Gość: anE
IP: *.chello.pl
24.04.03, 11:04
2 przypadki:
Japonia: kolega zleca zrobienie odbitek zdjec i wyslanie ich do Polski
poczta. Japonczycy realizuja zamowienie. Zdjecia przychodza zniszczone, bo
byly w zwyklej kopercie. Kolega dzwoni z pytaniem, dlaczego nie zapakowali
tak, zeby sie nie zniszczyly. Oni odpowiadaja - bo tego nie zlecil.. nie
smieli zmianiac samodzielnie zamowienia, bo to narusza prawa konsumenckie.
gdyby zlecil przyslane zdjec w pudelku - tak by zrobili.
Polska: kolezanka poszla do fryzjera. uparla sie na balejaz (nie wiem,jak sie
to pisze), 2 konkretne kolory. fryzjer skonczyl. kiedy kolezanka spojrzala w
lustro (na szczescie: zadowolona), przyznal sie, ze ten drugi kolor zmienil
na odrobine jasniejszy, bo tak uznal, ze bedzie lepiej. ja bym sie szczerze
mowiac sie wqrzyla, ze nawet fryzjerowi nie mozna zaufac, bo i tak zrobi po
swojemu.
uwazam, ze w pierwszym przypadku Japonczycy mogli zaproponowac opcje
zapakowania zdjec w pudelko, a w drugim przypadku fryzjer mogl powiedziec, ze
jednak ten drugi kolor bylby lepszy..
co o tym myslicie?
pozdr.