turzyca
21.04.07, 03:22
Tak z ciekawosci:
na ile Wasze domy sa dopasowane do Was?
Bo ja sie wlasnie powolutku przeprowadzam i czuje sie jak liliputek. :)
Szafki w kuchni wisza min. 10 cm wyzej niz w moim domu rodzinnym, wiec
ostatnio zamienialismy talerze miejscami, stawiajac wyzsza sterte na nizszej
polce, zebym nie musiala wchodzic na krzeslo siegajac po talerz.
Po kawe, olej itp musze sie wspinac na palce, chyba ze nie zostaly postawione
na samej krawedzi, to wtedy krzeselko bo nie siegam...
Przymierzamy sie do zakupu biurka dla mnie, mimo ze Jego jest olbrzymie i
spokojnie bysmy sie na jednym pomiescili. Ale albo jest mi wygodnie
(klawiatura) albo siegam nogami do podlogi. :D A korzystanie z Jego komputera
to juz w ogole hardcore, bo potem kregoslup mnie boli od zadzierania glowy do
gory :) (sie pracuje, sie dba o kregoslup, sie ma monitor odpowiednio wysoko.)
W szafach juz zapowiedzialam remanent, bo wchodzenie na krzeselko co i rusz mi
sie nie usmiecha.
W ogole to krzeselko mi chyba do reki przyrosnie... :) Tyle ze w koncu blat w
kuchni jest moim zdaniem odpowiednio wysoko, bo standardowe sa dla mnie za nisko.
A jak jest u Was? Dbacie o swoje kregoslupy i dostosowujecie mieszkanie, czy
korzystacie ze standardowych mebli?