Dodaj do ulubionych

Scenka rodzajowa-co o tym myślicie?

25.02.07, 12:19
Babski comber w mieszkaniu jednej z nich.
Koleżanka X obecnie w 3 mies.ciąży po północy żegna się i wraca do domu
pieszo sama (mieszka na tym samym osiedlu co organizatorka spotkania)bo jej
facet akurat bawi na imprezie w centrum o czym ona dowiedziała się podczas
swojego babskiego spotkania.
Pytanie czy to jest ok, że ona wraca sama i jej facet nie wykazuje
zainteresowania czy bezpiecznie dotrze do domu?
Obserwuj wątek
    • tracer81 Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 12:28
      Jak się bawiła to niech się martwi jak wrócić.
    • big2.munich Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 12:34
      Sama tam pieszo dotarla, to i sama potrafi wrocic...A ze polnoc? A kto jej
      kazal tak dlugo tam siedziec?? Mogla wczesniej wyjsc albo dlaczego kochane
      kolezaneczki jak takie przejete, ze ona sama i w ciazy, to dlaczego jej nie
      odprowadzily? Jakie "solidarne i opiekuncze"...
      A poza tym... Bez przesady! Ciaza to nie choroba...
      • dagps Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 12:39
        taksowka?
      • mrocznamaga Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 12:40
        Dokładnie, koleżanki mogły odprowadzic skoro taki krótki dystans do przejścia.
    • izabellaz1 Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 12:59
      Jeśli to to samo osiedle to nie widzę problemu. Ciąża nie choroba a jak miała
      siłę iść na imprezę i jest dorosłą osobą to chyba nie problem zatroszczyć się o
      powrót.
    • konrado80 Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 13:08
      no coz, tutaj musze postawic na meska solidarnosc i powiedziec ze
      jak ona poszla sie bawic na babskie spotkanie, to niby dlaczego on ma siedziec
      w domu i czekac az wroci?? on tez ma prawo isc sie pobawic
      co do powrotu do domu, to kolezanki mogly ja odprowadzic, w koncu to tylko
      kawalek, a pewnie bylo ich kilka
      • paulina.galli Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 13:18
        gdybym uznala ze kolezance w ciazy grozi niebezpieczenstwo na niewielkim
        dystansie do przejscia do domu- ruszylabym d..e i ja odprowadzila ...
        jesli nie i nie uznalabym ze sobie poradzi to nie ocenialabym innych .
        Bylo by milo gdyby to jej facet siedzial w chalupie czekajac zwarty i gotowy [
        byc moze walczac z sennoscia do pozna w nocy i olewajac propozycje wyskoczenia
        na meska impreze] ] na sygnal "przyjdz po mnie" polecial po ukochana jak na
        skrzydlach
        ale ... nie uznawalabym tego za jego psi obowiazek
        pozdrawiam
        • paulina.galli Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 13:18
          *** i uznala ze sobie poradzi - mialo byc :)
        • konrado80 Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 13:23
          no tak, Pani poszla sie bawic a on ma siedziec w domu
          tak samo moznaby powiedziec
          ja pojde pobawic sie i bedzie mi milo jak bedziesz na mnie czekala z kolacja w
          domu
          jest piatek i kazdy ma prawo isc sie pobawic
          nie miala ochoty spedzic tego wieczoru z nim, wiec poszedl sie pobawic ze
          swoimi znajomymi i to jest jak najbardziej normalne
    • konrado80 W tym momencie widac babska solidarnosc 25.02.07, 13:13
      po raz kolejny dajecie przyklad ze macie gdzies tak naprawde wasze przyjaciolki
      • izabellaz1 Re: W tym momencie widac babska solidarnosc 25.02.07, 13:28
        konrado80 napisał:

        > po raz kolejny dajecie przyklad ze macie gdzies tak naprawde wasze przyjaciolki

        Ale dlaczego??? Przecież ciąża to nie jest choroba. 3 miesiąc to jeszcze nawet
        brzuch nie przeszkadza. Jeśli poszła na imprezę to niech z niej wraca sama.
        Chyba dorosła osoba potrafi sobie zorganizować powrót. Mogła w ostateczności
        zamówić taksówkę:)
        • konrado80 Re: W tym momencie widac babska solidarnosc 25.02.07, 13:35
          tez tak uwazam, ale jej kolezanka zakladajac ten watek uwaza innaczej
          uwaza ze facet powinien siedziec w domu i czekac na jej zawolanie, ona ma prawo
          sie pobawic, a on nie, wspolczuje jej facetowi, oczywiscie tej kolezanki, bo
          nie wiem jak tamta :)
          • izabellaz1 Re: W tym momencie widac babska solidarnosc 25.02.07, 13:39
            konrado80 napisał:

            > tez tak uwazam, ale jej kolezanka zakladajac ten watek uwaza innaczej
            > uwaza ze facet powinien siedziec w domu i czekac na jej zawolanie, ona ma prawo
            >
            > sie pobawic, a on nie, wspolczuje jej facetowi, oczywiscie tej kolezanki, bo
            > nie wiem jak tamta :)

            To już problem autorki wątku;)
            Ja w 8 miesiącu ciąży organizowałam z koleżankami wieczór panieński naszej
            kumpeli. Biegałam jeszcze rano po tort etc. Wracałam następnego dnia sama bo
            dobrze się bawiłam. Gdybym chciała wrócić w nocy wzięłabym taksówkę. Wprawdzie
            koleżanki pytały czy mi jakoś pomóc z powrotem ale podziękowałam. Od męża
            również nie oczekiwałam specjalnych względów w tej kwestii:D Mógł się spokojnie
            bawić a ja zawsze sobie poradzę:)))
            • konrado80 Re: W tym momencie widac babska solidarnosc 25.02.07, 13:45
              kurcze, normalnie nie mam wiecej pytan ;))

              PS. zeby kazdy zaczal myslec, byloby lzej na swiecie ;)
              • izabellaz1 Re: W tym momencie widac babska solidarnosc 25.02.07, 13:54
                konrado80 napisał:

                > kurcze, normalnie nie mam wiecej pytan ;))
                >
                > PS. zeby kazdy zaczal myslec, byloby lzej na swiecie ;)

                :)))

                Ps. Jeszcze jako uzdolniona artystycznie zostałam zwerbowana do robienia rzeźby
                z czekolady (penisa) dla przyszłej panny młodej. Ale było zabawy przy tym:D
                Czułam się jak jakiś "perwers" normalnie:) Kobieta w zaawansowanej ciąży
                rzeźbiąca penisa w czekoladzie:))))
                • konrado80 Re: W tym momencie widac babska solidarnosc 25.02.07, 14:17
                  :)))
                  kumpel zrobil sobie z gipsu :))
                  tylko mi tu bez skojarzen :PP
    • heart_of_ice Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 13:49
      czy ciaza to jakas choroba?
      co to ma do rzeczy, czy wracala w ciazy czy nie?

      facet powinien wykazac zainteresowanie niezaleznie od ciazy, chciaz chyba nie
      sadzisz, ze powinien siedziec sobie sam w domu i czekac umartwiajac sie, az jego
      pani wroci...?
      powinien sie upewnic, ze jak wyszla od znajomej, to bezpiecznie dotarla (np
      taksowka, jesli to za daleko na chodzenie pieszo) i juz

      Pauli
      --
      Mężczyźni są z Marsa, a kobiety ze...Snickersa;)
    • svarowski Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 13:50
      jasne, że ten facet to ostatnia świnia i powinno się go wykastrować, za to że
      zamiast opuszczać kolegów, których widzi raz w miesiącu i tłuc się z drugiego
      końca miasta, żeby odprowadzić swoją ciężarną żonę z popijawy u najlepszej
      koleżanki, która nie była w stanie jej odprowadzić 100 metrów do domu. Oburzające !
      • 83kimi Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 14:13
        Ja gdy idę się bawić bez mojego chłopaka, sama martwię się o powrót do domu. To
        normalne.
        • agniea to zależy JAKIE to osiedle 25.02.07, 14:20
          jak normalne to czego tu się bać,o tej porze w piątek to ludzie albo śpią,albo
          są na imprezach i tyle

          jak jakieś podejrzane to albo 2-3 koleżanki powinny ją odprowadzić,albo
          taxi,albo siedzieć na dupie w domu razem z facetem i nie narażać się na
          niebezpieczeństwa
    • sabriel Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 14:17
      Dla mnie ok-facet bawi sie na swojej imprezie, ona na swojej.Jak ma blisko do
      domu bo impreza po sąsiedzku to po co ściągać kogoś.
      Jak sie boi wracać to wychodzi sie wcześniej.
    • dzika_orchidea.pl Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 15:50
      Odpowiadam po kolei:

      Babski comber=siedzenie przy winku i plotki a nie Bóg wie jaka impreza czy
      zabawa o jakiej tu pisaliście.Owszem On się BAWIŁ w pełnym słowa tego znaczeniu.

      Osiedle jest takie sobie i dystans na piechotę w linii prostej jest krótszy niż
      jazda samochodem.Niemniej jednak nocne wycieczki są średnio bezpieczne.

      Jej facet nie jest z tych co to pokornie siedzą w domku.Z ich dwoga on jest
      bardziej rozrywkowy i to on częściej się bawi itd.Więc nawet zakładając, że i
      on w tym czasie poszedłby na piwo (na które chodzi średnio raz -dwa razy w
      tygodniu) to chyba wypadałoby aby po Nią przyszedł.Żeby było ciekawiej to
      wcześniej chyba nie było mowy o tym,że on idzie na imprezę-tak wynikało z
      rozmowy telefonicznej.

      KONRADO-nie twierdzę, że on miał być w domu i na Nią czekać choć nawet gdyby to
      chyba nic w tym złego .Czy Ty byś swoją kobiecie pozwolił na nocny powrót samej?
      Koleżanki jej nie odprowadziły bo po prostu jeszcze chciały trochę posiedzieć,
      a czas odporowadzenia i powrotu to około 40 minut.

      HEART OF ICE

      Ooczywiście, że ciąża to nie choroba, i nie do końca ma to znaczenie w tym
      przypadku.I akurat temu kolesiowi nic by się stało jakby raz w domu został.

      SVAROSKI

      I Po co ten sarkazm?To ni było 100 metrów.
      • tracer81 Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 16:02
        I Po co ten sarkazm?To ni było 100 metrów.

        Skoro to nie było 100 metrów...
        To co? Nagle w najbliższej okolicy wyłączyli wszystkie przekaźniki telefonii komórkowej i nie można było zadzownić po taksówkę?
        • dzika_orchidea.pl Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 16:18
          Do TRacera i Johanki:

          Czytajcie ze zrozumieniem:odległość nie kwalifikowała się do przejazdu
          taksówkę, jednak spacer samej o tej porze był średnio bezpieczny.
          • konrado80 Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 17:09
            wiec gdzie pomoc kolezanek???
            najlepiej zwalic wszystko na jej meza, a same to swiete, bo tak ciezko bylo
            podniesc tylek i przejsc sie z kolezanka i w miedzy czasie jeszcze poplotkowac
            z nia
            • dzika_orchidea.pl Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 17:13
              Przeczytaj wszystkie moje posty a potem odpisuj, bo nie chce mi się powtarzać.
              • konrado80 Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 17:19
                nie boj, przeczytalem, a Ty dalas temat do rozmowy, wiec wypadaloby odpisywac
                jak cos jest kierowane do Ciebie, jak nie masz ochoty, to nie zakladaj watkow
                • dzika_orchidea.pl Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 17:22
                  ????Czepiasz się nie tam gdzie trzeba, nie będę przytaczać innych wątków, gzie
                  autor oprócz pierwszego postu nie bierze udziału w dyskusji.
                  • konrado80 Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 17:40
                    nie mowimy o innych watkach, tylko o tym
                    i nie czepiam sie, tylko staram sie wyjasnic Tobie ze nie masz racji co do
                    sytuacji zaistnialej wczoraj
                    • dzika_orchidea.pl Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 18:15
                      MAm inne zdanie a to nie oznacza, że nie mam racji.
                      • konrado80 Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 18:18
                        no coz, co bym nie powiedzial, to i tak bedziesz upierala sie przy swoim, ale
                        nie do konca masz racje
      • johanka79 Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 16:06
        jezli osiedle jest takie sobie to mogla pojechac taksowka?!
      • 83kimi Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 16:08
        Czyli facet miał siedzieć w domu i czekać do 24 aż jego pani łaskawie da znać,
        żeby po nią przyszedł? Przecież to śmieszne!!! Poszła na imprezę sama, wraca
        sama - boi się --> wzywa taxi. Nie rozumiem Twojego rozumowania, przecież NIC
        się nie stało, chłopak nie zrobił niczego złego.
        • dzika_orchidea.pl Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 16:16
          83kimi napisała:

          > Czyli facet miał siedzieć w domu

          Nic by mu się nie stał gdyby ten wieczór spędził w domu....

          >i czekać do 24 aż jego pani łaskawie da znać, żeby po nią przyszedł?

          A dlaczego nie ?

          >Przecież to śmieszne!!! Poszła na imprezę sama, wraca
          > sama - boi się --> wzywa taxi.

          No właśnie, już pisałam wyżej, że ta odległość nie kwalifkowała się na wezwanie
          taksówki...

          >Nie rozumiem Twojego rozumowania, przecież NIC się nie stało, chłopak nie
          zrobił niczego złego.

          NIe, on w ogóle jest "bardzo święty".
      • konrado80 Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 17:07
        dzika_orchidea.pl napisała:

        > Odpowiadam po kolei:
        >
        > Babski comber=siedzenie przy winku i plotki a nie Bóg wie jaka impreza czy
        > zabawa o jakiej tu pisaliście.Owszem On się BAWIŁ w pełnym słowa tego
        > znaczeniu.
        zazdroscisz jenu ze sie bawil, a Wy tylko siedzialyscie i plotkowalyscie,
        miedzy innymi o nim tez??


        > Osiedle jest takie sobie i dystans na piechotę w linii prostej jest krótszy
        > niż jazda samochodem.Niemniej jednak nocne wycieczki są średnio bezpieczne.
        wiedzialyscie o tym, a jednak poszla sama


        > Jej facet nie jest z tych co to pokornie siedzą w domku.Z ich dwoga on jest
        > bardziej rozrywkowy i to on częściej się bawi itd.Więc nawet zakładając, że i
        > on w tym czasie poszedłby na piwo (na które chodzi średnio raz -dwa razy w
        > tygodniu) to chyba wypadałoby aby po Nią przyszedł.Żeby było ciekawiej to
        > wcześniej chyba nie było mowy o tym,że on idzie na imprezę-tak wynikało z
        > rozmowy telefonicznej.
        ja wczoraj tez mialem siedziec w domu, ale wynikla propozycja zeby wyjsc
        siedzial sam w domu, bo jego zona "bawila sie" bo nie poszla do pracy, dostal
        propozycje zeby wyskoczyc, wiec nie rozumiem dlaczego mialby olac i siedziec w
        domu samemu


        > KONRADO-nie twierdzę, że on miał być w domu i na Nią czekać choć nawet gdyby
        > to chyba nic w tym złego .Czy Ty byś swoją kobiecie pozwolił na nocny powrót
        > samej?
        > Koleżanki jej nie odprowadziły bo po prostu jeszcze chciały trochę
        > posiedzieć, a czas odporowadzenia i powrotu to około 40 minut.
        jest dorosla, byla na tym samym osiedlu i byla z kolezankami, ktore mogly
        wrazie czego ja odprowadzic, jezeliby poprosila mnie o to zebym pozniej po nia
        przyszedl, to pewnie bym to zrobil, nawet gdybym wyszedl gdzies, bo to kwestja
        dogadania sie, a nie szukania winnego w kims kto nim nie jest
        co do odprowadzenia, to jezeli i tak siedzialyscie tylko plotkujac, to to samo
        mozna bylo kontynuowac odprowadzajac ja, wiec teraz probujesz siebie i
        kolezanki, tylko kiepski argument podalas


        > HEART OF ICE
        >
        > Ooczywiście, że ciąża to nie choroba, i nie do końca ma to znaczenie w tym
        > przypadku.I akurat temu kolesiowi nic by się stało jakby raz w domu został.
        wiec w jakim?? bo w tytulowym poscie piszesz o tym jakby to to byl powod dla
        ktorego powinien byl po nia przyjsc
        a ze tak zapytam, tylko mam nadzieje ze odpowiesz mi szczerze, zadzwonila do
        niego z zapytaniem czy nie przyjdzie po nia??


        > SVAROSKI
        >
        > I Po co ten sarkazm?To ni było 100 metrów.
        zastanawia mnie jedna rzecz, piszesz ze to samo osiedle, a idzie sie 20 min,
        tyle to idzie sie 1 km, a to juz chyba nie to samo osiedle, wiec moze
        wyjasnijmy na wstepie jak to wszystko bylo naprawde a dopiero pytajmy sie czy
        ktos dobrze zrobil
        • dzika_orchidea.pl Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 17:20
          konrado80 napisał:

          > zazdroscisz jenu ze sie bawil,

          Nie bardzo rozumiem, czego mam temu człowiekowi zazdrościć.

          >a Wy tylko siedzialyscie i plotkowalyscie, miedzy innymi o nim tez??

          No akurat się kolega bardzo myli....ON nie jest wdzięcznym tematem do rozmów.

          > wiedzialyscie o tym, a jednak poszla sama
          MAm mieć wyrzuty sumienia?NIe mam.

          > ja wczoraj tez mialem siedziec w domu, ale wynikla propozycja zeby wyjsc
          > siedzial sam w domu, bo jego zona "bawila sie" bo nie poszla do pracy, dostal
          > propozycje zeby wyskoczyc, wiec nie rozumiem dlaczego mialby olac i siedziec
          w domu samemu

          Ok, poszedł, ale jakoś nie interesowało go jak ona dotrze do domu.

          > jest dorosla, byla na tym samym osiedlu i byla z kolezankami, ktore mogly
          > wrazie czego ja odprowadzic, jezeliby poprosila mnie o to zebym pozniej po
          nia przyszedl, to pewnie bym to zrobil,


          Na szczęście są faceci dla których jest to oczywiste i sami zaproponują, że się
          po swoją kobietę przespacerują.


          >nawet gdybym wyszedl gdzies, bo to kwestja
          > dogadania sie, a nie szukania winnego w kims kto nim nie jest
          > co do odprowadzenia, to jezeli i tak siedzialyscie tylko plotkujac, to to
          samo mozna bylo kontynuowac odprowadzajac ja, wiec teraz probujesz siebie i
          > kolezanki, tylko kiepski argument podalas

          Nie rozumiem dlaczego mam przrywać spotkanie bo ktoś wychodzi wcześniej?

          > wiec w jakim?? bo w tytulowym poscie piszesz o tym jakby to to byl powod dla
          > ktorego powinien byl po nia przyjsc

          Moim zdaniem jest naturalne, że mężczyzna interesuje się tym w jak sposób jego
          kobieta wraca do domu, tego w tym przypadku nie było.

          > a ze tak zapytam, tylko mam nadzieje ze odpowiesz mi szczerze, zadzwonila do
          > niego z zapytaniem czy nie przyjdzie po nia??

          Nie wiem, nie pytałam.Być może miała taką wizję,że jak będzie chciała iść do
          domu to po Niego zadzwoni ale skoro był na imprezie nieplanowanej to widocznie
          uznała, że i tak nie ma to racji bytu, ponieważ On wraca z imprezy wtedy gdy
          uzna to za stosowne.

          > zastanawia mnie jedna rzecz, piszesz ze to samo osiedle, a idzie sie 20 min,
          > tyle to idzie sie 1 km, a to juz chyba nie to samo osiedle, wiec moze
          > wyjasnijmy na wstepie jak to wszystko bylo naprawde a dopiero pytajmy sie czy
          > ktos dobrze zrobil

          Przepraszam czy mam Ci podać nazwę osiedla i dokładne adresy żebyś sobie na
          mapie sprawdził?

          • konrado80 Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 17:56
            dzika_orchidea.pl napisała:


            > Nie bardzo rozumiem, czego mam temu człowiekowi zazdrościć.
            nie wiem czego, tak po prostu wyglada z Twoich wypowiedzi


            > No akurat się kolega bardzo myli....ON nie jest wdzięcznym tematem do rozmów.
            nie wiem jakim jest tematem, ale nie mow ze nie rozmawialyscie o nim

            > MAm mieć wyrzuty sumienia?NIe mam.
            niby nie masz, a czepiasz sie
            wiec o co chodzi??
            i jaka z Ciebie kolezanka co ma gdzies swoja kolezanke??


            > Ok, poszedł, ale jakoś nie interesowało go jak ona dotrze do domu.
            Was tez, wiec w czym problem??


            > Na szczęście są faceci dla których jest to oczywiste i sami zaproponują, że
            > się po swoją kobietę przespacerują.
            tak sa, ale to wszystko zalezy od ludzi, od zwiazku jaki stworzyli, bo jezeli
            nie dogaduja sie w prosty sposob, a widac ze tak wlasnie jest, to nie licz ze
            bedzie u nich tak jakbys chciala
            ale nie szukaj w tym momencie winy tylko z jednej strony


            > Nie rozumiem dlaczego mam przrywać spotkanie bo ktoś wychodzi wcześniej?
            tu nie trzeba nic przerywac, ubieracie sie i kontynuujecie spacerujac
            odprowadzajac kolezanke, ale znowu powiem jakie z Was kolezanki co macie gdzies
            czy ona dojdzie do domu cala, tylko potraficie wytykac to innym, a same bez winy
            najpier same pokazcie czego jestescie warte, a potem wytykajcie cos innym


            > Moim zdaniem jest naturalne, że mężczyzna interesuje się tym w jak sposób
            > jego kobieta wraca do domu, tego w tym przypadku nie było.
            bo widac nie sa udanym malzenstwem


            > Nie wiem, nie pytałam.Być może miała taką wizję,że jak będzie chciała iść do
            > domu to po Niego zadzwoni ale skoro był na imprezie nieplanowanej to
            > widocznie uznała, że i tak nie ma to racji bytu, ponieważ On wraca z imprezy
            > wtedy gdy uzna to za stosowne.
            widzisz nie znasz do konca faktow, a bronisz ja, moze ona nawet nie zadzwonila
            do niego, ani nawet nie miala takiego zamiaru nawet gdyby byl w domu?
            tego nie wiemy my, ale jak widac nie wiesz i Ty, a robisz szum niewiadomo o co


            > Przepraszam czy mam Ci podać nazwę osiedla i dokładne adresy żebyś sobie na
            > mapie sprawdził?
            tak, pokaz mi to na mapie, bo nie wierze
            • dzika_orchidea.pl Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 18:23
              konrado80 napisał:

              > > Nie bardzo rozumiem, czego mam temu człowiekowi zazdrościć.
              > nie wiem czego, tak po prostu wyglada z Twoich wypowiedzi

              Błędny wniosek.

              > nie wiem jakim jest tematem, ale nie mow ze nie rozmawialyscie o nim

              Naprawdę takie to dziwne, e były dużo ciekawsze tematy do rozmów niż ten pożal
              się Boże facet?I pożal się Boże dotyczy całokształtu a nie wczorajszej sytuacji.

              >>niby nie masz, a czepiasz sie wiec o co chodzi??

              Nie niby, tylko po prostu nie mam.

              > i jaka z Ciebie kolezanka co ma gdzies swoja kolezanke??
              Wiem, że dotarła bezpiecznie bo się zameldowała.Czyli co facet nie musiał jej
              odprowadzać a my tak?

              > > Ok, poszedł, ale jakoś nie interesowało go jak ona dotrze do domu.
              > Was tez, wiec w czym problem??

              No wybacz ale mnie obchodzą bliskie osoby, jego jak widać nie.Widzisz różnicę?

              >> tak sa, ale to wszystko zalezy od ludzi, od zwiazku jaki stworzyli, bo
              jezeli nie dogaduja sie w prosty sposob, a widac ze tak wlasnie jest, to nie
              licz ze bedzie u nich tak jakbys chciala

              CIeszę się, że TY to napisałeś.

              > ale nie szukaj w tym momencie winy tylko z jednej strony
              Wyjątkowo akurat jest wina jednej osoby-takie ma gość podejście.

              > tu nie trzeba nic przerywac, ubieracie sie i kontynuujecie spacerujac
              > odprowadzajac kolezanke,

              I popijąc winko.....


              >ale znowu powiem jakie z Was kolezanki co macie gdzies czy ona dojdzie do domu
              cala, tylko potraficie wytykac to innym, a same bez winy
              > najpier same pokazcie czego jestescie warte, a potem wytykajcie cos innym

              Komentarz zbędny bo się kolega zagalopoał.

              > bo widac nie sa udanym malzenstwem


              Niestety masz rację.


              > widzisz nie znasz do konca faktow,

              I może teraz uwierzysz, że o NIM nie rozmawiałyśmy.

              >a bronisz ja,

              Nie bronię Jej, po prostu wyrażam swoje zdanie o zaistniałej sytuacji.

              > tak, pokaz mi to na mapie, bo nie wierze
              Żałosne, może mam się jeszcze wylegitymować i podać dane uczestniczek spotkania?
              EOT.
              • konrado80 Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 18:47
                dzika_orchidea.pl napisała:


                > Wiem, że dotarła bezpiecznie bo się zameldowała.Czyli co facet nie musiał jej
                > odprowadzać a my tak?
                faceta nie bylo, a Wy tak, czy nadal nie mowie jasno??
                ja jakos potrafie odporowadzic kogos kto byl u mnie i np nie jest w stanie
                samemu bezpiecznie dojsc do domu, wiec nadal nie widze jaki Wy mialyscie problem


                > No wybacz ale mnie obchodzą bliskie osoby, jego jak widać nie.Widzisz różnicę?
                dziwne, bo wczesniej jakos innaczej mowilas, wiec jak to w koncu jest??


                > Wyjątkowo akurat jest wina jednej osoby-takie ma gość podejście.
                Ty tak uwazasz, ale nie wiesz na 100%, bo tak jak napisalem, trzeba sie
                dogadac, a oni tego pewnie nie zrobili, wiec nie szukaj winy tylko u jednej
                osoby


                > I popijąc winko.....
                no widzisz, niby obchodzi Cie kolezanka, a jednak wazniejsze bylo dla Ciebie
                winko... no comment


                > Komentarz zbędny bo się kolega zagalopoał.
                a moze to jednak Ty sie zagalopowalas w ocenie kogos??


                > Żałosne, może mam się jeszcze wylegitymować i podać dane uczestniczek
                spotkania
                zalosne to jest Twoje szukanie problemu tam gdzie go nie ma
    • avital84 Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 16:07
      Moim zdaniem pomijając już faceta to te koleżanki powinny ją odprowadzić do
      domu. Nieważne czy dziewczyny czy faceci jeśli jest wspólna impreza lub wyjście
      to wsólnie powinno się myśleć o bezpiecznym powrocie kazdej z osób.
      • dzika_orchidea.pl Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 16:14
        Czyli efekt były taki, że cały wieczór byśmy się nawzajem odprowadzały.
        • avital84 Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 16:20
          Wiesz, ja np. w piątek czekałam z koleżanką na jej pierwszy autobu, który miała
          dopiero o piątej nad ranem. A potem jeszcze musiałam poczekać godzinę na swój.
          Nigdzie nie wychodzę z ludźmi, na których nie mogę liczyć.
          A skoro koleżanka była w ciąży to już sama sobie to przemyśl jak sie
          zachowałyście. Oczywiście Ty problem widzisz tylko w zachowaniu jej chłopaka
          jak widzę:)
          • tracer81 Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 16:22
            >A skoro koleżanka była w ciąży to już sama sobie to przemyśl jak sie
            >zachowałyście.

            Nie tłumacz jej tego- widocznie nie może tego zrozumieć.
        • konrado80 Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 17:15
          czy po reszte dziewczyn przyjechali faceci??
          • dzika_orchidea.pl Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 17:21
            konrado80 napisał:

            > czy po reszte dziewczyn przyjechali faceci??

            Nie, ponieważ reszta dziewczyn mieszka znacznie bliżej (np. ten sam blok, lub
            blok na przeciwko).
            • 83kimi Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 17:46
              Po pierwsze - taksówkę można wezwać zawsze, nawet gdy jest to 0,5 km.
              Po drugie - on nie jest jej niewolnikiem. Nie ma obowiązku czekać, aż pani
              łaskawie skończy się bawić.
              Wymyślasz problemy tam, gdzie ich nie ma. Mam chłopaka, często wychodzę z
              koleżankami, które też mają partnerów i nigdy żaden z facetów po żadną z
              dziewczyn nie przyjechał. Najczęściej razem idziemy na przystanek i każda
              wsiada do swojego autobusu.
              Kobieta w ciąży to nie mała dziewczynka, którą trzeba odebrać z balu
              karnawałowego z przedszkola, tylko dorosła kobieta, która chyba wie, gdzie jest
              niebezpiecznie.
              Nie wiem, dlaczego on miał siedzieć w domu, jeżeli ona wyszła. Postanowili, że
              nie spędzą razem wieczoru, to każdy z nich miał prawo do przyjemności.
              • izabellaz1 Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 17:49
                Również uważam, że widzisz problem tak gdzie go nie ma orchidea. Zgadzam się z
                przedmówczynią, że taksówkę można wezwać zawsze. Po to jest kwota na liczniku
                "startowa", że gdyby kurs był krótki to taksówkarz nie będzie stratny.
              • dzika_orchidea.pl Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 18:15
                83kimi napisała:

                > Po pierwsze - taksówkę można wezwać zawsze, nawet gdy jest to 0,5 km.

                Próbowałaś?Czy tylko tak teoretyzujesz?Obstawiam to drugie.


                > Po drugie - on nie jest jej niewolnikiem.
                A gdzie ja tak napiałam?


                >Nie ma obowiązku czekać, aż pani łaskawie skończy się bawić.

                Przesadzasz.

                > Wymyślasz problemy tam, gdzie ich nie ma.
                To jest Twoje zdanie.

                >Mam chłopaka, często wychodzę z
                > koleżankami, które też mają partnerów i nigdy żaden z facetów po żadną z
                > dziewczyn nie przyjechał. Najczęściej razem idziemy na przystanek i każda
                > wsiada do swojego autobusu.

                Twój wybór.

                > Kobieta w ciąży to nie mała dziewczynka, którą trzeba odebrać z balu
                > karnawałowego z przedszkola, tylko dorosła kobieta, która chyba wie, gdzie
                jest niebezpiecznie.

                Bez komentarza.

                > Nie wiem, dlaczego on miał siedzieć w domu, jeżeli ona wyszła.
                Chociażby dlatego, że On wychodzi znaczniej częściej niż ona.
                > Postanowili, że
                > nie spędzą razem wieczoru, to każdy z nich miał prawo do przyjemności.

                Nie zaprzeczam.
                • konrado80 Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 18:22
                  mam zadzwonic do znajomego taksowkarza i zapytac sie czy podwiezie dziewczyne w
                  ciazy pol kilometra?? za trzasniecie drzwiami, juz masz na wejsciu chyba 3 zl
                  zreszta juz nie robmy problemu, bo kolezanka i tak nie wie jak miedzy nimi
                  bylo, bo moze ona wiedziala od poczatku ze on po nia nie przyjdzie, ani ona
                  sama tez nie miala zamiaru po niego dzwonic
                  a kolezanka niech zajmie sie swoim zwiazkiem (jezzeli w jakims jest) a nie
                  bedzie sie wtracala w zwiazek kolezanki ktora i tak ma gdzies
                  • dzika_orchidea.pl Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 18:24
                    konrado80 napisał:

                    > mam zadzwonic do znajomego taksowkarza i zapytac sie czy podwiezie dziewczyne
                    w ciazy pol kilometra??


                    Dzwoń jak masz problem.

                    > a kolezanka niech zajmie sie swoim zwiazkiem (jezzeli w jakims jest) a nie
                    > bedzie sie wtracala w zwiazek kolezanki ktora i tak ma gdzies

                    TYpowe dla braku argumentów.
                    Żegnam kolegę.
                    • konrado80 Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 18:48
                      ja nie mam problemu, to Ty go masz

                      najpierw Ty przedstaw swoje, a potem ja przedstawie swoje
                    • tracer81 Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 19:22

                      >Żegnam kolegę.

                      To koleżanka powinna Was pożegnać, bo żadne z Was przyjaciólki. Skoro oprócz niej wszystkie mieszkacie w bliziutkiej okolicy, to z łaski swojej trzeba ją było odprowadzić.
                    • izabellaz1 Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 20:07
                      dzika_orchidea.pl napisała:

                      > TYpowe dla braku argumentów.
                      > Żegnam kolegę.

                      Argumentów zarówno konrado jak i kilka innych osób przedstawiło sporo. Ty
                      niestety jesteś zamknięta na te argumenty i zabarykadowałaś się z własnym
                      zdaniem nie dopuszczając odmiennego zdania innych do siebie. Nie wiem po co
                      założyłaś ten wątek. Chciałaś chyba na FK znaleźć poparcie Waszego postępowania
                      w ramach "solidarności jajników" a nie znajdując go negujesz wszystko i wszystkich.
                  • big2.munich Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 19:22
                    konrado80 napisał:

                    > a kolezanka niech zajmie sie swoim zwiazkiem (jezzeli w jakims jest) a nie
                    > bedzie sie wtracala w zwiazek kolezanki, ktora i tak ma gdzies
                    >
                    POPIERAM!!!
                • 83kimi Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 19:39
                  dzika_orchidea.pl napisała:

                  > 83kimi napisała:
                  >
                  > > Po pierwsze - taksówkę można wezwać zawsze, nawet gdy jest to 0,5 km.
                  >
                  > Próbowałaś?Czy tylko tak teoretyzujesz?Obstawiam to drugie.
                  >
                  > Owszem, jechałam taksówką bardzo krótki odcinek, zapłaciłam za to 8 zł.
                  > > Po drugie - on nie jest jej niewolnikiem.
                  > A gdzie ja tak napiałam?
                  Cały czas piszesz, że on powienien na nią czekać i przyjśc po nią,. gdy ta
                  zechce wrócić do domu. Relacja pan-niewolnik.
                  >
                  >
                  > >Nie ma obowiązku czekać, aż pani łaskawie skończy się bawić.
                  >
                  > Przesadzasz.
                  > Nie, nie przesadzam, taka jest prawa. W zdrowym związku ludzie nie mają
                  takich problemów.
                  > > Wymyślasz problemy tam, gdzie ich nie ma.
                  > To jest Twoje zdanie.
                  >
                  > >Mam chłopaka, często wychodzę z
                  > > koleżankami, które też mają partnerów i nigdy żaden z facetów po żadną z
                  > > dziewczyn nie przyjechał. Najczęściej razem idziemy na przystanek i każda
                  >
                  > > wsiada do swojego autobusu.
                  >
                  > Twój wybór.
                  Mam zdrowe podejście do związku, nie zamiaerzam traktować mojego chłopaka jako
                  kogoś kto ma być na każde moje zawołanie. Jeżeli chcę wyjść bez niego - sama
                  wracam do domu, sama się o siebie troszcze. Jestem dorosła.
                  >
                  > > Kobieta w ciąży to nie mała dziewczynka, którą trzeba odebrać z balu
                  > > karnawałowego z przedszkola, tylko dorosła kobieta, która chyba wie, gdzi
                  > e
                  > jest niebezpiecznie.
                  >
                  > Bez komentarza.
                  ? Może Ty uważasz, że każda kobieta potrzebuje faceta, która będzie jej
                  ochroniarzem? wg mnie facet ma byc partnerem.

    • amflandia Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 19:35
      KObiety w ciąży potrzebują dużo ruchu na świeżym powietrzu :).
      • 83kimi P.S. 25.02.07, 19:40
        Kobiety w ciąży nie powinny pić wina. Nawet niewielka ilość alkoholu może być
        bardzo niebezpieczna dla dziecka.
        • dzika_orchidea.pl Re: P.S. 25.02.07, 20:03
          83kimi napisała:

          > Kobiety w ciąży nie powinny pić wina. Nawet niewielka ilość alkoholu może być
          > bardzo niebezpieczna dla dziecka.

          Nie ma to jak czytanie ze zrozumieniem.Gdzie napisałam, że ta koleżanka piła
          wino?
      • dzika_orchidea.pl Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 20:02
        amflandia napisała:

        > KObiety w ciąży potrzebują dużo ruchu na świeżym powietrzu :).

        Zwłaszcza po północy.....
        • izabellaz1 Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 20:04
          Wtedy jest najświeższe;P
          Mało samochodów jeździ, w powietrzu mało ołowiu fruwa;)
          • 83kimi Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 21:42
            Odnoszę wrażenie, że nie masz żadnego faceta, a abrdzo byś chciała mieć i
            próbujesz wymyśleć jak najwięcej nieistniejących wad w facetach Twoich
            koleżanek, by lepiej się poczuć...

            Mamy równouprawnienie i równie dobrze ten facet może być obrażony, że ona nie
            przyszła po niego.
    • heart_of_ice Re: Scenka rodzajowa-co o tym myślicie? 25.02.07, 21:47
      jesli to ty jestes w tej ciazy, to chyba masz wlasnie jeden ze slynnych zlych
      nastrojow i nie dosc, ze czepiasz sie faceta (bo jesli bylo tak, jak opisalas,
      to nie masz sie o co czepiac) i zbijasz wszystkie argumenty tutaj, ktore nie sa
      po twojej mysli - niewazne, czy sa rozsadne, czy nie
      wniosek?
      dalsza dyskusja jest bezsensowna...

      Pauli
      --
      "Miotłę z wystrzelonym airbagiem. Niewielki przebieg. Na chodzie. Sprzedam."
    • becikowe5 dzika orchideo 25.02.07, 22:39
      Dlaczego nie odprowadziłyście koleżanki???
      Nie chodzi o odpowiedź: skoro sama przyszła to sama wyszła.
      Jej facet nic tu nie ma do rzeczy. To jest tylko i wyłącznie ich sprawa jak
      spędzają wieczór.Istotna jest wasza koleżeńska pomoc a raczej jej brak. Czy
      myślisz, ze koleżanka z wielką radością spacerowała samotnie o północy po
      osiedlu??? Może skoro siedziałyście i plotkowałyście w najlepsze wstydziła sie
      poprosić o odprowadzenie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka