atlantis75 08.05.03, 10:37 ... nie lubię ich. Tak samo jak rzekomo prowokacyjnych wątków, które są nudne, potwornie nuuuudne. Niektórzy nie potrafią oddzielić żartu od żarła. Dlatego można się przejeść. Wiecie o kim mówię? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
drzazga1 Re: Odgrzewane kotlety 08.05.03, 10:39 Wieeemy... ziew... o tym tchórzu... ziew... Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: Odgrzewane kotlety 08.05.03, 10:43 drzazga1 napisała: > Wieeemy... ziew... o tym tchórzu... ziew... > A Ty Drzazguś coś taka niedospana? Odpowiedz Link Zgłoś
drzazga1 Re: Odgrzewane kotlety 08.05.03, 11:00 pajdeczka napisała: > A Ty Drzazguś coś taka niedospana? > To z nudów... ziew akurat jestem całkiem wyspana... ale nie chce mi sie pracować okrrrropnieee... Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: Odgrzewane kotlety 08.05.03, 10:42 atlantis75 napisała: > ... nie lubię ich. Tak samo jak rzekomo prowokacyjnych > wątków, które są nudne, potwornie nuuuudne. Niektórzy > nie potrafią oddzielić żartu od żarła. Dlatego można się > przejeść. Wiecie o kim mówię? Nie bardzo, bo kotletów tu pod dostatkiem.:))) Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Re: Odgrzewane kotlety 08.05.03, 10:48 pajdeczka napisała: > Nie bardzo, bo kotletów tu pod dostatkiem.:))) Mi chodzi o takie przypalone :) Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: Odgrzewane kotlety 08.05.03, 11:08 atlantis75 napisała: > pajdeczka napisała: > > > Nie bardzo, bo kotletów tu pod dostatkiem.:))) > > Mi chodzi o takie przypalone :) Rozumiem Cię, ale każdy kotlet ma jakąś nazwę, np. kotlet ala Negra, kotlet de Atlantis, czy kotlet ala Pajdeczka. Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Re: Odgrzewane kotlety 08.05.03, 11:23 pajdeczka napisała: > > Rozumiem Cię, ale każdy kotlet ma jakąś nazwę, np. kotlet ala Negra, kotlet de > Atlantis, czy kotlet ala Pajdeczka. O swoim kotlecie pisać nie wypada, twój jest mocno doprawiony, ale jadalny. A niektóre są zepsute. Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: Odgrzewane kotlety 08.05.03, 13:14 atlantis75 napisała: > > O swoim kotlecie pisać nie wypada, twój jest mocno > doprawiony, ale jadalny. A niektóre są zepsute. Już kiedyś ktoś napisał o moich wątkach, że woli dobrze przyprawione potrawy, niż mdłe i nieposolone. Ale są też amatorzy przpalonych kotletów. Szczególnie niestarawialny jest taki odgrzewany średnio raz na tydzień. Odpowiedz Link Zgłoś