jazzy-spazzy
04.03.07, 09:16
Miałam romans z nauczycielem. Niełatwo jest mi o tym opowiadać.
Zaczęło się w pierwszej klasie liceum.
Nowa szkoła. Czułam się zagubiona.
Odwoził mnie do domu.
Był miły.
Zakochałam się.
Był przystojny, młody i potrafił oczarować dziewczynę.
Sptykaliśmy się u niego w domu.
Na początku tylko rozmawialiśmy.
Stopniowo doszło do seksu.
Byłam szczęśliwa, że mam kogoś, kogo kocham.
To byly najlepsze 3 lata mojego życia.
Nigdy już nie będzie tak cudowne jak wtedy.
Brakuje mi jego dotyku.
Kocham Rafała najbardziej na świecie.
Niedawno wszystko się wydało.
Jestem teraz w trzeciej klasie.
Ktoś zobaczył nas razem.
Niewiem jak to się stało, bo przecież uważaliśmy.
Jego wyrzucili ze szkoły, ze mnie zrobili ofiarę.
Niewiem gdzie on jest.
Wyjechał z miasta.
Boję się do niego zadzwonić.
Zabrali mi moją miłość. Nie mam już po co żyć