Dodaj do ulubionych

Uciec. Ale dokąd?

18.04.07, 12:18
No właśnie - Anglia, Szkocja, Irlandia? Norwegia? Chce zaraz po studiach
wyjechać na pół roku albo na cały, aby po powrocie rozpocząc nowe zycie z
kapitałem początkowym:-) Dokąd byście pojechali? Albo gdzie jesteście i jak
Wam tam jest?
Dziekuje za odpowiedzi, pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • turzyca Re: Uciec. Ale dokąd? 18.04.07, 13:04
      Sama musisz wiedziec co Ci w duszy gra. Dlugosc dni, pogoda, ludzie - ja np mimo
      poczatkowego zachwytu Finlandia chyba nie bylabym w stanie tam mieszkac.

      Moze sprobuj pojechac do ktoregos z tych krajow na semestr studiow i zobaczysz
      jak Ci sie tam uklada?
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Uciec. Ale dokąd? 18.04.07, 13:06
      Bora Bora!
      • 3.14-czy-klak Re: Uciec. Ale dokąd? 18.04.07, 13:08
        bara bara:)
        • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Uciec. Ale dokąd? 18.04.07, 13:10
          oj tam, ale ja poważnie i bez podtekstów :-) Tylko tam się chyba człowiek nie
          dorobi, a wręcz przeciwnie - zastawi do cna :-)
          • 3.14-czy-klak Re: Uciec. Ale dokąd? 18.04.07, 13:13
            a ja to myslisz ze co?:)
            jak to zastawi?
    • 3.14-czy-klak Re: Uciec. Ale dokąd? 18.04.07, 13:07
      z kapitałem to moze afganistan bedzie dobry?
    • spacecoyote Re: Uciec. Ale dokąd? 18.04.07, 13:18
      Ja jestem w Anglii i mi tu dobrze.

      Ale wydaje mi sie, ze Polakom, ktorzy dopiero teraz przyjezdzaja, tak dobrze
      nie jest, bo rynek pracy sie napchal. Poza tym nie mam pojecia, jak ludziom
      udaje sie odlozyc jakies pieniadze i normalnie zyc, ale to osobna historia.
      • vbn567 Re: Uciec. Ale dokąd? 18.04.07, 15:39
        Bory Tucholskie, tam jest dobry klimat dla początkujących :p
        • sfajczala Re: Uciec. Ale dokąd? 18.04.07, 15:58
          Najlepiej uciekac zeby sie nie kuzylo.
      • konrado80 Re: Uciec. Ale dokąd? 18.04.07, 16:09
        jezeli malo zarabiasz, to nie ma sie co dziwic
        mozna zyc normalnie i odlozyc, wystarczy dobrze zarabiac
        • spacecoyote Re: Uciec. Ale dokąd? 18.04.07, 16:18
          Ja sobie wypraszam ;)

          Zarabiam moze nie kokosy, ale kilkakrotnie wiecej niz ustawowa stawka
          minimalna, w okolicy ktorej oscyluje wiekszosc Polakow przyjezdzajacych tu na
          krotkoterminowy zarobek. I po czterech latach jakos nie mam zadnych
          oszczednosci. Tylko ze ja nie mieszkam w wynajetym pokoju za £50 funtow
          tygodniowo...

          Moze mamy rozne definicje normalnego zycia.
          • mailenstwo Re: Uciec. Ale dokąd? 18.04.07, 16:31
            spacecoyote napisała:

            > Ja sobie wypraszam ;)
            >
            > Zarabiam moze nie kokosy, ale kilkakrotnie wiecej niz ustawowa stawka
            > minimalna, w okolicy ktorej oscyluje wiekszosc Polakow przyjezdzajacych tu na
            > krotkoterminowy zarobek. I po czterech latach jakos nie mam zadnych
            > oszczednosci. Tylko ze ja nie mieszkam w wynajetym pokoju za £50 funtow
            > tygodniowo...
            >
            > Moze mamy rozne definicje normalnego zycia.

            Bo to zależy od tego, po co tam jedziesz. Jesli zamierzasz tam zostać i się
            zadomowić, to próbujesz stworzyć sobie w miarę znośne warunki życia. Ale ktoś
            kto jedzie po prostu zarobić raczej wybiera najtańsze mieszkanie i pewnie też
            jedzenie. Ja, jesli wyjadę będę w tej drugiej grupie:-D
            • simon_r Re: Uciec. Ale dokąd? 18.04.07, 16:46
              A ja polecam wyspy greckie... jak się wyjedzie teraz to już można znaleźć niezłą
              pracę i jeszcze tanie mieszkanie... wracasz na koniec września i masz kasę na
              wyjazd w bardziej cywilizowane kraje gdzie zarobisz więcej ale w mniej wakacyjny
              sposób.

              -------------------
              Pomóżcie w projekcie - Klik TU
              A TU - wieczorne marudzenia zgreda
            • spacecoyote Re: Uciec. Ale dokąd? 18.04.07, 16:49
              >
              > Bo to zależy od tego, po co tam jedziesz. Jesli zamierzasz tam zostać i się
              > zadomowić, to próbujesz stworzyć sobie w miarę znośne warunki życia. Ale ktoś
              > kto jedzie po prostu zarobić raczej wybiera najtańsze mieszkanie i pewnie też
              > jedzenie.

              I to jest swieta prawda.

              Ja tylko probuje przeciwdzialac szerzeniu sie mitow. Niektorzy opowiadaja po
              powrocie, jakie fortuny zbili w WB, a potem ludzie wyjezdzaja i sie
              niepotrzebnie rozczarowuja.

              Prawda jest taka, ze proces znalezienia pracy z reguly troche trwa, wiec na
              poczatek trzeba wylozyc pieniadze na przelot, mieszkanie, kaucje za mieszkanie,
              zarejestrowanie sie. Tygodniowy koszt mieszkania jest wyzszy, niz w Polsce
              miesieczny. Jezeli sie nie jest super specjalista z perfekcyjna znajomoscia
              jezyka, to pierwsza praca bedzie pewnie za barem albo jakies wklepywanie danych
              za £6 za godzine. Potem z reguly jest coraz lepiej, ale uwazam, ze przyjazd na
              6 miesiecy i zarobienie np na mieszkanie w Polsce jest nierealne - chyba ze
              jest sie specjalista, o ktorego firmy sie beda zabijac.

              W Anglii mnie osobiscie bardzo komfortowo sie zyje, ale oszczednosci nie jestem
              w stanie poczynic :(
    • kasianorwegia Re: Uciec. Ale dokąd? 18.04.07, 18:44
      jezeli chcesz sie czegos dowiedziec odnosnie Norwegii to pisz na maila
      gazetowego.postaram sie pomoc:)
    • hamerykanka Re: Uciec. Ale dokąd? 18.04.07, 20:08
      USA. Placa dla technika weterynaryjnego (tak, tak...) oplacala mieszkanie,
      baardzo skromne wydatki, kredyt na samochod (no bo w koncu do pracy tez trzeba
      dojechac a linii autobusowych na lekarstwo), ubezpieczenie samochodu i benzyne.
      Oszczednosci niet.
      Teraz praca dla rzadu, srednio platna (60 tys), duzy apartament,splacanie
      samochodu, benzyna w duzych ilosciach, dobre jedzenie w duzych ilosciach i po
      oplaceniu wszystkich podatkow, ubezpieczen zostaje ok 1000 dolarow
      oszczednosci, o ile sie ich nie wyda na Amazon:)
      • pendecha Re: Uciec. Ale dokąd? 18.04.07, 21:16
        czy mozesz powiedziec cos wiecej o tej pracy dla rzadu , na jakim stanowisku
        pracujesz , co robisz itp.?
    • cala_w_kwiatkach Re: Uciec. Ale dokąd? 18.04.07, 20:44
      jade do Danii
      • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Uciec. Ale dokąd? 18.04.07, 21:04
        miałam faceta Duńczyka - straszny świr był z niego ;-)
        • cala_w_kwiatkach Re: Uciec. Ale dokąd? 19.04.07, 15:48
          znowuwzyciuminiewyszlo napisała:

          > miałam faceta Duńczyka - straszny świr był z niego ;-)


          ale ja nie uciekam do Dunczyka tylko do Polaka:)
          a Dunczycy to jak Polacy - wiekszosc to swiry;p
    • serendepity Re: Uciec. Ale dokąd? 18.04.07, 22:33
      Skoro chcesz wyjechac po studiach, to moze napisz co to za studia i jakie jezyki
      znasz. Chyba, ze to takie studia, ze nie ma to znaczenia i chcesz zaczynac do zera?

      Oszczedzac sie da przy normalnym zyciu w UK, trzeba tylko umiec to robic i nie
      mowie tu o skapstwie.
      Spacecoyote pisze o 50 funtach tygodniowo za mieszkanie, ja place 265 tygodniowo
      za mieszkanie (plus jeszcze rachunki) i oszczedzam z gory ustalona kwote,
      chociaz jest ona mniejsza niz zakladalana na poczatku.
      Lepiej przyjac najbardziej pesymistyczne kalkulacje, niz potem rozczarowac sie
      na miejscu.
      • mailenstwo Re: Uciec. Ale dokąd? 18.04.07, 22:44
        serendepity napisała:

        > Skoro chcesz wyjechac po studiach, to moze napisz co to za studia i jakie jezyk
        > i
        > znasz. Chyba, ze to takie studia, ze nie ma to znaczenia i chcesz zaczynac do z
        > era?

        Kończę właśnie filologię germańską. Jestem z zawodu.. filologiem:-/ Czyli nic
        nie umiem oprócz niemieckiego. No i angielski komunikatywnie. Oprocz tego
        dogadam sie po czesku i mam podstawy włoskiego, ale o tym w cv nie piszę.
        Mogę też byc nauczycielką, bo mam kurs pedagogiczny.
        A za granicą raczej kelner albo zmywak! Jak ja teraz zazdroszczę wszystkim,
        ktorzy potrafią coś konkretnego!
        • pinkjuice Re: Uciec. Ale dokąd? 19.04.07, 11:20
          ja gdybym mogła cofnać czas to wyjechałabym do stanów, na jakiś czas.
    • cala_w_kwiatkach Re: Uciec. Ale dokąd? 19.04.07, 15:52
      pare dni temu pojawila sie opcja wyjazdu do Stanow Zjednoczonych, ale boje sie
      ze jak wyjade to juz nie bede chciala wracac (a zalozylam sobie, ze chce
      mieszkac w Polsce)i do rodziny tak koszmarnie daleko bedzie:(
      z jednej strony chce a z drugiej sie boje:/
      ale z doswiadczenia wiem, ze to kiepskie uczucie zalowac, ze sie czegos w zyciu
      nie zrobilo i zaprzepascic szanse...hmm..
      • frutinka Re: Uciec. Ale dokąd? 19.04.07, 16:05
        W kwiatkach!!! Jedź! jesli nie sama, to kurcze... piekna sprawa - tak kontynent
        zmienić na moment:) A jak do Danii to na jak długo planujesz?
        • cala_w_kwiatkach Re: Uciec. Ale dokąd? 19.04.07, 16:06
          na kilka lat, mysle ze max. 5, ale w moim zyciu jak cos sobie zaplanuje to
          zwykle uklada sie inaczej;)
          • frutinka Re: Uciec. Ale dokąd? 19.04.07, 16:12
            hehe:) a powiedz, masz juz tam prace załatwiona, czy od poczatku?
            • cala_w_kwiatkach Re: Uciec. Ale dokąd? 19.04.07, 16:12
              prace ma moj facet, ja nie mam pojecia co moglabym tam robic, moze pomagac jemu
              w firmie reklamowej??? nie wiem...
    • mailenstwo Re: Uciec. Ale dokąd? 19.04.07, 23:31
      A kto jeszcze chce uciekać z tego pięknego kraju? :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka