Dodaj do ulubionych

Brak instynktu macierzyńskiego??????????

20.02.07, 11:09
Mam stałego partnera od kilku lat. Co najmniej od dwóch chciałby mieć ze mną
dziecko. Tyle, że trzy lata temu byłam bardziej gotowa na macierzyństo niż
teraz. Nie czuję tego macierzyńskiego instynktu. Nie chcę mieć jeszcze
dziecka. Nie jestm gotowa i nie wiem czy kiedyś będę. Koleżanki zazdroszą mi,
że mój mężczyzna zdrowo według nich podchodzi do związku. Same chciałyby mieć
dziecko. Wyobrażenie o mnie jako mamusi mnie odstrasza. Zmienię nastawienie?.
Mój mężczyzna naciska na ten temat coraz cześciej. Nie wiem co mówić. Kiedy
po kolejnej rozmowie podaję te same argumenty, zarzuca mi, że go już nie
kocham.
Obserwuj wątek
    • avital84 Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 11:14
      ile masz lat?
      • pink.girl Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 11:19
        jeszcze przed trzydziestką:)), ale tu chyba nie chodzi o wiek ale czas jaki
        jesteśmy ze sobą.
        • maretina Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 11:24
          pytanie o wiek nie bylo glupie. wiek czesto ma znaczenie w tych sprawach:)
          • kszynka Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 20:42
            maretina napisała:

            > pytanie o wiek nie bylo glupie. wiek czesto ma znaczenie w tych sprawach:)

            zgadam się, z moich obserwacji wynika, że instynkt macierzyński u kobiet budzi
            się coraz później, czasem jednak za późno
            • echtom W XXI wieku nawet po sześćdziesiątce 20.02.07, 21:55
              nie jest za późno. Był niedawno taki wątek.
        • konrado80 Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 11:53
          a moze po prostu nie jestes pewna czy chcesz z nim??
          • pink.girl Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 13:14
            To, że chcę z nim być to jestm tego pewna, ale żeby od razu dziecko??.. Nie
            teraz
            • cyberrafi Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 19:35
              No i bardzo dobrze, że nie chcesz. Taka widać Twoja natura. Nie każdy musi mieć
              dzieci. Jedni lubią to a inni coś innego. Nie ma jedynie słusznego szablonu.
              Ważne żebyś zawsze robiła to na co masz ochotę a wszystkich nachalnych doradców,
              którzy twierdzą, że wiedzą lepiej co jest dla Ciebie dobre wyślij do diabła. :)
        • vanilla4 Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 22.02.07, 09:16
          nie przejmuj się - ja się zdecydowałam na dziecko w wieku 32 lat - nie mam z
          tego powodu wyrzutów sumienia - mój świadomy wybór.
      • waldemarka nie ulegaj presji!!! 21.02.07, 14:14
        jeśli nie chcesz miec dziecka nie ulegaj żadnym namowom. Dziecko to wielka
        odpowiedzialność i straszny obowiązek, więc do macierzyństwa trzeba miec
        powołanie tak jak do bycia w zakonie. niestety, dziecko musi byc chciane. Mam
        koleżanke, która uległa presji męża i rodziny. Mówili, że dziecko ją zmieni,
        wysyłali nawet do psychologa, mąż groził rozstaniem... Uległa namowom i teraz
        jest sfrustrowana, zmęczona i nieszczęśliwa. Frustracja ta ma także odbicie w
        związku bo cały czas wypomina mężowi jak to ona sie dla nie go poświęciła.
        jednym słowem nie jest fajnie.
    • maretina Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 11:23
      ostatnio slyszalam jak w tv psychiatra mowil, ze instynkt macierzynski to mit,
      ktory tak gleboko nami zawladnal, ze kazdy w niego wierzy. zgadzam sie z tym. to
      co nazywasz instynktem to po prostu chec bycia mama, posiadania potomka..... u
      jednych kobiet pojawia sie przed ciaza u innych w trakcie jej trwania, u innych
      po narodzinach dziecka.... a jeszcze inni w ogole tego nie czuja.
      • pink.girl Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 11:33
        Może to coś zwane instynktem pojawi się u mnie kiedyś. Tylko co ja mam znowu
        mojemu partnetowi mówić. W zasadzie to mam jeden podstawowy podwód: nie jestem
        jeszcze gotowa! Na to on zwykle odpowiada, to kiedy będziesz?. Sytuacja mało
        komfortowa.
        • maretina Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 11:36
          wiesz, na dziecko nie ma dobrego czasu: a to trzeba wieksze mieszkanie kupic, a
          to nowy samochod by sie przydal, a to kolejne studia, a moze wycieczka do afryki?:)
          bron boze nie namawiam, chce Ci tylko powiedziec, ze nie da sie racjonalnie
          argumentowac tego, czego sie w danej chwili nie chce. uczucia sa emocjami... nie
          chcesz? to bardzo wazne,a moze nawet najwazniejsze! nie daj sie wciagnac w cos,
          do czego nie czujesz blusa.
          ile masz lat?;)
          • pink.girl Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 11:47
            No, nie ciągnie mnie do tego. Mieszkania mamy dwa, jedno na wsi, drugie w
            mieście. Finansowo też się układa, no ale...
            Ale nie chcę mieć jeszcze dziecka...
            • maretina Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 11:50
              to nie mniej na razie:)
            • betasz Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 21.02.07, 09:11
              Ja miałam sytuację podobną do Twojej, tzn. miałam i mam nadal stałego partnera.
              Poznaliśmy się jak miałam 23 lata. Byłam strasznie zakochana i bardzo chciałam
              mieć wtedy dziecko, ale rozsądek zwyciężył i odłożyliśmy plany macieżyńskie do
              czasu, aż się razem dorobimy jakiegoś kąta. Później zupełnie mi przeszło,
              zrobiłam się wygodna, żadnych zobowiązań, itp. Dziecko wydawało mi się
              przeszkodą w tym wygodnym życiu. Mój instynkt macierzyński gdzieś wywiało. To
              nie znaczy, że w ogóle nie chciałam mieć dzieci, bo od zawsze marzyłam, że będę
              mieć dwójkę (chłopca i dziewczykę). Mogłabym sobie tak luzacko żyć w
              nieskończoność, ale znowu rozsądek podpowiadał że im później się zdecyduję, tym
              może trudniej będzie zajść w ciążę. A co jak będę miała jakieś problemy
              zdrowotne?... Zacznę "próbować" po 30-tce, a jak się przez parę lat nie uda?...
              Wieloletnie leczenie, albo w ogóle mogę nie mieć dzieci. W końcu znowu rozsądek
              wziął górę, więc moje pierwsze dziecko jest w 100% zaplanowane. Miałam zajść w
              ciążę jak będę miała 30 lat i tak też się stało (na szczęście bez żadnych
              problemów urodziłam zdrowego chłopczyka). Córcia też była zaplanowana. Może nie
              tak szybko jedno po drugim, ale najważniejsze że udała mi się taka rodzinka
              jaką zawsze chciałam mieć. Wydaje mi się, że w Twoim przypadku też pomogłoby
              takie "planowanie". Może łatwiej będzie Ci podjąć decyzję o dziecku i łatwiej
              byłoby partnerowi zrozumieć Twoją decyzję, jak wspólnie ustalicie sobie, np. że
              urodzisz w wieku iluś tam lat. Niestety doświadczenia moich bliskich znajomych
              pokazują, że takie odkładanie ciąży nie jest dobre. Jedna nie może w ogóle mieć
              dzieci (zaczęła ok. 37 roku życia), druga już kilka razy poroniła i leczy się
              już chyba 5 lat (ma 36), a trzecia ma 33 lata i próbuje bezskutecznie od roku
              (właśnie zaczyna leczenie niepłodności). Tak więc życzę Wam, żeby decyzja o
              dziecku była Waszą wspólną i żeby dzidziuś urodził się zdrowy i wtedy kiedy
              oboje będziecie tego pragnęli.
              • pink.girl do betasz 21.02.07, 10:19
                Może zmieni mi się kiedyś nastawienie?. Ale to kiedyś...teraz jeszcze NIE:)

                Moja siostra też zwlekała z decyzją o dziecku. Dobiegała czterdziestki i nie
                miała żadnych planów. I pewnie by się nie zdecydowała, gdyby nie wpadła:)


                • betasz Re: do betasz 21.02.07, 10:30
                  Mam nadzieję, że Twoja siostra nie żałuje tej wpadki. Czasami tak jest, że
                  dopiero po wpadce kobieta mówi "czemu tak długo zwlekałam..."
                  U mnie było trochę inaczej, bo decyzja o dziecku nie wymagała zmiany
                  nastawienia do samego posiadania dzieci, a tylko wybrania odpowiedniego
                  momentu. Ja "z góry" miałam ustalony model rodziny 2+2 (i w dodatku musiała
                  być "parka") i nie wyobrażałam sobie, że mogę nie mieć dzieci. Tylko z tym
                  właściwym momentem było trudno w miarę upływu czasu, bo robiłam się coraz
                  wygodniejsza. A teraz wiem, że był to najwłaściwszy moment mojego życia. Dzieci
                  już w miarę odchowane (6 i 4 lata), ja całkiem młoda, więc jeszcze "użyję"
                  trochę życia.
                  • pink.girl Re: do betasz 21.02.07, 10:59
                    Siostrze to ta wpadka z nieba spadła..
                    Nie żałuje za nic
                    Poza tym, po urodzeniu dziecka przeszła ciężką operację, po której już nigdy
                    nie będzie mieć dzieci.
                    Jest zadowolona, że ma choć jedno.
              • anabel26 Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 27.02.07, 11:01
                U mnie podobnie. Mam 27lat i jeszcze kilka lat temu chciałam mieć dziecko, a
                teraz już mniej. Dobrze jest wygodnie żyć, bez zobowiązań, i mogłabym tak przez
                cały czas, jednak wiem, że w ogóle chcę i muszę mieć dzieci, a im na później to
                odkładam, tym gorzej, bo też myślę,, że gdy zacznę próbować w wieku lat np.30 i
                okaże się, że mam problemy zdrowotne, będę musiała długo się leczyć, to
                naprawdę może być za późno. Uważam, że w najlepszej sytuacji są kobiety, które
                wcześnie zostały mamami, np. w wieku 20lat. Nie muszą już o tym myśleć, czy
                przejmować się, że coś się nie uda. Mogą zająć się sobą, pracą.
            • agak23 Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 21.02.07, 11:27
              Boisz sie utraty spokojnego życia? Dziecko to obowiązki, płacze po nocach,
              żąbkuje itd a na chłopa nie ma co liczyć. Rozumiem cię Ale dziecko to też
              radość i jest jej więcej tylko nie jest taka "medialna". jeżeli możesz to
              porozmawiaj z jakąś młodą mamą.
              • pink.girl do agak23 21.02.07, 14:05
              • pink.girl do agak23 21.02.07, 14:17
                Znam kilka młodych mam, ale ten temt ciągle mnie nie kręci. Szczerze mówiąc
                nudzę się rozmową, w której czołowym tematem jest dziecko.
                Mnie jest dobrze jak jest i na razie nie chcę tego zmienić. Na pewno jest to
                też wygoda, ale także strach przed nowym, nieznanym. Moje niektóre koleżanki
                mają dzieci w wieku szkolnym, inne niemowlaki, a dla mnie to ciągle nie ten
                czas.
          • konrado80 Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 11:58
            nie rozumiem tlumaczenia "przydalby sie nowy samochod", rozumiem wieksze
            mieszkanie, bo np mieszkacie w kawalerce, ale co ma samochod do dziecka??
            • maretina Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 12:00
              konrado80 napisał:

              > nie rozumiem tlumaczenia "przydalby sie nowy samochod", rozumiem wieksze
              > mieszkanie, bo np mieszkacie w kawalerce, ale co ma samochod do dziecka??
              niedawno na foirum ktos argumentowa odlozenie decyzji o dzecku tym, ze ma sytary
              samochod i przydalby sie nowy:)
              mimo wszystko nie uwazam tej decyzji za glupia ( jesli jest sie mlodym), bo z
              wlasnego doswiadczenia wiem, jak ciezko cokolwiek kupic po narodzinach dziecka.
              dziecko to mega skarbonka.
              • konrado80 Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 12:05
                wiem, ale dla mnie np jest to glupia wymowka, nie powinno sie takiego przykladu
                podawac drugiej osobie z ktora sie jest i ktora chce miec juz dziecko, bo to
                bardziej rani
                kurcze, tez ostatnio mysle ze chcialbym juz, tylko kurcze musze najpierw gdzies
                osiasc i znalezc partnerke ;)
                • ruszka77 Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 17:27
                  Może nowy samochód nie koniecznie, ale zdecydowanie większy to musimy kupić bo
                  do tego, który mamy to niestety wózek się nie mieści:)
            • trypel Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 12:14
              konrado80 napisał:
              ale co ma samochod do dziecka??

              Próbowałeś kiedyś uśpic niemowlę z kolką? Najlepiej do samochodu i zrobic parę
              km i to po dziurach :):):)
              Ja jezdziłem po lesie po drodze polnej :)
              Samochód do dziecka jest wymogiem bezwarunkowym.
              • maretina Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 12:15
                prawda. bezwarunkowy, wycieczki po lekarach bez auta sa ciezkie. bez auta z
                dzieckiemjest sie czesto uwiezionym w domu.
                • konrado80 Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 12:19
                  ale tu nie bylo mowy o kupnie auta, tylko o zmianie, ze przydalaby sie, a nie
                  ze jest konieczna
                  • maretina Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 12:20
                    konrado80 napisał:

                    > ale tu nie bylo mowy o kupnie auta, tylko o zmianie, ze przydalaby sie, a nie
                    > ze jest konieczna
                    jak utkniesz zepsutym autem z dzieckiem w gluchej wsi a dziecko zacznie wyc z
                    glodu to zobaczysz, ze zmiana byla konieczna:P
                    ;-)
                    • trypel Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 12:25
                      Weź pod uwage że na 2 tyg urlop z niemowlęciem potrzebne jest duże kombi :)
                      • maretina Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 12:27
                        trypel napisał:

                        > Weź pod uwage że na 2 tyg urlop z niemowlęciem potrzebne jest duże kombi :)

                        i bagaznik na dachu:) albo przyczepa za samochodem;)
                        • wahb Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 19:34
                          ja przy drugim dziecku kipilm vw transportera. nie wyobraZAM SOBIE JAK Z DWOJKą,
                          WóZkiem i zakupami jechac ossobowym
              • zoofka Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 26.04.07, 10:33
                Nowym samochodem po dziurach? :))) Ale tak serio - mój kumpel z pracy miał
                dokładnie taki sam sposób. I działał, więc coś może w tym jest :)
            • rademaker Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 21:58
              do Seicento trudno się zapakować z wózkiem i walizką
              • kohol Nie wiem, jak to możliwe :) 21.02.07, 10:11
                Moi rodzice całe lata mieli fiata 126p.

                I jeździli nim ze mną na wakacje pod namioty.

                Więc do malucha jednak MOGĄ wejść:
                2 dorosłe osoby
                2 ciężkie materace
                namiot
                2 śpiwory
                3 koce
                ubrania dla tychże dwóch osób
                garnki i żywność
                małe dziecko
                ekwipunek małego dziecka :)
                parę litrów wina domowego wyrobu :)
                kanistry z wodą
                i gitara :D

                Wniosek: nie kupujcie kombi, nie kupujcie seicento, kupcie "malucha", a
                wszystko Wam się zmieści :D
                • lch74 Re: Nie wiem, jak to możliwe :) 21.02.07, 11:07
                  No tak tylko teraz trzeba przewozićdziecko w foteliku... a w maluchu nawet pasów
                  z tyłu nie ma;)
        • agak23 Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 21.02.07, 11:18
          Jeżeli czekasz, że poczujesz :tak teraz jestem pewna, że chcę" to możesz sie
          nie doczekać. Jednego dnia myślisz, "no czemu by nie.." a drugiego "czy ja
          zwariowałam?". U mnie pewność przyszła dopiero w ciąży, mimoże byłam już pięć
          lat po ślubie, a trzy lata już staraliśmy się. Zdecydowałam się na dziecko bez
          100%-owej pewności, że jestem gotowa, gonił mnie czas. I nie żałuję
      • avital84 Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 11:40
        Mi się wydaje, że to nie zależy od czasu bycia z kimś ani od siły uczucia.
        Instynkt macierzyński u każdego może pojawić się w innym czasie.
        Ten instynkt chyba dojrzewa w każdej kobiecie i to sprawa bardzo indywidualna.
        Problem jest taki, że Twój mężczyzna już poczuł "instynkt", a Ty jeszcze nie.
        Myślę jednak, że powinien to zrozumieć. Chociaż czasem bywa tak, że instynk
        rodzi się w matce kiedy już trzyma na rękach swoje dziecko.
        Wydaje mi się, że w tym przypadku pewnie też by tak było. To niemożliwe jest
        nie pokochać istoty, którą nosiło się w sobie przez 9 miesięcy, zwłaszcza kiedy
        jest ona owocem miłości:)
        Zapytałam jednak o wiek, bo sama znam to uczucie. Co prawda mam dopiero 23
        lata, ale np. moja mama w tym wieku już mnie urodziła:) Moje koleżanki też już
        mówią o dzieciach i to od dość dawna, a ja jakoś nigdy tego nie czułam i
        myślałam, że nigdy nie zacznę. Ostatnio jednak zauważyłam u siebie lekkie
        zmiany, nie są one bardzo postępowe, ale jednak:) Już np. wzruszam się jak
        widzę małe dzieci, szczególnie w wieku przedszkolnym, a kiedyś nie mogłam na
        nie patrzeć:P
        Jestem pewna, że w Tobie to się narodzi. Byle tylko nie zbyt późno, bo z
        wiekiem są coraz większe komplikacje z zajściem w ciąże, a potem większe
        prawdopodobieństwo, że może być coś nietak.

        W tym roku na lotnisku spotkałam straszą Japonkę, która wracała z Bostonu od
        córki. Powiedziała mi wtedy, że wszystkie dziewczęta w moim wieku przestrzega
        przed modą na nie bycie matkami i robienia w zamain za to kariery. Jej córk
        ajest lekarzem. Kształciła się do 3 roku życia, potem robiła kariere. Instynkt
        przyszedł w wieku lat 35 i był bardzo silny, ale naturalne meody już nie
        pomagały. Alternatywne też nie, przynajmniej na tamtą porę.
        Nie chcę Cię pouczać, ale tylko zwrócić uwagę, że czasem może warto się
        zatrzymać i zastanowić czego tak naprawdę chce się od życia.

        Póki co Twój mężczyzna powinien zrozumieć to, że brak chęci z Twej strony na
        posiadanie dziecka nie jest spowodowany brakiem uczucia do niego i że to nie
        musi być decyzja ostateczna.

        Tak czy inaczej życzę Ci powodzenia:)
        • pink.girl Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 13:52
          Moje koleżanki wspominają o dzieciach, ale spora większość nie jest ze stałym
          partnerem więc wszystko sprowadza się do stwierdzenia: "Gdy będę miała
          stałego...chcę mieć wreszcie dziecko, a Ty na co czekasz?"
          Mój partner bardzo lubi dzieci. Kiedyś zajmował się synkiem brata, przewijał,
          kąpał, gdy podrósł bawił się z nim i chyba mu tego brakuje. Raz miałam na
          rękach malucha, bo jego brat wsadził mi go w ręce żebym się oswoiła, niestety
          szybko oddałam go w ręce mamusi, bo bałam się że wypadnie mi z rąk. Nie
          dojrzałam do decyzji o byciu matką. Gdy są starsze (tak od 4 lat wzwyż), owszem
          zawsze się z nimi bawię, czytam książeczki itd. Nie chcę by uszczęśliwiano mnie
          na siłę.
        • uwolnic_cyce Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 21.02.07, 09:08
          avital84 napisała
          > To niemożliwe jest
          > nie pokochać istoty, którą nosiło się w sobie przez 9 miesięcy, zwłaszcza
          kiedy
          >
          > jest ona owocem miłości:)

          To jest bardzo możliwe, tylko zwyczajnie mało widziaółaś.
      • tenia100 Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 12:32
        ja mam skończone 24 lata i mój mężczyzna wręcz kłóci się ze mną bo już od dawna
        chce zostać ojcem a ja nawet nie myśle o tym żeby zostać mamą. Wogóle mnie to
        przeraża tzn poród w 25% ale reszta przerażenia to odpowiedzialność. Jak sobie
        pomyśle że będzie musiało chodzić codziennie do szkoły i to ja będę
        odpowiedzialna za jego życie, wychowanie itd. A myślę że mój facet to podchodzi
        do tego zupełnie inaczej, poprostu chce mieć dziecko i nosić je na rękach.
        Sądze że to brak dojrzałości chyba i wiem że młodsze dziewczyny nie są jeszcze
        tak dojrzałe do roli matki, bo cieszy ich dziecko ale w inny sposób gdyż mnie
        przeraża np. również to jak można w nocy spać kiedy dziecko w każdej chwili
        może przewinąć się na brzuszek i udusić? Wiem że to idiotyczne podejście ale
        czym jestem starsza tym bardziej świadoma tego co może się stać i tego czy dam
        rade.
        • avital84 Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 12:38
          Ja też kiedyś miałam takie obawy, ale one coraz bardziej znikają i nie wiem czy
          ich zanik jest wynikiem niedojrzałości czy właśnie dojrzałości. A przynajmniej
          dojrzałości do macierzyństwa.
          Wszystko poza tym wydaje się trudniejsze i bardziej niewyobrażalne dopóki
          naprawdę nie trzeba się z tym zmierzyć. Potem już nie ma czasu na takie
          myślenie, opieka nad dzieckiem i troska o nie przychodzi chyba naturalnie i
          staje się przyjemnością.
        • almudena2 Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 21.02.07, 00:53
          Wedlug mnie macierzynstwo nie ma nic wspolnego z wiekiem . I mowi Ci to 33
          letnia mezatka bedzietna z wyboru . Nie ma gorszej rzeczy niz zmuszac sie do
          czegos czego sie nie pragnie ( przynajmniej w tym momencie ) , bo niestety
          pozniej ucierpi jedynie na tym bezbronna istota ktora nie prosila sie na ten
          swiat a ktora stala sie ofiara narzuconego steerotypu spolecznego .
          Wez zakladke ze w dzisiejszych czasach zdrowa kobieta spokojnie moze miec
          pierwsze dziecko w wieku 32-35 lat bez obaw a i pozniej bardzo czesto nie ma
          zadnych problemow . Jedyne o co musisz zadbac to regularna kontrola Twojego
          zdrowia ( zwlaszcza spraw kobiecych ) i przyjecie do wiadomosci ze jesli
          zdecydujesz sie miec dziecko po trzydziestce to moze nie uda Ci sie zajsc w
          ciaze przy pierwszym podejsciu , ale przy 5 czy 6 .
          Mam jednak wrazenie ze Twoj problem tkwi w czyms innym . Jestes pod presja
          osoby , ktora kochasz i ktora wydaje Ci sie Twoim partnerem zyciowym . I byc
          moze z Twojej strony tak jest , niemniej nie widze tego z jego strony .
          Posiadanie dziecka jest decyzja dwojga a nie tylko jednej strony i jesli Twoj
          partner nie jest w stanie uszanowac i zaakceptowac faktu ze dla Ciebie nie
          przyszedl jeszcze moment to znaczy ze z ta jego miloscia do Ciebie jest cos nie
          tak . Kochac druga osobe to znaczy zaakceptowac ja w pelni taka czy takim jakim
          jest i wymuszanie czegokolwiek jest czyms kompletnie dla mnie niezrozumialym ,
          a tym bardziej w kwestiach tak waznych jak narodziny dziecka ktore jest stanem
          nieodwracalnym i ktore nie powinna byc efektem wymuszania lecz owocem
          prawdziwej milosci . Takie jest przynajmniej moj zdanie .
          • pink.girl do almudena2: 21.02.07, 10:54
            Wydaje mi sie, że przyczyna jego zachowania tkwi w czymś innym. Wielu jego
            najbliższych kolegów ma już własne dzieci. Trochę się nasłuchał jakie piękne
            jest ojcostwo..i może to jest powód??.. Może i piękne jest, zwłaszcza, że
            koledzy pracują a ich małżonki siedzą w domu i zajmują się dziećmi. W zasadzie
            poza zapewnieniem bytu nic przy dziecku nie robią.
            Taka wizja mnie odstrasza...


    • kohol Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 11:34
      Może instynkt macierzyński to się dopiero z pojawieniem potomka pojawia? No bo
      jest "macierzyński", trudno, żeby się pojawił u kobiety, która matką jeszcze
      nie jest :)

      A więc czekam i czekam :)
      • pink.girl Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 11:36
        Uff to ze mną wszystko w porządku:))
        • maretina Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 11:38
          tylko kohol jest w ciazy:D
          • pink.girl Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 11:39
            :))
            • 83kimi Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 11:50
              Nic na siłe. Dziecko będzie Wasze, ale to Ty je będziesz w sobie nosila, Ty je
              urodzisz, więc i Ty musisz być gotowa. Myslę, że do 30 spokojnie można
              poczekać. Ja mam 24 lata i na razie w ogole nie myślę o dzieciach.
              p.s. Macie ślub? Jeżeli nie, to może najpierw o tym pomyślcie...
              • trypel Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 11:57
                83kimi napisała:

                > p.s. Macie ślub? Jeżeli nie, to może najpierw o tym pomyślcie...

                Chodzą słuchy że bez ślubu tez da radę :D
                • maretina Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 11:58
                  trypel napisał:


                  >
                  > Chodzą słuchy że bez ślubu tez da radę :D
                  bo od slubu sie nie zachodzi,trzeba sie kochac:)
                  • trypel Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 12:00
                    maretina napisała:

                    > bo od slubu sie nie zachodzi,
                    >
                    Ale od zachodzenia się ślubi :D
                    • maretina Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 12:01
                      tez nie zawsze:)
                    • iga9910 Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 12:45
                      Kurcze,mam 2 dzieci i nie wpadłam na to że kombi jest nam NIEZBĘDNE,jak mogłam
                      to przeoczyć?!Kobieta jak chce mieć dziecko to je po prostu ma ,bez wzlędu na
                      okoliczności,Ty nie chcesz i o czym tu dyskutować.
                      • maretina Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 12:51
                        sa ludzie, ktorzy lubia kapiel w wannie, a sa tacy, ktorym wystarczy miednica.
                        trzeba to zaakceptowac i tyle.
    • netka6666 Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 12:20
      Jestem skłonna zgodzić się z seksuologiem, który stwierdził, że instynkt
      macierzyński nie istnieje. Słyszałam kiedyś, że niektóre kobiety muszą spotkać
      mężczyznę swojego życia i wtedy odrazu chcą mu rodzić dzieci. Nie umiałam sobie
      tego wyobrazić ale chyba mnie to spotkało. Przez 10 lat związku małżeńskiego
      myślałam, że jestem upośledzona psychicznie bo nie chciałam mieć dzieci. sama
      myśl o tym mnie przerażała i napawała wstrętem. Po rozwodzie pogodziłam się z
      faktem, że już nigdy nie będe mieć dzieci. I proszę - gdy uświadomiłam sobie,
      że zakochałam się w moim obecnym partnerze - naszła mnie nagła myśl, że
      posiadanie z tym człowiekiem dzieci to cudowna perspektywa. Po miesiącu od
      poznania zamieszkaliśmy razem a po dwóch odstawiłam tabletki. no i jestem
      zaciążona i szczęśliwa:)
      • echtom Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 12:52
        Coś w tym jest. W czasie studiów byłam w kilkuletnim związku, planowaliśmy
        nawet ślub i dzieci, a ja podchodziłam do tego zupełnie obojętnie. Kiedy
        poznałam swego przyszłego męża, nie powiem, że odczułam jakiś wybuch instynktu,
        ale w którymś momencie stało się dla mnie oczywiste, że z tym facetem będę mieć
        dzieci. Dlatego dziwnie się czuję, gdy jakaś kobieta pisze, że jest ze swoim
        mężem/ partnerem od iluś tam lat, bardzo się kochaja, ale ona absolutnie nie
        chce mieć dzieci.
        • pink.girl re: echtom 20.02.07, 13:33
          Nie twierdzę, że nie bedziemy mieli kiedyś dzieci. Nie chcę dziecka po prostu
          teraz. Trudno powiedzieć dlaczego nie chcę..nie i tyle. Trudno mi siebie
          wyobrazić w roli matki.
          • lucrecja pink.girl 20.02.07, 20:27
            Normalnie jakbym siebie czytała :)
            Mnie małe dzieci odrzucały, jak dla mnie wszystkie były identyczne i absolutnie
            nie rozumiałam tego zachwycania się nad nimi. Starsze - ok. Jak już mogłam się
            porozumieć z nimi, to super, ale takie niemowlaki...
            Mam młodszego o siedem lat kuzyna. ak sie urodził i wszyscy się nzachwycali nad
            nim, ja jak musiałam przejść koło jego łóżeczka, to głowa w drugą stronę, żeby
            przypadkiem nie spojrzeć na niego, ale jak podrósł... Co niedziela odwiedziny,
            zabawy i żal mi było wychodzić. Tak, więc mogę stwierdzić, że od dziecka nie
            lubiłam dzieci.
            Jak zaszłam w ciążę (tak, nieplanowana, przynajmniej nie było w planach w tym
            czasie), to byłam przerażona. Ja - matką? Pocieszała mnie znajoma, że one też
            nie znosiła dzieci, ale jak już miała swoje, to "mogłaby je zjeść". Nie
            wierzyłam jej i nie podejrzewam, że Ty uwierzysz w takie stwierdzenie, ale to
            prawda!
            Ja się przekonałam w domu, jak już wyszliśmy ze szpitala.
            Po cesarce powoli to uczucie do mnie docierało, ale wybuchło dopiero w domu :))

            Widziałam kiedyś podpis w mniej więcej takiej wymowie: "Gdybym wiedziała, że
            dzieci to taka frajda, zdecydowałabym się na nie wcześniej" - POPIERAM TO W
            100%!
            Naprawdę, czasami zdanie się na los pomaga - osobiście nie wiem, czy kiedyś bym
            się świadomie zdecydowała na dziecko, a czas leci (mam teraz 30lat, a rodziałam
            2lata temu, więc to był już prawie ostatni dzwonek ...tik-tak...)
            Pozdrawiam i powodzenia!
            • olga85 Re: pink.girl 22.02.07, 15:26
              Nigdy nie rozczulały i nadal nie rozczulają mnie obce dzieci.
              Ale moją córcię mogłabym zjeść, jest taka super i cudowna.
              Nie zastanawiaj się, tylko zajdz. Wszystko przyjdzie z czasem- i miłość i
              odpowiedzialność i chęć.
      • kohol Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 13:00
        To z tym partnerem może działac w dwie strony. Widzisz, u mnie było tak, że
        wyobrażałam sobie z którymś z poprzednich facetów, że możemy miec dzieci, ale
        jak "wsiąkłam" w tego - to mi przeszło. Po prostu nie bardzo sobie wyobrażałam
        zakłócenie tej idealnej harmonii, to, że coś może nas zmienić, nasz styl życia.
        Teraz, gdy jestem w ciąży - widzę, jak bardzo wszystko staje do góry nogami,
        inaczej, niż przywykliśmy i co zdążyliśmy polubić. Nie twierdzę, że do końca
        życia już będziemy nieszczęśliwi, pewnie po prostu jedne przyjemne rzeczy
        trzeba będzie zamienić na inne przyjemne rzeczy :) W to wierzyć muszę :D
    • wimx Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 12:53
      To jak wyjasnic fakt, ze ja juz jako nastolatka wymiekalam na punkcie malych
      dzieciaczkow. Zawsze myslalam, ze to instynkt macierzynski. Tak jest nadal, ale
      rozum mowi mi "nie". Nie mam jeszcze trzydziestki na karku i na razie nie chce
      miec dzieci - dla wygody. Biore tez pod uwage mozliwosc, ze nigdy nie bede miala
      potomstwa.
    • purecharm Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 13:46
      Nie musisz podawac zadnych argumentow ani uzasadniac dlaczego nie chcesz miec dziecka. Kiedy masz ochote na czekolade, zastanawiasz sie jakie sa argumenty za jej zjedzeniem? Nie, po prostu pragniesz zjesc cos slodkiego. Tak samo jest z dziecmi. Albo czlowiek pragnie posiadac dzieci albo nie. Proste. Nie ma chyba nic gorszego niz zajscie wciaze w wyniku nacisku partnera/rodziny/spoleczenstwa.
    • brickk Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 18:14
      Dla mnie nie ma nic wspanialszego na świecie niż moja dwójka dzieci. Ale
      przestrzgałbym przed decyzją na dziecko, z wszelkich innych powód, niż tylko
      tych, które są w tobie.
      • woodpecker_from_mars Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 19:09
        amen;-)
    • tepetoja ależ "pink.girl"- instynkt macierzyński pojawi sie 20.02.07, 19:42
      dopiero wtedy kiedy URODZISZ DZIECKO!!!!! jeśli chcesz założyć rodzine - nie
      obawiaj sie - z pewnością będziesz wspaniałą mamą. I nie zwlekaj zbyt długo bo
      potem możesz żałować że jest za późno - instynkt budzi się wraz z narodzinami a
      brak bejbi spowoduje kiedyś w Twoim życiu pustkę... To wspaniale że Twój facet
      chce dziecko - bedziesz miała w nim oparcie.
      • falafala Re: ależ "pink.girl"- instynkt macierzyński pojaw 20.02.07, 19:50
        e tam instynkt maciezynski jest przereklamowany ;)Nie chcesz to nie, moze kiedys
        zachcesz, moze nie. Na pewno twoj wiek pozostawia jeszcze duze pole manewru ;) A
        instykt narodzi sie wraz z dzieckiem i bedzie sie z nim rozwijal. Gorzej, ze
        facet chce i tu jest problem. Rzeczywiscie sa tacy mezczyzni, ktorzy chca szybko
        miec dzieci i mysla o nich jak tylko znajda kobiete, z ktora uwazaja, ze moga
        zalozyc rodzine. Istnieje prawdopodobienstwo, ze nie bedzie potrafil czekac i
        zacznie rozgladac sie za inna kandydatka na matke dla jego dzieci. Nie pozostaje
        nic innego jak porozmawiac i dowiedziec sie na ile jest w stanie poczekac, czy
        wogole jest gotowy zrozumiec twoje stanowisko. Jezli nie wykazuje zrozumienia to
        trzeba sie zastanowic nad sensownoscia takiego zwiazku w ktorym dla mezczyzny
        licza sie tylko dzieci, a nie uczucia zony
      • kaborow Re: ależ "pink.girl"- instynkt macierzyński pojaw 20.02.07, 22:17
        to że twój partner chce mieć dziecko to nic nadzwyczajnego, męższczyźni
        zazwyczaj są bardzo entuzjastycznie nastawieni do faktu posiadania dzieci,
        możliwości pochwalenia sie,co innego jeśli chodzi o wkład w opiekę i
        wychowywanie.
        Jeśli twój partner nie potrafi zrozumieć twojego wahania, czy niechęci to coś
        jest nie tak z nim.
        sama mam dwójkę chłopców 6 i 2 lata i cieszę się bardzo, jednak to ciężki
        kawałek życia zwłaszcza kiedy przychodzi zmagać się samemu, bo mąż w pracy
        babcie nie mają ochoty pomódz przemęczonej mamie( nie muszą mieć ochoty:)), a
        ty zmagasz się z zrozwolnieniem u dwójki naraz.
    • aaneta Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 19:59
      Instynkt macierzyński to naturalna skłonność do opiekowania się dzieckiem.
      Chęć posiadania dziecka to instynkt rozrodczy. Taka drobna różnica ;)
    • ania.downar Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 20:04
      Na temat instynktu macierzynskiego warto rozmawiac ze straszymi osobami.
      Zreszta rowniez na temat sensu posiadania dzieci.
      Mozna sie zdziwic :-)
      • miss_a Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 23:31
        o wlasnie wlasnie, tak z ciekawosci, prosze rozwin watek, co mowia starsze osoby
        na temat sensu posiadania dzieci? ;)
    • mahadeva Koniecznie dziecko, najlepiej 4 i zadnych 20.02.07, 20:22
      ... przyjemnosci!!! :)
      Nie daj sie, pogadaj z nim :)
      • empe42 Re: Koniecznie dziecko, najlepiej 4 i zadnych 20.02.07, 20:57
        Kilka dni temu słuchałam w TV Haliny Kunickiej. Powiedziała, że jednego w życiu
        żałuje; tego, że urodziła tylko jedno dziecko. O żalu, że nie ma więcej dzieci
        mówiła kiedyś Stefania Grodzieńska (matka jednej córki), a takze Wanda
        Wiłkomirska, a ma przeciez dwóch synów. A i z własnego doświadczenia wiem, że
        warto mieć dzieci. Mnie też ciąza wydawała się końcem świata, a miałam wtedy 27
        lat. Obecni jestem matką dwóch wspaniałych dorosłych synów i szczęśliwą babcią.
        Naprawdę warto mieć dzieci.
      • demonii Re: Koniecznie dziecko, najlepiej 4 i zadnych 26.04.07, 08:42
        Mając 4 dzieci mozna mieć mnóstwo przyjemności - własnych, nie związanych
        zpotomstwem :P :)
    • wychowawczyni1 Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 20:56
      gdy wyszłm za mąż bardzo szybko chcieliśmy zostac rodzicami.Po roku urodziła
      się nam ukochana córeczka. teraz ma już 11 lat.Mąż od jakiegoś czau ciągle
      mówi o rodzeństwie dla córy, a u mnie brak takiej chęci.Przeżyłam radość
      macierzyństwa i 1raz mi wystarczy!!!!! Czy to też brak instynktu?
    • zyzo1 Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 21:19
      Ja niechce miec dzieci, jes mi dobrze tak jak jest.
      Mam 27, i nie wyobazam sobie miec dziesci na dzien dzisiejsz, ale nie wykluczam
      wprzyszloscia ale tak za trzy lat,nie potrafilabym zrezygnowac z wielu rzeczy na
      rzecz dziecka.
      • avital84 Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 20.02.07, 23:25
        joł ZoZ...Ty robisz lepsze literówki od moich;)
        pozdrawiam:)
    • blq ludzie nie są tylko zwierzętami. 20.02.07, 21:27
      a "instynkt macierzynski" powstaje w pewnym kontekscie. głownie społecznym.
      dziewczyny obserwują starszą siostre co ma dziecko, kuzynke, czasem wlasną mamę,
      a najczesciej swoje kolezanki. i w nich to się "rodzi". a w innych nie. coraz
      częściej nie, bo kobiety mają dzis inne zajęcia niz macierzynstwo. kiedyś nie
      było innych zajęć (przyjemności i pracę zawodową głównie mam na mysli) więc
      kobiety zajmowały się rodzeniem i wychowywaniem dzieci.

      teraz jedne chcą mieć dzieci, inne nie. wolny wybór. ważne tylko by mieć
      partnera co ma ten sam pogląd na posiadanie dzieci.
      • mahadeva Re: ludzie nie są tylko zwierzętami. 20.02.07, 23:00
        ale przyznasz, ze posiadanie dziecka wszystkim jeszcze wydaje sie jeszcze
        jakims duzym osiagnieciem... ja to tak odbieram u kolezanek, choc tu w sumie
        wszystko robi natura... nie chce miec dziecka, ale wszystkie sukcesy swiata
        ciagle wydaja mi sie niczym przy posiadaniu pociech przez kolezanki :) nie wiem
        dlaczego tak jest :)
        • echtom "Wszystko robi natura" 20.02.07, 23:21
          Natura to tylko łączy i dzieli komórki, a reszta to ciężka praca, z którą
          niewiele rzeczy może się równać. W sumie jest w tym jakaś sprawiedliwość, że to
          największe osiągnięcie dostępne jest zdecydowanej większości ludzi. Zrobiłam w
          życiu parę ciekawych rzeczy, ale to mały pikuś w porównaniu z urodzeniem i
          wychowaniem trójki dzieci. W tym temacie mogę się swobodnie wypowiadać, bo znam
          różne aspekty i samorealizacji , i macierzyństwa, więc nikt mi nie zarzuci, że
          nic nie wiem o tej "drugiej stronie".
        • biaga Re: ludzie nie są tylko zwierzętami. 21.02.07, 11:53
          > wszystkie sukcesy swiata
          > ciagle wydaja mi sie niczym przy posiadaniu pociech przez kolezanki :)

          No patrz, a mi wprost przeciwnie. Mam wrazenie, ze od 3 lat sie uwsteczniam, ze
          szczegolnym uwzglednieniem pierwszego roku... A nad rozwijaniem instynktu
          pracuje nieustajaco, efekty... hm...
          Wybuch nstynktu w momencie otrzymanie tobolka w objecia to mit albo jakis dar
          niebios dla wybranych. Ogolnie to ciezka orka na ugorze.
    • bukfa Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 21.02.07, 00:52
      A ja mam odwrotny problem - odkad bylam nastolatka uwielbialam dzieci i
      chcialam je miec w duzych ilosciach. Wyszlam za maz w wieku 24 lat i zaraz bym
      miala maluszka, gdyby nie to ze moj maz nie chcial tak "od razu"... A potem nie
      chcial bo nie mielismy mieszkania... a potem bo jeszcze nie skonczylam
      doktoratu... az wreszcie malzenstwo sie rozpadlo, ja mam prawie 33 lata, i
      nadal nie mam dziecka ktore bylo moim najwiekszym marzeniem :(
      • maksimum Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 21.02.07, 05:49
        bukfa napisała:

        > doktoratu... az wreszcie malzenstwo sie rozpadlo, ja mam prawie 33 lata, i
        > nadal nie mam dziecka ktore bylo moim najwiekszym marzeniem :(

        Moje tez sie prawie rozpadlo,bo przez 7 lat zona nie zachodzila w ciaze.
        A gdy podjalem decyzje o rozwodzie,to ona byla juz w 3 miesiacu ciazy.
        Oczywiscie nie uwierzylem i poszlismy do lekarza.Lekarz zrobil sonogram i
        wyszlo jak nic ,ze bedzie chlopak.2 i pol roku pozniej urodzila sie corka.
        Ja chcialem miec co najmniej 4 dzieci,ale poprzestalismy na 2.
        fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,30937985,31292525.html
        Nigdy nie ciagnelo mnie do innych(obcych) dzieci,ale swoich nie odstepuje na
        krok.
        Dobrze sie ucza.Syn do sportu bardzo sie garnie,a corka tylko taniec i lyzwy.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=37673622&a=57077658
      • pink.girl Bukfa..to u Ciebie było zupełnie odwrotnie... 21.02.07, 11:05
    • sterlitz Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 21.02.07, 09:27
      Z doświadczenia wiem, że na taki problem najlepsza jest wpadka. Im człowiek
      starszy tym więcej rzeczy dostrzega i tym większym "problemem" staje się dziecko
      (bo może być chore, bo mogę stracić pracę, bo moje małżeństwo może się
      rozpaść.... i te "bo" zaczynają strasznie się mnożyć) i nie jest kwestią brak
      instynktu, tylko to, że został on przykryty zwykłym strachem. Tak było ze mną...
      teraz też się boję.... porodu ;)
      • kadewu1 Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 21.02.07, 09:38
        Instynkt nie istnieje. To wymysł mężczyzn. Są kobiety, które czuja nieodpartą
        chęć posiadania dziecka, ale to za mało na macierzyństwo. CZyli: podejmij
        racjonalną decyzję i się jej trzymaj. Piszę to jako 33-letnia mama rocznego
        chłopczyka, który przyszedł na świat w sposób całkowicie wyrachowany. Instynktu
        nadal nie mam, cudzych dzieci nie lubię, choć toleruję :-)

        Powodzenia
        Kasia
        • sterlitz Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 21.02.07, 17:16
          No bez przesady.... jakby instynkt nie istniał, toby nikt się nie rozmnażał. Ale
          odnośnie cudzych dzieci to tak jak u mnie.....kompletnie mnie nie interesują i
          nigdy nie interesowały. Nie zaglądam do wózków, nie mam ochoty wziąć na ręce ani
          zabawiać idiotycznymi gadkami....
    • figa.k nie ryzykuj. Ja nie chce dziecka w tym kraju. 21.02.07, 10:19
      Nie jest tak, ze instynkt rodzi sie wraz z dzieckiem. Nie ryzykowalabym dziecka
      z rozsadku, bo najprawdopodobbniej zle sie to skonczy.
      Moja przyjaciolk wpadla w wieku dwudzistu lat. Jest to mlody wiek, ale bez
      przesady, miesci sie w standardach. Nie chciala tego dziecka, urodzila je. Do
      dzis mowi o nim "ide nakarmic DZIECKO" - nie mowi o nim po imieniu, ani "moje
      dziecko" .Jest kawalkiem mieska ktore z niej wyszlo, zero glebszych uczuc. O tym
      sie nie m owi, bo uwaza sie to za wstyd, ale z moich obserwacji wynika ze jest
      to sytuacja częstsza niz sie powszechnie uwaza.
      I jeszcze jedno - ale to moje osobiste przemyslenia - nie chce urodzic dziecka w
      tym kraju, ktory jest coraz bardziej kscebnofomicznym, homofobiczny,
      nietolerancyjny. Nie chce zeby moje dziecko wychowywalo sie w takim srodowisku,
      aby w szkole mu wmiawiano ze kalendarzyk to jedyna forma antykoncepcji, ze nie
      ma zadnych praw. Nie dziekuje.
    • workin.mama przychodzi i odchodzi... 21.02.07, 10:21
      Witaj,
      z tym "instynktem" jest tak, że raz jest, a raz go nie ma! :)
      Ja byłam na etapie, kiedy chciałam mieć dziecko, zaczęliśmy planować i szybko
      zaszłam w ciążę. I wtedy... BUM! Nagle instynky zniknął! Nie mogłam patrzeć na
      dzieci, na baby w ciąży, byłam zła, że musiałam rzucić palenie, uczelnię i
      zrobiłam się gruba. Kiedy pojawiły się rozstępy, miałam ochotę kopnąć mocno w
      brzuch, żeby bachora jakoś ukarać! SERIO!

      Potem misiek się urodził (istny horror), a ja dalej nie czułam żadnego
      instynktu. Kompletnie NIC! Bałam się go dotykać, ubierać itp itd... Zwyciężyło
      poczucie obowiązku - mąż poszedł do pracy i obsrańca trzeba było karmić i
      przewijać!

      Ale potem, powolutku i jakoś prawie niezauważalnie, zaczęliśmy się
      zaprzyjaźniać, a kiedy misiek był chory i taki zupełnie bezbronny, nagle
      okazało się, że już go kocham!

      No więc, według mnie, cały ten instynkt i zaglądanie ludziom do wózków jest
      cholernie niedojrzały i nie ma NIC wspólnego z macierzyństwem! Ja na Twoim
      miejscu ustaliłabym datę (i to raczej już wkrótce), kiedy przestajesz się
      zabezpieczać i zdajecie się na los. Partner będzie zadowolony, a twoje ciało
      samo zdecyduje, czy jesteś już gotowa czy nie.

      Ps.Nie wiem, czy wiecie, ale wiele kobiet blokuje się psychicznie, kiedy np.
      bardzo nie chcą mieć dziecka i choć są zupełnie zdrowe, potrafią nie zachodzić
      przez lata...
      • kadewu1 Re: przychodzi i odchodzi... 21.02.07, 11:04
        Tak, tak, i ja bardzo kocham mojego Kosmitę, ale instynktem - odruchem opieki
        bym tego nie tłumaczyła
        Kasia
      • othala76 Re: przychodzi i odchodzi... 21.02.07, 11:15
        Ps.Nie wiem, czy wiecie, ale wiele kobiet blokuje się psychicznie, kiedy np.
        > bardzo nie chcą mieć dziecka i choć są zupełnie zdrowe, potrafią nie
        zachodzić
        > przez lata...

        to działa też w drugą stronnę - jak kobieta BARDZO chce mieć dzieck to też się
        blokuje i nic z tego nie wychodzi. U mnie tak było. Jak mi sie dziecka
        odechcialo i bylo mi wszystko jedno to zaszłam. Synuś na miesiąc kończy 3latka,
        a w lipcu będzie miał siostrzyczkę (chyba, że braciszka).
    • walek_z_lasu Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 21.02.07, 10:39
      ooooo, to teraz wśród klasy średniej trendy i jazzy jest mieć dziecko nie z
      mężami, ale "partnerami" i "swoimi mężczyznami";-)
      • tomekjot Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 21.02.07, 10:43
        Nie długo to jezzy będzie mieć dziecko z Gajowym- to dobpero bedzie odlot
    • kiag Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 21.02.07, 10:55
      Mam podobny problem. Jesteśmy małżeństwem od 2 lat, kocham męża, jest nam
      dobrze ale.... nie chcę mieć dziecka!!Myślałam, że z wiekiem moja niechęć do
      dzieci mi minie, niestety nie. Zdaję sobie sprawę, że czas ucieka bezpowrotnie -
      mam 35 lat, ale co ja na to poradzę, że NIGDY nie lubiłam dzieci, nie
      interesowały mnie, wręcz denerwowały. Mąż chce mieć dzieci. Ja nie... Boję się
      też, że nie decydując się na dziecko teraz, już w najbliższym czasie - stracę
      bezpowrotnie szansę na jego posiadanie. Pocieszam się, że jak piszecie, miłosć
      do dziecka często przychodzi dopiero w ciązy albo jak się urodzi. A jak będę
      żałowała...
    • magda7410 Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 21.02.07, 11:05
      Witam. Ja mam prawie 33 lata i jestem mężatką od 7 lat. Był czas,że w ogóle nie chciałam mieć dziecka, teraz powoli myślę o tym, i mam nadzieję,że na 10tą rocznicę ślubu zrobię mężowi niespodziankę.On bardziej niż ja chce mieć dziecko,ale ponieważ często nie ma go w domu (plywa) to na mojej głowie jest cały dom. Na razie znowu szukam pracy i ona jest dla mnie najważniejsza.Nie wyorażam sobie nie mieć pracy i siedzieć z dzieckiem lub z maleńkim szukać jej. Niestety wszystko kosztuje,także utrzymanie dziecka. Poza tym ja chcę mieć cesarkę w prywatnej klinice i moja wygoda niestety góruje na instynktem macierzyńskim.
      Myślę, że na każdą kobietę przychodzi czas, a jeśli nie nadejdzię, jestem zdania,że życie bez dziecka też może być cudowne.
      • pink.girl Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 21.02.07, 11:11
        Podobnie jak Ty też sobie nie wyobrażam nie pracować zawodowo, tylko z
        dzieckiem siedzieć. To nie dla mnie. Jestem za impulsywna...
        Mój partner twierdzi, że na tyle dobrze zarabia abym mogła zostawić pracę, ale
        coś takiego mi nie odpowiada...
    • evula Re: dziecko w tych czasach i tym kraju?????????? 21.02.07, 11:17
      Kiedy miałam 20-23lata strasznie chciałam mieć dziecko. Teraz jestem tuz przed
      30-stką i instynkt macierzyński został uspiony. Po prostu nie mam na to
      warunków, czasu, chęci i przede wszystkim kasy i juz sie z tym pogodziłam.
      Wiem, ze nigdy nie będę miała dzieci. Jestem atrakcyjną osobą, lubię wygodę,
      nie mam stałego partnera, bo zaden z dotychczasowych nie nadawał sie absolutnie
      na towarzysza zycia, a co dopiero tatę. Mieszkam w kaalerce, połowa kasy idzie
      na raty za mieszkanie, siedze w pracy do wieczora za marne grosze. Nieeee.... a
      reasumując to dziecko w tych czasach to po prostu kosmos. Udręka dla mnie i dla
      niego. W tym kraju nigdy nie będzie się pewnym dnia następnego. Decydując sie
      na dziecko musisz juz teraz pomysleć, o tym czy za 20 lat zapewnisz mu dogodny
      byt i zycie chociaz na średnim poziomie. Jest mi ciężko samej sobie takowy
      zapewnic, a co dopiero dziecku.
      • pink.girl Re: dziecko w tych czasach i tym kraju?????????? 21.02.07, 12:01
        Tu masz rację...
        Dziecko to bomba wydatkowa. Nie można żyć nadzieją, że jakoś się ułoży. Dziecko
        to duża odpowiedzialność, poświęcenie.
        • mary4 Re: dziecko w tych czasach i tym kraju?????????? 21.02.07, 12:57
          Obecnie zbliżam sie do 30tki i po mału zaczynam dorastać do dziecka, myśle że
          jedni do tego dorastaja wcześniej inni pózniej a jeszcze inni nigdy.
          Istotne jest również to czy jest sie z partnerem który zapewni bezpieczeństwo
          emocjonano psychiczne matce i dziecku. A inna strona to taka ze jak kobieta sie
          uprze na dziecko to nie ma mocnych, zawsze może je sama wychowywać ale to ona
          musi dorosnąc do dziecka...
          Byłam przez 10 lat z mężczyzna z którym absolutnie nie chciałam mieć dziecka i
          to było wewnątrz mnie, a obecny mój partner (staż tylko 6m-cy) działa na mnie
          odwrotne to znaczy pomału oswajam sie z myśla o dziecku i nie wiem czemu czuje
          że chce kiedys urodzić jego dziecko (za okolo 1-2lata najpózniej) i dorastam do
          bycia matka. Proces ten trwa bardzo pomału ale zauważam ze dziecko nie bedzie
          tylko "bombą wydatkową" ale przede wszystkim połaczeniem dwóch kochających sie
          osób.
          pozdrawiam wszystkich cieplutko a najmocniej tych, którzy jeszcze nie czują
          maciezyńskich lub ojcowskich instynktów :-)
    • yanca1 Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 21.02.07, 12:45
      31 lat, prawie 5 po ślubie. Ani ja ani mój mąż nie mamy instynktu
      rodzicielskiego. Nie chodzi o zbieranie na mieszkanie, samochód itp. Po prostu
      żadne z nas nie ma potrzeby posiadania potomka. Czasem gadamy o dzieciach, że
      może kiedyś,jakoś, ale nie wcielamy planów w życie :P. Jest nam dobrze jak jest,
      uwielbiam swoją pracę i gdybym musiała to bez problemów połączyłabym ją z
      macierzyństwem. No właśnie - gdybym chciała.... A nie chce - nie wiem czy tak na
      zawsze, czy może jutro wstanę i pomyślę, że może jednak. Uważam, że posiadanie
      lub nie to nasza sprawa dlatego wkurzają mnie pytania o to kiedy wreszcie się
      zdecydujemy, i czy na pewno ze mną wszystko ok. Mam dosyć tłumaczeń, że dzieci
      można mieć albo nie - to nie jest w końcu obowiązek tylko wybór. Wiem że rodzina
      męża podejrzewa mnie o bezpłodność :D, albo przynajmniej megaegoizm - ale i bez
      tego ich nie lubię :)
    • magam5 Re: Brak instynktu macierzyńskiego?????????? 21.02.07, 13:49
      a ja mam prawie 29 lat i prawie trzyletnie dziecko i ... jakbym miała jeszcze
      raz szansę inaczej sobie to wszystko poplanować, to wolałabym urodzić dziecko
      co najmniej o trzy lata wcześniej !!!! Bo dziś miałabym już pewnie dwójkę jedno
      sześcio i drugie trzyletnie i w wieku 35 lat miałabym już dzieci samodzielne (
      w pewnym sensie oczywiście). Szczerze powiedziawszy trochę zazdroszczę mojej
      kuzynce, która jest starsza ode mnie o 4 lata, a ma dzieci w wieku 11 i 13
      lat ! I przeżywa drugą młodość, bo dzieci juz odchowane itd. a ona moze się
      zająć sobą. Jak będę w jej wieku moje dziecko dopiero zacznie szkołę, a jej
      lada moment będą już kończyć. Wiem, że nie było jej łatwo mieć 20 lat i już
      rodzić dziecko, ale przetrwali to i dziś są szczęśliwą rodziną. Moze warto wiec
      zaryzykować i mieć dzieci jako młody rodzic? Zastanówcie się wszyscy
      dwudziestolatkowie ....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka