Dodaj do ulubionych

Jesli mnie kochasz to sie zmien

25.02.07, 20:54
Jestem młoda i nie mam doswiadczenia w powaznych zwiazkach a moj facet jest
starszy, wiec mam pytanie. Czy jest wporzadku gdy partner wytyka nam jakas
nasza wade i chce abysmy to zmieniły?? W pierwszej chwili pomyslałam "on mnie
obraził, co za swinia!", ale potem zaczełam sie zastanawiac ze moze on ma
prawo mi powiedziec abym cos zmieniła i nie musze sie zamartwiac ze cos mu sie
nie podoba i czuc sie urazona, tylko sporbowac to naprawic. Moja matka zawsze
mowi ze trzeba kochac takiego jakim sie jest, albo ze jak mu sie nie podoba to
niech spada, ale czy to znaczy ze trzeba akceptowac wszystkie wady ukochanej
osoby, nie probujac nic zmienic? Wypowiedzcie sie prosze. Aha tytuł jest tylko
takim tematem, zadne szantaze ani tym pdoobne zdania nie miały miejsca.
Obserwuj wątek
    • izabellaz1 Re: Jesli mnie kochasz to sie zmien 25.02.07, 20:56
      To jeszcze zależy co ktoś sugeruje nam aby w sobie zmienić.
    • heart_of_ice Re: Jesli mnie kochasz to sie zmien 25.02.07, 21:02
      zalezy, co masz w sobie zmienic...
      zmieniac charakteru komus nie mozna, ale pewne drobiazgi czy wkurzajace rzeczy -
      warto, bo moga byc one irytujace dla wszystkich - jesli na przyklad ZAWSZWE
      przerywasz swojemu rozmowcy, to warto to zmienic itp

      cechy definiujace ciebie - np to, ze jestes otwarta albo skryta - tego nie ma co
      ruszac, bo nie da sie zmienic do konca.... zreszta: po co?

      Pauli
      --
      Mężczyźni są z Marsa, a kobiety ze...Snickersa;)
    • dziewice Re: Jesli mnie kochasz to sie zmien 25.02.07, 21:13
      to chyba gosc jest jakis nawiedzony i ma wizje :)

      powiedz mu zeby sie pie..al w glowe i niech nie cpa albo niech sobie
      kupi lego kloci i sobie zmienia jak mu sie podoba :)
      • mmagi Re: Jesli mnie kochasz to sie zmien 26.02.07, 15:41
        dziewicccccccccccccc!!!!!!!!!!!!!!!!!:)
    • angoisse Re: Jesli mnie kochasz to sie zmien 25.02.07, 21:22
      Jak masz cos w sobie zmieniać- to zacznij od przypomnienia sobie
      powiedzenia "jaki stary taki głupi". I wybij sobie z głowy raz na zawsze
      przekonanie, ze jak facet jest starszy od ciebie to znaczy od razu, ze jest
      mądrzejszy i "wie lepiej"..... G.... prawda. Bądz soba i nie daj sobie wleź na
      głowe jakiemus palantowi.
      • naftalinka1 Re: Jesli mnie kochasz to sie zmien 25.02.07, 21:25
        Tylko ze to nie jest jakas wielka sprawa ktora wymaga ode mnie nie bycia soba,
        to jest bardziej kwestia przyzwyczajenia do czegos. Pozatym on nie wymusza na
        mnie tego tyko prosi i rozmawia o tym
        • angoisse Re: Jesli mnie kochasz to sie zmien 25.02.07, 21:31
          a konkretnie o czym?
          Ty oceniasz czy to dla ciebie drobiazg nieistotny czy zamach na twoją
          tożsamość.
          Ale niepodoba mi sie Twoja wypowiedx: "ja nie mam doswiadczenia a on jest
          starszy" ,bo to sugeruje że w twojej głowie tkwi przekonania że jestes głupsza
          od niego i ty masz mniej praw z racji mniejszego "życiowego" doswiadczenia niz
          partner. To bez sensu.
      • angoisse Re: Jesli mnie kochasz to sie zmien 25.02.07, 21:26
        a, chyba, ze bekasz po jedzeniu... wtedy to lepiej zmień, bo to nieładnie:)
    • miss_a Re: Jesli mnie kochasz to sie zmien 25.02.07, 21:38
      zalezy o co prosi. jesli np on woli siedziec w domu, a Ty lubisz wychodzic i
      spotykac sie z ludzmi, i on Cie sklania zebys razem z nim siedziala w tym domu,
      to bez sensu, bo Cie ogranicza. a jesli prosi zebys powiedzmy, tak tylko mowie
      dla przykladu ;) nie spozniala sie na kazda randke 15 minut bo on marznie, no to
      normalna prosba.

      w zwiazku przeciez bardzo wazne sa kompromisy. dopoki on takze jest sklonny isc
      na ugode w niektorych waznych dla Ciebie sprawach, wszystko jest ok.
      • 444a Re: Jesli mnie kochasz to sie zmien 25.02.07, 21:51
        > zalezy o co prosi. jesli np on woli siedziec w domu, a Ty lubisz wychodzic i
        > spotykac sie z ludzmi,

        W takiej sytuacji - moim zdaniem - warto by było by był przekonany, że tylko
        idziesz się zabawić z ludźmi i jego uczcuiom nic nie grozi. Tak samo powinno być
        w drugą stronę.

        Wszystko zależy, czy chce zmienić ciebie czy masz jakąś cechę która go irytuje,
        a której działanie można by złagodzić.
    • krakersik4 Re: Jesli mnie kochasz to sie zmien 26.02.07, 14:23
      Dla mnie to dziwne zeby partner mnie zmienial tylko dlatego ze go kocham
    • malina1972 Re: Jesli mnie kochasz to sie zmien 26.02.07, 14:45
      Ja też mam starszego facet i powiem tobie jedno uważaj!Wiadomo każdy musi iść na
      ustępstwa i jak to się mówi trzeba się docierać.Mój facet też mnie kiedyś zaczął
      zmieniać a że byłam nim zafascynowana to myślałam że jeżeli ja robie coś i on mi
      powiedział Ze muszę robić tak jak on mi mówi[chodziło to o pierdy kuchnia
      ,prowadzenie domu ,wybór znajomych itp.] Za wszelką cenę chciałam być dla niego
      ideałem nie powiem bo miałam wszystko oprócz własnego zdania.Po 10 latach bo
      tyle byliśmy razem coś we mnie pękło spojrzałam na swoje życie z boku i
      stwierdziłam że ja nie jestem sobą byłam tym kimś kim on chciał żebym
      była.Rozstaliśmy się bo on nie mógł zaakceptować zmian które we mnie zaszły mamy
      ze sobą poprawny kontakt[mamy córkę]ale częściej się kłócimy.To co napisałam nie
      musi być scenariuszem Twojego życia chcę dać Tobie radę żebyś pamiętała że Twoje
      zdanie też się liczy i nie koniecznie to co mu się w Tobie nie podoba jet
      naprawdę złe.To że myślisz inaczej niż on też nie świadczy o Tobie żle.Zachowaj
      swoje zdanie i nie pozwól zrobić z siebie marionetki tak jak ja .Zyczę szczęścia.
    • xvqqvx Re: Jesli mnie kochasz to sie zmien 26.02.07, 15:00
      Jest to o tyle rzadkie, że to raczej kobiety próbują zmieniać facetów.:-)

      A w konkretnej sytuacji to o jaką cechę tutaj chodzi?
      Czy o coś, co może bezpośrednio przeszkadzać partnerowi i tutaj jest wymagany kompromis (np. skrajne bałaganiarstwo), czy o cechę, która mu bezpośrednio nie przeszkadza, ale chce on Cię przykroić do jakieś wzorca (np. kobieta chce odzwyczaić mężczyznę od "dziecinnych" jej zdaniem zainteresowań fantastyką), na co nie powinnaś się zgodzić.
      • chmurka.bez.ogorka Re: Jesli mnie kochasz to sie zmien 26.02.07, 15:19
        Naprawdę są takie kobiety? Jakby mnie ktoś próbował odzwyczaić od dziecinnego
        jego zdaniem zainteresowania fantastyką to bym go wałkiem pogoniła! Tak,
        prawdziwym wałkiem, już nawet nie butelką po whisky!!!!
        pozdrawiam ;)
        • xvqqvx Re: Jesli mnie kochasz to sie zmien 27.02.07, 08:26
          > Naprawdę są takie kobiety?
          Niestety są - a co gorsza uważają, że czynią to dla "dobra" faceta, a nie ma
          nic gorszego od uszczęśliwiania na siłę. :-)
        • persymona3 Re: Jesli mnie kochasz to sie zmien 27.02.07, 20:25
          Byłam kilka lat temu w związku z facetem starszym( o 12 lat), który na początku
          miał uwagi co do mojego makijażu(zbyt subtelny),sposobu ubierania się(nie noszę
          obcasów)i innych rzeczy. Po kilku miesiącach krytykował już wszystko, łącznie z
          moimi znajomymi, kierunkiem studiów i upodobaniami kulinarnymi. Wiem że to
          zależy od sytuacji, bo czasem krytyka pozwala się nad czymś zastanowić i
          zobaczyć coś z innej strony, ale gdy słyszysz tą krytykę na niemal każdy
          związany z tobą temat to już coś jest nie tak.
          Najważniejsze to nie dać się zwariować i podporządkować drugiej osobie.
      • piekielnica1 Re: Jesli mnie kochasz to sie zmien 26.02.07, 15:59
        > Jest to o tyle rzadkie, że to raczej kobiety próbują zmieniać facetów.:-)

        No fakt, ja nie mogłam znieść zozrzuconych skarpatek i gaci, nie spłukanej
        umywalki po goleniu, czy myciu zębów i wiele innych drobiazgów, których nie
        nauczyła go mamusia.

        Bardzo, bardzo bronił się przed zmianami "własnej osobowości", aż go zamieniłam.
        Bo żona to nie służąca, ani nawet pokojówka.
    • obserwatorka-04 Re: Jesli mnie kochasz to sie zmien 26.02.07, 15:58
      bym odpowiedziała: "jak się nie podoba to droga wolna, może trafisz na swój ideał"

      ale ja jestem twardy przypadek;) i nie daje sobą manipulować; uważam, że jak się dwoje ludzi nie dopasuje, to lepiej sie rozstać, a nie wytykac sobie wady

      albo się zaakceptować nawzajem (jeśli tych wady nie przeważają zalet)

      nikt nie powinien się zmieniać pod wpływem kogoś - jestem za byciem sobą, bo wtedy poznajemy ludzi , którym na prawdę pasujemy, a nie którym podoba sie ta przybrana poza,a potem jak juz sie ludzie dłużej znają to łatwiej jest rozpoznać czy to to czy to nie to

      i nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem - życie polega na ciągłym poznawaniu, próbie dopasowania się, to niej jest tak, że poznajesz kogoś i juz myslisz, że będziecie razem na zawsze i po wieki
    • mimarika w takim razie to nie jest miłość 26.02.07, 16:05
      miłość polega na pełnym zaakceptowaniu drugiej osoby właśnie takiej, jaka jest.
      ale to oczywiście moje zdanie.
      P.S. Jestem mężatką prawie od 2 lat. A mój mąż czasem prosi, ażebym NIGDY się
      nie zmieniała:))
      I dla mnie to jest najwspanialsze.
      • naftalinka1 Re: w takim razie to nie jest miłość 26.02.07, 16:08
        To chodzi o wyglad. A dokładnie twierdzi ze powinnam zrzucic pare kilo
        • kookardka Re: w takim razie to nie jest miłość 26.02.07, 16:41
          No wiesz i cała ta afera z powodu paru kilo ?
          Jeśli facet mówi o tym, że przeszkadza mu Twoja nadwaga,to weź
          to porządnie pod uwagę. Pamiętaj, że faceci są wzrokowcami.
          To wyraźny komunikat, że byłabyś atrakcyjniejsza gdybyś odrobinę schudła.

          Jesli natomiast zależy Ci na tym, aby kategorycznie postawić na swoim,
          i facet ma kochać w Tobie te kilka kilo więcej, tak jak mówi mamusia
          " jak się nie podoba to niech spada", to licz się z tym, że spadnie
          i znajdzie sobie kobietę, której będzie pożądał.

          Nie ma nic gorszego niż nie atrakcyjny partner ( w oczach drugiego
          partnera),wtedy spada pożądanie, pogarsza się relacja w łóżku,
          a jak w łóżku jest źle to i związek jest do nieczego.
          • agniea BZDURY kookardka 26.02.07, 17:10
            bzdury.

            powiedz mu że jak sobie powiększy f...a to ty zrzucisz kilka kilo

            to na temat WSPÓŁODPOWIEDZIALNOŚCI za bycie seksualnie atrakcyjnym w związku
            • kookardka bzdury, nie bzdury 26.02.07, 17:24
              swoje zdanie na ten temat napisałam, do autorki wątku należy wybór ;)

              moim zdaniem za swoją atrakcyjność dla partnera każdy odpowiada sam,
              nie ma współodpowiedzialności.
              • agniea Re: bzdury, nie bzdury 26.02.07, 22:48
                moim zdaniem to poniżające dla kobiety jeżeli jej facet nie pragnie jej takiej
                jaka jest, bo to oznacza że wybrał sobie kobietę taka jaką MÓGŁ, a nie taką
                jaką chciał

                rzecz się ma inaczej jeśli kobieta Z BIEGIEM LAT się zapuszcza - w tym wypadku
                zgadzam się z Tobą - musi zadbać o siebie sama, ale w tym wypadku ewidentnie to
                młoda laska a on to dziadzia, który chce ją wykreować na własną modłę

                masz prawo do własnego zdania, ale ja go nie podzielam:))
                tak czy owak pozdrawiam:)
                pozdrawiam
                • owocoskala Re: bzdury, nie bzdury 27.02.07, 08:57
                  > moim zdaniem to poniżające dla kobiety jeżeli jej facet nie pragnie jej
                  takiej
                  > jaka jest, bo to oznacza że wybrał sobie kobietę taka jaką MÓGŁ, a nie taką
                  > jaką chciał
                  Wyobraź sobie odwrotnie. Moja koleżanka wzieła sobie męża który miał nadwagę.
                  Ja zresztą też mu mówiłam że byłby bardzo przystojny gdyby schudł - wczesniej,
                  zanim ja poznał. Zaczela mu sama gotowac choc mieszkali z teściami - bo jego
                  matka gotowała niezdrowo. Odchudziła go. Czy to źle?
                  • agniea Re: bzdury, nie bzdury 27.02.07, 12:13
                    jak miał nadwagę to chyba sprawa jasna:) ale jeśliby na przykłąd był blondynem
                    a ona wolałaby bruneta ... :PPP też powinien się przefarbować??
                    • owocoskala Re: bzdury, nie bzdury 27.02.07, 15:20
                      > jak miał nadwagę to chyba sprawa jasna:) ale jeśliby na przykłąd był
                      blondynem
                      > a ona wolałaby bruneta ... :PPP też powinien się przefarbować??
                      Nooo jak poznalam męża to byłam blondynka. W miedzyczasie miałam różne kolory
                      włosów mój mąż niby nie protestował ale jak ufarbowałam się na rudo (co mi
                      bardzo odpowiadało) powiedział cos w stylu gdzie sie "gdzie się podziała moja
                      blondynka", więc po pewnym czasie, ale bez przymusu, przefarbowałam się na
                      jasny blond i tak juz zostało. A co tam - niech ma. Mozna iść na pewne
                      ustępstwa ale jak przychodzi facet do chirurga plastycznego i mówi mu "ona ma
                      mieć taaaakie balony" to juz bzdura, zwłaszcza że to obciąża kręgosłup.
                      • agniea Re: bzdury, nie bzdury 27.02.07, 17:37
                        no właśnie - twój mąż chciał oryginału - poznała blondynkę, zakochał się w
                        blondynce i chciał blondynkę:)
                        myślę że kiepsko byś się czuła gdyby to ON 'grzecznie poprosiłby' Cię o zmianę
                        z blondu na np. czarny, bo mu się bardziej podobają kobiety z takimi w włosami
                        (co innego jak ty tego chcesz, a naftalinka pisze wyraźnie że ona nie wie czy
                        chce, ale ON chce)

                        nigdy nie zdecydowałabym się na zmianę rozmiaru ubrania,koloru oczu(szkłą
                        kontaktowe), etc gdyby miało to znaczyć że nie podobam się mojemu facetowi w
                        postaci oryginalnej

                        pozdr.
                • kookardka Re: bzdury, nie bzdury 27.02.07, 09:41
                  > moim zdaniem to poniżające dla kobiety jeżeli jej facet nie pragnie jej
                  takiej
                  > jaka jest, bo to oznacza że wybrał sobie kobietę taka jaką MÓGŁ, a nie taką
                  > jaką chciał


                  To chyba zbyt pochopne wnioski... Nikt nie jest doskonały,każdy ma jakieś
                  niedociągnięcia i wady. Facet pokochał ją z tymi niedociągnięciami, ale
                  postanowił wpłynąc na to, aby jego kobieta stała się jego ideałem ;)
                  Co w tym złego ?
                  Gdybyśmy chcieli wybierać tylko ideały to większość z nas dio końca
                  życia pozostawałaby singlem.

                  Przecież on nie każe jej powiększac biustu, odsysać tłuszczu, zmniejszać
                  żołądka... zrzucić parę kilo to i dla zdrowia dobre i dla kondycji fizycznej ;)
                  • agniea Re: bzdury, nie bzdury 27.02.07, 12:17
                    no jeszcze jej nie każe, ale kto wie co będzie potem? autorka wątku nic nie
                    pisze o swojej rzekomej nadwadze.Może po prostu jest normalną laską, a on chce
                    szczupaka???O co 'poprosi" ją później?? zmiana koloru włosów? inny styl ubioru?
                    może makijaż taki jak nosiła jego ex? a może mniejszy nos? wydatniejsze usta?
                    wszak nikt nie jest dskonały ...

                    ja znalazłam swój ideał:P i wizualnie nic bym w nim nie chciałabym zmienić, mam
                    wrażenie, że straciłby swoją tożsamość.

                    Miałam innych facetów przed nim. Zawsze jak mi coś w nich nie pasowało i miałam
                    ochotę to zmienić, to już wiedziała, że to nie jest miłośc (w końcu miłośc jest
                    ślepa:P

                    pzdr
    • spragnienie Re: Jesli mnie kochasz to sie zmien 26.02.07, 17:03
      Podpisuje sie pod bardzo madrym zdaniem - kochamy nie za cos,lecz pomimo. Brzmi
      pieknie, romantycznie, popmatycznie... rzeczywistosc natomiast nosi realizm na
      plecach. Jesli Twojego facet mierzi cos mocno i nie moze z tym zyc, to fajnie,
      ze sie z Toba tym podzielil. Moze jestes w stanie to zmienic? jesli to
      drobnostka, ok... Jesli cos wiekszego, problem - czy Ty mozesz, chcesz to
      zrobic.
      Ja dla mojego narzeczonego nauczylam sie kompromisu i tysiaca innych rzeczy,
      ktore byly mi obce. Wymagalam tez i wciaz wymagam, by i on zmienil rzeczy,
      ktore mi przeszkadzaja. Wspolne zycie to nie tylko patrzenie gleboko w oczy. To
      kompromis, rozmowy i szuaknie najlepszej drogi dla dwojga.
      Wierze natomiast mocno w to, ze gdy parnter stara sie zmienic nasz wyglad to
      nalezy go kopnac mocno w zadek. Cechy charakteru i przyzwyczjaenia to jedno,
      fizycznosc to troche inna bajka. Niedopuszczlane jest tez wedlug mnie czepianie
      sie wszystkiego, wynajdywanie kolejnych usterek....
      • naftalinka1 Re: Jesli mnie kochasz to sie zmien 26.02.07, 17:09
        NO a jesli mowi ze powinnam zrzucic pare kilo?
        • monika.c Re: Jesli mnie kochasz to sie zmien 26.02.07, 17:20
          a ty chcesz zrzucic te pare kilo dla siebie samej? Bo jesli tak, to zrzucaj,
          jesli nie, to powiedz mu o tym ;)
        • kaktusica6 Re: Jesli mnie kochasz to sie zmien 26.02.07, 17:24
          To to nie jest nic strasznego:) Jesli powiedział to w kulturalny sposób, a nie w
          formie"te, mała, brzuch ci odstaje" to mysle, że powinnaś rozwazyć jego prośbę:)
          Zwłaszcza, że świadczy to o tym, że on chce być z Tobą, własnie Tobą, a do
          pełnego, 100%szczęścia potrzeba mu tego małego szczególiku. Poza tym facet jest
          dobrą mobilizacją do odchudzania (wiem z własnego przykładu...).
        • agniea ile ważysz naftalinka?100 kg czy 50kg? 27.02.07, 12:19
          jw rozstrzygnij spór(no i oczywiście ile masz lat i wzrostu)

          bo inaczej się baby zakłócą na śmierć

          pzdr:P
        • spragnienie Re: Jesli mnie kochasz to sie zmien 27.02.07, 17:39
          Ja cale zycie przewrazliwiona bylam na punkcie swojego wygladu - kompleksy z
          czasow mlodzienczych, wiec jesli koles zaproponowalbym mi zmiane wygladu to
          kopenlabym go w zadek. Bylam raz w takiej sytuacji. Nie ma nic mnie seksownego
          i czulego niz powiedzenie swojej kobiecie, ze jest za gruba... Jesli facet chce
          zranic babeczke to swietny sposob.
          Z drugiej strony jesli dziewczyna byla zawsze szalenie szczupla a osratnio
          wpadla w depreche i przytylo jej sie za mocno to moze kupic im wspolny karnet
          na basen, dwa rowery albo wejsciowke na slownie. Pewni faceci nigdy nie
          zaakceptuja kraglosci. Wedlug mnie to nie ma nic wspolnego z miloscia i taki
          facet jest k.. wart.
    • monika.c Re: Jesli mnie kochasz to sie zmien 26.02.07, 17:09
      ja jestem w fajnym zwiazku z bardzo dojrzalym facetem i oboje nie chcemy sie
      nawzajem zmieniac.
      Kiedys mu powiedzialam, ze jedyne czego od niego oczekuje to, zeby sie
      rozwijal...
      Ale... latwo powiedziec.
      Sa rzeczy, zwykle drobnostki, ktore mi w nim przeszkadzaja i nawet jesli nie
      chce, zeby je wyeliminowal, to chce, zeby je przynajmniej zalagodzil dla mnie.
      Czasami wydaje mi sie, ze w druga strone to mnie dziala i ja jestem bardziej
      uparta ;)

      Ogolnie staramy sie dla siebie zmieniac troszke. To wynika z zaufania, z
      milosci, z tego, ze wiemy, ze chcemy byc razem po prostu. No i zawsze jest we
      mnie jakis sprzeciw poczatkowo, ale pozniej dojrzewam, zaczynam rozumiec, co
      ode mnie chcial i czesto sie zmieniam.

      Ogolnie to ja uwazam, ze warto sie starac. Nie zmieniac, ale starac. No i
      szukac zrozumienia.
      Ja nie zmienialabym sie bardzo dla nikogo - bo wtedy to juz nie bylabym ja.
    • jakub_234 Re: Jesli mnie kochasz to sie zmien 26.02.07, 22:58
      Jak to powiedzialy moje faworytki Heart-of-ice i Izabela (ehhhh mam slabosc do
      tego imienia) Zalezy co on chce w tobie zmienic. Ludzie sie nie zmieniaja, nie
      zmieniaja cech charakteru i przyzwyczajen. Jesli ktos klamie, to bedzie klamal,
      bo to lubi! Innaczej by tego nie robil. Nie wiem co to za cecha co mu w tobie
      przeszkadza. Ale nie mozna mowic, ze skoro kocha to musi zaakceptowac. Wcale
      nie musi! Dlatego w moim przekonaniu warto sie chociaz postarac. Powodzenia.
      • dansid Re: Jesli mnie kochasz to sie zmien 27.02.07, 00:44
        Mnie też prosił o popracowanie nad moimi wadami. No cóż starałam się. Ale
        pragnienie rorzucania ciuchami po całym pokoju jest chyba ode mnie silniejsze.
        W końcu spasowałam. Powiedziałam mu że nie lubię jego pedantyzmu i że ma
        odczepić się od mojego bałaganiarstwa i że tak w ogóle to nie bałaganiarstwo
        tylko... artystyczny nieład. Roześmiał się i teraz on pilnuje swojego porządku
        a ja swojego artystycznego nieładu.
        WIĘC: Zadziałaj sposobem! A nie zastanawiaj się czy on powinien cię prosić czy
        nie. Pomyśl on nie ma wad? Sama wiesz ze to nie możliwe...
    • sigrid.storrada Re: Jesli mnie kochasz to sie zmien 27.02.07, 00:47
      nie zgadzam się z tym że "prawdziwa miłość" to bycie z absolutnym ideałem,
      człowiekiem, który nie ma wad.
      Mój mężczyzna ma ich kilka i staram się go wspierać w walce z nimi. I podobnie w
      drugą stronę.
      A co do prośby Twojego faceta, naftalinko, to jest kilka pytań, czy rzeczywiście
      Ci się przytyło (no, wiadomo, zima), czy ważysz dużo więcej niż wtedy, gdy
      zaczęliście ze sobą być? czy Tobie przeszkadza parę kilo?
      Może zapiszecie się razem na jakiś sport, to będzie okazja do pobycia razem i
      poprawienia formy?
      • 83kimi Re: Jesli mnie kochasz to sie zmien 27.02.07, 12:56
        Kocha się nie za, ale pomimo. Jednak można rozmawiać o wszystkim i jeżeli np
        denerwuje Cię, że Twój chłopak się spóźnia czy nie dzwoni do Ciebie, masz prawo
        mu o tym powiedzieć. Jeżeli nigdy nie przeczytał żadnej książki, możesz
        zasugerować, by po coś sięgnął. Jeżeli jest bardzo gruby, możesz mu kupić
        karnet na basen czy siłownię i zamiast paluszków częstować marchewką. To
        normalne. Przecież nikt nie jest idealny. Ale już ciągłe wytykanie wad,
        zwłaszcza w wyglądzie zewnętrznym, jest nie na miejscu. Bo jeżeli ktoś nam nie
        pasuje, nie musimy z nim być.
        Ile ważysz?
    • moraska Re: Jesli mnie kochasz to sie zmien 02.03.07, 23:02
      mozna sie zmieniac, jezeli nie jest to przeciwko twoim zasadom, tobie samej,ale
      uwazaj, zeby ukochany zbytnio sie do tego nie przyzwyczail...
      zawsze latwiej zmienic drugiego czlowieka, niz siebie, a osobom zakochanym po
      uszy zdarza sie czesto zmieniac wlasne zycie, wlasny charakter, wlasny swiat,
      tylko dla akceptacji ukochanej osoby. musisz byc bardzo uwazna, aby nie
      przekroczyc niebezpiecznej granicy zmieniania- dostosowywania sie do drugiej
      osoby, bo nagle mozesz sie zorientowac, ze powstala zupelnie nowa postac, z
      ktora ty nie specjalnie sie utozsamiasz, ale za to postac niezwykle wygodna dla
      drugiej polowki...
    • paularem86 Re: Jesli mnie kochasz to sie zmien 06.03.07, 12:03
      No to widzę, że nie tylko ja jestem w takiej sytacji. Mam chłopaka od 4 lat, a
      od 3 jesteśmy zaręczeni. Przez pierwszy rok było suuuuuper, ale potem się
      zaczęło... nie noś obcisłych rzeczy, nie rozmawiaj z facetami, nie obcinaj
      krótko włosów - "bo to mi się nie podoba. Jeśli ci na mnie zależy i mnie
      kochasz to się zmień" no i ulegałam, ulegałam i teraz jest tak, że nigdzie nie
      mogę sama wyjść, a juz o kupowaniu ciuchów nie wspomnę. Tłumaczyłam że powinien
      zaakceptować mnie taką jaką jestem, ale on się nie dawał przekonać. Teraz tego
      bardzo żałuję że na wszystko się zgadzałam i musze przyznać rację mojej babci
      bo ona mi to samo mówiła, że będę tego później żałowała. Dałam mu wejść sobie
      na głowę i GDYBYM była wtedy mądrzejsza...
      • naftalinka1 Re: Jesli mnie kochasz to sie zmien 06.03.07, 12:31
        ajestes z nim nadal?
        • paularem86 Re: Jesli mnie kochasz to sie zmien 07.03.07, 12:54
          naftalinka1 napisała:
          > ajestes z nim nadal?
          jestem, ale czasami mam już dosyć. Nie żyje tak jakbym chciała żyć, nie robię
          tego na co mam ochotę. Wydaje mi się że jestem z nim poprostu z
          przyzwyczajenia, bo w końcu jesteśmy ze sobą już 4 lata. Myśle też, że trudno
          mi się z nim rostać z obawy że nie znajdę nikogo innego. Moja koleżanka była w
          takiej samej sytacji, była 5 lat z chłopakiem który ją i zakochała się w
          innym, "przeżyła" jakoś rozstanie (tzn. reakcję jej byłego) i jest naprawdę
          szczęśliwa - tylko pozazdrościć...
          Ciekawa jestem jak będzie u ciebie?? jeżeli nie jesteś szczęśliwa to nie ma
          sensu. Odwagi! ja jej niestety nie mam:(
          • malakobietka Paularem86 przeczytaj to! 07.03.07, 15:58
            Jak przeczytalam twoj post to zupelnie jakbym czytala o sobie sprzed kilku lat.
            Mialam 20 pare lat, kilkuletni staz z moim chlopakiem, wspolne mieszkanie i
            bylam NIESZCZESLIWA! samotna w zwiazku! on byl zaborczy, zazdrosny, potrafil
            mnie sledzic, moje poranne wyjscie do pracy wiazalo sie ze sprawdzeniem przez
            niego jak jestem ubrana i czy nie (w jego przekonaniu) zbyt wyzywajaco. ciagle
            klotnie, awantury... i moje IDIOTYCZNE myslenie ze mam juz 20 pare lat i
            niewiadomo czy jeszcze kogos spotkam jak sie z nim rozstane, ze moze juz lepiej
            zeby bylo jak jest, bo wspolne kilka lat razem (o matko 6!!), mieszkanie itp.

            teraz powiem ci ze gdybym z nim zostala to bylby najwiekszy blad w moim zyciu,
            NAJWIEKSZY! rozstalam sie z nim i znalazlam innego faceta. wrecz bylam
            oszolomiona swoim powodzeniem ;))
            tak, czy owak, moj obecny facet jest zupelnie inny, i codziennie dziekuje Bogu
            ze sie wyplatalam z tamtego zwiazku.

            wydaje mi sie ze jestes jeszcze bardzo mloda, cale zycie przed toba, rozumiem
            ze pewnie jest to twoj pierwszy facet, twoja pierwsza milosc, i boisz sie, co
            bedzie dalej. Uwierz mi po kilku ciezkich dniach, moze tygodniach, pomyslisz
            sobie "jaka ja bylam glupia"... i "czemu tak pozno?" ODWAGI! NIE MARNUJ ZYCIA,
            ZRZUC KLAPKI Z OCZU!
            • paularem86 Re: Paularem86 przeczytaj to! 07.03.07, 17:23
              Malakobietka - dziękuję za wsparcie i słowa otuchy. Od razu tak jakoś leżej mi
              sie zrobiło. Jeszcze nie jestem na tyle silna, żeby zebrać się w sobie i
              zakończyć ten związek. Ale widzę że naprawdę nie ma sensu ciągnąć tego dalej i
              byc nieszczęśliwą. Nic już się chyba nie zmieni, a ja dłużej nie wytrzymam tych
              idiotycznych kłótni o byle co. Próbowałam już różnych sposobów, żeby go zmienić
              ale to nic nie dało. Wiem że muszę coś zrobić i niebyć uległa. Jeszcze raz
              dziękuję za twój post. Trzymaj kciuki za mnie i moją silną wolę. I napewno
              poinformuje ciebie i inne zainteresowanie tematem forumowiczki o postępach:))))
    • walutka Re: Jesli mnie kochasz to sie zmien 06.03.07, 12:23
      Zależy co to jest. Jeśli uznam,że ma prawo mu to przeszkadzać to zmieniam ale
      to fakt nie można kogoś próbować zmieniać na siłę. Jeszcze zależy też czy to
      zachowanie czy to cecha mojego charakteru, która mi nie przeszkadza a nawet ją
      lubię.
    • helikopter2 Re: Jesli mnie kochasz to sie zmien 07.03.07, 13:05
      A czy jestes gruba. czy tez reprezentujesz srednie wymiary.
    • netka213 Re: Jesli mnie kochasz to sie zmien 07.03.07, 14:28
      witam :)
      Moim zdaniem zmiana jest jak najbatdziej wskazana ale działająca na zasadzie
      wymiany. Jeśli ja zmienie swoje ''złe nawyki, zachowania itp to ty też coś od
      siebie daj i postaraj sie wyeliminować pewne swoje złe zachowania.
      Pozdrawiam Netka
      • zmoq14 Re: Jesli mnie kochasz to sie zmien 11.03.07, 22:26
        a jak sie poznaliście to wszystko mu pasowało?z daleka mi wygląda to na
        początki uzależniania drugiej osoby;dobrze się dziewczyno przyjrzyj swojej
        sytuacji w tym związku;nie wierzę w dobre intencje kogoś kto chce coś wymusić
        używając szantażu...jak mnie kochasz?to się zmień! a co to ma być?co innego
        gdyby to była sugestia,że coś mogłabyś w sobie zmienić,bo byłoby to
        korzystniejsze i dla ciebie i dla niego;pozdrawiam
    • purecharm Re: Jesli mnie kochasz to sie zmien 07.03.07, 14:51
      Znam jednego debila, ktory szczupla sliczna dziewczyne doprowadzil do anoreksji i depresji. Ciagle komentowal, ze powinna troche schudnac mimo iz byla szczupla i nie miala nadwagi. Dziewczyna zawsze byla zadowolona ze swojego wygladu, pewna siebie, a teraz jest zakompleksionym wieszakiem nienawidzacym siebie i swojego ciala.

      Nie pozwol, aby facet zburzyl Twoje poczucie wlasnej wartosci. Moze sam ma niska samoocene i wytyka Ci wady, krytykuje, aby samemu lepiej sie poczuc?? Przemysl to.
    • anielica99 Re: Jesli mnie kochasz to sie zmien 07.03.07, 17:55
      to zależy co powinnaś wg niego zmienić ..

      są pewne cechy charakteru nad ktrymi warto popracować dla dobra związku..
      Ja np. dowiedziłam się od mojego M. że stanowczo za często podnoszę głos i
      wkurzam się na niego o bzdury - zgadzam się z nim, pewne zastrzerzenia można
      przekazać spokojniej, dlatego też próbuję popracować nad tym -nie zawsze
      wychodzi .. ;-)

      Mimo wszystko pamiętaj, że masz prawo być sobą, bo łatwo można się w tym
      wszystkim zapętlić
      pozdrówka
    • zmoq14 Re: Jesli mnie kochasz to sie zmien 11.03.07, 22:40
      Każdy wiek ma swoje prawa;jeśli ktoś jest starszy to niech nie wymaga żebyś już
      myślała i zachowywała się jak osoba którą będziesz za jakiś czas;
      a słowa "...jeśli mnie kochasz?to się zmień! to zwykły szantaż;owszem ludzie
      się zmieniają,to naturalne,ale sama musisz tego chcieć, a ktoś może ci coś
      sugerować,podpowiadać,rozmawiać,a nie wymuszać...pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka