Gość: Aneta
IP: *.visp.energis.pl
10.05.03, 23:27
Mam taką sytuację:
15 lat małżeństwa w stanie rozkładu, wspólnota majątkowa, 13-letnie dziecko,
dziewczynka.
Mąż z założoną sprawą sądową na solidarny ze spółką z o.o. nakaz spłaty
poręczonego majątkiem osobistym weksla. Weksel złożony w imieniu spółki,
której był prezesem na kwotę 100000, do zapłaty obecnie około 140000 zł.
Weksel poręczany 5 lat temu jako zabezpieczenie za towar, bez mojej wiedzy i
bez pokrycia we własnym majątku. Stan wspólnego majatku w momencie poręczenia
niewiele przekraczający 100000zł. Obecnie złożył sprzeciw o uznanie
nieważnosci poręczenia z powodu braku zgody małżonki. Mam mieć wezwanie na
świadka. Sprzeciw przyjęty i opłacony. Czeka na rozprawę.Obecny stan majątku:
dom w trakcie remontu i nadbudowy, samochód- współwłasność. Nie mam pojęcia
ile warte, może ze 250.000zł. Rozdzielność majątkowa nie pomoże w stosunku do
weksla, bo sprawa jest wcześniejsza.
Co mam robić? Nawet jeśli poręczenie zostanie uznane za nieważne, bo jest
podobno taki wyrok SN, nadal grozić będzie sprawa z powództwa cywilnego jako
członkowi zarządu spółki. Spółka z o.o. nie poczuwa się do odpowiedzialności,
wezwania do sądu były nie odbierane od 2 lat. Podobno nie ma żadnego majątku,
ale upadłość nie jest ogłoszona, wniosek też nie złożony.
Brak kontaktu z współmałżonkiem. Całkowita nonszalancja w stosunku do
problemu.
Twierdzi, że jakoś będzie. Nie będzie ze mną na ten temat rozmawiał. Mam
zeznawać, potem się okaże.
Rozwód za obopólną zgodą uzgodniony. Ale co dalej? Z dzieckiem i podziałem i
kiedy to zrobić. Chyba planuje mnie załatwić na szaro. Byłam u adwokata, ale
proponował, by czekać na wyrok, bo i tak nie można go uniknąć. Mówił o
ewentualnym wytoczeniu sprawy karnej za psychiczne znęcanie się. Nie
chciałabym tego robić córce, bo jest z ojcem związana. Radził rozmawiać i
sprawdzić czy nie poręczał przypadkiem innych weksli. Nie mogę się dogadać z
małżonkiem. Mówi, że nie poręczał innych, ale też nie pamięta czy do tego
zaskarżonego podpisywał deklarację wekslową. Nie wiem, co o tym sądzić. Już
chciał mnie namówić na przepisanie samochodu na swojego ojca.
Mam pracę, ale nie mam gdzie mieszkać. Małżonek twierdzi, że po ewentualnej
egzekucji będzie niebieskim ptakiem. Czy separacja coś pomoże? Adwokat
twierdził, że wystarczy separacja w łóżku. Ale byłam u faceta. Co z tym
dalej robić?
Dziękuję z góry za pomoc.
Aneta