i.nes
20.04.07, 22:52
Heh, dziś mam imieniny. Właśnie wróciłam z Antich... Ło boszsz, ależ mi się w
głowie kręci :)) Zidentyfikujmy winnych: poncz mandarynkowy (bo mnie
przewiało), wino (coby wznieść toast), vin santo (pod tego melona, co był
kiepski) i metaxa (a bo tak). Uch...
Miłego weekendu wszystkim! ;D
--
Life's a journey, not a destination.