malami777
20.03.07, 15:31
cześć dziewczyny,
mam do Was pytanie, pprawo parwem i moze przed prawniczakmi czują wiekszy
respekt jesli chodzo o zwlnienia ale ile z Was po urlopie maciezyńskim
spokojnie wróciło do pracy, nie zostało zwolnionych, zdegradownych itp. Pytam
bo zaczynam powoli myslec o dziecku ale wobec tego co sie słyszy dookoła na
temat traktowania młodych mam, nawet w kancelariach i firmach, które naywają
sie prorodzinnymi to włosy stają
na głowie. Ja pracuje w swoim zawodzie i bardzo dobrze zarabiam, jednak w
mojej firmie jestem jedynym takim specjalistą i w zasadzie pracy też jest na
jedną osobę, dlatego nie ma nikogo kto by mnie na dłużej zastapił. Gdybym
zaszła w ciąze musiałabym znależć kogoś na zastępstwo a nie wiem czy ktos
doświadczony chciałby przyjśc na kilka miesięcy na zastepstwo. Boję sie ,że
gdybym była na urlopie macieżyńskim to znalezliny kogos na zasytepstwo a jak
bym wróciła musieliby zostawić tylko jedną osobę. A gdyby ta ososba mnie
wygryzła i to ją postanowli zostawic nie mnie? Bo byłaby lepsza, tansza, bez
dzieci, męża? Mogliby zatrudnić poczatkowo obydwie a pozniej jednej
zlikwodować miejsce pracy. Spotkałam sie z tym u mojej siostry w duzym i
cenionym wydawnictwie.
Boję sie tego bo dzieki mojej pensji mozemy pozwolic sobie na naprawde fajne
życie, mój mąż zarabaia w miare ok ale nie wyobrazam sobie żebym miała byc na
jego utrzymaniu i do tego z dzicekim.