diverse_women
19.03.07, 22:13
1. Najlepiej żyć na kocią łapę.
2. Nie mieć nigdy dzieci, bo to tylko problem.
3. Mieszkać z rodzicami ile się da.
4. Jeśli nie z rodzicami, to trzeba zarabiać 10 000, żeby się utrzymać, bo
przecież pieniądze tak szybko się rozpływają.
5. Najpierw skończyć studia, popracować do 30-tki, wynająć mieszkanie na 5 lat
i w wieku 35 lat wziąć ślub, bo przecież wcześniej jest się za młodym.
Dziewczyny, oszalałyście?!
Jak czytam post madeinnussa + kilka innych ostatnimi czasy, to mi się żal robi.
Można pogodzić pracę, studia i wspólne mieszkanie mając razem 3 000 zł, wiem z
DOŚWIADCZENIA (z tym, że ja jestem na zaocznych).
Dodam:
Mam 22 lata. On ma 26.
Zarabiam 1400 - on 1600.
Mieszkamy razem od niecałego roku w wynajętym mieszkaniu.
Mamy czas rano na wspólne śniadanie, po południu na obiad, sprzątanie, zakupy,
wspólną kolację, naukę, pracę, cudowne noce itd.
Uwierzcie, że nie trzeba mieć 25 lat, żeby zacząć mieszkać na swoim.
Chociaż 20 to fakt, mało, ale przecież może się udać.
(Mówię o warunkach, a nie o tym czy któraś ze stron nie chce.)