Dodaj do ulubionych

przyjaciel ...

10.04.07, 22:42
tak mi go brak. Naprawdę brak mi mojego przyjaciela, bo mam - jest starszy,
zonaty. Ja mam chłopaka. Jakiś czas temu pracowaliśmy razem, widywaliśmy się
codziennie. Ogólnie siedzieliśmy codziennie 8 h razem, rozmawialiśmy... i tak
mi teraz tego brak... po prostu, straciłam tą prace. Teraz choć się widujemy
(zawsze niemal w 4 : on,żona, ja i mój chłopak) nie rozmawiamy tak...
szczerze jak kiedys,wiadomo - jak byliśmy sami to było inaczej. Naprawdę jest
mi taki bliski, a teraz tak strasznie mi go brakuje. Myśle, że chciałabym
pogadać z nim o tym czy o tamtym,zapytać co myśli o tym czy o tamtym... ale
nie mogę. Nie możemy widywać się sami, bo przecież nie mamy praktycznie na to
czasu - on ma żone i małe dzieci.On pracuje do 16 i jakoś tak...hmm... nie
możemy się spotykać bo przecież zanim dojedzie do domu to jest 18 a dzieci po
bajce idą spać, a to bardzo rodzinny facet. Naprawdę super. ale tak bym sobie
z nim teraz pogadała ale go nie ma :-( i pewnie nigdy nie będziemy mogli
rozmawiać tak jak kiedyś... i taaaaaaaaak mi smutno. Wiem że on myśli, czuje
to samo. Wiem bo rozmawiałam z nim o tym na gg, ale ileż można rozmawiać na
gg tym bardziej że on ma gg tylko w pracy :-( a tam co chwile ktoś coś
przerywa - wiadomo praca... ech, przynajmniej mi ulżyło. Bo bardzo mi go brak.
Obserwuj wątek
    • vandikia może Cie rozczaruję 10.04.07, 22:47
      ale prawdziwy przyjaciel ma czas, zeby wysłuchac w realu Twoich żali, myśli
      itd..
      niewazne czy ma lat 15, 30 czy 80.. czy ma dzieci, czy kogokolwiek ma, czy jest
      staruszkiem nie mogacym wyjsc z domu.. jesli jest Twoim przyjacielem to
      wyodrebni dla Ciebie czastke swego dnia.
      Ten czlowiek, o ktorym piszesz byl po prostu dobrym kumplem z pracy, a jesli
      nie ma potrzeby czy czasu widywania Cie, to daj spokoj i poszukaj sobie
      przyjaciela, ktory bedzie mial dla Ciebie czas: moze Twoj chlopak okaze sie byc
      godnym przyjacielem?
      • wiaderko11 Re: może Cie rozczaruję 10.04.07, 23:11
        ech, no ale ja wiem, że on też chciałby poświęcić mi więcej czasu. Wiem,że
        chce. WIdujemy się, ale to są sytuacje kiedy nie możemy pobyć sami. Typu kawa u
        nich albo u nas,w 4. A to już tak nie idzie pogadać. Spotkaliśmy się 2 - 3 razy
        sami,żeby pogadać. Zawsze gdy mam problem pomaga mi - zna styl moich smsów wie
        kiedy jest coś nie tak. W realu jak się widzimy po prostu wystarczy że na mnie
        spojrzy a ja na niego i wiemy co chcemy do siebie powiedzieć... to wszystko
        zagmatwane - wiem. Po prostu chyba szara rzeczywistość nas dopadła. Nie możemy
        spędzać już "bezkarnie" 8 h razem choć oboje bardzo to lubiliśmy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka