 21:20
      Nie wtrącaj się w nie swoje sprawy, stara babo... ;-))
    • eluch_a Re: Co zrobić z głupia synowa? 03.02.07, 21:46
      Nie pamiętam ile to dziecko miało, w kazdym razie jak moja kuzynka urodziła, w
      tym samym czasie dziecko, kilka dni starsze, miała jej sąsiadka. Któregoś razu
      tamta babka wpadła do Ewy z zapytaniem, kiedy może zacząć dawać małemu coś poza
      mlekiem, a Ewka już dawno małemu dawała te pierwsze słoiczki.
      • thereza eluch_a 03.02.07, 21:54
        Przeciez w kazdej ksiazce kucharskiej, a ma taka, wyraznie pisze od kiedy mozna
        zaczac dawac dziecku pierwsze potrawy oprocz mleka i kaszki.
        Oprocz tego ma ksiazke o wychowywaniudziecka, w ktorej wyraznie jest napisane
        kiedy nalezy wlaczac do menu dziecka warzywa, mieso itp.
        Niestety, obiecalam synowi, ze nie bede sie wtracac do nich i jak na razie
        słowa dotrzymuje.
        • eluch_a Re: eluch_a 03.02.07, 21:58
          Najlepiej zrobisz rzeczywiście, jeżeli nie będziesz się wtrącała.
          Może kup jej w prezencie jakąś książkę o odżywianiu dzieci? To nic, że ma.
          • thereza Re: eluch_a 03.02.07, 22:03
            kochana, co z tego, ze ja kupie jej ksiazke jak ona nawet do niej nie zajrzy.
            nie sadzcie, ze jestem do niej uprzedzona, wrecz przeciwnie. jest to dziewczyna
            ze wsi popegeerowskiej, z rodziny wielodzietnej, z wyksztalceniem podstawowym,
            9 lat mlodsza od syna, trzeba przyznac, ze ladna. syn nie widzi swiata poza nia.
            skoro przebaczyl jej zdrade w rok po slubie, to chyba to o czyms swiadczy.
            • izabellaz1 prowokacja 03.02.07, 22:15
              thereza napisała:

              > kochana, co z tego, ze ja kupie jej ksiazke jak ona nawet do niej nie zajrzy.
              > nie sadzcie, ze jestem do niej uprzedzona, wrecz przeciwnie. jest to dziewczyna
              >
              > ze wsi popegeerowskiej, z rodziny wielodzietnej, z wyksztalceniem podstawowym,
              > 9 lat mlodsza od syna, trzeba przyznac, ze ladna. syn nie widzi swiata poza nia
              > .
              > skoro przebaczyl jej zdrade w rok po slubie, to chyba to o czyms swiadczy.

              Faktycznie nie jesteś uprzedzona.
              A już tytuł wątku jeszcze bardziej to potwierdza.
    • maialina1 thereza, a ty jestes lekarką? 03.02.07, 22:12
      Thereza, a ty jestes lekarzem, ze polemizujesz z zaleceniami lekarza i, szczyt
      wszystkiego, dorabiasz do tego teorie typu "moja synowa uwaza sie za
      najmadrzejsza". Skoro lekarz jej tak kazal, to nie widze gdzie tu jest
      wymadrzanie sie.
      • grenka1 Re: thereza, a ty jestes lekarką? 03.02.07, 22:25
        maialina1 napisał:

        > Thereza, a ty jestes lekarzem, ze polemizujesz z zaleceniami lekarza i,
        szczyt wszystkiego, dorabiasz do tego teorie typu "moja synowa uwaza sie za
        > najmadrzejsza". Skoro lekarz jej tak kazal, to nie widze gdzie tu jest
        > wymadrzanie sie.

        No nie przesadzaj !!! dwuletnie dziecko zyje sama kaszka na mleku?
        I to lekarz tak jej kazal ??? klamie w zywe oczy.
        • maialina1 Re: thereza, a ty jestes lekarką? 03.02.07, 22:27
          Grenka, ja juz doczytalam u gory, tobie tez radze po krotce przesledzic watek:
          jego zalozycielka to troll i ja juz go przestaję karmic.
          • kol.3 Re: thereza, a ty jestes lekarką? 04.02.07, 21:35
            Troll i to mało bystry. Skoro mieszka daleko od synowej i widuje wnuczka 2 razy
            w roku, to skąd wie czym synowa karmi dziecko na codzień. Niech spada.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka