Dodaj do ulubionych

Miejsce na zapomnienie o tym, co złe...

IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.04.03, 21:07
Gdzie szukałabyś ukojenia uciekając od cierpienia?
Obserwuj wątek
    • ma-riusz Re: Miejsce na zapomnienie o tym, co złe... 16.04.03, 21:08
      muzycznaowczarnia.pl
    • aankaa udawałabym, że nie istnieje 16.04.03, 21:12
      a jeśli już - zaszyłabym się w najmniejszym pokoju, zwinięta w kłębek w fotelu
      - tam by mnie nie znalazło...
      • Gość: Aisza a ja wyruszam w trasę IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.04.03, 21:25
        a ja mam taka trasę - na kilka godzin, czasem nawet kilka dni
        gdy mnie zabija to wszystko co na codzień raczej kocham ...uciekam
        wtedy zwiedzam galerie obrazów
        kupuję sobie drogą (!!!) ksiązke o sztuce oraz płyte z dziwna muzyką (np.
        Nightmares on Wax"),
        zaszywam się w cichej knajpce i czytam (czasem łzy mi znieksztalcają literki
        ide do kina na jakiś babski film typu "Amelia"
        i jesli mi to cierpienie przejdzie ..wracam milczaca, tajemnicza i bogatszaa o
        nowe doświadczenia
        a jesli nie.. to zawsze moge przytulić się mojej cioci-babci, dla której zawsze
        jestem ukochaną dziewczynką
        • ma-riusz Re: a ja wyruszam w trasę 16.04.03, 21:27
          Jesli chodzi o muzyke to polecam king Crimson
          • Gość: Aisza Re: a ja wyruszam w trasę IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.04.03, 21:30
            do King Crimson przymierzam się od pewnego czasu
            chyba ...sprowokuję jakies cierpienie ;-)
            • ma-riusz Re: a ja wyruszam w trasę 16.04.03, 21:43
              t0 cierp :) bo cierpieniem jest nieznjomosc CrimsonowCat's foot iron claw
              Neuro-surgeons scream for more
              At paranoia's poison door.
              Twenty first century schizoid man.

              Blood rack barbed wire
              Polititians' funeral pyre
              Innocents raped with napalm fire
              Twenty first century schizoid man.

              Death seed blind man's greed
              Poets' starving children bleed
              Nothing he's got he really needs
              Twenty first century schizoid man.




        • aankaa Re: a ja wyruszam w trasę 16.04.03, 21:27
          Gość portalu: Aisza napisał(a):

          > a jesli nie.. to zawsze moge przytulić się mojej cioci-babci, dla której
          zawsze jestem ukochaną dziewczynką

          Szczęściara z Ciebie !!
          (moje ciocio-babcie już "nie istnieją" a smuteczki nadal się zdarzają)
          • julla ja też wyruszam w trasę 16.04.03, 21:39
            Jak się mocno wkurzę, to wsiadam w auto i jadę przed siebie. Czasem machnę tak
            kilkadziesiąt kilometrów. Parę lat temu, gdy tak wyruszyłam w uniesieniu
            zrobiła się noc, stanełam sobie gdzieś w polu, spojrzałam w niebo, a tam była
            wielka kometa- Halle Boppa, nie wiem czy ktoś jeszcze pamięta jak przelatywała
            nad nam.
            Była bardzo piękna, nie potrafiłam od niej oderwać wzroku. To było
            niezapomniane przeżycie
            • Gość: Aisza Re: ja też wyruszam w trasę IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.04.03, 21:41
              wiedziałam, że ta kometa ma jakąs misję do spełnienia na Ziemi!!!
              ;-)
    • Gość: miregal Re: Miejsce na zapomnienie o tym, co złe... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 16.04.03, 22:06
      zamknelabym sie we wlasnym pokoju
    • xanatos1 Re: Miejsce na zapomnienie o tym, co złe... 16.04.03, 23:15
      Siadam na boisku na którym grałem przez pół życia i patrze na dzieci. Pod
      drzewem pod którym siadałem, kiedy byłem małym chłopcem. Czuję się lepiej.
    • xanatos1 Re: Miejsce na zapomnienie o tym, co złe... 16.04.03, 23:34
      Ale tak naprawdę chciałbym usiąść na pustyni, lub uciec na Alaskę...
      • Gość: Aisza Re: Miejsce na zapomnienie o tym, co złe... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.04.03, 23:36
        Czy Ty jesteś prawdziwym Xanatosem? Udowodnij ;-)
        • xanatos1 Re: Miejsce na zapomnienie o tym, co złe... 16.04.03, 23:37
          Gość portalu: Aisza napisał(a):

          > Czy Ty jesteś prawdziwym Xanatosem? Udowodnij ;-)


          Jestem żywotny jak karaluch Aiszu. Dobrze Cię widzieć... :))
          • Gość: Aisza Re: Miejsce na zapomnienie o tym, co złe... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.04.03, 23:41
            :-)
            miło tez
            • xanatos1 Re: Miejsce na zapomnienie o tym, co złe... 16.04.03, 23:44
              Gość portalu: Aisza napisał(a):

              > :-)
              > miło tez



              To o czym dzisiaj porozmawiamy. Jetem wypruty. Dobra kolacja w miłym
              towarzystwie, może strasznie zmęczyć... :)))
              • Gość: Aisza Re: Miejsce na zapomnienie o tym, co złe... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.04.03, 23:46
                a ja własnie wykąpałam wszystkie kwiaty w domu - a jest tego trochę
                a teraz słyszę jak szumią rosnąc z wdzięczności
                PS. Kolacji nie jadam - najwyżej trochę wina
                • xanatos1 Re: Miejsce na zapomnienie o tym, co złe... 16.04.03, 23:49
                  Gość portalu: Aisza napisał(a):

                  > a ja własnie wykąpałam wszystkie kwiaty w domu - a jest tego trochę
                  > a teraz słyszę jak szumią rosnąc z wdzięczności
                  > PS. Kolacji nie jadam - najwyżej trochę wina


                  Ja nic nie słyszę. Co najwyzej strumyk krwi w swoich skroniach. Wina nie
                  lubię, ale chianti mi smakuje ostatnio.
                  O czym Aiszu dzisiaj porozmawiamy sobie?
                  • Gość: Aisza Re: Miejsce na zapomnienie o tym, co złe... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.04.03, 23:54
                    może o ...zasypianiu
                    mnie rzeczywistość odpływa na boki: słysze z daleka, widze wąsko i czuję ciepło
                    czasem wtedy mówię od rzeczy
                    lubie ten stan
                    zero zanagażowania, zero emoicji - tylko powolne wyłącznie zmysłów
                    • xanatos1 Re: Miejsce na zapomnienie o tym, co złe... 16.04.03, 23:56
                      Gość portalu: Aisza napisał(a):

                      > może o ...zasypianiu
                      > mnie rzeczywistość odpływa na boki: słysze z daleka, widze wąsko i czuję
                      ciepło
                      > czasem wtedy mówię od rzeczy
                      > lubie ten stan
                      > zero zanagażowania, zero emoicji - tylko powolne wyłącznie zmysłów



                      Ja myślę i w połowie myśli zasypiam. Lubię Cię Aiszu. Naprawdę Cię lubię.
                      Jesteś inna.
                      • Gość: Aisza Re: Miejsce na zapomnienie o tym, co złe... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.04.03, 23:58
                        to brzmi jak subtelna ...diagnoza psychiatryczna :-)
                        Ty tez nie jestes w stylu stada
                        • xanatos1 Re: Miejsce na zapomnienie o tym, co złe... 17.04.03, 00:02
                          Gość portalu: Aisza napisał(a):

                          > to brzmi jak subtelna ...diagnoza psychiatryczna :-)
                          > Ty tez nie jestes w stylu stada


                          Czy to źle? Czy to źle nie być w stylu stada? Kocham wszystko co inne, co
                          różne. Podziwiam. Patrzę, słuchami. Podziwiam te szczyty, które wyrastają
                          ponad równiny :)))
                          • Gość: Aisza Re: Miejsce na zapomnienie o tym, co złe... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 00:03
                            ale jak kwiatek w wazonie wystaje ponad resztę, to sie go przycina dla
                            harmonii, estetyki i równowagi
                            • xanatos1 Re: Miejsce na zapomnienie o tym, co złe... 17.04.03, 00:05
                              Gość portalu: Aisza napisał(a):

                              > ale jak kwiatek w wazonie wystaje ponad resztę, to sie go przycina dla
                              > harmonii, estetyki i równowagi


                              Bo razem tworzą harmonię. Piękny obraz. Spójny. Symetrię, która jest pięknem.
                              • Gość: Aisza Re: Miejsce na zapomnienie o tym, co złe... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 00:08
                                bardzo lubie symetrię - w architekturze, wystroju wew. itd
                                ale symetria kłóci sie z niezaleznoscią
                                • xanatos1 Re: Miejsce na zapomnienie o tym, co złe... 17.04.03, 00:12
                                  Gość portalu: Aisza napisał(a):

                                  > bardzo lubie symetrię - w architekturze, wystroju wew. itd
                                  > ale symetria kłóci sie z niezaleznoscią


                                  Niezależność? Nic to nie znaczy tak naprawdę. Chociaż można być wolnym mając
                                  łańcuchy na rękach.
                                  Symetria to piękno. Czystość.
                                  Ludzkość nie jest piękna, nie ma w niej symetri. Istnieją tylko piekne
                                  jednostki.
                                  • Gość: Aisza Re: Miejsce na zapomnienie o tym, co złe... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 00:17
                                    alez człowiek to chodząca symetria!
                                    nawet w dazeniu do wszelkich równań: sprawiedliwości, równouprawnienia,
                                    tolerancji itd
                                    • xanatos1 Re: Miejsce na zapomnienie o tym, co złe... 17.04.03, 00:20
                                      Gość portalu: Aisza napisał(a):

                                      > alez człowiek to chodząca symetria!
                                      > nawet w dazeniu do wszelkich równań: sprawiedliwości, równouprawnienia,
                                      > tolerancji itd


                                      Może sobie dążyć ile chce, ale prawda jest taka, że tego nie osiągnie. Dlatego
                                      całość nie jest piękna. Pojedyńczy człowiek może osiągnąć symetrię, ale nie
                                      całość. Całość jest bezwolną galaretą... Tylko jednostka jest piękna. Tylko
                                      jednostkę można kochać i podziwiać.
                                      • Gość: Aisza Re: Miejsce na zapomnienie o tym, co złe... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 00:24
                                        a bliżniaki, trojaczki itd?
                                        pary zakochanych?
                                        rodzina?
                                        wielość tez bywa urocza

                                        PS. Ide spać - kwiatki mnie zaszumiałay i ukołysały do snu
                                        :-)
                                        • xanatos1 Re: Miejsce na zapomnienie o tym, co złe... 17.04.03, 00:26
                                          Gość portalu: Aisza napisał(a):

                                          > a bliżniaki, trojaczki itd?
                                          > pary zakochanych?
                                          > rodzina?
                                          > wielość tez bywa urocza
                                          >
                                          > PS. Ide spać - kwiatki mnie zaszumiałay i ukołysały do snu
                                          > :-)


                                          Bywa... Idż spać znaku zapytania. Życzę Ci spokojnego snu w Twoim łóżku :))
                                          • Gość: Aisza Re: Miejsce na zapomnienie o tym, co złe... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 00:28
                                            dlaczego nazywasz mnie znakiem zapytania?
                                            • xanatos1 Re: Miejsce na zapomnienie o tym, co złe... 17.04.03, 00:29
                                              Gość portalu: Aisza napisał(a):

                                              > dlaczego nazywasz mnie znakiem zapytania?



                                              Bo ja wszystko nazywam. Ty jesteś dla mnie niczym znak zapytania Aiszu :))
                                              • Gość: Aisza Re: Miejsce na zapomnienie o tym, co złe... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 00:39
                                                Wole byc więc znakiem zapytania, niz wykrzyknikiem
                                                :-)
                                                Dobrej nocy
                                                • xanatos1 Re: Miejsce na zapomnienie o tym, co złe... 17.04.03, 00:43
                                                  Gość portalu: Aisza napisał(a):

                                                  > Wole byc więc znakiem zapytania, niz wykrzyknikiem
                                                  > :-)
                                                  > Dobrej nocy


                                                  Dobranoc wykrzykniku... :)))
    • anno.domini Re: Miejsce na zapomnienie o tym, co złe... 17.04.03, 00:18
      Szczerze mówiąc, to nie uciekałbym od cierpienia, tylko myślał jak przestać
      najszybciej :(. Chyba nie ma takiego miejsca. Albo jest wszędzie. Chyba na
      Starym Rynku w Krakowie, albo na Długim Targu w Gdańsku podczas Jarmarku
      Dominikańskiego
      • Gość: Aisza Re: Miejsce na zapomnienie o tym, co złe... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 00:20
        i na Powązkach w Warszawie
        • anno.domini Re: Miejsce na zapomnienie o tym, co złe... 17.04.03, 00:24
          Stary Rynek we Wrocławiu też kapitalny! Uwielbiam Wrocław! Wszystkie duże
          miasta oprócz Łodzi! Szczecin jest za mały :(
          • Gość: Aisza Re: Miejsce na zapomnienie o tym, co złe... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 00:27
            we Wrocławiu jest jeszcze malownicza Odra z ponad setką mostów, Park
            Szczytnicki i mnóstwo strzelistych kosciołów - to moje miasto ;-)
            • doroszka Re: Miejsce na zapomnienie o tym, co złe... 17.04.03, 10:24
              Oj, cuda są we Wrocławiu. Mam tu kilka moich miejsc, które kojarzą mi się z
              różnymi trudnymi chwilami w życiu. Patrzę na te chwile z perwspektywy czasu i
              wszystko wskazuje na to, że cierpienie uczy nas czegoś ważnego. Wszystkie
              te "cierpiące" wrocławskie miejsca bardzo lubię - nie dlatego, że jestem
              masochistką, bo nie jestem :) ale dlatego, że przeciepiałam różne sprawy i
              wyciągnęłam z nich przemyślenia i świadomość, o którą teraz jestem bogatsza.

              Prawdę mówiąc, gdy mam jakieś smutki, to wolę powałęsać się po Wrocławiu,
              posiedzieć samotnie w knajpie, pomysleć, rozryczeć się na samotnej ławce nad
              fosą, wstąpić w drodze powrotnej po sklepu po jakiś "pocieszacz" (winko, nowy
              ciuch, książka) i tyle. Ale już dawno nie miałam takiej chandry i bólu, żeby aż
              tak to przeżyć. Co oczywiście nie znaczy, że nie wałęsam się po Wrocławiu w
              wolnym czasie :) To byłaby straszna strata. :))
              • Gość: Aisza Re: Miejsce na zapomnienie o tym, co złe... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 10:28
                i stąd tylko kroczek do stwierdzenia, że ..cierpienia umila zycie ;-)
                PS. Pewnie te nasze trasy pocieszenia w cierpieniu gdzies się kiedys skrzyzowały
    • daffne Re: Miejsce na zapomnienie o tym, co złe... 17.04.03, 00:43
      Gość portalu: Aisza napisał(a):

      > Gdzie szukałabyś ukojenia uciekając od cierpienia?
      ------------------
      Schowalabym sie w kacie , wtulilabym sie w fotel z ulubionym jaskiem, po ciemku, przy zgaszonym swietle z muzyczka plynaca ze sluchawek .... a gdybym jeszcze byla przy tym na cos zla poszlabym na jakies pole i wydarlabym sie na cale gardlo moze to by cos pomoglo..,moze byloby lzej - kiedys pomagalo hihi
      Najlepiej dla mnie jest byc wtedy sama ze soba , tylko mysli i ja ..
      Pozdrowionka:)
    • asd25 Re: Miejsce na zapomnienie o tym, co złe... 17.04.03, 09:15
      W Kościele.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka