Dodaj do ulubionych

jak szybko może zniknąć miłość?

IP: *.miks.uj.edu.pl 22.05.03, 18:03
Ktoś mówi, że Cię naprawdę kocha. Nie masz powodów, żeby mu nie wierzyć.
Oczywiście, zdarzają się kryzysy, ale jakoś sobie dajecie razem radę. I on
pewnego dnia mówi, że już Cię nie kocha. Że na razie chce być sam. Ile
musiał się nad tym zastanawiać, żeby uwierzyć, że to prawda? Czy miłość
(prawdziwa, o ile takie coś istnieje) może zniknąć pod wpływem chwili?
Obserwuj wątek
    • helaraja Re: jak szybko może zniknąć miłość? 22.05.03, 21:39
      Widocznie to nie była Miłość. Ale przecież jest jeszcze zauroczenie, pożądanie,
      zaintrygowanie, fascynacja... łatwo się pomylić, a potem trudno wyplątać:-(
      • Gość: S Re: jak szybko może zniknąć miłość? IP: 217.153.90.* 04.06.03, 08:10
        Tylko po co rzucac słowa na wiatr..skoro nie jest się pewnym uczuć..tego nie
        rozumiem...
        • raszefka Re: jak szybko może zniknąć miłość? 04.06.03, 13:28
          A moim zdaniem miłość nie jest wieczna i może minąć. To nie rzucanie słów na
          wiatr. Kiedy mówisz, że kochasz i jesteś tego pewna. Szkoda, jeśli potem nie
          można już tego powiedzieć uczciwie. Niemniej zawsze jest takie ryzyko. Gdybym
          się bała rzucania słów na wiatr, nigdy i nikomu nie powiedziałabym, że go
          kocham (hmmm, i chyba dotąd tego nie zrobiłam)
          • capa_negra Nie może 04.06.03, 13:41
            Nie wiem czy miłośc jest wieczna ...
            Wiem jedno, że może sie zdarzyć ta jedyna najwieksza.
            Kocham kogoś od 13 -14 lat z tego 7 byliśmy razem - rozstaliśmy się nie
            dlatego, że przestaliśmy sie kochać - zadziałały inne czynniki od nas
            niezalezne
            Jestem z innym mężczyzną, kocham go, ale tamta miłość jest we mnie i będzie
            zawsze.
            Rozstajac się (nie z dnia na dzień - to był długi i bolesny proces)gdy juz
            mogliśmy opanowac emocje i w jakimś sensie "pogodzić" z sytuacją doszliśmy do
            wniosku, że może na emeryturze będzie nam dane być razem .....
            Może....., a zycie toczy się dalej.

            Chyba odpowiedziałam na twoje pytanie - jeśli to jest miłośc to nie może
            zniknąc ot tak poprostu z dnia na dzień - chyba że ją w sobie zabijemy, albo
            ktos ją zabije
            • Gość: Xanatos Re: Nie może IP: 195.92.39.* 04.06.03, 13:44
              capa_negra napisała:

              > Nie wiem czy miłośc jest wieczna ...
              > Wiem jedno, że może sie zdarzyć ta jedyna najwieksza.
              > Kocham kogoś od 13 -14 lat z tego 7 byliśmy razem - rozstaliśmy się nie
              > dlatego, że przestaliśmy sie kochać - zadziałały inne czynniki od nas
              > niezalezne
              > Jestem z innym mężczyzną, kocham go, ale tamta miłość jest we mnie i będzie
              > zawsze.
              > Rozstajac się (nie z dnia na dzień - to był długi i bolesny proces)gdy juz
              > mogliśmy opanowac emocje i w jakimś sensie "pogodzić" z sytuacją doszliśmy do
              > wniosku, że może na emeryturze będzie nam dane być razem .....
              > Może....., a zycie toczy się dalej.
              >
              > Chyba odpowiedziałam na twoje pytanie - jeśli to jest miłośc to nie może
              > zniknąc ot tak poprostu z dnia na dzień - chyba że ją w sobie zabijemy, albo
              > ktos ją zabije



              Oooo :))
              • capa_negra Re: Nie może 04.06.03, 13:48
                Oj........... gdyby życie chciało być łatwiejsze :-)
                • Gość: Xanatos Re: Nie może IP: 195.92.39.* 04.06.03, 13:53
                  capa_negra napisała:

                  > Oj........... gdyby życie chciało być łatwiejsze :-)


                  Nuuuu - wybacz mi moją lakoniczność, ale mózg mi dzisiaj nie działa. :))
                  A zresztą, gdyby życie nie było tak wspaniale pokręcone to czy byłoby warte
                  cokolwiek? Albo nie wiem... :))
                  • capa_negra Re: Nie może 04.06.03, 14:00
                    W zasadzie masz racje - sama często powtarzam, że na takie numery jakie nam
                    zycie wycina nikt nawet o bardzo bujnej wyobraźni by nie wpadł :-)
                    w sumie gdyby było idealnie to byłoby nudno ... tylko czasami mniej by bolało
                    Ból istnienia????
                    • Gość: Xanatos Re: Nie może IP: 195.92.39.* 04.06.03, 14:04
                      capa_negra napisała:

                      > W zasadzie masz racje - sama często powtarzam, że na takie numery jakie nam
                      > zycie wycina nikt nawet o bardzo bujnej wyobraźni by nie wpadł :-)
                      > w sumie gdyby było idealnie to byłoby nudno ... tylko czasami mniej by
                      bolało
                      > Ból istnienia????


                      Nieodłączny towarzysz człowieka. Jak cień. Tylko, że we wnętrzu. Jak cierń.
                      Tylko, że w duszy. Zasypiam... :))
                      Czasem smutno Ci z powodu tego co straciłaś? Przecież też coś zyskałaś?
                      • capa_negra Re: Nie może 04.06.03, 14:11
                        Smutno czasami, bardziej tęskno....
                        Czy to musi tak być , że człowiek zawsze tęskini za tym co dalekie i
                        nieosiagalne??, że pamieta tylko te dobre chwile, a złe idą w niepamięć ....
                        Przy boku dobry kochający i kochany mężczyzna ale..... ten jeden kącik w sercu
                        nigdy nie będzie mu dostępny.
                        Kobieca przewrotność ????

                        Upał ci doskwiera ???
                        • Gość: Xanatos Re: Nie może IP: 195.92.39.* 04.06.03, 14:17
                          capa_negra napisała:

                          > Smutno czasami, bardziej tęskno....
                          > Czy to musi tak być , że człowiek zawsze tęskini za tym co dalekie i
                          > nieosiagalne??, że pamieta tylko te dobre chwile, a złe idą w niepamięć ....
                          > Przy boku dobry kochający i kochany mężczyzna ale..... ten jeden kącik w
                          sercu
                          > nigdy nie będzie mu dostępny.
                          > Kobieca przewrotność ????


                          Nie. To tylko ludzka przewrotność.
                          To chyba dobrze, że pamięta się te dobre chwile. Chyba dobrze? To dobrze, że
                          ten kącik w twoim sercu nigdy nie będzie mu dostępny. Chyba dobrze?


                          > Upał ci doskwiera ???


                          Nie. Zbyt dużo się zastanawiam. Za dużo pracuję. Zbyt szybko żyję. Jestem w
                          furii twórczej, ale powoli jestem zmęczony... Muszę odpocząć :))
                          • capa_negra Re: Nie może 04.06.03, 14:21
                            Dobrze bo dobrze jest mieć "coś swojego" miejsce niedostepne dla innych , dla
                            świata.
                            Taka szufladke do której zawsze mozna zaglądnąc i wyjąc cos miłego.
                            Miejsce gdzie gdy człowiekowi smutno, albo zle może sie schować - przed światem
                            Przed sobą nie da sie uciec - przynajmniej ja nie potrafie :-)
                            Posięszające jest, że przynajmniej nie trzymam żadnego upiora w szafie :-)
                            • Gość: Xanatos Re: Nie może IP: 195.92.39.* 04.06.03, 14:27
                              capa_negra napisała:

                              > Dobrze bo dobrze jest mieć "coś swojego" miejsce niedostepne dla innych , dla
                              > świata.
                              > Taka szufladke do której zawsze mozna zaglądnąc i wyjąc cos miłego.
                              > Miejsce gdzie gdy człowiekowi smutno, albo zle może sie schować - przed
                              światem
                              > Przed sobą nie da sie uciec - przynajmniej ja nie potrafie :-)
                              > Posięszające jest, że przynajmniej nie trzymam żadnego upiora w szafie :-)


                              Może - powiedział cicho przymykając oczy :))
                              • capa_negra Re: Nie może 04.06.03, 14:33
                                dobranoc....:-)
                                • Gość: Xanatos Re: Nie może IP: 195.92.39.* 04.06.03, 14:39
                                  capa_negra napisała:

                                  > dobranoc....:-)


                                  Dobranoc tej, która ma nieosiągalny dla nikogo kącik w swoim sercu. Goodbye all
                                  you people. There's nothing you can say. To make me change my mind.
                                  Goodbye... :))
                                  • Gość: Wonsz Re: Nie może IP: 24.76.196.* 04.06.03, 20:49
                                    Good bye, cruel world...


                                    :)

                                    K.
                                    • Gość: inka idealistka? IP: *.miks.uj.edu.pl 05.06.03, 11:49
                                      No dobrze. Rozumiem wszystkie kątki, do których nie mają dostępu inni ludzie.
                                      Sama mam różne wspaniale wspomnienia. Ale przeczytalam ostatnio, że pamięć
                                      jest bardziej niebezpieczna od wyobraźni. Z tym zgadzam się na calkowicie. I
                                      to by mnie strasznie bolalo - gdyby osoba, którą kocham miala taką osobę, o
                                      której wciąż by myślala, że może kiedyś, itd. Możliwe, że jestem po prostu
                                      strasznie zazdrosna.
                                      A co do rzucania slów na wiatr - przecież możemy używać tylu innych określeń -
                                      "zależy mi na Tobie", "chcę być z Tobą", "chcę, żebyś byl szczęśliwy", że nie
                                      musimy chyba używać tego jednego "kocham". To slowo się w naszych czasach
                                      zdewaluowalo. Kiedy ja je wypowiem, ta druga osoba może być pewna, że tak
                                      myślę i nie jest to kwestia tu iteraz, ale przemyślana deklaracja. To samo
                                      chcialabym wiedzieć, mieć tę samą pewność, gdy ktoś mi mówi "kocham Cię".
                                      Dlatego pytalam, czy można wierzyć komuś, kto w ciągu kilku dni mówi "już Cię
                                      nie kocham".
                                      Pozdrawiam Was serdecznie:)
                                      • capa_negra nie idealistka 05.06.03, 13:52
                                        Oczywiście "kocham cie " po paru dniach jest śmieszne.
                                        Ten który ma zawsze miejsce w moim sercu powiedział kocham po 2 latach a
                                        usłyszał jeszcze później.
                                        ten z którym jestem tez musiał poczekac...
                                        Chodziło mi o coś innego - mimo, że jestem z innym facetem i jestem szczęśliwa -
                                        jest we mnie tamta miłość i będzie zawsze.
                                        Nie rozstaliśmy się bo przestaliśmy sie kochac
                                        I pewnie nigdy juz razem nie będziemy - chyba, że na emeryturze :-))
                                        Ale ta miłość jest - co nie oznacza , że niekochamy czy jesteśmy niewierni
                                        naszym partnerom zyciowym - poprostu gdybyśmy spotkali sie w innym miejscu,
                                        czasie, okolicznościach.....cały mój wywód nie miał by miejsca
                                        • Gość: WoBi Re: nie idealistka IP: *.telkab.pl 06.06.03, 01:06
                                          capa_negra napisała:

                                          > Oczywiście "kocham cie " po paru dniach jest śmieszne.
                                          > Ten który ma zawsze miejsce w moim sercu powiedział kocham po 2 latach a
                                          > usłyszał jeszcze później.
                                          ----
                                          W pelni sie z Toba zgadzam. Rzeczywiscie slowa "kocham Cię" wypowiedziane po
                                          kilku spotkaniach nie moga oznaczac nic waznego, wznisolego i prawdziwego. To
                                          jest raczej zabawa slowami. Hmm a moze sie myle, a milosc od pierwszego
                                          spojrzenia. Takie sie zdarzaja, chyba...
                                          Jeszcze nigdy nie powiedzialem tych slow tej osobie. Ja sam musze byc pewien w
                                          100% ze to jest to, ze to jest Milosc przez wielki M. Slowa te sa dla mnie
                                          bardzo wazne i duzo znacza. Robia na mnie wrazenie. Hmm moze w tym sensie
                                          jestem staroswiecki, niemodny, ale nie rzucam ich na wiatr. I szczerze mowiac
                                          sam moge na nie dlugo czekac, bo warto, bo beda szczere i prawdziwe.

                                          pozdrawiam
                                      • raszefka Re: idealistka? 05.06.03, 14:51
                                        Nie chodziło mi o "kocham" zamiast "dobrze mi z tobą". Myślę tylko, że czasem
                                        jesteś baaaaardzo pewna prawdziwości tych słów, świadoma wielkości i powagi, a
                                        mimo to ona mogą nie trwać wiecznie. Miłość nie wygasa w ciągu paru chwil, ale
                                        czasem można nie zauważyć, że ta druga osoba się wypaliła. A potem - dramat

                                        I jeszcze coś - im łatwiej powiedzieć komuś "kocham", tym mniej jest to szczere
                                        • asma1 Re: realistka 05.06.03, 17:47

                                          Problem tkwi w tym, że nie dla kazdego słowa mają taką samą wagę. Kocham -
                                          wypowiedziane przez dwóch różnych ludzi wcale nie znaczy tego samego, dlatego
                                          tak wazne jest aby poznać człowieka , króry mówi do Ciebie "kocham", a w
                                          zasadzie wyczuć co drugi człowiek ma na myśli i w sercu mówiąc to do Ciebie.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka