Dodaj do ulubionych

Pozycje horyzontalne:)

13.04.07, 21:43
W jakich pozycjach rozmyślacie? I czy w ogóle w ciągu dnia zdaża wam się
poświęcać czas na takie nicnierobienie i po prostu kontemplowanie:)?
Obserwuj wątek
    • izabellaz1 Re: Pozycje horyzontalne:) 13.04.07, 21:51
      sottobosco napisała:

      > W jakich pozycjach rozmyślacie? I czy w ogóle w ciągu dnia zdaża wam się
      > poświęcać czas na takie nicnierobienie i po prostu kontemplowanie:)?

      Mi się nie zdarza:)
      Nawet jak śpię to chyba ciężko pracuję bo snów nie pamiętam:D

      Przez moją głowę to zawsze musi się tłuc tabun myśli:)
      • sottobosco Re: Pozycje horyzontalne:) 13.04.07, 21:54
        izabellaz1 napisała:

        > Mi się nie zdarza:)
        > Nawet jak śpię to chyba ciężko pracuję bo snów nie pamiętam:D
        >
        > Przez moją głowę to zawsze musi się tłuc tabun myśli:)
        >

        Iza!!! To nie zdarza ci się że założysz nogi na ścianę i obserwujesz
        przepływające obłoki:)?
        • izabellaz1 Re: Pozycje horyzontalne:) 13.04.07, 21:56
          sottobosco napisała:

          > Iza!!! To nie zdarza ci się że założysz nogi na ścianę i obserwujesz
          > przepływające obłoki:)?

          Jak już mi się zdarzy...to i tak o czymś myślę:DDD
          • sottobosco Re: Pozycje horyzontalne:) 13.04.07, 22:00
            izabellaz1 napisała:

            > Jak już mi się zdarzy...to i tak o czymś myślę:DDD

            Ale mi właśnie nie chodzi o tępe wpatrywanie się w ścianę tylko o to, czy dajesz
            sobie przyzwolenie na taki totalny relaks i odprężenie, czy też masz potrzebę
            ciągłego działania.
            • izabellaz1 Re: Pozycje horyzontalne:) 13.04.07, 22:08
              sottobosco napisała:

              > izabellaz1 napisała:
              >
              > > Jak już mi się zdarzy...to i tak o czymś myślę:DDD
              >
              > Ale mi właśnie nie chodzi o tępe wpatrywanie się w ścianę tylko o to, czy dajes
              > z
              > sobie przyzwolenie na taki totalny relaks i odprężenie, czy też masz potrzebę
              > ciągłego działania.

              hmmmm bardzo rzadko daję sobie przyzwolenie ponieważ ja naprawdę jestem bardzo
              "naładowaną" osobą i mam potrzebę wykorzystywania tych pokładów energii w działaniu.
              Inna sprawa, że gdzie ja mam patrzeć w niebo? Na balkonie:)?
              Jak będę miała dom z tarasem to sobie kupię teleskop i będę wpatrywać się w
              gwiazdy...a tak pozostaje patrzenie w niebo na wakacjach:DDD
              • sottobosco Re: Pozycje horyzontalne:) 13.04.07, 22:21
                No tak stolica jednak w pewnych sprawach ogranicza. A już na pewno w przypadku
                rozgwieżdżonego nieba.

                U mnie z kolei ten czas płynie powoli, zbyt wolno nawet chwilami. Zamyślenia są
                sposobem na przetrwanie. Zwłaszcza jak przychodzą takie momenty że ma się
                wrażenie że życie płynie gdzieś tam:)
                • izabellaz1 Re: Pozycje horyzontalne:) 13.04.07, 22:35
                  sottobosco napisała:

                  > No tak stolica jednak w pewnych sprawach ogranicza. A już na pewno w przypadku
                  > rozgwieżdżonego nieba.

                  No właśnie:) Sama prawda:)

                  > U mnie z kolei ten czas płynie powoli, zbyt wolno nawet chwilami. Zamyślenia
                  są sposobem na przetrwanie.

                  No i dla mnie to już męczące:) Serio...ja muszę czuć tempo. Lubię mieć
                  wypełniony zajęciami dzień:D
    • grogreg Re: Pozycje horyzontalne:) 13.04.07, 21:52
      Jasne.
      Szczegolnie jak leze pod samochodem albo w jakims kanale technicznym.
      • sottobosco Re: Pozycje horyzontalne:) 13.04.07, 22:02
        To ja nie rozumiem po co musisz az wchodzić pod samochód lub do kanału zeby
        sobie polezec
        • grogreg Re: Pozycje horyzontalne:) 13.04.07, 22:02
          Nie, leze......przy okazji.
    • i.nes Re: Pozycje horyzontalne:) 13.04.07, 22:03
      Rozmyślam w metrze :) Odcinam się od współpasażerów ścianą muzyki i zawiązuję
      luźne końce moich myśli.

      --
      Life's a journey, not a destination.
      • izabellaz1 Re: Pozycje horyzontalne:) 13.04.07, 22:11
        i.nes napisała:

        > Rozmyślam w metrze :) Odcinam się od współpasażerów ścianą muzyki i zawiązuję
        > luźne końce moich myśli.

        hehe to pewnie dlatego nigdy się nie widziałyśmy:D Fakt...jak jadę metrem to
        wyłączam się totalnie przy muzyce ale i tak zawsze o czymś rozmyślam:)))
        • i.nes Re: Pozycje horyzontalne:) 13.04.07, 23:14
          izabellaz1 napisała:
          > hehe to pewnie dlatego nigdy się nie widziałyśmy :D

          Aaa nie wiadomo! Metro moim drugim domem ;))

          > Fakt...jak jadę metrem to wyłączam się totalnie przy muzyce ale i tak zawsze o
          > czymś rozmyślam:)))

          Czego ostatnio słuchasz?

          --
          Life's a journey, not a destination.
          • izabellaz1 Re: Pozycje horyzontalne:) 13.04.07, 23:20
            i.nes napisała:

            > izabellaz1 napisała:
            > > hehe to pewnie dlatego nigdy się nie widziałyśmy :D
            >
            > Aaa nie wiadomo! Metro moim drugim domem ;))
            >
            > > Fakt...jak jadę metrem to wyłączam się totalnie przy muzyce ale i tak zaw
            > sze o
            > > czymś rozmyślam:)))
            >
            > Czego ostatnio słuchasz?

            Rammstein, Megadeth, Therion, Blind Guardian itp:D
            Ale lżejszych kawałków też słucham żeby nie było:)))
            • i.nes Re: Pozycje horyzontalne:) 13.04.07, 23:24
              izabellaz1 napisała:
              > Rammstein, Megadeth, Therion, Blind Guardian itp:D
              > Ale lżejszych kawałków też słucham żeby nie było:)))

              Ciężki kaliber, ale na huk i tłok w metrze jak znalazł :) Ostatnio jakaś
              wyfiokowana pani przycupnęła obok do mnie. Musiało mi przeciekać przez
              słuchawki, bo... się przesiadła :DD

              --
              Life's a journey, not a destination.
              • izabellaz1 Re: Pozycje horyzontalne:) 13.04.07, 23:28
                i.nes napisała:

                > izabellaz1 napisała:
                > > Rammstein, Megadeth, Therion, Blind Guardian itp:D
                > > Ale lżejszych kawałków też słucham żeby nie było:)))
                >
                > Ciężki kaliber, ale na huk i tłok w metrze jak znalazł :) Ostatnio jakaś
                > wyfiokowana pani przycupnęła obok do mnie. Musiało mi przeciekać przez
                > słuchawki, bo... się przesiadła :DD

                hahahah ode mnie się nie przesiadają ale zaczynają bębnić palcami albo stukać
                nogą!:)
                Zwłaszcza jak Rammstein leci:D

                A Ty czego słuchasz:)?
                • i.nes Re: Pozycje horyzontalne:) 13.04.07, 23:35
                  izabellaz1 napisała:
                  > hahahah ode mnie się nie przesiadają ale zaczynają bębnić palcami albo stukać
                  > nogą!:)
                  > Zwłaszcza jak Rammstein leci:D

                  O, wczoraj jakiś gościu głową kiwał. W rytm. Do mojej muzyki :) Śmieszne wrażenie.

                  > A Ty czego słuchasz:)?

                  Ostatnio? A Perfect Circle. I to nałogowo. Z przerwami na Toola ;) i Red Hotów
                  (ale to w domu, przy pracy). Jak piję wino na balkonie to Thievery Corporation
                  albo jakiś jazzik.

                  --
                  Life's a journey, not a destination.
                • konrado80 Re: Pozycje horyzontalne:) 13.04.07, 23:36
                  mi ostatnio podobuje sie kawalek "Mein Teil" ;))
                  • izabellaz1 Re: Pozycje horyzontalne:) 13.04.07, 23:43
                    konrado80 napisał:

                    > mi ostatnio podobuje sie kawalek "Mein Teil" ;))

                    Nom:D Zwłaszcza "apetyczna" treść;P
                    • konrado80 Re: Pozycje horyzontalne:) 13.04.07, 23:46
                      jest pewien momen jakby spiewal po Polsku :)))
                      • izabellaz1 Re: Pozycje horyzontalne:) 13.04.07, 23:53
                        konrado80 napisał:

                        > jest pewien momen jakby spiewal po Polsku :)))

                        Nie ma:)
                        Ale tekst jest "apetyczny":D
                        • konrado80 Re: Pozycje horyzontalne:) 14.04.07, 00:04
                          jest, wsluchaj sie jak spiewa "ja pier..." :)))
                          • izabellaz1 Re: Pozycje horyzontalne:) 15.04.07, 16:21
                            konrado80 napisał:

                            > jest, wsluchaj sie jak spiewa "ja pier..." :)))

                            Wsłuchałam się. Nic takiego nie śpiewa.
    • sottobosco Re: Pozycje horyzontalne:) 13.04.07, 22:27
      Pozycję horyzontalną idę przyjąć teraz osobiście,bo noc robi mi się krótka,
      wczesna pobudka jutro:)
      Dobrej nocy
      • trypel Re: Pozycje horyzontalne:) 13.04.07, 22:33
        Uwielbiam marzyc w pozycjach horyzontalnych. Najczesciej poruszam wtedy tematy
        marynistyczne.
        Mogę oddawać sie błogiemu lenistwu wszędzie i zawsze
        • sottobosco Re: Pozycje horyzontalne:) 14.04.07, 19:34
          trypel napisał:
          Najczesciej poruszam wtedy tematy
          > marynistyczne.

          Ja to nazywam odpływaniem:)
          • trypel Re: Pozycje horyzontalne:) 15.04.07, 12:59
            sottobosco napisała:

            > trypel napisał:
            > Najczesciej poruszam wtedy tematy
            > > marynistyczne.
            >
            > Ja to nazywam odpływaniem:)

            I ja to rozumiem. Tematy marynistyczne sa zarezerwowane dla mężczyzn wyłacznie.
            • i.nes Re: Pozycje horyzontalne:) 15.04.07, 13:01
              trypel napisał:
              > I ja to rozumiem. Tematy marynistyczne sa zarezerwowane dla mężczyzn wyłacznie.

              A to niby dlaczego, ha? Kiedyś chciałam być piratem... A teraz moim idolem jest
              Sparrow. Znaczy: kapitan Sparrow ;P

              --
              Life's a journey, not a destination.
              • trypel Re: Pozycje horyzontalne:) 15.04.07, 13:18
                HAHAHAHAHAHA
                tematy marynistyczne to myslenie o D*pie Maryny.... czyli o niczym
                • i.nes Re: Pozycje horyzontalne:) 15.04.07, 13:20
                  trypel napisał:
                  > HAHAHAHAHAHA

                  ;PPP

                  > tematy marynistyczne to myslenie o D*pie Maryny.... czyli o niczym

                  A to ja tak nie umiem... Ani o d.pie, ani o niczym. Zawsze coś mię się tam
                  telepie ;)

                  --
                  Life's a journey, not a destination.
                  • trypel Re: Pozycje horyzontalne:) 15.04.07, 13:24
                    Oczywiscie kapitan Jack Sparrow jest wdzięcznym tematem do rozmyslań w pozycji
                    horyzontalnej... chociaż jak dla mnie to nieco za mało kobiecy jest
                    • i.nes Re: Pozycje horyzontalne:) 15.04.07, 13:27
                      trypel napisał:
                      > Oczywiscie kapitan Jack Sparrow jest wdzięcznym tematem do rozmyslań w pozycji
                      > horyzontalnej... chociaż jak dla mnie to nieco za mało kobiecy jest

                      Och, kapitan Sparrow to wdzięczny temat w ogóle! Ostatnio z grupą ćwiczyłam
                      Present Simple i padło pytanie, kogo bardziej kocham: męża i Johnnego Deppa -
                      nie wiem, czy zauważyli to moje leciutkie zawahanie ;PPP

                      --
                      Life's a journey, not a destination.
                      • i.nes Re: Pozycje horyzontalne:) 15.04.07, 13:27
                        Winno być:
                        * męża CZY Johnnego Deppa

                        --
                        Life's a journey, not a destination.
                        • trypel Re: Pozycje horyzontalne:) 15.04.07, 13:31
                          Nie znam Twojego meża ale też bym sie wahał na twoim miejscu (no w sumie Depp...) ;P
                          • i.nes Re: Pozycje horyzontalne:) 15.04.07, 13:37
                            trypel napisał:
                            > Nie znam Twojego meża ale też bym sie wahał na twoim miejscu (no w sumie
                            > Depp...) ;P

                            Ja rozumiem, Sandra Bullock, ale Johnny D.?? ;PP

                            --
                            Life's a journey, not a destination.
      • izabellaz1 Re: Pozycje horyzontalne:) 13.04.07, 22:36
        sottobosco napisała:

        > Pozycję horyzontalną idę przyjąć teraz osobiście,bo noc robi mi się krótka,
        > wczesna pobudka jutro:)
        > Dobrej nocy

        Słodkich snów:)
    • mmaupa Re: Pozycje horyzontalne:) 14.04.07, 20:01
      Ja czas na nicnierobienie umyslowe mam dwa razy dziennie, po 45 min, w drodze na
      wydzial i z powrotem (piechotka).
    • qw994 Re: Pozycje horyzontalne:) 15.04.07, 00:04
      Mnie myślenie w pozycji horyzontalnej źle wychodzi, bo najczęściej wtedy
      zasypiam :) Widocznie strasznie nudne są te moje myśli :)
      • sottobosco Re: Pozycje horyzontalne:) 15.04.07, 19:39
        Zajęcie pozycji horyzontalnej jest zazwyczaj dobrym początkiem do zajmowania
        innych pozycji;))
        • panigazeta Re: Pozycje horyzontalne:) 15.04.07, 20:03
          a ja tylko poloze sie do lozka to zaczynam czytac ale z tego nic nie wychodzi
          bo zaraz zaczynam myslec, kontemplowac itd :)
        • trypel Re: Pozycje horyzontalne:) 15.04.07, 20:05
          sottobosco napisała:

          > Zajęcie pozycji horyzontalnej jest zazwyczaj dobrym początkiem do zajmowania
          > innych pozycji;))

          To trzeba sie kłaść samemu ;P
          • sottobosco Re: Pozycje horyzontalne:) 15.04.07, 20:11
            trypel napisał:
            > To trzeba sie kłaść samemu ;P

            Ale ja mówię o strategicznym zajmowaniu pozycji ;P

            A jak się leży samemu to strategia nie jest już tak pociągająca:)
            • trypel Re: Pozycje horyzontalne:) 15.04.07, 20:14
              sottobosco napisała:


              > Ale ja mówię o strategicznym zajmowaniu pozycji ;P
              >
              > A jak się leży samemu to strategia nie jest już tak pociągająca:)

              I spróbuj sobie pomysleć i pokontemplować w takich warunkach... nie ma szans...
              z tego co pamiętam :D
              • sottobosco Re: Pozycje horyzontalne:) 15.04.07, 20:20
                trypel napisał:

                > I spróbuj sobie pomysleć i pokontemplować w takich warunkach... nie ma szans...

                Wczoraj kontemplowałam:) Przecież nie będę całe życie tylko rozmyślać. Czasem
                fajnie jest powalczyć z kimś o to kto jaką pozycję zajmuje:D

                > z tego co pamiętam :D

                Trypel, młody jesteś nie ma innej opcji:)


                • trypel Re: Pozycje horyzontalne:) 15.04.07, 20:21
                  w porównaniu z Górami Świętokrzyskimi młody... ale już Tatry to szczeniaki przy
                  mnie ;P
                  idę pokontemplować przy kolacji ;P
                  pa
                  • sottobosco Re: Pozycje horyzontalne:) 15.04.07, 20:30
                    trypel napisał:

                    > idę pokontemplować przy kolacji ;P

                    Smacznego:) Tylko uważaj na wagę myśli, żeby nie zaszkodziły na trawienie ;)
    • cala_w_kwiatkach Re: Pozycje horyzontalne:) 15.04.07, 20:04
      jak mam spokoj, rozmyslanie najlepiej mi idzie na rozgrzanej sloncem lace
      patrzac na horyzont - co nie czesto sie zdarza;) wiec rozmyslam sobie
      zastygajac i patrzac tepo w cokolwiek
      • sottobosco Re: Pozycje horyzontalne:) 15.04.07, 20:07
        cala_w_kwiatkach napisała:
        > jak mam spokoj, rozmyslanie najlepiej mi idzie na rozgrzanej sloncem lace
        > patrzac na horyzont

        :) marzenie... Tylko jeszcze trochę za wcześnie, korzonki mogą ucierpieć:)
        • cala_w_kwiatkach Re: Pozycje horyzontalne:) 15.04.07, 20:10
          dzis juz lezalam:) ziemia wydawala sie ciepla, korzonki poki co nie narzekaja
    • i.nes Nade mną sufit... :) 15.04.07, 20:53
      Wyłączyłem
      Absolutnie wszystko
      Radio, pralkę, lodówkę, wentylator
      W telewizji super-hiper widowisko
      I bez bólu pogodziłem się z tą stratą

      Nade mną sufit
      Biały prostokąt
      Na nim zacieku żółta plama
      Środków przekazu mam już potąd
      Przechodzę teraz na swój kanał

      Lekka gorączka, sienny katar
      Bardzo ułatwia mi przeżycie
      Ja najpiękniejsze filmy świata
      Oglądam na swoim suficie

      Horyzontalną przybieram pozycję (!!!)
      Na nic mi teraz cudze fikcje
      Bo ja się nie dam ogłupić
      Ja się pogapię we własny sufit

      Nic nie znaczy
      Przymiotników febra
      Że coś porno, że coś seksy, awangarda
      Dla mnie każda się może rozebrać
      Pod warunkiem, żeby była ładna

      Nic nie znaczną
      Eleganckie brednie
      Zawodowych wymyślaczy mnie samego
      Żaden cenzor tu nie ma z czego
      Bo właściwie to nie ma z czego

      Nade mną sufit...
      • sottobosco Re: Nade mną sufit... :) 15.04.07, 20:57
        :)

        A jednak co poeta to poeta...
        • i.nes Re: Nade mną sufit... :) 15.04.07, 21:01
          sottobosco napisała:
          > :)
          >
          > A jednak co poeta to poeta...

          :) Szukałam na necie jakiegoś empeczy, coby był podkład muzyczny, ale siakoś ni
          ma... Trza pośpiewać samemu ;)

          --
          Life's a journey, not a destination.
          • sottobosco Re: Nade mną sufit... :) 15.04.07, 21:03
            i.nes napisała:

            Trza pośpiewać samemu ;)

            Na leżąco:D
            • i.nes Re: Nade mną sufit... :) 15.04.07, 21:04
              sottobosco napisała:
              > Na leżąco:D

              Gapiąc się w sufit, rzecz jasna :D

              --
              Life's a journey, not a destination.
              • sottobosco Re: Nade mną sufit... :) 15.04.07, 21:09
                i.nes napisała:

                > Gapiąc się w sufit, rzecz jasna :D

                Wybijając rytm palcami prawej ręki:)
                • i.nes Re: Nade mną sufit... :) 15.04.07, 21:16
                  sottobosco napisała:
                  > Wybijając rytm palcami prawej ręki:)

                  No tak, w tym wieku nie wolno się przemęczać... ;P

                  A dawno, dawno temu, w czasach gdy chciałam zostać piratem lub przynajmniej
                  'North-Westowe przejście zdobyć', potrafiłam leżeć na łóżku na wznak i na całe
                  gardło śpiewać: "Gootooowe łodzie, już wszystko jest klar i harpuuuny w
                  stojakach pokrył śnieg"... eeeech, młodzieńcze marzenia :)))

                  --
                  Life's a journey, not a destination.
                  • sottobosco Re: Nade mną sufit... :) 15.04.07, 21:33
                    i.nes napisała:

                    > No tak, w tym wieku nie wolno się przemęczać... ;P

                    Kurcze co wy z tym wiekiem macie. Ja młoda jestem, tak jak co niektórzy inni:)

                    > A dawno, dawno temu, w czasach gdy chciałam zostać piratem lub przynajmniej
                    > 'North-Westowe przejście zdobyć', potrafiłam leżeć na łóżku na wznak i na całe
                    > gardło śpiewać: "Gootooowe łodzie, już wszystko jest klar i harpuuuny w
                    > stojakach pokrył śnieg"... eeeech, młodzieńcze marzenia :)))
                    >
                    > --
                    Moim idolem był Tomek od Szklarskiego:)

                    • i.nes Re: Nade mną sufit... :) 15.04.07, 21:40
                      sottobosco napisała:
                      > Kurcze co wy z tym wiekiem macie. Ja młoda jestem, tak jak co niektórzy inni:)

                      Bwahahahahaa! Ja mówiłam o sobie! ;P

                      > Moim idolem był Tomek od Szklarskiego:)

                      Ne, Tomek jakoś nie chycił. Za to kochałam się w Thorgalu! :)

                      --
                      Life's a journey, not a destination.
                      • sottobosco Re: Nade mną sufit... :) 15.04.07, 21:43
                        i.nes napisała:

                        > Bwahahahahaa! Ja mówiłam o sobie! ;P

                        Ty też młoda jesteś

                        Za to kochałam się w Thorgalu! :)
                        >
                        Egzotyczne gusta posiadasz:)
                        • i.nes Re: Nade mną sufit... :) 15.04.07, 22:02
                          sottobosco napisała:
                          > Egzotyczne gusta posiadasz:)

                          E, sama zobacz, jaki miał piękny łuk ;P

                          --
                          Life's a journey, not a destination.
                          • sottobosco Re: Nade mną sufit... :) 15.04.07, 22:09
                            i.nes napisała:

                            > E, sama zobacz, jaki miał piękny łuk ;P

                            Łuk mówisz? Hmm... Zaprawdę, imponujący :)
                            • i.nes Re: Nade mną sufit... :) 15.04.07, 22:11
                              sottobosco napisała:
                              > Łuk mówisz? Hmm... Zaprawdę, imponujący :)

                              Nawet żonę miał fajną. Szkoda, że blondynkę, ale za to bardzo zaradną. :D

                              --
                              Life's a journey, not a destination.
                              • sottobosco Re: Nade mną sufit... :) 15.04.07, 22:16
                                i.nes napisała:

                                > Nawet żonę miał fajną. Szkoda, że blondynkę, ale za to bardzo zaradną. :D

                                Blondynkę? Typowe. A w czym mu zaradzila? Nie sledzilam wszystkich czesci
                                • i.nes Re: Nade mną sufit... :) 15.04.07, 22:18
                                  sottobosco napisała:
                                  > Blondynkę? Typowe. A w czym mu zaradzila? Nie sledzilam wszystkich czesci

                                  Jemu nie zaradziła, ale zaimponowała mi, jak w czasie burzy, sama w lesie, w
                                  jakiejś ciemiej jamie urodziła córeczkę. Bardzo wtedy poruszyła moją
                                  mini-kobiecą wyobraźnią.

                                  --
                                  Life's a journey, not a destination.
                                  • sottobosco Re: Nade mną sufit... :) 15.04.07, 22:25
                                    i.nes napisała:

                                    > Jemu nie zaradziła, ale zaimponowała mi, jak w czasie burzy, sama w lesie, w
                                    > jakiejś ciemiej jamie urodziła córeczkę. Bardzo wtedy poruszyła moją
                                    > mini-kobiecą wyobraźnią.

                                    :)))
    • vandikia Re: Pozycje horyzontalne:) 15.04.07, 20:57
      w pozycji siedzącej z podkulonymi nogami, na ogol obejmujac kolana rekoma.
      miejsce siedzenia: obojetne..od foteli poprzez kanape po podłoge
      czesto mi sie zdarza :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka