Gość: Xanatos IP: 195.92.39.* 17.04.03, 12:57 To odrębne drogi, biegnące w jedną stronę. Czasem zbliżające się do siebie, ale nigdy się nie krzyżujące. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Xanatos Re: Czym jest miłość? IP: 195.92.39.* 17.04.03, 13:03 mario2 napisał: > cos takiego chyba nie istnieje! Jak to nie Mario? Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Czym jest miłość? 17.04.03, 13:13 nie! no chyba, ze chemie, fizjologie i zapisane kody w kawsie dezoksyrybonukleinowym nazwiesz miloscia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xanatos Re: Czym jest miłość? IP: 195.92.39.* 17.04.03, 13:15 mario2 napisał: > nie! no chyba, ze chemie, fizjologie i zapisane kody w kawsie > dezoksyrybonukleinowym nazwiesz miloscia! Może masz rację Mario, ale co za znacznie ma to, co się na nią składa? Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Czym jest miłość? 17.04.03, 13:18 byc moze racje masz teraz Ty. Szkoda tylko, ze toto cos tak rujnuje zycie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xanatos Re: Czym jest miłość? IP: 195.92.39.* 17.04.03, 13:24 mario2 napisał: > byc moze racje masz teraz Ty. Szkoda tylko, ze toto cos tak rujnuje zycie! Rujnuje je tylko proza. Kiedy siedziałem kilka dni temu u swoich znajomych i jego dziewczyna powiedziała "Mario skleiłbyś stołek" (wszelki zbiezność imion przypadkowa :)) to zrobiło mi się niedobrze... Tak jakby stołek zabijał miłość. Wiem, że to nie jest permanentne uniesienie, ale nie chcę kleić stołków. Może trudno pojąć to co mówię, ale tak czuję. Nie nadaję się do takiego życia. Siedząc z Mario dwa dni temu i popijając piwo powiedział "Wiesz. Uważam, że to dobra decyzja, ale oczywiście mam wątpliwości". Co miałem mu powiedzieć? "Sklej stołek" :)) Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Czym jest miłość? 17.04.03, 13:29 powinienes rozpierdolic drugi- coby mial satysfakcje pelna ze sklejania :o) A milosc? Wiesz- czasem sobie mysle. co by bylo, jakbysmy na serio wierzyli, ze jej nie ma? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xanatos Re: Czym jest miłość? IP: 195.92.39.* 17.04.03, 13:39 mario2 napisał: > powinienes rozpierdolic drugi- coby mial satysfakcje pelna ze sklejania :o) > A milosc? Wiesz- czasem sobie mysle. co by bylo, jakbysmy na serio wierzyli, > ze jej nie ma? Kiedyś wierzyłem w to na zupełne serio, ale już nie pamiętam jak to było tamtym czasem, więc Ci Mario nie powiem. Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Czym jest miłość? 17.04.03, 13:48 ja m,oze czasami wierze. czasami- niestety ta WIARA NIE JEST PODSYCANA PRZEZ CZYNY :( czyny tej drugiej strony... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xanatos Re: Czym jest miłość? IP: 195.92.39.* 17.04.03, 13:52 mario2 napisał: > ja m,oze czasami wierze. czasami- niestety ta WIARA NIE JEST PODSYCANA PRZEZ > CZYNY :( czyny tej drugiej strony... Może warto siebie i ją oderwać. Zapomnieć o sklejaniu stołka? Uderzyć w drogę. Zapomnieć o wszystkim. Spróbować coś zmieniać. Być w biegu. Stawać się, a nie być. Mario Ty wiesz najlepiej co robić. Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Czym jest miłość? 17.04.03, 13:54 Ja wiem, Ty wiesz, ona, on, ono wie... Tak - wszyscy wiemy... Tylko kurwa dlaczego nie wychodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xanatos Re: Czym jest miłość? IP: 195.92.39.* 17.04.03, 13:57 mario2 napisał: > Ja wiem, Ty wiesz, ona, on, ono wie... Tak - wszyscy wiemy... Tylko kurwa > dlaczego nie wychodzi? Bo sie nie staramy, żeby wyszło... jesteśmy leniwi z natury i bierzemy te chwilę, ten czas, który wpada nam w ręce. Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Czym jest miłość? 17.04.03, 14:09 Nie do konca moge sie z Toba zgodzic, ale cos w tym jest. Czy to nie fakt, ze potrafimy tylko wymagac? Moze wlasnie samozadowolenie i egoizm siet gwozdziem do trumny uczucia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xanatos Re: Czym jest miłość? IP: 195.92.39.* 17.04.03, 14:16 mario2 napisał: > Nie do konca moge sie z Toba zgodzic, ale cos w tym jest. Czy to nie fakt, ze > potrafimy tylko wymagac? Moze wlasnie samozadowolenie i egoizm siet gwozdziem > do trumny uczucia? Samozadowolenie tak, ale czy egoizm? Wszystko czynimy z egoizmu. Jeśli przypuśćmy umierasz za kogoś kogo kochasz, czy nawet wtedy nie czynisz tego z egoizmu? On generuje wszystko. Cały świat jest jednym wielkim egoizmem. A wymagajmy od siebie, by móc wymagać od innych. Proste i głupie, ale prawdziwe. Gwoździem do trumny uczucia jest codzienność. Ona zabija wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Czym jest miłość? 17.04.03, 14:24 Jest ze lki na to jakas rada? Na te codziennosc? Czy trzeba mieszkac od siebie daleko, by stale intrygowac obiekt swego afektu? Czy nie mozna kochac mieszkajac razem w tym samym domu? czy nie mozna kochac bedac na codzien razem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xanatos Re: Czym jest miłość? IP: 195.92.39.* 17.04.03, 14:30 mario2 napisał: > Jest ze lki na to jakas rada? Na te codziennosc? Czy trzeba mieszkac od siebie > daleko, by stale intrygowac obiekt swego afektu? Czy nie mozna kochac > mieszkajac razem w tym samym domu? czy nie mozna kochac bedac na codzien razem? Tylko przez stawanie się, a nie bycie. Człowiek w pewnym momencie zastyga w sobie i umiera na długo przed śmiercią. Nie widzi nadzieji. Przestaje się zastanawiać. Dobrze jest gdy drogi idą niezależniek, oddzielnie, ale w tym samym kierunku. Mieć odrębne fascynacje i nie próbować zabijać ich w sobie ni w tym kogo kochamy. Odrywać się od siebie i wracać. Wyjeżdzać samemu by zatęsknić i by pragnąć. A kiedy przyjdzie namiętność to nie powstrzymywać się. Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Czym jest miłość? 17.04.03, 14:37 Namietnosc nie jest jednoznaczna z tzw. miloscia. Cale szczescie. Co jednak poczac z owymi samotnymi dniami, godzinami, kiedy wiesz, ze Ci kogos brakuje? Niew wiem jak Ty, ale dla mnie milosc, jesli istnieje, to chec bycia stale z soba. Czekamnie w domu na powrot ukochanej, pedzenie na zlamanie karku do domu w ktorym ktos na Ciebie czeka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xanatos Re: Czym jest miłość? IP: 195.92.39.* 17.04.03, 14:45 mario2 napisał: > Namietnosc nie jest jednoznaczna z tzw. miloscia. Cale szczescie. Co jednak > poczac z owymi samotnymi dniami, godzinami, kiedy wiesz, ze Ci kogos brakuje? > Niew wiem jak Ty, ale dla mnie milosc, jesli istnieje, to chec bycia stale z > soba. Czekamnie w domu na powrot ukochanej, pedzenie na zlamanie karku do domu > w ktorym ktos na Ciebie czeka... Nie, namiętność nie jest jednoznaczna z miłością. Czekanie wzmaga wszystko, bo kiedy jesteś z tym kogo kochasz zastanawiasz się już kiedy będzie ta następna wspólna chwila. To męczące, ale kto powiedział, że miłość ma być łatwa. Są tylko nawiastki szczęścia. Pełne szczęście nie istnieje. Jednyne czego możemy być pewni na tym świecie to bólu. Szczęście uderza w nas ślepo. Ból jest w nas. Odpowiedz Link Zgłoś
naiwnosc Re: Czym jest miłość? 17.04.03, 14:53 Przepraszam, ze sie wetne. Pelni szczescia nie ma, bo jest strach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xanatos Re: Czym jest miłość? IP: 195.92.39.* 17.04.03, 14:56 naiwnosc napisał: > Przepraszam, ze sie wetne. > Pelni szczescia nie ma, bo jest strach. Strach jest zawsze, a raczej niepewność, która go niesie ze sobą. Chcemy nie spaść z tej grani, którą idziemy. Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Czym jest miłość? 17.04.03, 15:08 tak mi sie skojarzylo z ta grania! To moja droga z piekła do piekła W dół na złamanie karku gnam! Nikt mnie nie trzyma, nikt nie prześwietla Nie zrywa mostów, nie stawia bram! Po grani! Po grani! Nad przepaścią bez łańcuchów, bez wahania! Tu na trzeźwo diabli wezmą Zdradzi mnie rozsądek - drań W wilczy dół wspomnienia zmienią Ostrą grań! Po grani! Po grani! Po grani! Tu mi drogi nie zastąpią pokonani! Tylko łapią mnie za nogi Krzyczą - nie idź! Krzyczą - stań! Ci, co w pół stanęli drogi I zębami, pazurami kruszą grań! To moja droga z piekła do piekła W przepaść na łeb na szyję skok! Boskiej Komedii nowy przekład I w pierwszy krąg piekła mój pierwszy krok! Tu do mnie! Tu do mnie! Ruda chwyta mnie dziewczyna swymi dłońmi I do końskiej grzywy wiąże Szarpię grzywę - rumak rży! Ona - co ci jest mój książę? Szepce mi... Do piekła! Do piekła! Do piekła! Nie mam czasu na przejażdżki wiedźmo wściekła! - Nie wiesz ty co cię tam czeka Mówi sine tocząc łzy - Piekło też jest dla człowieka! Nie strasz, nie kuś i odchodząc zabierz sny! To moja droga z piekła do piekła Wokół postaci bladych tłok Koń mnie nad nimi unosi z lekka I w drugi krąg kieruje krok! Zesłani! Zesłani! Naznaczeni, potępieni i sprzedani! Co robicie w piekła sztolniach Brodząc w błocie, depcąc lód! Czy śmierć daje ludzi wolnych Znów pod knut!? - To nie tak! To nie tak! To nie tak! Nie użalaj się nad nami - tyś poeta! Myśmy raju znieść nie mogli Tu nasz żywioł, tu nasz dom! Tu nie wejdą ludzie podli Tutaj żaden nas nie dziesiątkuje grom! - Pani bagien, mokradeł i śnieżnych pól Rozpal w łaźni kamienie na biel! Z ciał rozgrzanych niech się wytopi ból Tatuaże weźmiemy na cel! Bo na sercu, po lewej, tam Stalin drży Pot zalewa mu oczy i wąs! Jego profil specjalnie tam kłuli my Żeby słyszał jak serca się rwą! To moja droga z piekła do piekła Lampy naftowe wabią wzrok Podmiejska chata, mała izdebka I w trzeci krąg kolejny krok: - Wchodź śmiało! Wchodź śmiało! Nie wiem jak ci trafić tutaj się udało! Ot jak raz samowar kipi, pij herbatę Synu, pij! Samogonu z nami wypij! Zdrowy żyj! Nam znośnie! Nam znośnie! Nam znośnie! Tak żyjemy niewidocznie i bezgłośnie! Pożyjemy i pomrzemy Nie usłyszy o nas świat A po śmierci wypijemy Za przeżytych w dobrej wierze parę lat! To moja droga z piekła do piekła Miasto a w mieście przy bloku blok Wciągam powietrze i chwiejny z lekka Już w czwarty krąg kieruję krok! Do cyrku! Do cyrku! Do kina! Telewizor włączyć - bajka się zaczyna! Mama w sklepie, tata w barze Syn z pepeszy tnie aż gra! Na pionierskiej chuście marzeń Gwiazdę ma! Na mecze! Na mecze! Na wiece! Swoje znać, nie rzucać w oczy się bezpiece! Sąsiad - owszem, wypić można Lecz to sąsiad, brat - to brat Jak świat światem do ostrożnych Zwykł należeć i uśmiechać się ten świat! To moja droga z piekła do piekła Na scenie Hamlet, skłuty bok Z którego właśnie krew wyciekła To w piąty krąg kolejny krok! O matko! O matko! Jakże mogłaś jemu sprzedać się tak łatwo! Wszak on męża twego zabił Zgładzi mnie, splugawi tron Zniszczy Danię, lud ograbi Bijcie w dzwon! Na trwogę! Na trwogę! Na trwogę! Nie wybieraj między żądzą twą a Bogiem! Póki czas naprawić błędy Matko nie rób tego - stój! Cenzor z dziewiątego rzędu: - Nie, w tej formie to nie może wcale pójść! To moja droga z piekła do piekła Wódka i piwo, koniak, grog, Najlepszych z nas ostatnia Mekka I w szósty krąg kolejny krok! Na górze! Na górze! Na górze! Chciałoby się żyć najpełniej i najdłużej! O to warto się postarać! To jest nałóg, zrozum to! Tam się żyje jak za cara! I ot co! Na dole, na dole, na dole Szklanka wódki i razowy chleb na stole! I my wszyscy tam - i tutaj Tłum rozdartych dusz na pół Po huśtawce mdłość i smutek Choćbyś nawet co dzień walił głową w stół! To moja droga z piekła do piekła Z wolna zapada nade mną mrok Więc biesów szpaler szlak mi oświetla Bo w siódmy krąg kieruję krok! Tam milczą i siedzą I na moją twarz nie spojrzą - wszystko wiedzą Siedzą, ale nie gadają Mętny wzrok spod powiek lśni Żują coś bo im wypadły Dawno kły! Więc stoję! Więc stoję! Więc stoję! A przed nimi leży w teczce życie moje! Nie czytają, nie pytają Milczą siedzą kaszle ktoś A za oknem werble grają Znów parada święto albo jeszcze coś... I pojąłem co chcą ze mną zrobić tu I za gardło porywa mnie strach! Koń mój zniknął a wy siedmiu kręgów tłum Macie w uszach i oczach piach! Po mnie nikt nie wyciągnie okrutnych rąk Mnie nie będą katować i strzyc! Dla mnie mają tu jeszcze ósmy krąg! ósmy krąg, w którym nie ma już nic. Pamiętajcie wy o mnie co sił! Co sił! Choć przemknąłem przed wami jak cień! Palcie w łaźni aż kamień się zmieni w pył Przecież wrócę, gdy zacznie się dzień! Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Czym jest miłość? 17.04.03, 15:15 To nie mialo byc smieszne :o) Raczej tragiczne :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xanatos Re: Czym jest miłość? IP: 195.92.39.* 17.04.03, 15:17 mario2 napisał: > To nie mialo byc smieszne :o) Raczej tragiczne :) Co pozostało prócz śmiechu... jaki ze mnie peeesymista... :))) Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Czym jest miłość? 17.04.03, 15:19 Tez sie lubie smiac- najbardziej z siebie samego i z moich wad :o) Z naiwnosci tez :))) Odpowiedz Link Zgłoś
charlota Re: Czym jest miłość? 17.04.03, 13:04 Gość portalu: Xanatos napisał(a): > To odrębne drogi, biegnące w jedną stronę. Czasem zbliżające się do siebie, > ale nigdy się nie krzyżujące. dlaczego takie uczucie jak miłość nazywasz odrębnymi drogami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xanatos Re: Czym jest miłość? IP: 195.92.39.* 17.04.03, 13:07 charlota napisała: > Gość portalu: Xanatos napisał(a): > > > To odrębne drogi, biegnące w jedną stronę. Czasem zbliżające się do siebie > , > > ale nigdy się nie krzyżujące. > > dlaczego takie uczucie jak > miłość nazywasz odrębnymi drogami? Bo każdy tak naprawdę ma swoją miłość. Po prostu tak teraz poczułem. Za chwię może mi się wydawać, że one się krzyżują... czasem by uciec od siebie i potem znów się skrzyżować... Kochać to nie znczy patrzeć na siebie, ale w tym samym kierunku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: suri Re: Czym jest miłość? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.03, 13:16 dorzuce swoje 3 gr i powiem, ze milosc sie rodzi z milosci :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xanatos Re: Czym jest miłość? IP: 195.92.39.* 17.04.03, 13:18 Gość portalu: suri napisał(a): > dorzuce swoje 3 gr i powiem, ze milosc sie rodzi z milosci :) Może tak, może nie :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;-))) Miłość, to... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 13:44 Miłość to stan ogłupienia specyficznego. Pod wpływem zakłóceń hormonalnych wywołanych niehigienicznym trybem zycia (nocne szwedania sie po parkach, dotykanie wrazliwych fragmentów skóry, stykanie sie ustami, wymiana feromonów, czytanie lub oglądanie nadmiernie emocjonujących książek lub filmów, kosztem zdrowego snu itd)człowiek traci kontrole emocjonalną i behawioralna. Jego procesy poznawcze ulegaja chrakterystycznym deformacjom takim jak myslenie zyczeniowe, monotematyzm wyobrażeń, wybiórczośc percepcj, a nawet omamy wzrokowe (chory dostrzega w przedmiocie swoich obsesji piekno, którego nie widzi nikt inny) oraz nadmierna koincentracja uwagi na waskim zakresie bodźców. jego emocjonalność wymyka sie spod kontroli rozumu (gdyż rozum tez szwankuje). Pojawiaj a się stany euforii (nadmiar wydzielania hormonu radości oraz przy nadmiarze adrenaliny) na przemian ze stanami melancholii (depresyjnopodobnej) - wskutek okresowych gwałtownych spadków poziomu w/w hormonów we krwi. Rokowania Zależa od cech indywidualnych chorego: osobniki z natury płaczliwe, romantyczne, sentymentalne - narażone sa na gwłatowny przebieg i chroniczność tego procesu osobniki o realistycznym podejściu do swiata mogą zostać uleczone, ale wymaga to długotrwałej dość kosztownej terapii Wiekszość ludzi raz dotknieta zaburzeniem wykazuje skłonności do nawrotów i popadania w uzaleznienie od kolejnych obiektów choroby zwanej "miłością" Zapobieganie: 1. intensywne praktyki religijne 2. intensyna dzialnośc charytatywna na rzecz dużych grup ludzi 3. pracocholizm 4. oraz unikanie kontaktów z zarażonymi oraz z wiosną - proponuje sie wyjazdy do innej strefy klimatycznej podczas zmian wiosennych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aisza Miłość, to... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 13:47 zapomniałam dodać, że do tej pory nie wynaleziono skutecznego leku likwidującego zarówno przyczyny jak i objawy tego zaburzenia pozostaje tylko PROFILAKTYKA :-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xanatos Re: Miłość, to... IP: 195.92.39.* 17.04.03, 13:50 Gość portalu: Aisza napisał(a): > zapomniałam dodać, że do tej pory nie wynaleziono skutecznego leku > likwidującego zarówno przyczyny jak i objawy tego zaburzenia > pozostaje tylko PROFILAKTYKA > :-))))) Już chyba mówiłem, że Cię lubię :))) Choroba przenoszona przez zmysły... :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aisza Re: Miłość, to... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 13:51 ...przez zmysły i myśli stąd ogrom zaburzeń tego typu wśród ludzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xanatos Re: Miłość, to... IP: 195.92.39.* 17.04.03, 13:54 Gość portalu: Aisza napisał(a): > ...przez zmysły i myśli > stąd ogrom zaburzeń tego typu wśród ludzi Myśli to pokłosie zmysłów. Myśli to imaginacja, projekcja. Myśli mogą nas okłamywać. Dlatego tak dużo nieudanych związków... Odpowiedz Link Zgłoś
naiwnosc Re: Czym jest miłość? 17.04.03, 14:31 Mam jedno pytanie. Kto powinien sklejac wiec stolki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xanatos Re: Czym jest miłość? IP: 195.92.39.* 17.04.03, 14:32 naiwnosc napisał: > Mam jedno pytanie. > Kto powinien sklejac wiec stolki? Mam jedno pytanie A po co Ci stołek? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
naiwnosc Re: Czym jest miłość? 17.04.03, 14:37 To nie tak. Stolek pojawia sie choc czasem nikt go nie wzywal. W dodatku jeszcze trzeba go skleic. Uparcie pytam - kto ma go wiec skleic? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xanatos Re: Czym jest miłość? IP: 195.92.39.* 17.04.03, 14:40 naiwnosc napisał: > To nie tak. > Stolek pojawia sie choc czasem nikt go nie wzywal. > W dodatku jeszcze trzeba go skleic. > Uparcie pytam - kto ma go wiec skleic? Mogę go skleić, ale nie jestem w stanie o tym myśleć. Myślenie o podstawie życia zabija uczucia. Wyrzuca je z nas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xanatos Re: Czym jest miłość? IP: 195.92.39.* 17.04.03, 14:53 naiwnosc napisał: > To wystarczajaca odpowiedz. Dziękuję :)) Odpowiedz Link Zgłoś